mareczekk77
27.03.09, 16:04
Załóżmy że macie randkę z całkiem miłym i sympatycznym facetem, i miło
spędzacie czas w jego kawalerce (27m) no i teraz facet dostaje wzdęcia, a
toaleta mała jest dwa kroki od foteli n których siedzicie, i co byście radziły
facetowi zrobić? czy jakbyście usłyszały jak puszcza bąka w toalecie czy to
byłoby dla was jakieś wstrętne, czy coś w tym stylu?
Pytam, jak najbardziej poważnie. Oczywiście ja mam mieszkanie 27m i jak mi się
chce pryknąć, to mam patent, nagle sobie przypominam o liście i wychodzę z
kluczykiem do skrzynki, i tam na klatce załatwiam sprawę. A gdyby na tej
randce (wybaczcie ale życiowa sprawa przecież, prawda?) chłopaka naszła ochota
na coś więcej niż tylko bączuś? to co ma zrobić, włączyć radio czy co? co
byście poradziły takiemu chłopakowi, no i liczę na wasze szczere zdanie co
sądzicie o takim facecie, który w trakcie randki by posapywał w ubikacji przy
akompaniamencie kiepsko tłumionych naturalnych odgłosów?