cala_w_kwiatkach 10.05.08, 00:40 Co Wy na to? ja (do niedawna) bylam na NIE ale dzis boje sie, ze moze to prowadzic do NICZEGO DOBREGO hm? :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hsirk Re: Seks z eks?! 10.05.08, 00:41 eee tam lepiej wpadnij tu do nas. wyleczymy cie za darmo i bez konsekwencji zdrowotnych :))) Odpowiedz Link Zgłoś
cala_w_kwiatkach Re: Seks z eks?! 10.05.08, 00:49 myslisz? ale milo bylo czy nie milo umilac sobie zycie? tylko na przeszkodzie znajda sie nasze rozbiezne intencje, tj. on chce wrocic do mnie a ja go juz nie chce, ale w temacie seksu dogadujemy sie znakomicie:) jak cos bedzie nie tak, to po prostu sobie podziekujemu no ale fakt, ze ja dopiero ucze sie oddzielac seks od uczuc ... Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Seks z eks?! 10.05.08, 00:51 Ale jak nie chcesz z nim być a on chce, to sprawa wygląda na skomplikowaną. Żeby potem nie było problemu, jak będziesz chciała się od niego na dobre odciąć. Odpowiedz Link Zgłoś
cala_w_kwiatkach Re: Seks z eks?! 10.05.08, 00:55 Ja mu powiedzialam jak wyglada sytuacja - ze nie chce abysmy byli razem, ale i tak wyladowalismy w lozku...ale to nie zmienilo mojego rozumowania poki nie mamy partnerow to taki uklad wydaje mi sie byc ok, ale nie jestem w stanie przewidziec co bedzie, gdy on lub ja kogos sobie znajdziemy poki co mysle, ze umiec rozdzielic seks od uczucia, ale nie wiem jak dlugo to potrwa, bo odkad on pojawil sie znow w moim zyciu to czuje, ze nie jestem zdolna do zaangazowania sie w inny zwiazek - i to uwazam za wielki minus tej calej sytuacji Odpowiedz Link Zgłoś
hsirk Re: Seks z eks?! 10.05.08, 00:55 daj spokoj. ona juz postanowila. i szuka tylko powtwierdzenia dla tego co wie ze nie chyba halo ale jakos mile sie wydaje... i wie co zrobi, cokolwiek na forum sie powie. sama chce ryzykowac wyprucie totalne flakow, wolno jej... jej cyrk, jej malpy, jej flaki. Odpowiedz Link Zgłoś
cala_w_kwiatkach Re: Seks z eks?! 10.05.08, 00:57 az z wrazenie kliknelam sam na kOSz ;) kurde!! fuck!! (ze tak sie wyraze) Odpowiedz Link Zgłoś
hsirk Re: Seks z eks?! 10.05.08, 01:01 no fuck. ja wiem ze to niemile. ale na kosz nie zasluguje tylko z tego powodu ze nie napisalem tego, co chcialabys przeczytac. netykiety tu nie naruszylem. i jesli skasuja, to pier.dolic to forum. zreszta, chyba rzeczywiscie czas juz na mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
cala_w_kwiatkach Re: Seks z eks?! 10.05.08, 01:03 czas na Cie? to dobrej nocy ale mi sie reka zatrzesla nad tym koszem, to dlatego... a na seks z eks mam ochote, bo nie widze na horyzncie innej opcji ;) co bedzie, czas pokaze Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1940 Re: Seks z eks?! 10.05.08, 01:07 1. Nigdy sie nie kochalismy, seks nie byl dla nas niczym waznym, wiec teraz nic sie nie zmienilo. 2. Kochalismy sie, ale nam przeszlo (albo jednemu), teraz seks nie wywoluje juz zadnych emocji. Sztuka dla sztuki, przeszlosc zostala dokladnie usunieta z pamieci. 3. Wydaje sie nam (przynajmniej jednemu), ze seks nie wywoluje zadnych emocji. Ze to sztuka dla sztuki i ze przeszlosc zostala dokladnie usunieta z pamieci. 4. Chcemy do siebie podswiadomie wrocic (oboje, choc moze jedno bardziej jawnie), albo chociaz nie potrafimy sie od siebie calkowicie uwolnic, a seks to najprzyjemniejsza droga. Jakies inne warianty? Odpowiedz Link Zgłoś
cala_w_kwiatkach Re: Seks z eks?! 10.05.08, 01:09 dla mnie waraiant 5: nie kocham go, ale nie mam obecnie partnera, wiec nie widze przeszkody abysmy mogli sie spotykac na seks (skoro nam to tak dobrze wychodzi) Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Seks z eks?! 10.05.08, 01:55 Czy musi seks do czegos prowadzic? Jak bedzie dobry to i zaprowadzi ciebie do dobrego samopoczucia, a jak zly, to sama zapewne wiesz co to jest. Odpowiedz Link Zgłoś
braun_f Re: Seks z eks?! 10.05.08, 02:20 zwieksza czestotliwosc dupczenia i o to chyba chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
nekomimimode Re: Seks z eks?! 10.05.08, 09:11 no i nie prowadzi przynajmniej jeśli chodzi o mnie i tego właśnie ex Odpowiedz Link Zgłoś
cala_w_kwiatkach Re: Seks z eks?! 10.05.08, 10:10 widokzmarsa napisał: > tylko nie wpadnij masz racje, zebym tylko nie wpadla...po uszy ;) tak, plusem jest to, ze znamy swoje potrzeby i w seksie sie rozumiemy;) ale minus to nasze sprzeczne intencje, ja mu powtarzam ze nie ma szans na normalny zwiazek, nigdy nie bedzie jak kiedys, bo po pierwsze to niemozliwe a po drugie ja nie chce sie angazowac, bo nie ma mozliwosci zebym pokochala na nowo kiedys pukalam sie w glowe kiedy mowil, ze moglibysmy sie spotykac na seks nawet jak razem nie bedziemy, dzis stalam sie czescia tego pomyslu boje sie, ze on bedzie mial ciagle nadzieje, bo ja mowie NIE a i tak istnieje namietnosc miedzy nami, ktora facet obiera jako przejaw uczucia kobiety dzis go po prostu...lubie i to mi wystarcza mam nadzieje, ze sie nie uzaleznie;) Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Seks z eks?! 10.05.08, 10:29 A mi się zdaje, że wrócicie do siebie. To tak z analizy całej Twojej forumowej twórczości. :) W miłości nie ma reguł i rzeczy typu 'nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki' nie mają racji bytu, jeśli są nadal jakieś uczucia i emocje. No i jakieś tam badania naukowe udowodniły, że kobiety przywiązują się do tych, z którymi śpią bardzo łatwo. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
cala_w_kwiatkach Re: Seks z eks?! 10.05.08, 10:34 kurde no wiem ze przywiazanie i sentyment jest;) ale ja wiem, ze bycie z nim to strata czasu, bo on ma prawie 30 lat i nie zmieni sie juz - jestem tego wiecej niz pewna, teraz po serii porazek w zyciu (zwiazek/praca/rodzina) jak dostal w dupe to wrocil skruszony, rozzalony i chce naprawiac, ale ja wiem ze to nie jest do konca szczere, ze jak znow poczuje sie pewnie przy mnie to wszystko wroci - nie raz to przerabialismy, ze po ostrych klotniach byla sielanka, ale do czasu... dzis mysle racjonalnie, ciagle mam w glowie jego chore akcje, uzaleznienie, zazdrosc i brak zaufania, i dzieki temu wiem, ze nie chce spedzic zycia z tym mezczyzna Odpowiedz Link Zgłoś
naonja81 Re: Seks z eks?! 10.05.08, 11:32 Uważaj na siebie. Możesz się do niego znowu przywiązać. Uczucie odżyje, podświadomie będziesz starała się być wierna i przez to nie znajdziesz sobie innego faceta. A potem on znowu zgotuje Ci piekiełko (sama pisałaś, że on się pewnie nie zmieni), a Ty obudzisz się znowu sama Z POCZUCIEM STRACONEGO CZASU... Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Seks z eks?! 10.05.08, 13:44 > rozumiemy;) ale minus to nasze sprzeczne intencje, ja mu powtarzam > ze nie ma szans na normalny zwiazek, nigdy nie bedzie jak kiedys, bo > po pierwsze to niemozliwe a po drugie ja nie chce sie angazowac, bo > nie ma mozliwosci zebym pokochala na nowo Moim zdaniem okłamujesz siebie. Nie wiem co musiałby mi zrobić facet, żebym mogła po 4 m-cach po rozstaniu po 4,5 rocznym związku powiedzieć, że go nie kocham (jeśli wcześniej kochałam). Ja myślę, że skończy się to tak, że albo będziecie znowu razem albo oboje będziecie cierpieć. Odpowiedz Link Zgłoś
cala_w_kwiatkach Re: Seks z eks?! 11.05.08, 12:47 kitku ja naprawde jestem szczera przed sama soba, bo milion razy analizowalam nasza sytuacje i to co czuje jak sie rozstawalismy to go kochalam (tak mi sie przynajmniej wydawalo), ale potem doszlam do wniosku, ze to bylo bardziej przyzwyczajenie, przywiazanie, ja bylam naiwna bo jeszcze wtedy mialam nadzieje ze moze nam sie uda rozwiazac problemy a z czasem utwierdzalam sie w przekonaniu, ze moja milosc byla watpliwa, bo tak szybko sobie poradzilam z rozstaniem poza tym jesli ni z tego ni z owego w glowie pojawia sie pytanie 'czy ja go kocham?', to juz oznacza, ze ma sie watpliwosci czuje do niego hm...sympatie,majac na wzgledzie mile chwile razem przyzte, nie chce do konca zycia czuc zal, trudno, nie udalo nam sie ale dobrze, ze jeszcze potrafimy ze soba rozmawiac Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Seks z eks?! 11.05.08, 13:04 > poza tym jesli ni z tego ni z owego w glowie pojawia sie > pytanie 'czy ja go kocham?', to juz oznacza, ze ma sie watpliwosci > czuje do niego :-) Każdy przypadek jest inny. Jednak ja mogę powiedzieć o swoim. Póki pojawiało się pytanie 'czy...' to dalej coś było z mojej strony. Dopiero kiedy byłam w stanie z czystym sumieniem powiedzieć 'nie, nie kocham' poczułam, że jestem całkowicie wolna. nie udalo nam sie > ale dobrze, ze jeszcze potrafimy ze soba rozmawiac To, że potaficie ze sobą rozmawiać - super. Ale ten wątek nie jest o rozmawianiu. :-) Moim zdaniem seks ludzi, między którymi było głębsze uczucie nigdy nie będzie tylko i wyłącznie samym seksem. Przyznaj się, czy tak naprawdę tylko tego Ci brakuje? Myślę, że nie. Tak jak każdy potrzebujesz bliskości i ciepła, a seks może być tego namiastką. Dlatego też ja nie spotkam się z exem, bo różnie mogłoby się to skończyć. :-) Odpowiedz Link Zgłoś