nowytor
21.09.03, 12:48
Wprawdzie za komuny brakowało materiałów na ubrania, a to co było w sklepach
to tylko żony ruskich oficerów brały "jak leci".
Ale za to polskie dziewczyny i kobiety ubrane były tak, że ludzie
przyjeżdżający z Zachodu zachwycali się urodą i podkreślającym wdzięk Polek
ubiorem. Ile wtedy było fantazji, i nie wątpię, wysiłku, by zasłużyć na takie
uznanie.
A teraz prawie wszystkie "baby" ubrane w spodnie, przeważnie za ciasne, tak że
widać ślady majtek na przytłustych tyłkach. Góra ubioru tylko dopełnia ten
okropny dół.
I tak czasami chodząc ulicami, łapię się na tym, że o kobietach myślę "towar
do przerżnięcia" - kiedyś w czasach niedoborów rynkowych, myślałem: "zdobyć
serce etc." I bądźcie pewne, że 90% facetów myśli o was podobnie.
Bardzo dawno temu, widziałem Polki chodzące w waciakach i "gumiakach", ale to
nie była ich wina - wy w swojej większości macie tyle samo wdzięku, a już
całkowitym dopełnieniem tego obrzydliwego widoku jest przeżuwająca gumę
(oczywiście rigley...) paniucha z oczami wypełnionymi taką bezmyślnością jak
reszta przeżuwaczy.
Gustu nie da się nauczyć, więc nie o to mi chodzi. Mnie interesuje dlaczego
tak się zmieniłyście (na gorsze).
NOwy