timeshock
29.10.08, 12:21
Ględzi mi nad głową i szlag mnie trafia. Faktycznie mało pracuję bo jakieś 2-3
razy w tygodniu po 3-4 godziny, ona natomiast wcale nie pracuje, obowiązki dla
niej to paznokcie zrobić, fryzjera odwiedzić i na zakupy wyskoczyć czy na
siłownie. Czy ma prawo się czepiać? Pracowac więcej mi się nie chce bo po co?
Zarabiam ok. 5 tys pln tygodniowo i uważam że to w zupełności wystarczy, nie
ma sensu się zaharowywać jak dzik.
Jak jej wytłumaczyć żeby się odwaliła od tego tematu?