nassty
28.05.08, 07:55
poznalam bardzo milego, sympatycznego faceta, zakochalam sie.
niestety (lub stety) okazalo sie ze wczesniej nie spal z zadna
dziewczyna, no tak sie jakos ulozylo (ma 30 lat). ja mam spory
temperament i lubie seks,a tu w intymnych chwilach on nie wykazuje
zadnej inwencjii, malo tego ma klopoty z utrzymaniem erekcji
(twierdzi ze to nerwy)..mowi z podobam mu sie bardzo, ale czuje
presje ze ja juz mam jakies doswiadczenie a on nie..ale ja nie zadam
od niego niczego wielkiego, mistrosztwa w seksie, tylko troszke
pomyslu chęci.. no i jest inna sprawa, on onanizuje sie kilka razy
dziennie ;O! sadze ze poniekad w ten sposob utrwalil sobie taki
rodzaj stymukacji i ze inne juz nie dają mu takiej satysfakcji..nie
przespalismy sie ze sobą jeszcze, nawet pieszczoty wychodzą byle
jak. co zrobic by nadac temu wlasciwy bieg? jakos tak opadly mi
skrzydelka..