Dodaj do ulubionych

Karaluchy!

12.08.08, 23:03
To ohydztwo jest w moim domu! Nie wiem zupelnie jak sie dostalo.
Jest czystko, po remoncie... Straszne,zabilam dwa tydzien temu i
dzisiaj zabilam kolejne dwa. Chadzaja w nocy,nie cierpie krzywdzic
robali,v ale boje sie ich bardzo.Jak sie ich pozbyc.Czy to
mozliwe,ze przychodza przez balkon?
Obserwuj wątek
    • audrey_kathleen Re: Karaluchy! 12.08.08, 23:08
      Karaluchy idą za żarciem, jeśli masz jakieś szczątki jedzenia np. za
      lodówką, to może to byc przyczyną
    • gweeny Re: Karaluchy! 12.08.08, 23:08
      pl.wikipedia.org/wiki/Karaluch
      z tego wynika, że raczej gdzieś w norce siedzą ;]
    • izabellaz1 Re: Karaluchy! 12.08.08, 23:15
      Postrasz je, że zrobisz z nich chipsy:D

      A mieszkasz na parterze? Zsyp masz jakiś niedaleko?
    • malutka_kropka82 Re: Karaluchy! 13.08.08, 00:01
      Przychodzą przez bakon, pod drzwiami i przez wentylację. Spraw sobie kota :)
      Sero mówię, u mnie była ich cała masa, żadne chemiczne środki na nie nie
      działały. Od kiedy mieszkają z nami koty (polują na wszelkie robactwo) to
      karaluchy się wyniosły i już nigdy nie powróciły. Jeże też polują na karaluchy,
      ale o jeża chyba trudniej ;)
      • i.nes Re: Karaluchy! 13.08.08, 09:49
        malutka_kropka82 napisała:

        > o jeża chyba trudniej ;)

        Ciemną nocą, gdy stopy masz obute w skąpe klapki? Bardzo łatwo! ;)))
      • 5er Re: Karaluchy! 14.08.08, 14:39
        malutka_kropka82 napisała:

        > Przychodzą przez bakon, pod drzwiami i przez wentylację. Spraw
        sobie kota :)
        > Sero mówię, u mnie była ich cała masa, żadne chemiczne środki na
        nie nie
        > działały. Od kiedy mieszkają z nami koty (polują na wszelkie
        robactwo) to
        > karaluchy się wyniosły i już nigdy nie powróciły. Jeże też polują
        na karaluchy,
        > ale o jeża chyba trudniej ;)

        Nie myl mysz z karaluchami
        • malutka_kropka82 Re: Karaluchy! 16.08.08, 09:42
          Chyba myszy...Wiem co to mysz, a co to karaluch...Raczej myszy to nie były :/
    • kadfael Re: Karaluchy! 13.08.08, 09:37
      Mogą przechodzić od sąsiadów albo jak ktos wyżej napisał ze zsypu.
      Nie chcę Cie martwic, ale te świństwa są strasznie trudne do
      wytepienia. Miałam ten problem w wynajętym mieszkaniu na studiach.
      Jak zamknęli w końcu zsyp było nieco lepiej, ale nie do końca...
    • rose-ana Re: Karaluchy! 13.08.08, 10:06
      Jeeeny... O ile pająki, komary i inne takie przeżyje, o tyle na widok karalucha
      uciekam gdzie pieprz rośnie. Współczucia...
      • agaoki Re: Karaluchy! 13.08.08, 17:28
        jak mieszkaliśmy w wieżowcu, to od czasu do czasu pojawiał się w kuchni jeden
        karaluch. to było dziwne, że tylko jeden i tylko raz na jakiś czas. więc
        doszliśmy do wniosku, że faceci od dezynfekcji specjalnie wpuszczają ludziom
        karaluchy.

        ale słyszałam też, że jak się jednego zabije, to reszta nie przyjdzie. one
        wysyłają zwiadowcę. a my zabijaliśmy, więc może dlatego przez jakiś czas był
        spokój.
    • mrs.solis Re: Karaluchy! 13.08.08, 18:02
      Nie zostawiac jedzenia w kuchni. Umyc z tluszczu
      piekarnik,wentylator badz kratke wentylacyjna w kuchni. Pozalepiac
      dziury przy rurach. Zabezpieczyc jakas siatka albo czyms otwor
      wenytlacyjny w kuchni. Uszczelnic drzwi wejsciowe jesli sa tam
      jakies szpary. Jesli balkon musisz miec otwarty zabezpiecz wejscie
      jakas siatka. Karaluchy ponadto nie lubia zapachu lisci laurowych
      wiec mozesz je powkladac do szafek w kuchni. Kupowanie pulapek z
      mojego doswiadczenia na niewiele sie zdaje. I zbijaj to ustojstwo
      jelsi tylko masz taka mozliwosc. One wysylaja zawsze zwiadowcow
      jesli taki nie wroci reszta nie przylazi.
      • malgosia403 Re: Karaluchy! 13.08.08, 22:58
        No uspokój się,proszę..bo mam wrazenie,że zostanę zaraz zaatakowana przez stado
        żądnych krwi czarnych,obleśnych bestii.Dlatego,że...
        Po 1-sze -Jestem w trakcie remontu mieszkanka i mam pełno niepozalepianych dziur
        Po 2-gie-mam pełno szpar w dookoła drzwi wejsciowych
        Po 3-cie-Mój balkon otworzony jest na full i nie mam żadnych firanek ani
        zasłon-jedna wielka dziura
        Jedyny plus i zarazem minus jest taki,że mam liście laurowe,ale tylko w jednej
        szafce i w zamkniętym szczelnie pojemniczku-czyli dupa blada-nawet nie poczują.

        A teraz najważniejsze-nigdy w całym swoim życiu nie spotkałam karalucha....
        • thelma333.3 Re: Karaluchy! 03.04.14, 19:44
          u mnie tak samo;
          szpar wszędzie pełno, nawet drzwi główne maja szparę u dołu taka, ze jak ktoś pali na klatce to ten smród mi do mieszkania wpełza;
          balkon non stop otwarty, żarcie chowam albo i nie;
          i karalucha tez nigdy tu nie widziałam;
          • evolution_xxi Re: Karaluchy! 04.04.14, 10:06
            to tez kwestia otoczenia. Majac czystych sasiadow, daleko do smietnika i nigdy wczesniej karaluchow - to one sie same z siebie nie teleportuja. Gorzej jak sasiedzi syfiarze sie wprowadza, a i tez moga od znajomych karaluchy "przyniesc". I tak sie zaczyna...
    • kalina81 Re: Karaluchy! 13.08.08, 23:08
      pierwsza sprawa absolutna szczelność mieszkania! Bez tego żadne cudne środki ni
      ebędą dawać rady. Drzwi, kratki wentylacyjne, przestrzeń dookoła rur wchodzących
      do mieszkania szczelnie zalepić, każdą najmniejszą dziurkę! Kupić płytki takie
      zielone firmy Expel na karaluchy i owady biegające, ja w stanie histerii
      wystawiłam ich w kuchni chyba 5:)
      Środek Getox (dość toksyczny, maseczka i rękawiczki niezbędne!) przez
      przyczepianie się do odnóży karaluchów jest zanoszony do gniazda.
      Wokół ram okiennych i balkonowych od zewnątrz, bo karaluchy są w stanie
      przełazić po elewacji pomiędzy mieszkaniami spejcalna pasta odstraszająca firmy
      Expel.
      Absolutny brak okruszków i resztek jedzenia w domu!
      • malgosia403 Re: Karaluchy! 13.08.08, 23:10
        Nosz kurde,dziewczyny-straszycie,holender....ale to chyba ta gadzina nie łazi
        wszędzie!!!!
        • mrs.solis Re: Karaluchy! 14.08.08, 02:40
          A ty czego tak panikujesz skoro nawet karalucha nie widzialas?
          Takie srodki ostroznosci podejmuje sie jesli karaluchy juz sa w
          budynku wtedy przechodza z mieszkania do mieszkania stad koniecznosc
          uszczelniania dziur,bo nie kazdemu karaluchy w domu przeszkadzaja,a
          ja nie potrzebuje zeby od sasiada przylazily do mnie.
          Z karaluchami w domu mialam stycznosc po raz pierwszy, zostaly mi
          przekazane w spadku po poprzednich lokatorach,ktorym one raczej nie
          przeszkadzaly.
          • magiczna_marta Re: Karaluchy! 14.08.08, 06:24
            ekwipunek iscie wojenny

            moja matka szalala jak sie pojawily w ich mieszkaniu, nie spala po
            nocach, wpadala z lakierem do wlosow, zapalala swiatlo, jak jakiegos
            zobaczyla pssssssik lakierem, ogluszyla i zabijala

            w koncu zrobili w caly bloku dezynsekcje (okazalo sie ze na 4
            pietrze "panstwu" mieszkajacym te robale absolutnie nie
            przeszkadzaly, baaa, lazily jak chcialy, wiec nic dziwnego ze sie po
            bloku przemieszczaly.

            moim problemem sa OSY
            bardzo czesto, po kilka razy dziennie te paskudztwa przylatuja do
            mojego domu przez balkon, trudno przy 30 stopniach pozamykac sie na
            4 spusty, wiec walka zaciekla z potworami (bo 2latek biega samopas
            po domu)
            • saralee Re: Karaluchy! 14.08.08, 14:37
              Marto,

              Ja miałam podobnie - okazało się, że niedaleko było gniazdo, całkiem
              spore. Poobserwuj okolice, zwłaszcza tam, gdzie ściana łączy się z
              dachem itp.
      • sweet_pink Re: Karaluchy! 03.04.14, 12:13
        Przy opryskach, brak szczelności nie robi problemu. Koszty zaś są duże, bo trzeba drobnej siatki na wszystkie okna, a ona potrafią nawet wcisnąć się rozszczelniaczem w oknie.
        Po za tym karaluchy jedzą własne g. i trupy, wiec brak okruszków mają w nosie. Już raczej trzeba wycierać do sucha zlewy i wanny po użyciu.
        Nie ma sensu żadnego katować się reżimem szczelności i sprzątania, skoro można opryskać i mieć spokój.
        Skuteczności expela to już nawet nie skomentuje.
      • tymon99 Re: Karaluchy! 03.04.14, 14:12
        kalina81 napisała:

        > pierwsza sprawa absolutna szczelność mieszkania! Bez tego żadne cudne środki ni
        > ebędą dawać rady. Drzwi, kratki wentylacyjne, przestrzeń dookoła rur wchodzącyc
        > h do mieszkania szczelnie zalepić, każdą najmniejszą dziurkę!

        to jest przepis na samobójstwo przy pomocy tlenku węgla, a nie pozbycie się zwierzątek.
    • ursyda Re: Karaluchy! 13.08.08, 23:51
      jest jedyny środek, który zwalcza to g...o dokładnie i do końca
      ruski preparat o nazwie Kapkan
      szukaj w necie
      • gloria_harla dezynsekcja! 14.08.08, 07:07
        Jedynym skutecznym sposobem jest regularna, profesjonalna dezynsekcja. Jeśli robale są w bloku, to będą łazić i nic innego ich nie powstrzyma. A taka dezynsekcja zrobiona raz do roku skutecznie likwiduje problem, nie narażając domowników na konieczność chodzenia w kombinezonach. Koszt to ok 150 zł za dwupokojowe mieszkanie (Wawa).
        Kurczę, ja się właśnie męczę, bo zbliża się remont, a robale już wróciły. A przed remontem nie warto, bo po sprzątaniu i tak trzeba będzie powtórzyć... Próbuję psikaczy różnych, ale do wszystkich sprayów mam takie samo zaufanie - zerowe. Złość we mnie narasta...
        __________________________________________

        Nie chcę dłużej smażyć tłuczonego szkła...
        • ursyda Re: dezynsekcja! 14.08.08, 09:03
          musiałabyś zrobić dezynsekcję całego bloku, inaczej (tak jak sama
          piszesz) wracają, a po kapkanie jeszcze nie wróciły (minęlo 1,5 roku)
          • grzenia08 Re: dezynsekcja! 15.08.08, 00:18
            Oprócz tego co napisano powyżej i co jest prawdą,to z tylu środków
            które ja przetestowałem,najbardziej skuteczny okazał się taki co
            wygląda jak takie kosteczki czarne plastikowe(wielkości kostki do
            gry) z wyciętymi otworami.W tych kosteczkach plastikowych jest tak
            biała trutka(taka jakby grudka białego proszku skamieniałego). Te
            kostki się rostawia w różnych miejscach i nie są szkodliwe ani nie
            wydzielają żadnych zapachów. Dopiero to poskutkowało i daliśmy to
            sąsiadom z dołu i z góry,żeby tak łatwo nie przechodziły szybem do
            nas.Zniknęły w krótkim czasie.Polecam!
            Nie pamiętam natomiast jak się ta trutka nazywała i czy jeszcze jest
            w sprzedaży(kilka lat temu to było). Ktoś kto tym tępiał kiedyś
            karaluchy/prusaki na pewno pamięta i się dopisze i przypomni.
            Wszystkie pozostałe środki(łącznie z tymi znanymi i reklamowanymi)
            nic nie dawały.
            • best-mafefka Re: dezynsekcja! 15.08.08, 05:26
              A jak juz zatkasz wszystkie otwory szyby wentylacyjne i we
              wszystkich oknach beda juz siatki to ubierz kombnezon , zamknij i
              uszczelnij drzwi i moze bedzie po klopocie:) I pamietaj niewychodz
              bo po otworzeniu drzwi moga sie wsliznac hehe.
              • best-mafefka Re: dezynsekcja! 15.08.08, 05:27
                Najlepiej miej czysto w domu i pgadaj z sasiadami ,a jak niepomaga
                trzeba specow trudno
    • mariuszg2 Re: dezynsekcja! 03.04.14, 00:45
      grazynka78 napisała:

      > tak mowili hehe ale nic sie nie stalo nikomu ani mojemu kochanemu kotkowi :)

      karaluchy lubią noc...szeleszczą polszczyzną bloków zamieszkiwanych przez homo sovieticus....uwielbiają rury i kanalizacje....to tam się poruszja, rzomanżają i żywiąz oraz bronią.... o ile Bronię znam to nie ma pojęcia kim jest Zywia....jak chcesz aby poznac bliżej te owady żeby nie wzbudzać w sobie rządzy zabijania niewinnych istot...zwab je...najlepiej słodkim sokim malinowym.... a jak już się potopią.... wypij wszystko,.....staniesz się jednym z nich a szelest będzi Ci towarzyszył odtąd nie tylko podczas gry wstępnej ale zawsze i wszedzie
      • tymon99 Re: dezynsekcja! 03.04.14, 09:15
        mariuszg2 napisał:

        > o ile Bronię znam to nie ma pojęcia kim jest Zywia..

        ktoś ze słowiańskiej mitologii?
        • mariuszg2 Re: dezynsekcja! 03.04.14, 20:27
          tymon99 napisał:

          > mariuszg2 napisał:
          >
          > > o ile Bronię znam to nie ma pojęcia kim jest Zywia..
          >
          > ktoś ze słowiańskiej mitologii?
          >

          a może to nowa laska Wiedźmina?
    • sweet_pink Re: Karaluchy! 03.04.14, 12:04
      Gnojki wchodzą czymkolwiek..oknem, mikroskopijną szparką przy rurach, samymi rurami, wentylacją. Ich obecność nie ma nic wspólnego z czystością lub jej brakiem, już prędzej z dostępnością wody. (choć fakt w bałaganie namnażają się szybciej)
      Metoda jest jedna - fachowa dezynsekcja (ok 80-100zł, starcza na ok 2 lata). Specyfiki ze sklepu nie działają na dłuższa metę - kasa w błoto.
      Jak zaniedbasz to będziesz miała wszędzie kupy i trupy, zalęgną Ci się w szparach szafek, pod blatami, za lodówką itp. Syf kiła i mogiła, nie ma tu miejsca na "dobre serduszko dla robaczków".
    • leptosom Re: Karaluchy! 03.04.14, 14:55
      Nie włażą tam, gdzie nie mają co zeżreć.
      • tymon99 Re: Karaluchy! 03.04.14, 16:45
        leptosom napisał:

        > Nie włażą tam, gdzie nie mają co zeżreć.

        wszędzie mają co zeżreć. klej ze znaczka pocztowego choćby - bardzo lubią.
    • blecku Re: Karaluchy! 03.04.14, 15:13
      Żadne sklepowe środki nie pomogą, kup przez internet KAPKAN. Jest rewelacyjny, wypala karalucha od środka, zostaje sama skorupka.

      A tu sposób na BORAX, podobno skuteczny, osobiście nie próbowałam bo pomógł Kapkan : Jest dobry sposób na pozbycie się karaluchów, wystarczy ugotować 2 jajka, gotujemy je 3 godziny, 2 ziemniaki tak jak na obiad(nie solimy wody) , kupić w aptece kwas borowy(saszetka w proszku), z jajek wyjąć żółtko i zmieszać z ziemniakami i dodac kwas, wyjdzie papka i wtedy zimną pakę rozkładac wszędzie , wszawkach za regałem gdzie tylko są karaluchy!!! Karaluchy lubią ziemniaki, a żółtko jest ciężko strawne a kwas z połączeniem z żółtkiem zabije je. Czynność powtórzyć za 4 dni ponieważ karaluchy się rozmnażają szybko!!! Życzę powodzenia i żeby poskutkowało. Pozdrawiam
      • six_a Re: Karaluchy! 03.04.14, 20:36
        >wszawkach
        szafki juz nigdy nie bedą takie jak dawniej
    • man_sapiens Re: Karaluchy! 03.04.14, 16:58
      Bywałem w Rosji i miałem w hotelach z tymi zwierzątkami dużo do czynienia. Nawet jakby je trochę polubiłem, w przeciwieństwie do pluskiew - tak więc ciesz się, mniejsze nieszczęście :/
      - nie gryzą. Czasem przypadkiem wejdą na człowieka (na twarz .... brr ...) ale szybko znikają
      - są dobrze wychowane - gdy zapali się światło, to się chowają. Dopóki tego świństwa nie wytępisz naucz się spać przy zapalonym świetle.
      - wyjątkowo odporne na skażenia promieniotwórcze
      A poza tym - roznoszą choroby, trochę śmierdzą.
      Jesteś pewna, że to karaluchy?
      Środków na to jest mnóstwo, zapytaj w markecie budowlanym. Nie wystarczy raz opryskać bo po jakimś czasie wychodzą nowe z gniazd. Podobno szkodzi im boraks (serwować w bułce :) ), jeżeli chemii boisz się bardziej od ohydztwa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka