Problem z nienawiścią :/

20.05.08, 16:37
Po raz kolejny na tapecie 'przyjaciółka' mojego męża.
Atak paranoi i bezsensownej zazdrości dawno mi już przeszedł. Pomógł
w tym na pewno fakt, że 'przyjaciółka' okazała się byc co
najwyżej 'koleżanką'. Zastosowanie słowa przyjaźń było w tej
sytuacji pewnym nadużyciem.
Relacje z mężem w porządku, generalnie wszystko w porządku.

Jest tylko jedno małe 'ale'...
Ja zaczęłam do tej dziewczyny odczuwać nienawiść. Zdaża mi się po
raz pierwszy w życiu czuć coś takiego i jestem trochę przerażona :/
Dochodzi do takich absurdów, że nie mam żadnych obiekcji, żeby
gdzieś wychodzili beze mnie (w większej grupie, rzecz jasna ;)), ale
jak jesteśmy na imprezie razem i ona też się pojawia, zaczynam
zgrzytać zębami. Wystarczy, że ktoś wymieni jej imię, a we mnie
wstępuje demon złośliwości. Jak ostatnio rozwinęła się w wąskim
gronie rozmowa na jej temat (z jej promotorem), ostentacyjnie
zaczęłam przeglądać zawartość własnego telefonu, żeby
zademonstrować, gdzie mam taki temat rozmowy...Jak mąż o niej choćby
wspomni, od razu może się spodziewać sarkastycznej riposty.

Zawsze w takich razach jest mi głupio. To jest bez sensu, bo jestem
absolutnie pewna, że pomiędzy nią a moim mężem do niczego nie
doszło. I mam głębokie przekonanie, że nie dojdzie.
Więc skąd ta nienawiść? Jak sobie z nią poradzić? Przeżyliście
kiedyś coś podobnego?
    • weronikass Re: Problem z nienawiścią :/ 20.05.08, 16:46
      To nie jest nienawiść. To zwykły strach o to, ze ona może ci
      zagrozić. Boisz sie o rodzine, o męża, i to jest calkiem normalne.
      Twoje uczucie to cos zdrowego, normalnego. Aha i jeszcze jedno jak
      mąż ma zwykle kolezanki, to jest ok. Ale jesli nazywa jedną kolezank
      eswoją przyjacoilką, to mialabym na nia oko.
      • doloresa Re: Problem z nienawiścią :/ 20.05.08, 16:50
        Nie no, ja zareagowałam tak samo na słowo 'przyjaciółka'. Ale
        okazało się potem, że mąż po prostu tego słowa nadużywa. Każda
        kobieta, z którą zamienia parę słów częściej niż raz na długi czas
        jest przez niego określana jako przyjaciółka :/
    • vbn567 Re: Problem z nienawiścią :/ 20.05.08, 16:48
      a nie uważasz, że zawracanie sobie głowy kimś nielubianym godzi
      najbardziej w Ciebie?
      • doloresa Re: Problem z nienawiścią :/ 20.05.08, 16:51
        W jakim sensie...?
        • vbn567 Re: Problem z nienawiścią :/ 20.05.08, 16:52
          dobrze się czujesz z tym uczuciem? niedobrze. więc...
          • doloresa Re: Problem z nienawiścią :/ 20.05.08, 16:56
            więc...co robić??
            Ja naprawdę tego nie chciałam. Nigdy w stosunku do nikogo nic
            takiego nie odczuwałam. Zawsze staram się w każdym zobaczyć coś
            dobrego, nigdy się z miejsca nie uprzedzam. A tę babkę spotkałam
            raz - i było ok. Drugi raz - już mniej ok, chociaż zamieniłyśmy ze
            soba ledwie jedno zdanie, a z moim mężem nie zamieniła wtedy słowa.
            Ja ktoś o niej wspominał, to też nie w takim kontekście, żebym mogła
            pomyśleć, że ona jest coś nie teges...Przeciwnie - jest bardzo
            lubianą, normalną, wesołą dziewczyną. Więc o co chodzi??!!
            • vbn567 Re: Problem z nienawiścią :/ 20.05.08, 17:00
              podświadomie uważasz ją za rywalkę, nic dziwnego, że laski nie
              trawisz. znajdź jej słabą stronę i nadmuchaj w nią jak w balonik,
              kogoś gorszego od nas nie uważa się za konkurenta w tej samej
              dziedzinie. musisz ją zdeklasować (wewnętrznie) i wtedy Ci przejdzie.
              • doloresa Re: Problem z nienawiścią :/ 20.05.08, 17:02
                No ale żeby to zrobić, to musiałabym ją najpierw poznać chyba...:/
                Mam na jej temat tylko strzępki informacji - niestety, same
                pochlebne :(
                • vbn567 Re: Problem z nienawiścią :/ 20.05.08, 17:04
                  na pewno ją idealizujesz (o ironio). założę się, że nosi różowe
                  stringi i ma ohydne, naturalnie żółte paznokcie u nóg:)
                  • doloresa Re: Problem z nienawiścią :/ 20.05.08, 17:08
                    Niestety pudło - wtedy miałabym łatwiej :(
                    Nosi się na czarno (no wiesz, glany, skóra, długie włosy), delikatny
                    makijaż, bardzo inteligentna (świetne wyniki na studiach), a do tego
                    rozrywkowa (można z nia konie kraść, jak to się mówi). I zawsze mówi
                    to, co myśli, jak zdążyłam zauważyć. Absolutnie nie typ wypastowanej
                    lali noszącej się na różowo...
                    Cholera, na pewno ma jakieś wady. Tylko jak je znaleźć???
                    • vbn567 Re: Problem z nienawiścią :/ 20.05.08, 17:15
                      spoko, znajdziesz coś i nawet zaczniesz jej współczuć:)
                      pewnie nie ma faceta, rozejrzyj się na tym forum chociażby, główny
                      od rana do nocy dyskutowany problem to: ratunku, nie mam faceta...
                      to chyba rzeczywiście dla Was kobiet wielkie nieszczęście, wykuj to
                      na swoją przewagę
                      • doloresa Re: Problem z nienawiścią :/ 20.05.08, 17:17
                        Widać, że nie czytałaś mojego pierwszego wątku na tym forum - ta
                        dziewczyna jest świeżo upieczoną mężatką, ale męża totalnie zlewa,
                        to znaczy spędza z nim tak mało czasu, jak to tylko mozliwe ;)
                        • vbn567 Re: Problem z nienawiścią :/ 20.05.08, 17:23
                          i znowu błąd. skąd wiesz kto kogo zlewa? może jest nieszczęśliwą,
                          zaniedbaną przez męża żoną? zakładasz, że ona ma wszystko pod
                          kontrolą, jest przez wszystkich lubiana, bardzo inteligentna,
                          atrakcyjna itp. nic dziwnego, że jej nie lubisz. Twój wątek ogólnie
                          pamiętam.
                          • doloresa Re: Problem z nienawiścią :/ 20.05.08, 17:40
                            Nie wiem, jaki jest stosunek męża do niej, ale wiem, że ona go
                            zlewa. Oto fakty: jak przyjeżdża z zagranicy, zostaje w K. i się
                            bawi. Nie jedzie do męża (on mieszka w innym mieście). Widują się
                            przez to raz na kilka miesięcy. No przecież to ewidentna zlewka!
                            • anu-lla Re: Problem z nienawiścią :/ 20.05.08, 18:03
                              Myslisz sie. Jesli osoba czuje sie zaniedbana przez partnera to tym
                              bardziej sie nie odsuwa, tylko probuje do niego zblizyc prawda? A
                              jak ktos jest nieszczesliwy w zwiazku tak ogolnie, zle trafil, jest
                              kochany ale sam nie kocha, albo co innego, wtedy woli spędzac czas
                              poza domemm.
              • weronikass Re: Problem z nienawiścią :/ 20.05.08, 17:04
                jeszcze raz powtarzam, nie ma czegos takiego jak "czysta przyjaźń
                męża i przyjaciołki" . Tam zawsze bedzie podtekst tego, ze ona
                męzowi moze sie podobac jako kobieta. I nie dziwie sie doloresie, że
                jej nie trawi. Mozesz np wtedy jak nikt nie slyszy, opowiedziec jej
                jak super wam sie uklada z mężem, co wyprawiacie w lozku, itd. Jakby
                leciala na twojego męża, to tak ją to wkurzy, ze bedzie cie sama
                unikala.
                • vbn567 Re: Problem z nienawiścią :/ 20.05.08, 17:09
                  opowiadać mało znajomej osobie co się dzieje w jej łóżku może na
                  poziomie magla. tamta laska podniesie brew i uśmieje się niezależnie
                  od swoich intencji.
                  • weronikass Re: Problem z nienawiścią :/ 20.05.08, 17:10
                    To niech doloresa zacisnie zęby i sie z nią skumpluje. Co za
                    problem>?
                    • doloresa Re: Problem z nienawiścią :/ 20.05.08, 17:15
                      Wiecie, że miałam taki zamiar?
                      Ale jak spotkałyśmy się pierwszy raz to zdążyłyśmy zamienić tylko
                      jedno zdanie...Siedziała po przeciwnej stronie stołu i gawędziła ze
                      znajomymi. Ani mnie specjalnie nie unika, ani nie szuka ze mną
                      kontaktu. Jestem jej zupełnie obojętna. Pomyślała, że na siłę nie
                      będę zabiegać o jej względy, to by było bez sensu.
    • zoofka Re: Problem z nienawiścią :/ 20.05.08, 16:50
      hmmm. Skąd ja to znam...
      a co powiesz na to, że ja się tak zachowuję wobec siostry mojego męża?? bo
      brzecież to normalne, że nie czuję w niej zagrożenia :)
      • doloresa Re: Problem z nienawiścią :/ 20.05.08, 16:51
        Ale ja sobie z tym radzić??!!
        • misia12347 Re: Problem z nienawiścią :/ 20.05.08, 16:58
          Myśle ze problem niedługo rozwiąze się sam :) Jesli się zachowujesz
          tak jak opisałaś to niedługo wszyscy znajomi zaczną Cię uważać za
          chamkę i gbura i przestaną was gdziekolwiek zapraszac :) To chcesz
          osiągnąć?
          • doloresa Re: Problem z nienawiścią :/ 20.05.08, 16:59
            No niby nie :/
            Ale co, jak wszyscy zaczynają o niej mówić, to mam udawać, że temat
            rozmowy niezmiernie mnie wciąga, czy jak...?
            Proszę o jakieś konstruktywne porady, co robić w takich sytuacjach...
            Plizzzzzzzzz :(
            • lady_t Re: Problem z nienawiścią :/ 20.05.08, 18:35
              Kiedyś też nienawidziłam jednego babsztyla, ale wyłącznie z tego powodu, że mój
              eksio czasem zaglądał też do jej łóżka... więc pewnie nie mogę być autorytetem w
              Twojej sprawie ;)

              IMHO widzisz w babsztylu rywalkę. Szczególnie, że babsztyl wydaje się nie mieć
              wad. Ale na pewno ma, nie ma ludzi idealnych ;) Może chociaż srebrne plomby w
              zębach? ;P Co robić? Przeczekać. Wada się sama znajdzie i problem z głowy ;)
            • lolyta Re: Problem z nienawiścią :/ 20.05.08, 18:49
              > Ale co, jak wszyscy zaczynają o niej mówić, to mam udawać, że temat
              > rozmowy niezmiernie mnie wciąga, czy jak...?

              a jakby Twoj maz ja olewal, to co bys robila w trakcie tyhc rozmow? Nic, bo nie
              masz na jej temat nic do powiedzenia 9za malo ja znasz). I tego sie trzymaj. Nic
              nie rob.
    • miluuusia Nie karaj siebie 20.05.08, 17:36
      Nie warto siebie karać.

      Być może to co czujesz to przejściowe. Też miałam podobny problem. Jeśli tylko mój chłopak spojrzał na inną od razu była kłótnia. Teraz wiem, że popełniłam błąd.

      Doloresa, porozmawiaj szczerze z mężem, bo zostawienie tej sprawy niczym dobrym się nie skończy. Proszę nie traktuj tej sprawy na zasadzie "jakoś się ułoży, jakoś to będzie". Będę trzymała za Ciebie kciuki i za Twojego męża.

      --
      Negatywne emocje można pokonać. Pokonaj STRES !
    • kasha101 Re: Problem z nienawiścią :/ 20.05.08, 18:40
      Ja tak mam. Tylko, ze to nie przyjaciolka, a byla zona i byla
      dziewczyna, wiec podwojnie. Bo z obydwiema On utrzymuje kontakt.
      I nie sadze, ze jest to az nienawisc, ale na pewno uczucie bardzo
      silnej antypatii, tak ogarniajacej, ze az...no nie moge.
      Wiec doskonale rozumiem, co sie wtedy czuje.
      A najgorsze, ze rozumowo wie sie, ze to smieszne i bez sensu. Ale
      sie TO czuje mimo wszystko!
      A potem dol totalny, bo pozostaje jakis taki niesmak do siebie, ze
      potrafi sie miec takie niszczace i obrzydliwe uczucia w sobie...I
      wstyd. I zlosc. A potem znowu to samo...
      Probowalam zaakceptowac te fakty, bo w gre wchodzi zniszczenie
      zwiazku moja zazdroscia, ale NIE POTRAFIE.
      Fak.
    • carolla8 Re: Problem z nienawiścią :/ 20.05.08, 19:08
      Kochana problem to masz i owszem, ale ze sobą.
      Jesteś zazdrosna, bo na poziomie podświadomosci ona ma coś czego Ty nie masz.
      Sama pewnie nie zdajesz sobie sprawy -co?

      Nie na tym rzecz polega ze nikt nie bedzie o niej mówił w towarzystwie,
      wspominał jej imię, że ją usuniesz z zycia Twojego męża, ze ostentacyjnie (po
      mojemu żenująco i nie na poziomie) zaczniesz oglądac co tez Twój telefon kryje w
      sobie za skarby..

      Bo za jakis czas bedzie inna koleżanka....
      • doloresa Re: Problem z nienawiścią :/ 20.05.08, 21:19
        Dokładnie - ja wiem, że mam problem ze sobą. Wiem, że czasami
        zachowuję się żenująco. Potem się sama za siebie wstydzę. Czuję się
        jak skończona idiotka, bo już w chwili, kiedy to robię wiem, że
        robię źle :/
        Szukam wyjścia z sytuacji...Może rzeczywiście innego wyjścia nie ma
        niż przeczekać. Nie wypowiadać się na jej temat (znaczy ugryźć się w
        język, jak jakaś uszczypliwość przyjdzie mi na myśl). I liczyć na
        to, że kiedyś ten szał mi przejdzie, tak jak wcześniejsze ataki
        zazdrości...
        A przy okazji poszukać w niej jakichś wad, coby się wewnętrznie
        podbudować ;))
        • carolla8 Re: Problem z nienawiścią :/ 21.05.08, 07:16
          nie wad- tylko poszukać w niej człowieka, może uda Ci się ją polubić (a wtedy
          siebie)?
          To będzie trwalszy efekt, niż szukać jednorazowych wad :))

          Swoją drogą ona pewnie nawet nie wie że masz do niej obiekcje, że sobie jej nie
          zyczysz w towarzystwie. Moze fajna byłaby z niej koleżanka?znajoma? a moze przy
          bliższym poznaniu zniknęłyby te Twoje wszystkie obawy?

          Ileż to każda z nas ma kolegów,znajomych facetów gdzie nawet nie wiemy że takie
          emocje wzbudzamy u ich partnerek. Nieuzasadnioną zazdrośc.
          szczerze mówiac mnie to trochę przerażiło.

          • doloresa Re: Problem z nienawiścią :/ 21.05.08, 09:16
            Mnie też to przeraziło...
            Zwłaszcza, że nigdy nie byłam przesadnie zazdrosna, mąż miał wiele
            koleżanek, koleżanek z pracy, klientek. I nie miałam z tą sytuacją
            absolutnie żadnego problemu.
            Tylko że ta dziewczyna wkroczyła w nasze życie jak burza. Ta
            znajomość na początku całkowicie mojego męża pochłonęła (godziny
            spędzane na gg, zaniedbywanie domowych spraw, żeby lecieć na
            spotkanie, na którym ona też miała się pojawić - bo przecież widują
            się tak rzadko..., codzienne maile i ta radość w oczach). Bardzo mi
            się to nie podobało, bałam się. Ta fascynacja szybko minęła, teraz
            ich relacje są już normalne. Niesmak i niechęć jednak pozostały.
            Miałabym problemy z polubieniem jej, zwłaszcza, że to ja musiałabym
            zabiegać o jej względy, bo ona traktuje mnie jak powietrze...
            • brzeczyszczykiewiczowna4 Re: Problem z nienawiścią :/ 21.05.08, 10:29
              Ogólnie dobrze byłoby gdybyśmy były jedynymi kobietami na świecie, które
              pochłaniają naszych mężów. Jeżeli masz trochę mniej pewności siebie i nagle
              pojawia się kobieta znikąd, która całkowicie zawładnęła umysłem Twojego męża -
              cierpi na tym Twoje Ego. Podświadomie porównujesz się do tej kobiety i jeżeli na
              wstępie nie widzisz wad, tylko same zalety to automatycznie odczuwasz niechęć.
              Tylko po co??
              Nie można zakładać, że dziewczyna ma Cię "gdzieś" bo traktuje Cię jak powietrze.
              Jedni zachowują się tak, żeby nie dać się skrzywdzić nowo poznanym, inni
              najpierw są zdystansowani, a po kilku spotkaniach i próbach zaprzyjaźnienia
              stają się bardzo dobrymi kompanami. Więc nic nie jest przesądzone.
              Też tak miałam - dziewczyna wręcz ostentacyjnie unikała mnie wzrokiem, teraz
              świetnie nam się rozmawia, żartuje i nie wyczuwam w jej zachowaniu fałszu.
              Problem z nienawiścią czy antypatią jest duży. Tutaj nie działają czary-mary:)
              Żeby pozbyć się niechęci do kogoś trzeba bardzo silnie nad sobą pracować. Możesz
              spotkanie z tą kobietą potraktować jak egzamin Twojego charakteru. Albo dasz się
              ponieść fali nienawiści i oblejesz, albo staniesz na wysokości zadania, pokażesz
              sama sobie, że potrafisz kierować swoim umysłem, a nie umysł Tobą - i zdasz
              celująco - być może zdobywając fajną koleżankę. Nie ma innej rady jak ciągła
              praca nad sobą - no i jeszcze musisz naprawdę chcieć zmienić to swoje
              nastawienie. Pamiętaj, że to co rozwija się w Twojej głowie służy Twojemu życiu.
              Jeżeli jest w niej dużo miłości, serdeczności, szczęścia - możesz liczyć na
              szczęście. Jeżeli jest w niej ciągły strach, nienawiść, złość, niezadowolenie -
              Twoje życie będzie równie smutne. Wybieraj więc:)
              P.S. trzymam kciuki:) sama przechodzę terapię:)
              • doloresa Re: Problem z nienawiścią :/ 21.05.08, 10:34
                Fajny post, dziękuję :)
                Będę się starała zdać egzamin celująco ;)
            • carolla8 Re: Problem z nienawiścią :/ 21.05.08, 13:16
              przyszło mi jeszcze jedno do głowy, a mianowicie moze Ty jestes za bardzo
              przewrażliwona?
              moze ta dziewczyna wcale do Ciebie zadnej niechęci nie czuje? moze tylko Ty tak
              to odbierasz?
              A jak reszta towarzystwa ją odbiera?

              To co widzimy, jest często projekcją naszych lęków. Wyłapujesz rózne sytuacje i
              przypisujesz je pod swoje konto.
              Co nie musi mieć odzwierciedlenia w rzeczywistości.

              Ja widze że Ty się boisz raczej nie o nią , tylko o reakcje Twojego meża. A
              widzisz tutaj to powinnaś być pewna jego na 99,99%.
              I nie byłoby zadnego problemu. Nie czujesz sie pewnie ze swoim męzem.

              Powiem Ci jeżeli -ale pewnie to już wiesz, jeśli ktoś chce filtrować to tego
              nikt nie zauważy, zainteresowani tak sie kryją ze spojrzeniami, gestami. Jest to
              niezauwazalne dla innych.
              A tutaj wszystko jawne. Ona jest jawna, on też.

              Jak na moje oko, jak tak czytam Twoje wypowiedzi-to oni po prostu sie lubią, nie
              kryją sie z tym. Doceń to!
              Czasami tak jest że z jedną koleżanką fajnie sie gada o życiu, a z drugą o
              modzie, a z jeszcze inną fajnie jeżdzić na wycieczki.

              Dziewczyno nie zadręczaj się i nie nakręcaj-bo to tylko krok od psychozy.
              • doloresa Re: Problem z nienawiścią :/ 21.05.08, 13:28
                Mnie się też wydaje, ze jestem przwrażliwiona. Może ona dlatego mnie
                unika, że mimowolnie patrzę na nią spode łba...? Nie wiem sama.
                Reszta towarzystwa (męska, zaznaczam, ponieważ nie mamy wspólnych
                koleżanek) odbiera ją bardzo pozytywnie. Wszyscy bez wyjątku są nią
                zachwyceni.

                Nie chcę się nakręcać. Chcę to głupie uczucie w sobie zwalczyć.
                Naprawdę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja