Dodaj do ulubionych

umysl humanistyczny

12.05.08, 12:25
Witam! Watek ow, jako traktujacy o umyslach, wogole na forum kobieta nie
powinien sie znalezc ;-) Poniewaz jednak na zadnym innym nie pisuje - trafia
on tutaj!

Otoz, czy nie macie wrazenia, iz dla calej masy ludzi osoby z tzw. umyslami
humanistycznymi stanowia dopelnieie zbioru ludzi o umyslach scislych? Krotko
mowiac - nie jestem scisly, znaczy ze jestem humanista, nie lubie dodawac i
odejmowac, znaczy, ze humanista ze mnie pelna geba.
Dlaczego pozawalamy na taki obraz umyslowosci? Czyz zarowno ludzie o duzej
wiedzy w zakresie literatury, historii, sztuki itd. nie powinni protestowac
przeciwko takiemu wizerunkowi, wraz z tzw scislymi, ktorych od razu kojarzy
sie z ludzmi nieoczytanymi a nawet niegramotnymi? Dlaczego nie poslugujemy sie
trzecia kategoria - umysl nijaki, do ktorej zaliczyc by mozna osobnikow nie
wykazujacych zadnych zdolnosci? Spotykam sie czasem z tym, ze ludzie mniej ode
mnie oczytani zwa siebie samych szumnie humanistami, mnie wrzucajac do
szuflady scislej, no bo gdziezby indziej pania matematyk mozna umiescic? Nie
macie wrazenia, ze cos tu nie gra?
Obserwuj wątek
    • nuova Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 12:31
      No bo jaki to jest "umysł nijaki"? ;D
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 12:32
        taki, ktory niczym tak naprawde sie nie interesuje i w niczym nie jest dobry.
        Uff, skoro mi odpisalas, to chyba znaczy, ze nie jestem na Twojej czarnej
        liscie! :-)
        • nuova Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 12:35
          > Uff, skoro mi odpisalas, to chyba znaczy(...)

          ...czyli coś wskazywało na to. Ciekawe co? ;>
          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 12:39
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=79452943
            to mnie troche zaniepokoilo :-)
            • nuova Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 12:43
              źródłem tego niepokoju było ....................... . :)
            • nuova Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 12:44
              A co wywołało niepokój po przeczytaniu mojego posta? :)
    • funny_game Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 12:34
      O ile ktoś nie jest wybitny, nie ma super talentu do czegoś stojącego na
      przeciwnych krańcach kontinuum wiedzy (okurfa! Sama to wymyśliłam!), to chyba
      najlepiej, jak jest choć trochę wszechstronny.
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 12:38
        czyli tak naprawde jest nijaki!
        • funny_game Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 12:41
          A szklanka jest do połowy pełna, czy do połowy pusta? ;)

          Jest mieszany, a nie nijaki.
          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 12:46
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=79390648&a=79393080
            • funny_game Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 12:53
              Nie łapię :)
              • znowuwzyciuminiewyszlo Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 12:57
                to dobrze :-)
    • gapuchna Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 12:39
      A ja ma wielki żal do tzw. umysłów ścisłych. Był taki jeden umysł w moim życiu,
      który nie znał się na niczym innym jak nauki ścisłe, mechanika, elektryka,
      informatyka. Humanistyka leżała całkowitym odłogiem. Tak całkowitym, ze aż
      budziło to moje wręcz zainteresowanie, bo nie spodziewałam się, że można tak
      ignorować tę, powiedziałabym dość ogólnoludzką dziedzinę wiedzy - humanistykę
      właśnie. I ten umysł ścisły określił mnie :nudna! To po kiego grzyba latał za
      humanistką???? Ech, przykrość mi wyrządził.
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 12:47
        takie umysly o waskich horyzontach tez nie sa w cenie. ale watek o czym innym -
        o tych ktorzy zwa sie od umyslow, a maja co nawyzej puchatkowe rozumki.
        • gapuchna Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 13:15
          Wiem, ale piknęło mnie w serce, bo sobie przypomniałam, no i .... musiałam.
          Wybacz :D
          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 13:16
            alez nie ma sprawy! :-)
    • karka831 Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 12:46
      Myślę,że sami ludzie stwarzają taki obraz siebie na własne potrzeby. Jest to
      taka trochę asekuracja. Np. w szkole można było wytłumaczyć się ze złych ocen
      ('Matematyka mi nie leży, jestem humanistką'), podobnie nauczyciele wprowadzali
      takie rozgraniczenie. Ja byłam akurat w klasie o profilu humanistycznym-ile razy
      nasza klasa słyszała od nauczycieli z fizyki, matematyki itp 'Wy jesteście
      humaniści, nie musicie tego umieć" albo jak czegoś nie rozumieliśmy 'No
      tak...humaniści...'.
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 12:49
        i to jest zle! taka negatywna definicja - czegos nie umiesz, znaczy ze jestes
        humanista. a przeciez na ten tytul nalzealoby wiedza a nie niewiedza zapracowac!
    • lew_arek Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 12:53
      Umysł "ścisły"(?) to umysł potrafiący logicznie myśleć, wyciągać
      prawidłowe wnioski. Dalej dograjcie sobie same/i :))
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 13:08
        mnie tutaj chodzi o bezprawne nazywanie siebie humanistami przez osoby poprostu
        umyslowo mierne.
        • lew_arek Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 14:00
          znowuwzyciuminiewyszlo napisała:

          > mnie tutaj chodzi o bezprawne nazywanie siebie humanistami przez
          osoby poprostu
          > umyslowo mierne.

          Właśnie. My intelektualistki... :)
    • mini_kks Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 13:04
      Szkoła jest właśnie od szufladkowania. Ty przyszedłeś tu, jesteś
      tym, tamten poszedł tam, jest tamtym. Ja jestem i taka, i taka.
    • widokzmarsa Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 13:08
      a czy przed wynalezieniem pisma byli humaniści. Duża część ludzi uważa się za
      inteligentów bo czyta GW i ogląda TVN 24, czy też Trwam z Naszą Gazetą.
      Myślę że matematyk to humanista większy, dlatego w usa matematyka należy do sztuk.
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 13:09
        ok, czy zatem przylaczysz sie ze mna do walki o pozabwienie miernot tytulu
        'humanisty'? :-)
        • funny_game Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 13:14
          Ale wiesz, że to też działa w drugą stronę?

          Jak ktoś nie potrafi sklecić poprawnie zdania w ojczystym języku, to się
          tłumaczy tym, że jest umysłem ścisłym.
          • funny_game P. S. 12.05.08, 13:15
            I ja bym jednak rozróżniła potoczne "umysł humanistyczny" od "humanisty".
            • znowuwzyciuminiewyszlo Re: P. S. 12.05.08, 13:15
              ale czemu miernota ma siebie wogole umyslem przezywac?
              • funny_game Re: P. S. 12.05.08, 13:20
                A to już inna sprawa, ta wątkowa właśnie.
                Ja tylko zgłosiłam postulat niemiąchania pojęć :)

                Miernota będzie się nazywać, jak chce. Z tym akurat nie zrobisz nic.
          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 13:15
            Na to jakos nie zwrocilam uwagi, ale pewnie masz racje. Czyli walke musze podjac
            na dwoch frontach!
            • funny_game Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 13:18
              Niech genius loci będzie z Tobą :)
              • znowuwzyciuminiewyszlo Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 13:20
                a kto to Locia? ;-)
                • funny_game Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 13:20
                  Taka Ciocia ;P
        • widokzmarsa Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 13:39
          ja się nie przyłączam do żadnych walk. Na razie walczę z remontem i bólem głowy.
          Wszystkie walki przegrywam więc jakbyś chciała wygrać to ja jestem kiepskim
          sojusznikiem.
          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 13:42
            to jak moj ojciec i jego wstepowanie do roznych partii - co wstapil do ktorejs
            to sie rozpadala ;-)
    • bertrada Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 13:30
      Zgadzam się. Chyba pierwszy raz się w czyms z Tobą zgadzam. ;P
      W obiegowej opinii, jedynym wskaźnikiem posiadania zdolności
      humanistycznych jest kompletny brak zdolności matematycznych. I
      odwrotnie. A w rzeczywistości to nie więcej niż 10% osób ma
      jakiekolwiek ponad przeciętne zdolności w któryms z tych kierunków.
      Wystarczy sobie przypomnieć swoja klasę w podstawówce, gdzie była
      losowo dobrana zbieranina około 30 osób. I mniej więcej 3 osoby
      radziły sobie dobrze z matematyką i mniej więcej tyle samo, albo
      nawet jeszcze mniej osób miało jakies predyspozycje humanistyczne. A
      reszta to ani me ani be, nawet jak miała dobre oceny to były one
      efektem kujonostwa a nie zdolności.

      Ja mam jeszcze inny pogląd na tą kwestię. Zdolności humanistyczne
      zaliczyłabym do zdolności artystycznych, takich jak muzyka, czy
      plastyka. Z punktu widzenia przetrwania gatunku ludzkiego zdolności
      matematyczne były bardziej przydatne niż umiejętność tworzenia
      poematów i umiejętność tworzenia dzieł sztuki i 9 symfonii.

      I to by się nawet zgadzało. Większość osób radzi sobie jako tako z
      liczeniem i operacjami matematycznymi na poziomie szkoły średniej.
      Ale mało kto jest w stanie sklecić poprawnie więcej niż dwa
      zdania. ;P
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 13:33
        > Zgadzam się. Chyba pierwszy raz się w czyms z Tobą zgadzam. ;P

        czyz to nie wzruszajacy moment? :-)

        A w rzeczywistości to nie więcej niż 10% osób ma
        > jakiekolwiek ponad przeciętne zdolności w któryms z tych kierunków.
        > Wystarczy sobie przypomnieć swoja klasę w podstawówce, gdzie była
        > losowo dobrana zbieranina około 30 osób. I mniej więcej 3 osoby
        > radziły sobie dobrze z matematyką i mniej więcej tyle samo, albo
        > nawet jeszcze mniej osób miało jakies predyspozycje humanistyczne.

        Czyli razem ponad 3 na 30, czyli jednak wiecej niz 10% ;-P
        • bertrada Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 13:48
          Tak sobie teraz pomyślałam, czy nie zawyżyłam tych statystyk. Czy
          aby na pewno u mnie w klasie aż 3 osoby były humanistyczne? Obawiam
          się, że chyba jednak nie. Dziewczyna, która poszła do klasy
          humanistycznej, właśnie z tego powodu, że matematyka jej nie szła,
          bardzo szybko przekonała się, że humanistką też nie jest.

          Bo jeśli chodzi o osoby, które mają wybitne predyspozycje do
          zostania wybitnymi matematykami czy humanistami to pewnie jest ich
          jeszcze mniej. Gdzieś słyszałam, że 1 osoba na 10 000 ma słuch
          absolutny, czyli predyspozycje do zostania wybitnym muzykiem. I tak
          sobie myślę, że pewnie jest dokładnie taki sam odsetek osób o
          wybitnych zdolnościach matematycznych czy humanistycznych. ;D
          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 13:51
            Twoje statystyki sa proawdopodobne, ale mam wrazenie, ze wpadasz w druga
            skrajnosc - bardzo restrykcyjnie okreslasz kto moze sie zwac humanista, a o kim
            powiedziec mozna, ze ma zdolnosci matematyczne.(tak naprawde to sama chce sie
            zalapac do tej drugiej kategorii :-))
            • bertrada Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 13:56
              Bo ja rozdzielam przeciętne zdolności od zdolności wybitnych. To tak
              jak w przypadku zdolności plastycznych. Czym innym jest ładne
              rysowanie a czym innym jest rysowanie na poziomie Picassa czy
              Leonarda.
        • simply_z Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 13:51
          Matematyki na ogl sie nie lubi ,bo jest zle uczona w szkole ,ten
          proces zaczyna się już w szkole podstawowej ,kiedy to najczesciej
          same panie od nauczania poczatkowego nie lubią matematyki i pozniej
          przekazują tą niechec niejako dzieciom .pozniej zaczynaja sie
          zaleglosci ,ktorych nie da sie tak latwo przeskoczyc jak w przypadku
          przedmiotow humanistycznych czy przyrodniczych.Co do zdolnosci
          artystycznych ,nie wiem jak to wyglada w przypadku muzyki ale jestem
          przekonana ,ze niemal kazda osoba po intensywnym kursie rysowania
          jest w stanie rysowac ,malowac dobrze:).
          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 13:54
            troche nie na temat, ale chcialam sie podzielic taka obserwacja. Otoz kiedy
            mialam jeszcze konto na n-k zauwazylam, ze wsrod absolwentow mojej szkoly
            muzycznej (ok, pierwszego stopnia, moze i nic nadzwyczajnego, ale dosc latwo
            bylo stamdad wyleciec, tylko okolo polowa osob byla w stanie szkole ukonczyc)
            bardzo duzo osob wybralo na studiach kierunek matematyka. Cos w tym jest?
            • simply_z Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 13:56
              a wiesz,że to ciekawe ,kiedys czytalam jakąś ksiazke na ten
              temat ,ze zdolnosci matematyczne idą w parze ze zdolnosciami
              muzycznymi.
              • avital84 Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 13:59
                Coś w tym musi być, bo wszyscy moi znajomi, którzy mają wykształcenie muzyczne
                są jednocześnie studentami lub absolwentami politechniki. Zapis nut, te
                wszystkie takty itp. wymagają jednak delikatnego matematycznego podejścia. :)
                • znowuwzyciuminiewyszlo Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 14:00
                  uuuch, przypomnialas mi tzw dykranda w szkole muzycznej. pan gral melodie, a my
                  musielismy to zapisac na piecilinii. strasznie mnie to stresowalo :-)
          • bertrada Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 14:00
            Dobry nauczyciel prowadzący profesjonalny kurs czegokolwiek jest w
            stanie nauczyć kursanta dobrze wykonywać cokolwiek, czego ten kurs
            dotyczył. Ale z osoby kompletnie pozbawionej predyspozycji nigdy nie
            zrobi wirtuoza. A osoba z wybitnymi predyspozycjami i tak się wybije
            nawet przy złym nauczycielu. Fakt jest taki, że większość osób jest
            przeciętna i ich jedyną szansą jest dobry proram nauczania.
            • simply_z Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 14:04
              oczywiscie ,w muzyce trzeba miec przede wszystkim ( tak mi sie
              wydaje) dobry słuch.Podobnie ejst w tańcu ,mize tanczyc poprawnie
              ale musisz miec ten przyslowiowy błysk.
              • simply_z Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 14:04
                możesz*
              • bertrada Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 14:18
                > oczywiscie ,w muzyce trzeba miec przede wszystkim ( tak mi sie
                > wydaje) dobry słuch.Podobnie ejst w tańcu ,mize tanczyc poprawnie
                > ale musisz miec ten przyslowiowy błysk.

                I z matematyką jest podobnie. Zdolności muzyczne to gęściejsza i
                sprawniejsza kora słuchowa w mózgu, czyli pewnych częściach płatów
                skroniowych, podobnie jak zdolności językowe. One akurat siedzą w
                lewym płatacie skroniowym. W końcu osoby z muzycznymi zdolnościami
                najczęściej mają również zdolności językowe. A zdolności
                matematyczne to sprawniejszy lewy płat potyliczny.

                Jak ktoś nie ma tego w genach to żadna nauka mu nie pomoże.
                Ćwiczeniami można tylko usprawnić odpowiednie części móżgu ale nigdy
                nie będą większe niż matka natura sobie wymyśliła. ;P
                • znowuwzyciuminiewyszlo Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 14:19
                  a co z teoria o korelacji zdolnosci matematycznych i muzycznych?
                  • bertrada Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 14:35
                    Chyba padła? Naprawdę te dwie zdolności to dwie różne i niezależne
                    części mózgu. Niezauważyłam, żeby nauczyciele muzyki czy muzycy
                    mieli jakieś szczególne zdolności matematyczne. Większość z nich w
                    wywiadach mówi, że przedmioty ścisłe to była dla nich masakra.
                    Zwłaszcza, że dawniej na maturze matematyka była obowiązkowa i
                    musieli ją zdać, żeby się dostać na studia muzyczne.

                    Być może, że kompozytorowi zdolności matematyczne mogą się przydać.
                    Też trzeba umieć logicznie myśleć, żeby posklecać te dźwięki tak,
                    żeby to miało sens. Ale podobny problem jest z pisarzami czy
                    poetami. Oni też powinni umieć logicznie myśleć i kombinować. Wśród
                    umysłów ścisłych też jest dużo literatów. Cóż, matematyka przydaje
                    się wszędzie. ;P
                    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 14:38
                      no skoro padla, tom bezsilna :-)
                      w sumie teori nie znam, mam tylko te oto obserwacje:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=79456778&a=79461030
                      moze zatem uzdolnieni matematycznie maja troche lepszy sluch (co nie oznacza
                      niewiadomo jakiego talentu)?
                      • bertrada Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 14:48
                        Raczej słuch z matematyką nie mają nic wspólnego. Dobry słuch pomaga
                        w nauce języków obcych. ;D
                        Być może, że nauka muzyki stymuluje część mózgu odpowiadającą za
                        matematyczne zdolności. W końcu połapanie się w tych nutkach i
                        dźwiękach. Ułożenie tego w spójna całość albo przykojarzenia, że to
                        jest dobrze a to źle wymaga jakiegoś logicznego myślenia.
                        Gdzieś czytałam o eksperymencie z nauka muzyki wśród kilkulatków.
                        Dzieci, które od pierwszych lat życia miały zajęcia z muzyki
                        osiągały później lepsze wyniki w testach na inteligencje i chyba tez
                        wykazywały większe zdolności matematyczne niz rówieśnicy nie
                        edukowani muzycznie.

                        Może coś w tym jest. Ja od 6 r.ż. chodziłam na lekcje gry na
                        pianinie i jakoś zawsze lepiej mi szła matematyka niz polski. Mimo,
                        że nie chodziłam do żadnej szkoły muzycznej i nie przykładałam sie
                        do ćwiczeń. ;P
    • avital84 Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 13:52
      Bardziej z tym podziałem na umysły ścisłe i matematyczne miałam do czynienia w
      szkole. W podstawówce i w liceum. Na studiach moim zdaniem istnieje raczej
      podział na umysły wybitne i przeciętne, bez przyporządkowywania ich pod
      konkretne kategorie. Zazwyczaj ludzie inteligentni są wszechstronni. Radzą
      sobie, kiedy trzeba coś policzyć, logicznie pomyśleć, ale i nie stronią od
      czytania, sztuki. Są zazwyczaj ciekawi świata i mają pęd do wiedzy. A Ci
      przeciętni radzą sobie średnio w każdej dziedzinie i zazwyczaj nie mają wiedzy
      ogólnej, bo mało rzeczy ich interesuje.
      U mnie na uczelni przejawia się to chociażby w ocenianiu takich osób przez
      innych ludzi. Nie mówi się zazwyczaj o kimś zdolnym, że jest z niego wybitny
      humanista lub umysł ścisły, a po prostu mówimy o kimś takim 'nasz mózg', 'mały
      geniusz' itp. :)
      To takie wyniki moich obserwacji. :)
      • avital84 Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 13:54
        ścisłe i humanistyczne :)
      • simply_z Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 13:55
        mialam kolege w szkole sredniej ,który nie radizl sobie totalnie z
        przedmiotami humanistycznymi ,jezyki byly dla niego czarna magią ale
        byl rewelacyjny z matematyki i fizyki ,,niespecjalnie czytal ,niczym
        sie nie interesowal ale byl genialny w swojej dziedzinie ,wiec
        różnie jest z tą wszechstronnością.
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 13:57
        oj, nie zgodze sie. na moim roku, bylo pare mozgow, ludzi naprawde uzdolnionych
        matematycznie, ktorzy np z przedmiotem 'filozofia' radzili sobie licho. Nie byli
        oczytani a do kina chodzili na Transformers.
    • eluch_a Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 16:07
      umysł humanistyczny to taki, który wyciąga wnioski z ogółu
      informacji, a ścisły to taki, który selekcjonuje informacje pod
      kątem swoich potrzeb. Tak kiedyś słyszałam :)
      A ja jestem umysł nijaki, bo z jednej strony lubię filozofować,
      lubię czytać książki, lubię jakieś psychologiczne niuanse, ale z
      drugiej strony zawsze byłam dobra z matematyki, chemia była moim
      ukochanym przedmiotem, mam dużą skłonność do systematyzacji,
      wciskania informacji w tabelki i wykresy :)
    • pianazludzen Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 16:41
      zgadzam sie z toba w 100%. Co wiecej, moim zdaniem pojecie "umysl humanistyczny"
      sie przez to zdewaluowalo, "humanista" moze zabrzmiec nawet pogardliwie.
    • hsirk [...] 12.05.08, 17:28
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • minasz Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 18:48
      ja sie przyzwyczaiłem ze wiele osob uwaza mnie za idiote choc praktycznie
      wszystko co mowie czy napisałem ma bardzo mocne podstawy oparte na obserwacji
      fragmentow rzeczyczywistosci czy wykorzystaniu odpowiednich narzedzi naukowych

      poprostu tylko niektore osoby sa w stanie to objac hehee
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 20:25
        Ja tam zawsze Cie lubilam :-)
    • forumowicz_pospolity Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 20:33
      ja rozrózniam te 2 rodzaje umysłów tylko na łopatologicznym poziomie
      tzn jak ktos był lepszy z polskiego niz z matematyki to humanistyczny i odwrotnie:)

      próby zbudowania jakichs granic definicyjnych na wyzszym poziomie
      intelektualnym są deczko trudniejsze imho
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: umysl humanistyczny 13.05.08, 13:51
        > ja rozrózniam te 2 rodzaje umysłów tylko na łopatologicznym poziomie
        > tzn jak ktos był lepszy z polskiego niz z matematyki to humanistyczny i odwrotn
        > ie:)

        bardzo pieknie, ale co z tymi, ktorzy nie sa w niczym lepsi bo sa raczej mierni
        we wszystkim?
        • forumowicz_pospolity Re: umysl humanistyczny 13.05.08, 13:58
          znowuwzyciuminiewyszlo napisała:

          > > ja rozrózniam te 2 rodzaje umysłów tylko na łopatologicznym poziomie
          > > tzn jak ktos był lepszy z polskiego niz z matematyki to humanistyczny i o
          > dwrotn
          > > ie:)
          >
          > bardzo pieknie, ale co z tymi, ktorzy nie sa w niczym lepsi bo sa raczej mierni
          > we wszystkim?

          a co ma być?
          poza tym nie ma ludzie miernych we wszystkim, a jak są to jakieś śladowe ilości
          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: umysl humanistyczny 13.05.08, 14:01
            ale mi wlasnie w tym watku o takich osobnikow chodzi - nic taki nie umie, niczym
            sie nie interesuje, a zwie sie umyslem humanistycznym.
            • forumowicz_pospolity Re: umysl humanistyczny 13.05.08, 18:04
              znowuwzyciuminiewyszlo napisała:

              > ale mi wlasnie w tym watku o takich osobnikow chodzi - nic taki nie umie, niczy
              > m
              > sie nie interesuje, a zwie sie umyslem humanistycznym.

              to jest kategoria: "poza kategorią":)

              mówie, jak ktos sie uwaza za umysł humanistyczny to znaczy ze
              z większym zapałem biegał na polski niz na matematyke w szkole podstawowej czy
              tam średniej, a jak to sie ma do rzeczywistej jakosci umysłu to inna sprawa:)
              • znowuwzyciuminiewyszlo Re: umysl humanistyczny 13.05.08, 18:18
                > z większym zapałem biegał na polski niz na matematyke w szkole podstawowej

                jesli porownujemy zapal do polskiego i matematyki - taki podzial przeboleje, ale
                czesto bywa tak, ze porownuje sie niechec wobec tych dziedzin: bardziej nie
                lubilem matmy, wiec jestem humanista.
                • forumowicz_pospolity Re: umysl humanistyczny 13.05.08, 18:21
                  znowuwzyciuminiewyszlo napisała:

                  > > z większym zapałem biegał na polski niz na matematyke w szkole podstawowe
                  > j
                  >
                  > jesli porownujemy zapal do polskiego i matematyki - taki podzial przeboleje, al
                  > e
                  > czesto bywa tak, ze porownuje sie niechec wobec tych dziedzin: bardziej nie
                  > lubilem matmy, wiec jestem humanista.

                  mozna tez tak na to spojrzec, wtedy jest to "hors categorie" raczej

                  wstyd powiedziec bo ja zawsze najbardziej wf lubiłem:)
                  • znowuwzyciuminiewyszlo Re: umysl humanistyczny 13.05.08, 18:22
                    ze niby taki miesniak z Ciebie? ;-)
                    • forumowicz_pospolity Re: umysl humanistyczny 13.05.08, 18:26
                      znowuwzyciuminiewyszlo napisała:

                      > ze niby taki miesniak z Ciebie? ;-)

                      w-f = piłka nożna=szybkosc, zwinnosc, koncepcja - mięsnie mniej
                      no po prostu był to nałóg nad nałogami:)
    • tygrysio_misio Re: umysl humanistyczny 12.05.08, 20:35
      jest jeszcze cos takiego jak umysl artystyczny

      ja natomiast optuje za innym podzialem: na ludzi rozunmnych, rozumnych tylko
      czestsciowo/w danej dziedzinie, nierozumnych
    • tygrysio_misio moge zwrocic na cos uwage? 13.05.08, 14:08
      w roumieniu pierwotnym humanistami byli ludzie niewiele majacy sie z tym co
      chcieli by ludzie mieniacy sie humanistami

      np taki Leonardo byl technikiem/medykiem tez w dziedzinie "dzialania" a wiec
      technicznych wlasciwosci organizmu/artysta

      w dzisiejszych czasach zostalby nazwany scislowcem;]

      dzis mianem humanistow nazwya sie ludzi ktorzy zajmuja sie tylko waska czescia
      czegos co jest "humanizmem"

      a prawdziwych humanistow jest tak malo,ze ciezko ich zauwazyc
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: moge zwrocic na cos uwage? 13.05.08, 14:09
        totez sluszna byla uwaga funny zeby rozrozniac pojecia 'humanista' i 'umysl
        humanistyczny'.
        • tygrysio_misio Re: moge zwrocic na cos uwage? 13.05.08, 14:28
          nie mozna tego tak do konca rozrozniac...bo np nie mozna rozroznic "niebieski"
          od "niebieski balonik"

          jesli juz sie uzywa okreslenia "niebieski balonik" to ten balonik musi byc niebieski

          ja bym uzyla okreslenia "umysl humanistyczny" w okresleniu kogos kto przejawia
          cechy zainteresowania ludzkoscia...a wiec i antropologia (ta w znaczeniu
          biologicznym) i medycyna i historia/psychologia itpe...a takze technika, bo
          istnieje ona nieodlacznie powiazana z ludzkoscia

          mamy w uzyciu dwa kody ktorymi opisujemy rzeczywistosc...jezykowy i
          matematyczny...juz raczej kierowaniem sie "opisem swiata" w danym kodzie byloby
          lepsze..tyle,ze to jest niewykonalne bo tego nie da sie zmierzyc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka