Dodaj do ulubionych

mąż nerwus ...

05.04.09, 18:46
... ostatnio zrobił się strasznie nerwowy. Ma poważny konflikt ze swoimi
rodzicami co odbija się na mnie. Całą swoją złość wylewa na mnie. Stał się
wybuchowy i humorzasty. Potrafi z minuty na minutę z miłego przerodzić się w
kipiącego złością. Po prostu nie wiem co się z nim dzieje. Próbowałam z nim
rozmawiać ale jego zachowanie w dalszym ciągu jest bez zmian. A i mi
cierpliwości zaczyna brakować bo ileż można znosić takich humorków i ubliżeń.
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: mąż nerwus ... 05.04.09, 19:06
      A musisz tego wysłuchiwać? Nie możesz odwrócić się na pięcie, trzasnąć drzwiami
      i powiedzieć, by kłócić szedł się do rodziców, skoro z nimi ma konflikt? I
      powiedzieć mu wprost, że nie życzysz, by na tobie się wyżywał?
      • 1julietta Re: mąż nerwus ... 05.04.09, 19:37
        Ja go byc moze troszke rozumiem, jakis czas temu gdy w mojej
        rodzinie doslownie na co dzien bylo pieklo, nieustajace klotnie i
        naprawde bardzo trudny czas...wplywalo to bardzo na mnie i niestety
        na najblizsza mi ukochana osobe, ktora w efekcie zaczela oddalac sie
        odemnie, a ja...coz potrzebowalam wsparcia,. tylko nie umialam do
        powiedziec jakos wprost, bo wstydzilam sie, czy wiesz co to za
        konflikt? spojrz na to z jego strony, postaraj sie zrozumiec i
        porozmawiac z nim, odwracanie sie i odejscie na piecie jest
        pozostawieniem go samego , gdy wlasnie najbardzoej potrzebuje
        wsparcia, Ciebie...nie wiem, nie znam Was, ale wiem ze tak byc
        moze...moze jest skryty i nie mowi Ci wprost, przytul, obejmij
        postaraj sie porozmawiac szczerze i koniecznie sama powiedz ze Cie
        boli jego zachowanie
        • aga_ona 1julietta 05.04.09, 20:26
          tak szczerze powiedziawszy to obydwoje mamy konflikt z jego rodzicami. Także i
          ja wiele nie miłych słów usłyszałam ze strony teściów. Uważam, że w takim
          momencie powinniśmy z mężem razem się trzymać i wpierać. Wielokrotnie stawałam
          po stronie męża. I za każdym razem gdy teście wyprowadzali mnie z równowagi to
          nigdy swej złości nie wyładowywałam na mężu. A on niestety praktycznie za każdym
          razem, po starciu z rodzicami wyżywa się na mnie.
          1juliette ja za każdym razem staram się z nim rozmawiać, wielokrotnie
          przytulałam, mówiłam że kocham, że wiem jak bardzo przeżywa konflikt z
          rodzicami, zapewniałam go o moim wsparciu itd. ale momentami nerwy mi puszczają,
          przede wszystkim w momencie kiedy mąż powie mi coś bolesnego.
          • skarpetka_szara Re: 1julietta 06.04.09, 01:53
            I szydlo wyszlo z worka...

            Nie mieszaj sie w sprawy jego rodziny. To jest miedzy nimi a nim.
            Ty nie powinnas sie odzywac ani slowem

            Maz po prostu podswiadomie ma do ciebie pretensjie ze ma problemy z
            rodzina. I pewnie troszke sie przyczynilas.

            I nie pisz tutaj jacy oni sa okropni, jacy sa straszni dla Twojego
            meza, jakie to potwory. Moze i sa, ale to jest JEGO rodzina. Nie
            masz prawa mowic nieprzyjemne slowa przeciwko nim. Jezeli ktores z
            Twoich tesciol by umarlo - twoj maz do konca zycia by mial do ciebie
            pretensjie (podswiadomie).

            Wiec zamiast trzymac z nim razem przeciwko jego rodzicom - moze
            zachec do rozemju, i przebaczenia.
      • aga_ona Re: mąż nerwus ... 05.04.09, 20:12
        marzeka1 napisała:

        > A musisz tego wysłuchiwać? Nie możesz odwrócić się na pięcie, trzasnąć drzwiami
        > i powiedzieć, by kłócić szedł się do rodziców, skoro z nimi ma konflikt? I
        > powiedzieć mu wprost, że nie życzysz, by na tobie się wyżywał?

        zrobiłam tak i to nie raz ale bez żadnych większych skutków. Czasami rano jak
        tylko oboje otworzymy oczy to na dzień dobry zaczyna się o coś czepiać. W jednej
        chwili jest wesoły a za chwilę zaczyna się złościć, mówiąc przy tym że ma
        wszystkiego dosyć itp. A innym razem popada w tzw. doła i wtedy mówi, że ma
        depresję itp. Po prostu istna karuzela nastroju mojego męża. A najgorsze jest
        to, że ciężko przewidzieć jaki w danym momencie będzie miała humor, czy wesoły,
        czy nerwowy a czy depresyjny.
        • 1julietta Re: mąż nerwus ... 05.04.09, 20:51
          ja mimo ze kobieta,zachowuje sie identycznie jak Twoj maz...mam
          zmienne natroje. niestety rodziny czesto nie mozna zostawic, mimo ze
          to jedyne wyjscie czasami aby dojsc ze soba do harmonii i rownowagi
          w zyciu...trudne decyzje. Ale nie napisalas czego dotyczy ten
          konflikt a to bardzo wazne, i czemu on tak to przezywa, dlaczego
          rzucaja sie rowniez do Ciebie...ehh mnie moja ukochana osoba tez
          wielokrotnie wspierala a potem sama wpadla w moj mroczny ciemny
          smutny siwat i zgasla w niej nadzieja i wiara...Najgorzej boli
          bezradnosc...byc moze bede umiala Ci pomoc ale musisz zdradzic
          szczegoly konfliktu, ja zachowywalam sie tak samo jak Twoj maz...az
          doprowadzilam ukochanego mezczyzne do calkowitego zwatpienia w sens
          zwiazku i mimo ze moje konflikty z rodzina nie ustaly ja zauwazylam
          ze gdzies w tym wszystkim trace to co najcenniejsze...oby nie bylo
          za pozno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka