Dodaj do ulubionych

prosze o pomoc

09.04.09, 15:21
Witam

Trafiłam na link o nękaczach, potem trafiłam tutaj.
Nie mam tak drastycznych sytuacji jak niekiedy tu przedstawione,
niemniej jednak moja sytacja tez do przyjemnych nei nalezy.
Moze zaczne od tego, ze mam zdiagnozowana nerwice i wszelkie nerwowe
sytacje przezywam bardziej niz inni.

Mam znajomego, ktory ubzdurał sobie, ze duzo nas laczy i ze MUSI
zostac moim przyjacielem.
Jest namolny, natarczywy, czesto stosuje manipulacje.
Przyznac sie powinnam, choc robie to z duzym trudem ze laczylo mnei
cos kiedys z tym czlowiekiem kiedy mialam duzy kryzys w zwiazku.
Pozwolilam sobie na wiele, moje wyrzuty sumienia sa mysle duza kara
za to.
Chodzi o to ze miedzy wierszami ow człowiek szantazuje mnie ze
opowie o tym mojemu facetowi. Zmusza mnie do ciaglego z nim
kontaktu, sugerujac ze "przeciez mamy tajemnice", "jestesmy sobie
bliscy", "cos nas laczy", "musi byc miedzy nami lojalnosc".
Boje sie ze jesli odcielabym zdecydowanie ten kontakt to zemscilby
sie na mnie.
Zyje w strachu juz kilka miesiecy, liczylam na to ze kogos pozna w
tym czasie, ze na niego skieruje swoje zainteresowanie.
Niestety tak sie nie stalo.
Probowalam rozluznic kontakt, to mial pretensje ze nie informuje go
o np. urlopie i ze nie bede pod mailem.
Odpowiadajac na pytanie, ktore byc moze sie pojawi: nie nie moge o
tym powiedziec swojemu partnerowi.

Poradzcie cos prosze.



Obserwuj wątek
    • zyg_zyg_zyg Re: prosze o pomoc 09.04.09, 18:54
      Mam nadzieję, że pan Paweł sie odezwie. I napisze coś mądrego o tym,
      jak zachować się w sytuacji szantażu.

      Mnie sie wydaje, że póki oboje czujecie, że on ma na Ciebie "haka",
      to jesteś w patowej sytuacji. Ty sie boisz, jesteś niepewna i
      obchodzisz się z nim jak z jajem, on to widzi i wykorzystuje.
      Przyssał się i karmi się Tobą jak pijawka. I jak na razie nie ma
      żadnego interesu w tym, żeby się od Ciebie odczepić. A
      niewykluczone, że będzie się posuwać jeszcze dalej w swoich
      roszczeniach - jak to nierzadko robią szantażyści.

      > Odpowiadajac na pytanie, ktore byc moze sie pojawi: nie nie moge o
      > tym powiedziec swojemu partnerowi

      No tak, gdybys mogła, to problemu by nie było - albo byłby gdzie
      indziej. Może się jednak okazać, że wszystko i tak skończy się tym,
      że Twój partner się dowie. Nic Ci niestety nie poradzę, mogę tylko
      szczerze współczuć. Trzymaj się i poczekaj na p. Pawła.
    • pawel.drozdziak Re: prosze o pomoc 09.04.09, 23:37
      Witam,

      Pisze Pani

      > Przyznac sie powinnam, choc robie to z duzym trudem ze laczylo
      mnei
      > cos kiedys z tym czlowiekiem kiedy mialam duzy kryzys w zwiazku.
      > Pozwolilam sobie na wiele, moje wyrzuty sumienia sa mysle duza
      kara
      > za to.
      > Chodzi o to ze miedzy wierszami ow człowiek szantazuje mnie ze
      > opowie o tym mojemu facetowi. Zmusza mnie do ciaglego z nim
      > kontaktu, sugerujac ze "przeciez mamy tajemnice", "jestesmy sobie
      > bliscy", "cos nas laczy", "musi byc miedzy nami lojalnosc".
      > Boje sie ze jesli odcielabym zdecydowanie ten kontakt to zemscilby
      > sie na mnie.

      Osoba, która ma ochote na kontakt z kimś kim się interesuje zawsze
      może mieć tendencję do szukania dowodów przychylności tego kogoś,
      zaś dowody przeciwne odrzuca. Jeśli mężczyzna o którym Pani opowiada
      cieszył się kiedyś, nawet przez krótki moment Pani względami, a
      teraz ciągle utrzymuje z nim Pani kontakt jedynie domyślając się
      między wierszami, że odmowa tego kontaktu może go sprowokować do
      zemsty, to nie zdziwiłbym się, gdyby on był nawet całkiem szczerze
      przekonany, że coś Panią z nim jednak łączy i że Pani odmawiając
      spotkań zwyczajnie się z nim droczy. Pani nadzieja:

      >liczylam na to ze kogos pozna w
      > tym czasie, ze na niego skieruje swoje zainteresowanie

      jest, obawiam się, kompletnie nierealistyczna. Ten ktoś nie będzie
      szukał nikogo innego, ponieważ ma Panią. Jeśli może mieć pretensje o
      to, że Pani nie ma pod emailem, to znaczy, że kontakt jest
      intensywny i stały. Czemu w takim wypadku miałby szukać kogoś nowego?

      Jedyne, co może Pani zrobić, to jasno i wyraźnie powiedzieć temu
      człowiekowi, że nie jest Pani w żaden sposób zainteresowana dalszymi
      kontaktami. A jeśli on zacznie rzucać aluzje o szantażu, należy je
      doprecyzowywać, dopytując dokładnie co ma zamiar zrobić i proponując
      mu, żeby doprecyzował swoje zamiary mówiąc Pani jasno co zamierza.
      No i wtedy albo okaże się, że on się zawstydzi swoich pomysłów, albo
      zorientuje się, że są absurdalne, bo nic na nich nie wygrywa.
      Szantaż działa do momentu, kiedy się go nie wykona. Z chwilą
      wykonania szantażysta traci wpływ na ofiarę. Może Pani na przykład
      postawić sprawę w ten sposób:
      - jeśli chcesz powiedzieć mojemu facetowi, że ze mną spałeś, to ok.
      Tylko proszę zorganizuj to tak, żebyś to powiedział jakoś przy mnie.
      Uwielbiam patrzeć, jak jeden facet daje drugiemu po mordzie.

      albo

      - jemu możesz mówić, tylko proszę nie mów moim koleżankom. Jak się
      dowiedzą, powiedzą że fatalnie obniżyłam poziom a tego bym nie
      zniosła

      Z tym, że równie dobrze może się okazać, że w ogóle do takiej
      rozmowy nie dojdzie, bo kiedy Pani jasno i krótko określi swoje
      stanowisko, facet może się wycofać bez żadnych gróźb. Być może
      więcej w tym Pani podejrzen, niż jego planu. Jednak nawet gdyby
      naprawdę groził, szansa na to, że on faktycznie ujawni sprawę Pani
      partnerowi jest minimalna. Nic by mu z tego nie przyszło. Generalnie
      przed szantażem nie należy się nigdy uginać, ponieważ uginanie się
      wywołuje jedynie eskalację żądań.
      • takitaka Nękacz inaczej 10.04.09, 13:10
        Prawdziwie wygrana relacja to nie ta, w której mamy poczucie
        przewagi, ale ta, w której nie spada inspiracja osobą, która nas
        interesuje. W tym świetle nękacz ma zawsze więcej satysfakcji. Nie
        jest to pewnie satysfakcja najwyższych lotów, ale taka, do jakiej
        jest zdolny na zaawansowanym etapie tęsknoty za inspiracją. U osoby
        nękanej niechęć pojawia się stopniowo, na skutek rozczarowania
        spadkiem inspiracji osobą późniejszego nękacza. Mamy wówczas
        lawinowy proces reakcji negatywnych, która rozpoczyna proces nękania
        w umyśle osoby nękanej. Odbieranie relacji jako nękającej odbywa
        się często mimo braku obiektywnych przejawów utrudniania życia.

        Wchodzenie w walkę z nękaczem jest wyrazem nadziei na odzyskanie
        inspiracji, próba zrobienia z nękacza osoby zapewniającej komfort
        (pozostań w moim umyśle osobą, którą byłeś/łaś zanim wywołałeś
        pierwszy dyskomfort). Jest to nadzieja nierealistyczna. Tak naprawdę
        osoba, która pierwsza wywoła niechęć i wyjdzie z gry w „zainspiruj
        mnie” dopuszcza się zdrady i musi zostać ukarana. Zazwyczaj jednak
        obie osoby wychodzą z gry, ponieważ osoba ukarana doświadcza
        nieprzyjemnych wrażeń i czuje się również zdradzona.

        Dlatego oceniając swojego nękacza warto docenić w nim te cechy,
        które pozwoliły mu przetrwać, mimo wszystko w inspiracji, wszystkie
        urazy, jakich od nas doświadczył. Nie oznacza to wybaczenia przez
        osobę nękaną faktu, że niedelikatnie się obszedł (obchodzi) z jej
        potrzebą inspiracji jego (nękacza) osobą.

        ;)
      • takitaka Re: prosze o pomoc 10.04.09, 13:35
        > Osoba, która ma ochote na kontakt z kimś kim się interesuje zawsze
        > może mieć tendencję do szukania dowodów przychylności tego kogoś,
        > zaś dowody przeciwne odrzuca.

        Osoba, która czuje się nękana, może mieć tendencję do szukania
        dowodów na to, że "nękacz" przecenia wyrazy przychylności a nie
        widzi wyrazów niechęci.

      • smutna_iris Re: prosze o pomoc 14.04.09, 11:24
        Dziekuje wszystkim za uwagi i rady.
        W szciegolnosci Panu Panie Pawle - postaram sie wcielic to w zycie.
        Jesli sie pojawi cos nowego, oczywiscie sie odezwe.
        jeszcze raz dziekuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka