smutna_iris
09.04.09, 15:21
Witam
Trafiłam na link o nękaczach, potem trafiłam tutaj.
Nie mam tak drastycznych sytuacji jak niekiedy tu przedstawione,
niemniej jednak moja sytacja tez do przyjemnych nei nalezy.
Moze zaczne od tego, ze mam zdiagnozowana nerwice i wszelkie nerwowe
sytacje przezywam bardziej niz inni.
Mam znajomego, ktory ubzdurał sobie, ze duzo nas laczy i ze MUSI
zostac moim przyjacielem.
Jest namolny, natarczywy, czesto stosuje manipulacje.
Przyznac sie powinnam, choc robie to z duzym trudem ze laczylo mnei
cos kiedys z tym czlowiekiem kiedy mialam duzy kryzys w zwiazku.
Pozwolilam sobie na wiele, moje wyrzuty sumienia sa mysle duza kara
za to.
Chodzi o to ze miedzy wierszami ow człowiek szantazuje mnie ze
opowie o tym mojemu facetowi. Zmusza mnie do ciaglego z nim
kontaktu, sugerujac ze "przeciez mamy tajemnice", "jestesmy sobie
bliscy", "cos nas laczy", "musi byc miedzy nami lojalnosc".
Boje sie ze jesli odcielabym zdecydowanie ten kontakt to zemscilby
sie na mnie.
Zyje w strachu juz kilka miesiecy, liczylam na to ze kogos pozna w
tym czasie, ze na niego skieruje swoje zainteresowanie.
Niestety tak sie nie stalo.
Probowalam rozluznic kontakt, to mial pretensje ze nie informuje go
o np. urlopie i ze nie bede pod mailem.
Odpowiadajac na pytanie, ktore byc moze sie pojawi: nie nie moge o
tym powiedziec swojemu partnerowi.
Poradzcie cos prosze.