Dodaj do ulubionych

jak wrobić faceta w dziecko?

20.10.03, 16:39
nie, ja nie pytam o to, jak to zrobić ;-)
dałam taki temat, żeby wiecej osób tu zajrzało, bo sprawa poniekąd tego
właśnie dotyczy... a mnie ciekawi opinia jak największej liczby z Was.
więc tak - On i Ona poznali się kilka miesięcy temu, dokładnie 4. po niecałym
miesiącu wyjechali razem na wakacje, tam był ich pierwszy raz. nie
zabezpieczyli się, bo ona powiedziała, że jest bezpłodna.
dziś kończy 3 miesiąc ciąży...
on jest w szoku, czuje się oszukany, ale przyznaje się do swej głupoty (bo
jak to inaczej nazwać?), obiecał utrzymanie jej i przyszłemu dziecku (on już
pracuje, ona nie - kończy studia, każde z nich mieszka z rodzicami)
zaproponował też małżeństwo. ona jest niezadowolona, że on nie jest
zachwycony zaistniałą sytuacją (!).
sprawa dotyczy moich znajomych, ludzi wydawałoby się inteligentnych.
gdy tylko o tym usłyszałam, pomyślałam, że to po prostu wpadka, no bo jak by
inaczej, nikt przecież nie stara się o dziecko po miesiącu znajomości, jednak
gdy dowiedziałam się o szczegółach sprawy...
cóż, aż nie wiem co napisać, normalnie jestem w szoku.
czy głupsza jest kobieta, która postanawia wrobić świeżo poznanego faceta w
dziecko, czy facet, który wierzy w takie deklaracje świeżo poznanej kobiety?
bo nie sądzę, że jej rzekoma bezpłodność, to nie wymysł, a fakt - czy młoda
dziewczyna (24 lata), która o dziecko się jeszcze nie starała, może usłyszeć
od lekarza taka diagnozę...
co Wy o tym wszystkim myślicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: $malec [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.03, 16:45
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • von_trupka [...] 20.10.03, 16:51
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • rose2 Re: jak wrobić faceta w dziecko? 20.10.03, 16:46
      sa rozni lekaze, rozni roznisci, ale jeszcze nie slyszalam o takim, co by
      postawil taka diagnoze ot tak sobie bez powodu. Mogla miec jakies problemy
      hormonalne (nieregularne miesiaczki) i doktor jej powiedzial, ze moze miec
      klopoty - moze ale nie musi. Przekonujesz sie dopiero jak zaczynasz sie starac.
      Takze troche nie wierze w te diagnoze....

      Dla mnie to facet jest glupi, a moze leniwy (bo nie chcialo mu sie gumy
      zalozyc). A teraz to juz musztarda po obiedzie, bedzie dzidzius i juz, ale po
      co ta "zeniaczka"??? Dla rodziny, pozorow???
      • von_trupka Re: jak wrobić faceta w dziecko? 20.10.03, 16:54
        rose2 napisała:

        > sa rozni lekaze, rozni roznisci, ale jeszcze nie slyszalam o takim, co by
        > postawil taka diagnoze ot tak sobie bez powodu. Mogla miec jakies problemy
        > hormonalne (nieregularne miesiaczki) i doktor jej powiedzial, ze moze miec
        > klopoty - moze ale nie musi. Przekonujesz sie dopiero jak zaczynasz sie
        starac.

        otóż to - od lekarza można usłyszeć najwyżej, że mogą być problemy z poczęciem,
        ale nie, że jest się bezpłodnym, tym bardziej nie osoba, która sie jeszcze o to
        nie starała.
        >
        > Takze troche nie wierze w te diagnoze....

        ja też.
        >
        > Dla mnie to facet jest glupi, a moze leniwy (bo nie chcialo mu sie gumy
        > zalozyc).

        z tym również się zgodzę.

        > A teraz to juz musztarda po obiedzie, bedzie dzidzius i juz, ale po
        > co ta "zeniaczka"??? Dla rodziny, pozorow???

        toteż mam nadzieję, że on się jeszcze rozmyśli...
    • Gość: Linn Re: jak wrobić faceta w dziecko? IP: *.dialup.tiscali.it 20.10.03, 16:46
      Moim zdaniem, jesli kogos wrobiono, to przede wszystkim dziecko.
      Po drugie, jakby zarazil sie HIV-em, uwazalny sie za mniej glupiego czy
      barzdiej?
      Po trzecie, co do tego wszystkiego ma malzenstwo?
    • Gość: olciak Re: jak wrobić faceta w dziecko? IP: 212.244.180.* 20.10.03, 16:46
      od lekarza to mozna każda brednię usłyszeć, niestety, szczególnie od
      ginekologa, ale mogło być i tak, ze coś się jej odblokowało - hormony i psyche
      są przecież niezbadanymi do końca "siłami", stąd np. powrót płodnoścoi u
      kobiet, które zaadoptują dziecko...

      a jeśli chodzi o tych ludiz to... szkoda gadać - naiwność, głupota i nie wiem,
      co jeszcze - i to po obu stronach!!!
    • ariel23 Re: jak wrobić faceta w dziecko? 20.10.03, 16:50
      Niby wina zawsze lezy po obu stronach, ale.... chyba jednak bym bronila faceta.
      On jej uwierzyl, zaufal. Z postu wynika takze ze rozmawiali o ewentualnym
      zabezpieczeniu, skoro ona powiedziala, ze nie maja sie czym martwic bo jest
      bezplodna.
      Jesli go oklamala, to jest swinia. A jesli nie, to rzeczywiscie jest to wpadka.
      • lolyta Re: jak wrobić faceta w dziecko? 20.10.03, 18:14
        No czekaj, ale prezerwatywa chroni nie tylko przed poczeciem, rowniez przed
        paroma swinstwami przenoszonymi droga plciowa. Bym rzekla ze w tym przypadku to
        wart pac palaca a palac paca.
    • Gość: mika Re: jak wrobić faceta w dziecko? IP: *.spray.net.pl 20.10.03, 17:38
      Ale przecież ty nie wiesz, czy

      1.Lekarz postawił taką diagnozę, czy to był jej blef.
      2. Jeżeli blef to nie wiesz, czym się kierowała i na co liczyła ze strony
      przyszłego ojca.
      3.Praktycznie niczego nie wiesz, jesteś tylko obserwatorem z zewnątrz.

      Jeżeli ona go oszukała, to jak on może myśleć o małżeństwie. I nie chodzi tu o
      czas, miesiąc znajomości, ale o pewne zasady. Facet jest w szoku, ale
      powinnien chyba wiedzieć, z czym wiąże się seks.
      • von_trupka Re: jak wrobić faceta w dziecko? 20.10.03, 20:49
        Gość portalu: mika napisał(a):

        > Ale przecież ty nie wiesz, czy
        >
        > 1.Lekarz postawił taką diagnozę, czy to był jej blef.

        tego nie wiem, ale:
        - jeśli to blef, to brak mi słów...
        - jesli to słowa lekarza, to przecież nawet przy faktycznej niepłodności, jest
        szansa, że jednak sie uda i wielu parom udaje sie mieć dziecko, mimo że
        teoretycznie być go nie powinno, więc gdybym ja była w takiej sytuacji, to
        bałabym sie właśnie tej chocby 1% szansy, o ile to nie byłby facet, z którym
        planuję życie.
        i jeszcze jedno - niepłodność diagnozuje się u PARY po długim okresie
        współżycia, a nie u kobiety, która o dziecko się nie starała, ba! ponowno nawet
        była dziewicą.

        > 2. Jeżeli blef to nie wiesz, czym się kierowała i na co liczyła ze strony
        > przyszłego ojca.

        tego również nie wiem, ale:
        - jeśli jest niesamodzielna, mieszka z rodzicami, jest na ich utrzymaniu, to
        chyba oczywiste, że nie na niej bezposrednio spocznie obowiązek utrzymania
        dziecka i jej samej, a skoro nie zrywa kontaktu z przyszłym ojcem to znaczy, że
        nie potraktowała go tylko jak reproduktora (bo np. miała taki kaprys, że chce
        mieć dziecko), który swoje zrobił, a teraz może zniknąć, tylko czegoś jednak od
        niego oczekuje.

        > 3.Praktycznie niczego nie wiesz, jesteś tylko obserwatorem z zewnątrz.

        fakt - obserwatorem, któremu w głowie sie to nie mieści...
        • Gość: mika Re: jednak nic nie wiesz IP: *.spray.net.pl 21.10.03, 16:22
          To, że w twojej głowie się nie mieści, to nieszkodzi, przecież to ciebie nie
          dotyczy.
          Konkluzja jest taka, że jak się nie zna i nie rozumie całej sytuacji od
          podszewki, to można tylko snuć domysły.

          A skąd wiesz, że ona powiedziała mu, że jest bezpłodna. Nie mógł sobie tego
          wymyśleć?
    • iks_laska Re: jak wrobić faceta w dziecko? 20.10.03, 17:55
      yezooooo! gdzie tacy kretyni się uchowali?
      na mój gust to laska ewidentnie wrobiła kolesia.
      powinna się cieszyć, że jej nie kazał wypierdalać, a nie jeszcze marudzić,
      że "nie jest zadowolony". a kto by był?
      natomiast on jest po prostu głupi, bo jej uwierzył w taką brednię, a nie ma
      takiej możliwości, żeby stwierdzić bezpłodność przed staraniami, chyba żeby
      kobieta nie miała jajników, macicy, lub tym podobne historie, ale gdyby
      faktycznie nie miała, to by nie zaszła. w pozostałych przypadkach może być
      jedynie utrudnione zajście w ciążę z powodu np. zaburzeń hormonalnych,
      nieregularnych miesiączek itp. ale to jedynie UTRUDNIENIE, a nie BEZPŁODNOŚĆ!
      równie dobrze mogła mu przecież powiedzieć, że np. bierze pigułki, a wcale ich
      nie brać i tez by zaszła, mimo że on byłby przekonany, że są zabezpieczeni.
      także - jeśli to był ich pierwszy i ostatni raz - to facet jest
      usprawiedliwiony, temat zabezpieczenia wyniknął pomiędzy nimi, dostał
      odpowiedź, że nie musi gumy zakładać, więc nie założył.
      gorsza sprawa jeśli po owym pierwszym razie były kolejne. czy jego to nie
      zastanowiło, ale tak konkretnie, dlaczego ona jest bezpłodna, nigdy nie wrócił
      do tematu, nie podrążył go?
      dziwne to dla mnie....
      ale panna skutek zamierzony osiągnęła - faceta złapała, będzie miała męża,
      będzie miała dziecko, do pracy iść nie musi, ktoś będzie ją utrzymywał.
      taaaa... niektóre kobiety, to się potrafią w życiu ustawić...



      > obiecał utrzymanie jej i przyszłemu dziecku

      dziecku - to oczywiste, ale nie rozumiem dlaczego jej? ona sama podjęła decyzję
      o tym, że chce zajść w ciążę, więc sama powinna myśleć o swoim utrzymaniu.

      > zaproponował też małżeństwo.


      po co? na pewno chce mieć żonę, której nie można zaufać? już raz go wystawiła -
      zadecydowała o czymś bardzo ważnym bez jego udziału, co powstrzyma ją przed
      kolejnymi przekrętami, intrygami itp.
      związek z góry skazany na niepowodzenie, nie inaczej.

      > ona jest niezadowolona, że on nie jest
      > zachwycony zaistniałą sytuacją (!).

      myslała, że będzie skakał pod sufit ze szczęścia?
      oj przeliczyła się...

      > sprawa dotyczy moich znajomych, ludzi wydawałoby się inteligentnych.
      > gdy tylko o tym usłyszałam, pomyślałam, że to po prostu wpadka, no bo jak by
      > inaczej, nikt przecież nie stara się o dziecko po miesiącu znajomości, jednak
      > gdy dowiedziałam się o szczegółach sprawy...

      o to chodzi - za wpadkę odpowiedzialni sa oboje, za TAKIE coś tylko ona.
    • joasia1 Re: jak wrobić faceta w dziecko? 20.10.03, 17:55
      A moze to nie jego dziecko?
      Tylko on lepiej nadaje sie na ojca niz ten z ktorym je zrobila.
      Ja bym temu panu radzila przekonac sie o tym po przyjsciu dziecka na swiat -
      chociazby wstepnie przez ustalenie grupy ktwi.
      • rose2 Re: jak wrobić faceta w dziecko? 20.10.03, 18:02
        to tez fakt! Szukala naiwnego...
        • Gość: Lena Re: jak wrobić faceta w dziecko? IP: 80.48.96.* 20.10.03, 18:21
          Ja jestem osobą której lekarz i to nie jeden powiedział, że nie będę miała
          dzieci. Może to wina zbyt wysokiego tostesteronu ale badanie hormonalne
          kilkakrotnie przeprowadzane wykazywały, że mam cykle bezowulacyjne. Mój
          chłopak, obceny mąż po rozmowie z autorytetem w tej dziedzinie zaproponował mi
          ślub, rzucenie leków hormonalnych które brałam i staranie się o dziecko.
          Wyjdzie - będziemy mieli dziecko, nie wyjdzie - będziemy szczęśliwi bez
          dziecka. Miałam 22 lata, kończyłam studia, pracując w spółdzielniach
          studenckich mieliśmy sporo pieniędzy ale szanse na mieszkanie wydawały mi się
          zerowe. Do licha, chciałam jeździć po świecie, miałam troche innych pomysłów.
          Wyszłam za mąż, urodziłam córkę, zrealizowałam się w każdej dziedzinie, jeżdżę
          po świecie i jestem szczęśliwa.
          • rose2 Re: jak wrobić faceta w dziecko? 20.10.03, 18:31
            Moze to dawno bylo, bo teraz lekarze nie mowia pacjentce prosto w oczy jest
            pani bezplodna. Tak sie porobilo :o))
            • Gość: Lena Re: jak wrobić faceta w dziecko? IP: 80.48.96.* 20.10.03, 18:42
              Chcesz mi zasugerować, że tak stara jestem :)))) Pomyłka ...
              Nikt nie musi mówić "Pani jest bezpłodna" gdy powie "znów cykl bezowulacyjny
              wyszedł z tych badań, z poprzednich też i z poprzednich też, za dużo
              tego...", "może powinna pani odstawić leki hormonalne i próbować zajść w ciąże
              bo to jakaś szansa ... im później tym gorzej, może się nie udać ", "miewam
              pacjentki którym się tak udaje ".
              • rose2 Re: jak wrobić faceta w dziecko? 20.10.03, 19:27
                widzisz, nikt nie mowi i nie rozumiem dlaczego kobieta moze myslec, ze jest
                nieplodna (prawidlowa forma), jesli nie sprobowala. Ja tam bym sie bala wpadki,
                nawet jesli bym wiedziala o potencjalnych klopotach. Poza tym jest AIDS,
                brodawczaki i inne syfy, ktorych mozna sie nabawic. Takze moim zdaniem
                dziewczyna cos tam w tej glowie kalkulowala. No ale to moje zdanie przeciez.
                • Gość: pola a HIV i inne świństwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.03, 19:43
                  ..a skąd ona tego gościa wyrwała. Sex bez prezerwatywy(???!!!!) nawet gdyby Ona
                  powiedziała, że ma z brzucha wykrojone wszystko - to są jeszcze choróbska. I
                  nic tu kolesia nie usprawiedliwia. Czy cała nasza młodzież jest tak
                  nieodpowiedzialna???? Mam gorącą nadzieję, że nie.
                  • von_trupka Re: a HIV i inne świństwa 20.10.03, 20:19
                    podobno on jest jej pierwszym...
                  • von_trupka Re: a HIV i inne świństwa 20.10.03, 20:53
                    Gość portalu: pola napisał(a):

                    > Czy cała nasza młodzież jest tak
                    > nieodpowiedzialna????

                    żeby to jeszcze była młodzież, byłabym w stanie zrozumieć głupotę 16 latków...
                    ale oni maja po 24 lata!
                • von_trupka Re: jak wrobić faceta w dziecko? 20.10.03, 20:52
                  rose2 napisała:

                  > nie rozumiem dlaczego kobieta moze myslec, ze jest
                  > nieplodna (prawidlowa forma), jesli nie sprobowala. Ja tam bym sie bala
                  wpadki,
                  >
                  > nawet jesli bym wiedziala o potencjalnych klopotach.


                  o!


                • Gość: Lena Re: jak wrobić faceta w dziecko? IP: 80.48.96.* 20.10.03, 21:54
                  Wiesz, lekarz gdy weźmie od Ciebie zgodę na obcięcie Ci nogi nie powie, że
                  będziesz kaleką /no, może tylko to, że będziesz miała ograniczoną motorykę/.
                  Gdy, tak jak ja leczyłam nieregularne miesiączki a raczej ich brak nie
                  nastawiałam się na to, że leczę bezpłodność. Wtedy dla mnie "dziecko" było
                  pojęciem raczej abstrakcyjnym i nawet nie ujętym w plan dalekosiężny. To lekarz
                  gdy zaczyna mówić o tym co trzeba zrobić by ewentualnie zajść w ewentualną
                  ciążę, kiedy lepiej to rozpocząć i bym nie nastawiała się na sukces bo to
                  szybko prowadzi do depresji w jakiś sposób zmusza do zdania sobie sprawy z
                  pewnych problemów z którymi zmierzę się w przyszłości i przemyślenia czegoś o
                  czym wcześniej myśleć się nie chciało. Gdybym wtedy nie wyszła za mąż i nie
                  zdecydowała sie na próby zajścia w ciążę, odpuściła leczenie /bo co w końcu
                  miałabym leczyć ?/ czy np. następnemu kandydatowi do mojej ręki miałabym
                  obowiązek powiedzieć o moich ewentualnych problemach z zajściem w ciążę
                  wiedząc, że on chce mieć dzieci? A może liczyłabym na to, że lekarze niewiele
                  wiedzą dopóki sama nie sprawdzę ?
                  Masz, oczywiście rację Rose, że po miesiącu znajomości idąc z kimś do łóżka
                  trzeba się zabezpieczyć bez względu na to jaką się jest płcią. Zabezpieczyć nie
                  tylko przed ciążą. Vide - wątek jakiegoś małolata o tym, że wyłącznie kobieta
                  ponosi odpowiedzialność za seks. Jak mówi moja córka : chciałoby się.
      • von_trupka Re: jak wrobić faceta w dziecko? 20.10.03, 20:51
        joasia1 napisała:

        > A moze to nie jego dziecko?

        nie nie, to opcja akurat odpada ;)
    • Gość: Triss Merigold Re: jak wrobić faceta w dziecko? IP: *.acn.waw.pl 20.10.03, 21:11
      Shit happens. Łapanie na dziecko jest metodą starą jak świat, sama znam dwie
      takie pary, w których kobiety szybciutko po rozpoczęciu znajomości (od 3
      miesięcy do pół roku) zaszły w ciążę i postawiły panów przed faktem dokonanym.
      Nielojane to w stosunku do partnera, prymitywne, ale jak widać często
      skuteczne. Potem taka pani z dzieckiem i ułowionym mężem może patrzeć z góry na
      wszystkie samotne trzydziestki czy dziewczyny mieszkające od lat z
      narzeczonym "jeszcze nie gotowym do ślubu".
      • wasza_bogini Re: jak wrobić faceta w dziecko? 20.10.03, 21:56
        triss, czy ty wogole lubisz jakies kobiety?????
        • Gość: Triss Merigold Re: jak wrobić faceta w dziecko? IP: *.acn.waw.pl 20.10.03, 22:03
          Lubię. Nawet lubię niektóre autorki postów.Jestem złośliwa to fakt ale dlatego,
          że drażni mnie (w dowolnej kolejności): sentymentalizm, użalanie się nad sobą,
          nadmierna emocjonalność, egazaltacja, brak szacunku do własnej osoby i
          skłonność do tekstów typu "porozmawiaj z nim". Jeśli to są cechy typowo kobiece
          to cieszę się, że ich nie posiadam.
          To co napisałam o wrabianiu w dziecko jest prawdą. Nie od dziś spotykam się
          (jako bezdzietna dotąd) z poczuciem wyższości kobiet, których jedynym życiowym
          osiągnięciem było zajście w ciążę i urodzenie malucha. Nie skończyły studiów,
          nie mają pracy, ich horyzonty myślowe nie przekraczają czterech ścian i
          supermarketu ale czują się LEPSZE i bardziej wartościowe.
          • wasza_bogini Re: jak wrobić faceta w dziecko? 20.10.03, 22:10
            ja mysle, ze na to wszystko trzeba troche spojrzec z lotu ptaka, a znajomosci z
            takimi kobietami po prostu urwac.
          • wasza_bogini Re: jak wrobić faceta w dziecko? 20.10.03, 22:17
            Nie skończyły studiów,
            > nie mają pracy, ich horyzonty myślowe nie przekraczają czterech ścian i
            > supermarketu ale czują się LEPSZE i bardziej wartościowe.


            no widzisz. w takim kraju zyjemy, takie sa wpajane kobietom wartosci. kobiety,
            ktore nie wypelniaja ´´wlasciwej drogi´´ sa potepiane. w mniejszych,
            prowincjonalnych miasteczkach bardziej. ale dlaczego potepiac za to same
            kobiety. ja mysle, ze sa one nieswiadomymi ofiarami systemu, wychowania.
            • julla Re: jak wrobić faceta w dziecko? 20.10.03, 22:22
              Głupia para i ich życie niewątpliwie będzie głupie i jeszcze niejednym
              zadziwią.
              Nie wiem kto do kogo i dlaczego miałby mieć pretensje skoro oboje postepują
              bezmyślnie i takie pewnie juz ich przeznaczenie, sądząc po planowanym ślubie...
              Po co im ten ślub, czy oni wiedzą?
          • tralalumpek Re: jak wrobić faceta w dziecko? 20.10.03, 22:22
            Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

            Nie od dziś spotykam się
            > (jako bezdzietna dotąd) z poczuciem wyższości kobiet, których jedynym
            życiowym
            > osiągnięciem było zajście w ciążę i urodzenie malucha. Nie skończyły
            studiów,
            > nie mają pracy, ich horyzonty myślowe nie przekraczają czterech ścian i
            > supermarketu ale czują się LEPSZE i bardziej wartościowe.


            Ja znam takie, które skończyły studia bo tak wyszło i następonym krokiem było
            natychmiastowe wyjście za mąż, za wszystko jedno co sie pod rękę napatoczyło i
            od razu dzidziuś i tu sie świat potrzeb i osiągnięć skończył.
            Dużo jest kobiet, dla których najwuższym pounktemn w życiu jest złapanie
            dzidziusia a mężem w jednym opakowaniu.
            • wasza_bogini Re: jak wrobić faceta w dziecko? 20.10.03, 22:24


              > Dużo jest kobiet, dla których najwuższym pounktemn w życiu jest złapanie
              > dzidziusia a mężem w jednym opakowaniu.

              no i co z tego??? czy to jest powod do potepienia??. ja mysle, ze zarowno jedna
              strona, czyli potepianie bezdzietnych, jak i potepianie, tych ktore sobie lapia
              jest po prostu czepianiem sie i wsadzaniem swojego nosa w nieswoje sprawy.
              • tralalumpek Re: jak wrobić faceta w dziecko? 20.10.03, 22:27
                wasza_bogini napisała:


                > no i co z tego??? czy to jest powod do potepienia??. ja mysle, ze zarowno
                jedna
                >
                > strona, czyli potepianie bezdzietnych, jak i potepianie, tych ktore sobie
                lapia
                >
                > jest po prostu czepianiem sie i wsadzaniem swojego nosa w nieswoje sprawy.
                >
                >


                w twoje sprawy nie ma zamiaru wsadzać nosa i przyznaje że nie wsadzam w nosa w
                niczyje sprawy
                nudzi mnie tylko czepianie sie twoje, znajdź sobie innego chłopca do bicia bo
                ja naprawdę nie mam ochoty na twoje prowokacje
                • wasza_bogini Re: jak wrobić faceta w dziecko? 20.10.03, 22:30


                  >
                  > w twoje sprawy nie ma zamiaru wsadzać nosa i przyznaje że nie wsadzam w nosa
                  w
                  > niczyje sprawy
                  > nudzi mnie tylko czepianie sie twoje, znajdź sobie innego chłopca do bicia bo
                  > ja naprawdę nie mam ochoty na twoje prowokacje

                  jakie prowokacje?? jestes osoba, ktora w tym momencie cos napisala, wiec Ci
                  odpowiadam, zgodnie z bierzacym watkiem, a to ze sie nie zgadzam to juz inna
                  sprawa. przeciez mozna dyskutowac, a nie brac wszystkiego osobiscie.
              • Gość: Triss Merigold Re: jak wrobić faceta w dziecko? IP: *.acn.waw.pl 20.10.03, 22:28
                To po co ten wątek? Przecież właśnie autorka wątku potępiła taki związek i
                zachęciła do wypowiedzi. Na forum możemy się produkować do woli, w realu nie
                przyszłoby mi do głowy moralizować koleżance, która w taki sposób ułożyła sobie
                życie właśnie dlatego, że to nie moja sprawa i nikt mnie nie prosił o
                wtrącanie.
                • wasza_bogini Re: jak wrobić faceta w dziecko? 20.10.03, 22:38
                  > To po co ten wątek?

                  tak, ten watek tez jest glupi.

                  Na forum możemy się produkować do woli, w realu nie
                  > przyszłoby mi do głowy moralizować koleżance, która w taki sposób ułożyła
                  sobie życie właśnie dlatego, że to nie moja sprawa i nikt mnie nie prosił o
                  > wtrącanie.
                  jasne. ja tylko zauwazylam,z e bardzo szybko bierzesz wszystkie kobiety do
                  jednego wora i nawet cieszysz sie, ze nie masz kobiecych cech. osobiscie
                  uwazam, ze mowienie, ze cechy kobiece sa be, a ja jestem taka twarda jest
                  troche takim stawianiem sie ponad- one nie moga, a ja moge.
                  wiesz, mi tez sie kiedys wydawalo, ze jestem taka twarda. mysle, ze nie ma cech
                  kobiecych, a zycie jest na tyle skomplikowane, ze nawet bedac twarda mozesz byc
                  okropne beksa, rozczulajaca sie nad soba.

                  w kazdym razie pozdrawiam twardzielke:)
                  • Gość: Linn Re: jak wrobić faceta w dziecko? IP: *.dialup.tiscali.it 21.10.03, 10:36
                    Jakis czas temu byl watek, w ktorym kobieta opisywala swoja tragedie malzenska,
                    zaznaczajac jednoczesnie, ze wyszla za maz, aby uciec z domu. Moze w tym
                    przypadku tez tak jest? I skad ta pewnosc, ze dziecko jest jego? Pewna jest
                    tylko matka, a i to nie zawsze. Ostatnio wiele sie zmienilo / np. podobno gdzie
                    ma sie urodzic dziecko, ktore bedzie mialo 2 matki /.
          • capa_negra Re: jak wrobić faceta w dziecko? 21.10.03, 11:21
            Triss Merigold do tych cech i zachowań które wymieniłas dodałabym jeszcze
            dzwonienie przy kazdej sprzeczce do mamusi/tatusia i nastepnie wyprowadzenie
            sie do wymienionych na tydzień...

            Nieskończyły studiów - to małe piwo - znam taka 30 latke co nie skończyła
            nawet średniej szkoły - horyzonty ???..jakie horyzonty poprostu nierób i
            pasożyt
            Każda wyszukana praca jest duzo poniżej jej aspiracji i duzo powyżej
            posiadanych kwalifikacji i wykształcenia
            No tak ale ona wyszła za mąż, urodziła syna, a reszta to juz jej sie po prostu
            należy!!
            Lepiej zamilkne bo musiałabym napisac duzo przykrych słow napisać .
            I masz racje ona/one czuja sie LEPSZE zyjąc na cudzym/teściowie/ i za cudze bo
            w zyciu grosza nie zarobiły..
            A ja bidulka cóz ja w zyciu osiągnełam NIC bo nie mam DZIECKA, a to że mieszkam
            na swoim,jestem wykształcona, zyje za swoje a czas mi zajmuje M
            / nie obrączkowiec do tego/ i utrzymuje 2 psy ( oburzające prawda??) jest w
            ich oczach godne pożałowania
            • Gość: seta Re: jak wrobić faceta w dziecko? IP: 195.116.161.* / 195.116.161.* 21.10.03, 16:11
              Dopisuję prawą i lewą ręką do Ciebie, jakiś czas temu usłyszałam od "dzietnej"
              koleżanki że już pora na dziecko żeby awansować i bynajmniej nie miała na myśli
              awansu zawodowego.Mnie zamurowało tak że już nic nie powiedziałam.
              • wasza_bogini Re: jak wrobić faceta w dziecko? 21.10.03, 17:28
                to rzeczywiscie macie niezle kolezanki. moje kolezanki w wiekszosci nie maja
                dzieci, a chcialyby, wcale nie dla jakiegos tam awansu spolecznego.
                • capa_negra Re: jak wrobić faceta w dziecko? 23.10.03, 12:44
                  To co wczesniej napisalam akurat nie odnosiło sie do koleżanki :-)
                  Znajomy z dzieciństwa ma taką zonę, ale slowo koleżanka przypomniało mi jedną
                  sytuacje związaną ze stwierdzeniem jakie usłyszałam od osobistej kolezanki
                  Brzmiało ono " tobie to sie w zyciu nie powiodło" - natomiast jej w jej opinni
                  sie powiodło .
                  Teraz żeby zrozumieć o co chodzi musze przeprowadzic małe porównanie
                  ona - wykształcenie srednie, pare lat pracowala, potem wyjechala na pare m-cy
                  za granicę, nie załatwiła w pracy przedłuzenia urlopu wiec ja zwolnili, wróciła
                  w ciązy. Pan mąz - damski bokser , wlal jej 3 tygodnie po porodzie, 5 lat
                  siedziala w Polsce z dzieckiem sama na jednopokojowym mieszkaniu babci..
                  Mi sie nie powiodło bo: mam wyższe wykszt. pracuje i jestem w stanie utrzymac
                  się sama, mam wlasne mieszkanie w nowym budownictwie, niezaobrączkowanego
                  chłopa, 2 psy i budowe domu w toku - nie powiodło mi się...pewnie dlatego ze
                  nie mam obrączki na palcu i dziecka
    • lastka Re: jak wrobić faceta w dziecko? 21.10.03, 10:38
      Ona jest głupia, że tak zrobiła a on no cóż to chyba samo za siebie mówi...
    • chooligan Re: jak wrobić faceta w dziecko? 21.10.03, 11:30
      Szok, ale to dość częste zjawisko. Kobietom powinno się obligatoryjnie ucinać
      jajowady, zaraz po pierwszej miesiączce - nauczyły by się w końcu mysleć głową.
      Na miejscu tego chłopaka chyba bym zatłukł taką lafirynde.
      • inusia0 Re: 21.10.03, 11:45
        chooligan napisał:

        > Szok, ale to dość częste zjawisko. Kobietom powinno się obligatoryjnie ucinać
        > jajowady, zaraz po pierwszej miesiączce - nauczyły by się w końcu mysleć
        głową.
        >
        > Na miejscu tego chłopaka chyba bym zatłukł taką lafirynde.

        Tu akurat nie kobieta była głupia a ten facet,ale jak to faceci,cóż można się
        po nich więcej spodziewać???
        • cichy_zorro Re: 21.10.03, 12:29
          inusia zal slow dla ciebie. Nalezysz do tych kobiet co za wszystko obarczaja
          wina faceta. A moze kiedys tez bys samodzielnie pomyslala i poczula sie
          odpowiedzialna nie tylko za wlasny tylek?
    • yagienka kilka pytań 21.10.03, 15:48
      o co ja bym probowała zapytać ,zanim bym osądziła:
      - skąd ona wiedziała, że jest bezpłodna?
      - czy nie obawiała się, że mimo to może zdarzyć się ciąża, a to po miesiącu
      znajomości chyba nie jest szczyt marzeń dla nikogo?
      - czy on nie próbował dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat po takim jej
      oświadczeniu? bo rozumiem, że raz to mogło się zdarzyć bez zabezpieczenia
      (chocby pod wpływem alkoholu) ale czy w ciagu nastepnych miesięcy znajomości
      nie podjął ani razu tego tematu, choćby z ciekawości?
      - czy oprócz ciąży nie obawiali się Hiva chociażby?
      - jak wyobrażają sobie wspólne życie? ona go oszukała, on nie ma do niej
      zaufania, to kiepsko wrózy związkowi...
      - czy ona (zakladając że chciała go złapać na dziecko) nie wzięła pod uwage
      tego, że nie każda ciąża kończy się porodem. może jeszcze stracić ciążę, a
      wtedy straci również faceta (bo jeśli zniknie powód ich bycia razem, to po
      takiej akcji zniknie i on sam) i bedzie sama ze swym bólem po stracie dziecka,
      on jej nie pocieszy, tak jak to jest w normalnych parach.

      • Gość: Linn Re: kilka pytań IP: *.dialup.tiscali.it 21.10.03, 16:06
        Zadnych pytan siebie nie zadawali, jak widac.
    • gusiek2 Re: a ja z innej stony... 21.10.03, 16:44
      a może ona faktycznie była przekonana o bezpłodności? nie bardzo wiem na jakiej
      podstawie, ale może jakieś zaburzenia hormonalne itp. (inna sprawa, że ja bym
      nawet w takim przypadku nie ryzykowała seksu bez zabezpieczenia...)
      pomyślcie, jak ona się czuje, gdy wszystko wskazuje na to, że wrobiła faceta, a
      tak naprawdę wcale nie było to jej zamiarem?
      ja bym się chyba nie zgodziła na małżeństwo w takiej sytuacji. honorowo. żeby
      facet nie myślał, że to było moim celem.


    • Gość: miśka mądra kobieta! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.03, 14:02
      miała racje, że tak zrobiła.
      dzis tez postapiłabym identycznie...
      ale po kolei - byłam z facetem kilka lat, wspólne mieszkanie, wspólne plany na
      przyszłość... brałam pigułki, bo nie chcieliśmy dziecka, a raczej on nie
      chciał, a mi nie przyszło do głowy, żeby zajśc bez jego wiedzy/zgody. a okazja
      ku temu była - z powodów zdrowotnych miałam kilkumiesięczna przerwe w braniu
      pigułek, w tym czasie uzywalismy gumki i pewnego razu nam pekła. nazajutrz
      rano pobiegłam do gina po recepte na Postinor zeby broń Boże nie zajść. to
      było prawie rok temu. w styczniu tego roku on mnie zostawił, wyprowadził się,
      bo "nie czuje sie gotowy na powazne zycie" (!). 2 miesiące później poznał
      dziewczyne, która postapiła niemalże identycznie jak bohaterka wątku - dziś są
      2 miesiące po slubie, a ona jest w 6 miesiącu ciąży.
      a ja wyję!!!
      straciłam miłość swojego zycia, zmarnowałam kilka lat. wszystkie moje
      kolezanki maja albo mężów albo narzeczoych, dwie sa w ciąży. ja tak bardzo
      pragnę kochac i byc kochaną ale nie wiem kiedy odważę sie znów zaufac
      facetowi, że nie wspomne o tym jak bardzo pragnę dziecka! a mogłam je mieć,
      gdybym wtedy zaszła - dzis miałoby 3 miesiące. tymczasem mój mężczyzna za
      kilka miesięcy będzie miał dziecko z kobietą, która jak widac okazała się
      mądrzejsza ode mnie. z nią sie ożenił po 5 miesiacach znajomości, choć na
      powazne zycie ze mna po prawie 5 latach nie był gotowy!
      • olciak Re: mądra kobieta! - czy aby na pewno? 22.10.03, 14:12
        a ja uważam, ze wrabianie kogokolwiek w cokolwiek to najwieksza nieuczciwość i
        niegodziwość! jak mogłabyś powiedzec dziecku, że pojaiwło się na świecie tylko
        przez Twój egozim? no tak, ale pewnie nie pwoeidizałabyś, bo przecież Ty
        chciałaś i to wszytko usprawiedliwia...
        Facet odszedł i to chyba najlepszy dowód na to, że na Twoje męża i ojca Twych
        dizeic się nie nadawal, nie widizał sie w tych rolkach itp, itd...
        • angoisse Re: mądra kobieta! - czy aby na pewno? 22.10.03, 14:23
          olciak napisała:

          > Facet odszedł i to chyba najlepszy dowód na to, że na Twoje męża i ojca Twych
          > dizeic się nie nadawal, nie widizał sie w tych rolkach itp, itd...


          część osób pobiera sie jak twierdzą z miłości,
          drugie tyle z wpadki.
          nie ma właściwie żadnej reguły na to które z tych małżeństw dłużej przetrwa..
          • Gość: miśka Re: mądra kobieta! - czy aby na pewno? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.03, 10:54
            angoisse napisała:

            > olciak napisała:
            >
            > > Facet odszedł i to chyba najlepszy dowód na to, że na Twoje męża i ojca Tw
            > ych
            > > dizeic się nie nadawal, nie widizał sie w tych rolkach itp, itd...
            >
            >
            > część osób pobiera sie jak twierdzą z miłości,
            > drugie tyle z wpadki.
            > nie ma właściwie żadnej reguły na to które z tych małżeństw dłużej przetrwa..

            o to chodzi - gdy decyzję trzeba podjąć "na zimno" wtedy okazuje się, że "nie
            jestem gotowy", ale gdy zdarzy się coś, co tę decyzję przyspiesza, wtedy nie
            ma czasu na myślenie, a juz tylko od osób połączonych w ten nietypowy (choć
            zmoich obserwacji własnie ajk najbardziej typowy) sposób zależy, czy ich
            związek przetrwa. w każdym razie mają coś, a raczej kogoś, kto ich łączy i
            łączył będzie na zawsze...
            • Gość: Ola Re: mądra kobieta! - czy aby na pewno? IP: *.infinity.waw.pl 04.11.03, 15:09
              W tej chwili w Polsce, dziecko- nie zawsze bodziec do slubu. Znam dziewczyne,
              ktora "wrobila" chlopaka w dziecko, ale sama go wychowuje, a chlopak tylko
              placi alimenty. Z tym "wrobieniem" mozna bardzo sie przeliczyc, nikomu nie
              zycze tego.Dziecko potrzebuje i matke i ojca i najlepiej zeby rodzice pobrali
              sie z milosci a nie z musu.
        • Gość: miśka Re: mądra kobieta! - czy aby na pewno? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.03, 10:47
          > jak mogłabyś powiedzec dziecku, że pojaiwło się na świecie tylko
          > przez Twój egozim?

          wiesz, są miliony dzieci, które pojawiaja sie na świecie niechciane przez
          nikogo, więc jesli dziecko jest chciane chocby tylko przez sama matkę, to i
          tak jest szczęściarzem.

          > Facet odszedł i to chyba najlepszy dowód na to, że na Twoje męża i ojca
          Twych
          > dizeic się nie nadawal

          czy ja wiem, czy tylko na MOJEGO się nie nadawał...? moim zdaniem na JEJ tez
          się nie nadawał, a przynajmniej nie miał takich chęci - gdyby go pytała o
          zdanie - ale nie pytała, więc musiał się dostosować do jej chęci.
          żeby była jasność - ja takich akcji NIE POPIERAM!, napisałam post w tym duchu
          tylko dlatego, że jestem rozżalona. wiem, że skoro odszedł, to nie był mnie
          wart, ale chodziło mi tylko o to, że manipulacją można osiągnąć - choćby
          połowicznie - zamierzony efekt. chciała mieć męża i dziecko - więc ma, a ja
          byłam uczciwa i co z tego dziś mam...?
      • Gość: Linn Re: mądra kobieta! IP: *.dialup.tiscali.it 22.10.03, 17:01
        Moze poznal ja wczesniej? Nie przejmuj sie tym za bardzo. Wlosi mowia: kto cie
        nie chce, nie zasluguje na ciebie.
        • Gość: miśka Re: mądra kobieta! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.03, 10:58
          Gość portalu: Linn napisał(a):

          > Moze poznal ja wczesniej?

          pewna jestem, że nie, ale nawet jakby tak było, to nie rzecz w tym, po jakim
          czasie sie pobrali, tylko w tym, że wzięli ślub z powodu ciąży.
          • olciak Re: mądra kobieta! 23.10.03, 11:32
            wiesz co... nie rozumiem Cię? żałujesz faceta, który wyraźnie powiedział, że
            nie chce z Toba być? a gdybyś będąc w ciązy, właśnie tylko przez Ciebie
            planowanej, to usłyszała?
            poza tym, nawet jesli znał ja tylko jedne dizeń mogli zdążyć porozmawiać o
            rodzicielstwie - przypuszczam, ze wiele forumowiczek mogłoby Ci posłużyć
            przykładem na takie rozmowu prowadzone b. wczesnie...

            Nie załamuj się Miśko, tylko wstań, optrzep i idź dalej z uśmiechem - tym
            wiecje dla siebie zwojujesz, niż popadaniem w obłęd...
            • Gość: miśka Re: mądra kobieta! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.03, 12:12
              olciak napisała:

              > żałujesz faceta, który wyraźnie powiedział, że
              > nie chce z Toba być?

              hmmm... a gdzie ja cos takiego powiedziałam?

              > Nie załamuj się Miśko, tylko wstań, optrzep i idź dalej z uśmiechem

              tak też własnie zamierzam ;)
      • olciak Re: mądra kobieta! 23.10.03, 12:49
        napisałaś m.in. "a ja wyję!!!
        straciłam miłość swojego zycia, zmarnowałam kilka lat. (...) tymczasem mój
        mężczyzna za kilka miesięcy będzie miał dziecko z kobietą, która jak widac
        okazała się mądrzejsza ode mnie. z nią sie ożenił po 5 miesiacach znajomości,
        choć na powazne zycie ze mna po prawie 5 latach nie był gotowy!"
        wyglada to włąsnie, jak żal, za nim...
        ale najważneijsze, że jednak nie jest z toba tak źle, jak możanby po tym
        pierwszym Twym poscie wnioskować:-)
        to świetnie! Trzymaj się:-)
        • zakrecona1881 Re: mądra kobieta! 23.10.03, 13:15
          pomimo tego ze moj "byly" facet dowiedzial sie ze bedziemy miec razem dziecko
          (po wspolnie spedzonych super 6 miesiacach) po tygodniu zadzwonil i powiedzial
          z e to bez sensu bo i tak nie bedzie ze mna. a wydawalo sie ze bedzie tak
          pieknie... moim zdaniem on nie dorosl do tego ale coz jezeli go nie ma przy
          mnie teraz kiedy go potrzebuje to pozniej sobie tez poradze i nawet nie
          pomyslalam o tym zeby jakiegos kolesia wrobic w to pomimo czekajacej mnie
          niezbyt swietlanej przyszlosci
      • Gość: Julia Re: mądra kobieta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.03, 18:10
        Bardzo ci współczuję... Jestem w 4 miesiącu ciąży, wyszłam za mąż po roku
        znajomości i nie złapałam męża na dziecko.. Miałam problemy z hormonami i
        lekarz twierdził ,że być może w ogóle nie będę miała dziecka.. Mój mąż mnie
        pocieszał ,mówił,że adoptujemy i będzie ok.. Cudem zaszłam w ciążę juz po 2
        miesiącach leczenia hormonalnego..
        I mój mąż oszalał ze szczęścia.. Dosłownie nosi mnie na rękach.. Dziecko to
        podstawa w zwiąku i niech nikt mi nie mówi,że jest inaczej.. Moje koleżanki
        bezskutecznie próbują złapać męża ,może taka na dziecko to jakieś rozwiązanie...
      • Gość: P.S.J. Re: mądra kobieta! IP: *.itpp.pl 04.11.03, 11:47
        A może on Cie, po prostu, miśku, nie lubił...
    • marylkaa Re: jak wrobić faceta w dziecko? 23.10.03, 17:03
      "łapanie" faceta na dziecko to wcale nie jest głupi pomysł.
      oczywiście nie w takim wydaniu, jak zrobiła ta panna, ale w parze, która już
      długo jest razem, gdzie warunki na dziecko jak najbardziej są odpowiednie,
      takie "wrobienie" faceta nie jest złym pomysłem.
      niestety, zauważyłam wokół siebie, że panowie raczej nie kwapią się do ożenku,
      szczególnie w parach, które razem bez ślubu mieszkają, dopiero ciąża partnerki
      powoduje, że biorą ten ślub.
      nie wierzę, że ludzie, którzy razem mieszkają i mają wspólne plany na
      przyszłość o dzieciach nigdy nie rozmawiają. jeśli facet nie chce dziecka, a
      kobieta owszem, to - cóż - myslę, że powinna przemyśleć dalszy związek z nim
      właśnie, a jeśli on dziecko chciałby, ale jeszcze nie teraz, mimo że nie ma ku
      temu konkretnych powodów, to mysle, że można zaryzykować postawienie takiego
      pana przed faktem dokonanym. jeśli kocha i jest odpowiedzialnym człowiekiem ( a
      przecież z innymi sie nie zadajemy, prawda?) to stanie na wysokości zadania.
      mam naprawdę wiele takich par w swoim otoczeniu, które wzięły ślub z powodu
      ciąży (nie na takich zasadach, jak para tytułowa, oczywiście!) i są dziś
      szczęśliwi.
      choćby z ostatniej chwili - koleżanka z pracy - mieszkała z facetem ponad 2
      lata, ale o slubie nie było nic słychać, nagle kilka dni temu- zaproszenie na
      ślub - co się okazuje - jest w 3 miesiącu ciąży ;)
      nie wiem oczywiście czy to wpadka czy nie (ona akurat aż tak bliska mi nie
      jest, żebym miała o to pytać), ale raczej nie planuje się dziecka PRZED ślubem,
      a z wyboru nie robi wesela w listopadzie - jest przecież tak szaro i ponuro ;)
      no i kolejna dziewczyna będzie miała męża, który, gdyby nie dziecko, byc może
      zastanawiałby się nad oświadczynami kolejne 2 lata...
      • Gość: P.S.J. Re: jak wrobić faceta w dziecko? IP: *.itpp.pl 04.11.03, 11:57
        Gorzej, jak facet uzna, że jest niedojrzały i nie spełni pokładanych w nim
        nadziei... po czym zwinie się, ucieknie (bez slubu, albo wręcz sprzed ołtarza)
        i tyle go będziesz widziała, albo też (wersja hardcore, ale niczego w życiu
        wykluczyć nie można) wykopsa cię ze swego mieszkania, i wracaj tu do
        rodziców... z brzuchem i bez męża. Hmmm.... nie wiem, czy warte by to było
        ryzyka.
    • marylkaa Re: jak wrobić faceta w dziecko? 23.10.03, 17:58
      aha, jeszcze jedno - przynajmniej wiesz, że facet, z którym się wiążesz, nie
      jest bezpłodny ;)
      • mysiekpysiek Re: jak wrobić faceta w dziecko? 24.10.03, 21:23
        marylkaa napisała:

        > aha, jeszcze jedno - przynajmniej wiesz, że facet, z którym się wiążesz, nie
        > jest bezpłodny ;)


        o tak, to niewątpliwa zaleta ;-)
    • Gość: ines Re: jak wrobić faceta w dziecko? IP: 81.15.189.* 24.10.03, 21:30
      von_trupka napisała:

      > nie
      > zabezpieczyli się, bo ona powiedziała, że jest bezpłodna.

      Z tego co piszesz to dowiedziałaś się tego co kto komu powiedział z drugiej
      ręki, nie na własne uszy. A może ona powiedziała że jest niepłodna, może to
      chodziło o te dni niepłodne a nie że bezpłodna w ogóle.
      Często kiedy coś komuś opowiadamy powstają przeinaczenia.
      • gusiek2 Re: jak wrobić faceta w dziecko? 27.10.03, 11:24
        Gość portalu: ines napisał(a):

        > A może ona powiedziała że jest niepłodna, może to
        > chodziło o te dni niepłodne a nie że bezpłodna w ogóle.



        nawet jeśli tak było, to seks bez zabezpieczenia jest głupotą, bo znając się
        tak niewiele i nie planując wspólnej przyszłości, trzeba się zabezpieczać na
        maksa, a nie stosować zawodne metody, które sa dobre dla tych, dla których
        ewentualna ciąża nie będzie tragedią.
        a potem są takie tego efekty...
    • von_trupka Re: jak wrobić faceta w dziecko? 03.11.03, 19:02
      więc tak, widziałam się z Nimi w sobotę i sprawa wygląda tak:
      - ślubu jednak nie będzie,
      - dziecko będą razem wychowywać, on będzie utrzymywał ich troje, ale będą
      mieszkać oddzielnie, bo jej rodzice nie zgadzają się żeby mieszkał u nich, a u
      niego w domu on dzieli pokój z młodszym bratem,
      - niby twierdzą, że wszystko jest OK, ale widać ich wzajemną wrogość wobec
      siebie, do tego stopnia, że aż nieprzyjemnie było mi być w ich towarzystwie,
      ech...
      - o "okoliczności zajścia" już nie pytałam...
      • Gość: Linn Re: jak wrobić faceta w dziecko? IP: *.dialup.tiscali.it 04.11.03, 10:18
        W takim ukladzie nie ma powodu, aby utrzymywal takze ja. Oby nie stal sie dla
        niej i rodziny bankomatem, ale to juz jego sprawa.
      • von_trupka Re: jak wrobić faceta w dziecko? 29.01.04, 11:52
        a co powiecie na taką rewelacje - Ona ma nie 24 lata jak początkowo twierdziła,
        a 26!
      • Gość: kobieta Re: jak wrobić faceta w dziecko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 12:51
        jak rodzice się nie zgadzają zeby mieszkał u nich (juz pomijajac kwestie slubu
        bo w tej sytuacji to tylko by sobie gosc zycie zmarnował)
        to ciekawe dlaczego zgadzaja sie na branie od niego kasy
        na jego miejscu dawałabym pieniądze tylko na dziecko a nie na nią
        chyba że zyli by w związku jako para - wiec wtedy zalozenie rodzicow ze nie
        zgadzaja sie na jego mieszkanie jest o kant d podtłuc
        jezeli nie - nie powinien w ogóle dawac kasy - najwyzej niech laska wystąpi o
        alimenty i wtedy wcale nie zdziwiłabym sie gdyby to jednak mogło nie byc jego
        dziecko nawet
        • Gość: kobieta Re: jak wrobić faceta w dziecko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 12:58
          nie da sie wszystkiego a nawet niczego zbudowac na kłamstwie
          jezeli kłamała jezeli chodzi o wiek to tak samo mogła kłamac jezeli chodzi inne
          rzeczy a nawet o to ze to jej pierwszy czy ze to jego dziecko
          moze chciała kogos wrobic w tatusia juz istniejącej ciąży
          zaś jezeli to jego dziecko to tez swiadczy o jego głupocie
          coz - mezczyzni tez mysla czesto o seksie itd. i tylko nawet tym ale
          przynajmniej jezeli zaliczaja przygodne panienki to sie zabezpieczaja na tyle
          zeby potem nie bylo z tego problemow a przynajmniej mniejsza szansa na nie

          w jego sytuacji w ogole nie wierzyłabym pannie i nie płaciłabym nic dopóki nie
          byłabym pewna jako facet ze to jego dziecko - a przyznasz ze chyba wcale nie
          musi byc tego pewny???
          wtedy owszem płaciłabym alimenty a od panny trzymała sie jak najdalej, chcac
          zachowac z dzieckiem kontakty ale w takiej sytuacji moze to byc bardzo trudne

          albo panna chciala go wrobic w juz istniejacą ciąze
          albo chciała zrobic sobie dziecko i to mu powiedziała
          ewentualnie złapac meza - ale raczej trzymałaby sie tej wersji
          mogła tez spac z roznymi i to wcale nie musi byc jego dziecko
          jezeli kłamie to moze kłamac w roznych sprawach
          jezeli chce jego pieniadze to powinna traktowac go jako swojego partnera
          jezeli nie chce go tak traktowac nie widze powodu dla ktorego on ma ja
          utrzymywac , ewentualnie tylko dziecko przy zalozeniu ze to jego dziecko
          owszem mezczyzna powinien ponosic odpowiedzialnosc za swoje czyny i roznie sie
          zdarza, sa niechciane dzieci itd. ale tez nie moze sie to opierac na takich
          klamstwach nawet jezeli chodzi o tak zwykle sprawy jak wiek itd. bo wtedy on
          nie moze miec w ogole pewnosci w niczym nawet
    • Gość: KP Re: jak wrobić faceta w dziecko? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 10:49
      Smutny wątek, szczególnie zakończenie. Postępowanie jej rodziców delikatnie
      mówiąc jest dziwne. Metoda złapania męża na dziecko nie jest zła, faceci są
      często niezdecydowani i mogli by się decydować albo czekać na lepszy moment
      jeszcze 5 lat albo jeszcze i dłużej. Warunek jest jeden - facet musi kochać,
      szanować kobietę i być autentycznie być zaangażowany. Jeżeli jest z nią z braku
      laku i chwilowego braku lepszej oferty, albo w ogóle za bardzo nie wie czemu,
      czy jej nie szanuje, może poczuć się zmanipulowany i zmuszony do czegoś czego
      za bardzo nie chce. Może to się wtedy źle skończyć.
      Niektóre z Was są strasznie cięte na kobiety, które wybrały małżeństwo i
      macierzyństwo. To przesada - posiadanie dziecka to wspaniała rzecz, które
      zmienia też znacznie perspektywę patrzenia na świat i system wartości. Może
      przez to trudno Wam jest ich zrozumieć (jak mawiał mój kolega "nigdy trzeźwy
      nie zrozumie pijanego").
      • Gość: Linn Re: jak wrobić faceta w dziecko? IP: *.dialup.tiscali.it 04.11.03, 16:12
        Nie znajac ich, trudno to stwierdzic. Powodow moze byc wiele: warunki
        mieszkaniowe, brak wiary w powodzenie wspolnego zycia, przewidywanie
        przenoszenia konfliktu miedzy mlodymi na reszte rodziny... To mozna zreszta
        zrozumiec. Najgorzej byloby, gdyby w ten sposob chcieli przejac kontrole nad
        cala sytuacja / wizytami, finansami itd. /. Rodzice dziecka powinni natomiast
        dac, jak to sie mowi, czas czasowi. Odnalezc sie wlasnie jako rodzice, a o
        reszcie przekonaja sie potem. Kto wie? Moze jeszcze beda razem.
    • Gość: mila Re: jak wrobić faceta w dziecko? IP: 195.94.203.* 04.11.03, 14:07
      ja z moim facetem jesteśmy razem ponad 4 lata (mieszkamy razem). Też chciałabym
      już dziecko, ślub. Do tej pory nie spieszył się z tych, choć JEGO rodzina
      naciskała. Ale podkreślał, że jesteśmy rodziną i myśli o wspólnej przyszłości i
      że chce mieć dziecko ze mną! Mi nigdy nie przyszło do głowy, że mogłabym
      poprostu zajść w ciąże!! Sama zdecydować za nas dwoje! Nie potrafiłabym
      spojrzeć w oczy ani sobie, ani jemu, ani rodzinie!! Ninawidzę kłamstwa!!
      I co? Ostatnio wspomina o dziecku!! Będziemy się starać!!!!
      Czasem poprostu trzeba poczekać.
    • pajdeczka Re: jak wrobić faceta w dziecko? 29.01.04, 12:34
      nabrać w usta, wypluć na dłoń i wsadzić palce do pochwy, byle głęboko
      (rada Kohanka-Analka)
    • Gość: Bilala Re: jak wrobić faceta w dziecko? IP: *.uz.zgora.pl 29.01.04, 14:58
      Oj, jaki biedny i nieszczęśliwy, jak go ta podła kobieta wykorzystała, jak go
      oszukała, jaki on głupiutki i naiwny, jak dziecko we mgle...
      Zupełnie tak, jak te dziewczyny, które się żalą: mówił, że jest kawalerem, a ma
      żonę i troje dzieci... mówił, że jest bezpłodny, a ja zaszłam w ciążę... mówił,
      że żona go nie rozumie i w ogóle już nic ich nie łączy...
      Dorosły człowiek, jeśli dobrowolnie idzie z kimś do łóżka, powinien się
      najpierw zastanowić, z kim, po co, jak i dlaczego, a nie żalić się potem jak
      idiota.
    • Gość: agix Re: jak wrobić faceta w dziecko? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.04, 20:42
      boooska dyskusja ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka