Dodaj do ulubionych

Zla energia mieszkania?

31.07.08, 17:58
wierzycie,w to ze domy/mieszkania maja swoja energie negatywna.
Przez dluzszy okres czasu mieszkalismy w wynajetym mieszkaniu i
ciagle sie tam klocilismy, nawet myslelismy o roztaniu i to nie
jeden raz.Zmienilismy mieszkanie i narazie jest wszystko ok.
Na tym starym mieszkaniu mielismy dobrych znajomych mniej wiecej w
naszym wieku i podobnym stazu bycia ze soba.Oni praktycznie sie
wcale nie klocili,a jak doszlo do klotni to tylko na 2-3 godziny i
bylo po sprawie.wszystko potrafili sobie wytlumaczyc u nas z kolei
moglismy sie nie odzywac nawet tydzien czasu.
Jak zmienilismy mieszkanie to oni poszli na nasze miejsce.I co teraz
w ciagu tygodnia poklocili sie juz 3 razy i nawet mysla o roztaniu.
czy to nie jest dziwne?Myslicie ze to moze urok tego mieszkania?Ma w
sobie zla energie,czy wogole to mozliwe?
Obserwuj wątek
    • b_wredna Re: Zla energia mieszkania? 31.07.08, 18:00
      e tam, to o feng shui się rozchodzi
      wieszaki w szafie źle mieliście powieszone
    • trypel Re: Zla energia mieszkania? 31.07.08, 18:01
      Złą energię czyli że co? Gaz sie ulatnia czy przebicia z kontaktów?
      • kitek_maly Re: Zla energia mieszkania? 31.07.08, 18:08

        I pioruny kuliste wpadają. ;-)
        • trypel Re: Zla energia mieszkania? 31.07.08, 18:22
          no jak wpadnie taki piorn do mieszkania w którym sie gaz ulatnia to efekt może
          byc ciekawy i można miec faktycznie wtedy problemy ze "złą energią"
    • gweeny Re: Zla energia mieszkania? 31.07.08, 18:03
      pewnie umarła tam kiedyś jakaś zgorzkniała stara panna :P
      • b_wredna Re: Zla energia mieszkania? 31.07.08, 18:09
        lub stary kawaler
        • b_wredna Re: Zla energia mieszkania? 31.07.08, 18:10
          lub młody kawaler
          • grizli25 Re: Zla energia mieszkania? 31.07.08, 18:15
            historii tego mieszkania nie znam,wiem tylko tyle ze kiedys w tej
            kamienicy byl burdel.
            • b_wredna Re: Zla energia mieszkania? 31.07.08, 18:16
              to może jakaś mokra włoszka
              • b_wredna Re: Zla energia mieszkania? 31.07.08, 18:16
                albo klasyczna rzymianka
    • mglawica1 Re: Zla energia mieszkania? 31.07.08, 18:06
      Wierzę.
      • dita.von.teese Re: Zla energia mieszkania? 31.07.08, 19:12
        mysle, ze cos z aury poprzedniego lokatora pozostaje w mieszkaniu:)
        • menk.a Re: Zla energia mieszkania? 31.07.08, 19:39
          dita.von.teese napisała:

          > mysle, ze cos z aury poprzedniego lokatora pozostaje w mieszkaniu:)

          Znaczy jest zakopany pod podłogą i zaczyna waniać?:P
          • dita.von.teese Re: Zla energia mieszkania? 31.07.08, 19:43
            ee, nie badzmy juz tacy doslowni;D
            czasem jest tak, ze sie wyczuwa ze fajna, ciekawa osoba mieszkala w jakims miejscu.
    • kol.3 Re: Zla energia mieszkania? 31.07.08, 19:54
      Oczywiście, że jest coś takiego. Dlaczego w jednych mieszkaniach
      czujemy się komfortowo a w innych dostajemy nerwicy? Jest to
      związane z urządzeniem mieszkania, z kolorystyką, z osobowością
      gospodarza. Bywałam w mieszkaniu gdzie stołowy był biało-czerwony.
      Brrr... Zwłaszcza białe szafki kojarzyły mi się z gabinetem
      dentystycznym. Po pół godzinie najchętniej wychodziłabym.
      Osoba gospodarza też odgrywa niebagatelną rolę. Osoby toksyczne mają
      toksyczne mieszkania.
      No i szkodliwe promieniowanie. Podobno jest.
    • horpyna4 Re: Zla energia mieszkania? 31.07.08, 19:58
      Przyczyna tego może być zupełnie prozaiczna. Na przykład jest w tym
      mieszkaniu jakaś drobna, ale irytująca niedogodność - nawet paskudny
      widok z okna działa negatywnie na samopoczucie. I człowiek robi się
      rozdrażniony, więc wybucha z różnych powodów, nawet (a może zwykle)
      błahych.
      Czasem wystarczy sensownie poprzestawiać meble i zadbać o właściwą
      kolorystykę wnętrza, żeby wróciła pogoda ducha. Niestety, niewiele
      osób zdaje sobie sprawę, jak otoczenie działa na podświadomość i jak
      należy je zmienić.
      • dita.von.teese Re: Zla energia mieszkania? 31.07.08, 20:23
        A wierzycie we wplyw zyl wodnych?
        • kol.3 Re: Zla energia mieszkania? 31.07.08, 21:57
          W żyły wodne wierzę choć na ogół jestem osobą sceptyczną.
          • agaoki Re: Zla energia mieszkania? 31.07.08, 23:22
            mój przykład: wcześniej wynajmowaliśmy mieszkanie i ja je uwielbiałam, co więcej
            poprzednia lokatorka też je uwielbiała i jak przychodziła do nas czasami, to się
            roztkliwiała, wspominała. od kiedy tam się wprowadziliśmy, wszystko zaczęło się
            układać - praca, pieniądze i w ogóle. spędziliśmy tam 4 baaardzo szczęśliwe lata.
            teraz mieszkamy już we własnym i nie mogę polubić tego mieszkania, mimo że jest
            większe niż tamto, własne, urządzone po naszemu, mam dużą kuchnię itp. co więcej
            - osiedle jest to samo. przeszłam załamanie nerwowe i nadal nie mogę dojść do
            siebie. borykamy się z problemami finansowymi.
            oczywiście to może nie być nic nadprzyrodzonego. tak jak ktoś napisał wcześniej
            - może to otoczenie, hałas, układ mieszkania, jakiś kolor, światło... to
            wszystko tworzy atmosferę mieszkania.
            ale wierzę też w energię - i tę, która pozostaje po ludziach, i tę, która krąży
            po domu i można nią sterować poprzez ustawienie mebli, barwy itp.
          • marianczyk0 Re: Zla energia mieszkania? 31.07.08, 23:55
            hehehehehehhhehe popisalas dwa posty wyzej niestworzone pier­dy
            i masz jeszcze czelnosc mowic ze jestes osoba sceptyczna?

            idz precz oszolomie
    • dziewice Re: Zla energia mieszkania? 31.07.08, 23:23
      trzeba spuszczac wode to wtedy jest dobra energia :)
    • marianczyk0 Re: Zla energia mieszkania? 31.07.08, 23:54
      boze ze tez takie kretynki maja dostep do internetu co to sie
      porobilo na tym swiecie
      • agaoki Re: Zla energia mieszkania? 31.07.08, 23:58
        no właśnie - kto cię tu wpuscił?????
    • panismok Co z tym zrobić 01.08.08, 08:20
      1. Posprzątać i wyrzucić wszystkie niepotrzebne rzeczy, zwłaszcza
      zepsute i bardzo zniszczone. Umyć okna i podłogi.

      1a. - opcja dla wierzących w różne rzeczy;-)
      Wykonać, stosownie do światopoglądu:
      - wspólną modlitwę przy białej świecy,
      - medytację (można zapalić kadzidełko z białej szałwii)
      - odpalić na pół godziny-godzinę ulubioną muzykę i po prostu
      słuchać ;-)

      2. W miarę możliwości pomalować ściany na miły dla oka kolor - to
      nie jest droga impreza. Jeśli nie podoba się ustawienie mebli -
      przemeblować. Powiesić, jak ktoś lubi, dobrze się kojarzące
      obrazki/grafiki w widocznym miejscu.

      3. Zaprosić trochę życzliwych znajomych/przyjaciół i zrobić fajną
      imprezę.

      Pozdrawiam
      • autume Guzik prawda! Weź kota z podwórka... 01.08.08, 08:27
        panismok napisała:

        i wstaw go do mieszkania - jeżeli futrzak zwieje, to znaczy, że
        lokal nie nadaję się do użytku - sprzedaj natychmiast !!!
        • trypel Re: Guzik prawda! Weź kota z podwórka... 01.08.08, 08:27
          a jak nas*ra na środku pokoju to bedzie OK?
          • autume Re: Guzik prawda! Weź kota z podwórka... 01.08.08, 08:30
            trypel napisał:

            > a jak nas*ra na środku pokoju to bedzie OK?
            No jasne, że tak !!! Toć to niewątpliwa oznaka zadomowienia i
            udomowienia, lokal zdatny do uzytku :)))
            • trypel Re: Guzik prawda! Weź kota z podwórka... 01.08.08, 08:32
              skomplikuje :)
              a jak pierwsze nas*ra a potem ucieknie?
              • autume Re: Guzik prawda! Weź kota z podwórka... 01.08.08, 08:36
                trypel napisał:

                > skomplikuje :)
                > a jak pierwsze nas*ra a potem ucieknie?
                Aaa! To co innego ! To znaczy, że on kicha na takie lokum :)))
                Wówczas należy wmurować kuwetę z piaskiem zamiast sedesu !
                • trypel Re: Guzik prawda! Weź kota z podwórka... 01.08.08, 08:45
                  Wszystko to strasznie skomplikowane. A może lepiej ustawić jakiś prostownik albo
                  transformator. Podłączyc do mieszkania i niech on tą złą energię zamieni na
                  dobrą. Potem tą dobrą mozna sprzedać najbliższemu zakładowi energetycznemu
                  (zgodnie z prawem UE) i załatwione. Same plusy.
                  • autume Re: Guzik prawda! Weź kota z podwórka... 01.08.08, 08:47
                    trypel napisał:

                    > Wszystko to strasznie skomplikowane. A może lepiej ustawić jakiś
                    prostownik alb
                    > o
                    > transformator. Podłączyc do mieszkania i niech on tą złą energię
                    zamieni na
                    > dobrą. Potem tą dobrą mozna sprzedać najbliższemu zakładowi
                    energetycznemu
                    > (zgodnie z prawem UE) i załatwione. Same plusy.
                    Mimo wszystko upieram się przy dachowcach, ponieważ jak ogólnie
                    wiadomo, w elektryce bywają plusy ujemne, co autorytatywnie
                    stwierdził pewien prezydent :))
        • panismok Jeśli ktoś wierzy w złą energię, 01.08.08, 08:33
          powinien zrobić coś, by uwierzyć w zmianę na lepsze. Stąd moje rady.
          Nie z "wiary w zabobony", tylko z czystej psychologii, Obywatelko.
          Umysł ludzki jest podatny na różne symboliczne obrazy i czynnosci -
          Ty też przed świętami sprzątasz i lepiej się czujesz w czystym
          mieszkaniu, a na studniowce pewnie miałaś czerwone majtki...
          • autume Sorry Pani Smok :) 01.08.08, 08:45
            panismok napisała:

            Czy piszesz do mnie, Autumma ?
            Jeżeli tak, to:

            > powinien zrobić coś, by uwierzyć w zmianę na lepsze.
            Słaba jest moja wiara, ale staram się uwierzyć w Człowieka - mimo
            wszystko,

            Stąd moje rady.
            > Nie z "wiary w zabobony", tylko z czystej psychologii, Obywatelko.
            Mam dość sceptyczny stosunek do psychologii, zwłaszcza w formie
            czystej (uzusadnienie jest dość długie, przytoczę może innym razem).
            Nie tyle Obywatelko co Obywatelu !


            > Umysł ludzki jest podatny na różne symboliczne obrazy i czynnosci -
            Ta reguła dotyczy na ogół umysłów prymitywnych.

            > Ty też przed świętami sprzątasz i lepiej się czujesz w czystym
            > mieszkaniu,
            Ze względów zdrowotnych i higienicznych, a nie sakralnych.

            a na studniowce pewnie miałaś czerwone majtki...
            Byłem w garniturze i pod krawatem, jak na przyszłego maturzystę
            przystało ! Nigdy nie chodziłem w czerwonych majtkach !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka