aleksandra.maria_1
31.07.08, 17:03
zainspirowana wątkiem o skąpych facetach, pomyślałam o skąpych
znajomych...:))) ja mam takich. para, całkiem sympatyczni, ale...
mają sporą (jak dla mnie kilkaset tys. to nie jest tak mało) kasę na
koncie, którą lubią się chwalić, ale...jak gdzieś jedziemy wspólnie,
do głowy im nie przyjdzie,żeby dołożyć się do paliwa. nigdy nas nie
zaprosili na nic. to my fundujemy jakieś kawy, lody, drinki... nas
to nawet bawi, przecież na tym nie stracimy, a oni żalą się ciągle,
że ICH to na takie EKSCESY nie stać. może i nie stać, w końcu jakoś
odłożyli tę kasę... mieszkają w wynajętym za grosze pokoiku, kasę
wyciągają od rodziców, a on zarabia, ona "ciężko pracuje" oglądając
najnowsze filmy ściągnięte z netu:) na sobie tak nie oszczędzają
(ciuchy, kosmetyki, ekskluzywne zabiegi spa )... A ostatnio
stwierdzili,że chętnie z nami pójdą do kina, ale musimy im kupić
bilety, bo ich nie stać:D padłam. oczywiście nie poszliśmy z nimi,
bo wolałam iść sama z mężem:)
w sumie to oni mnie bawią, nie jest to jakiś problem, raczej
ciekawostka. widujemy się rzadko, ale tak sobie myślę, że jako
bliżsi przyjaciele mogą być uporczywi.. macie takich znajomych?:)