Dodaj do ulubionych

Nauka drugiego jezyka

08.05.09, 16:14
Nauka drugiego jezyka- tylko jakiego? Niemiecki bylby idealny ale za
trudny, i te odmiany, trudne slownictwo, francuski tez trudny
pozatym nie lubie Francuzów, Hiszpanski malo praktyczny- zatem jaki
w miare prosty (np jak angielski, bez odmian slow tylko czasy tryby
itp),jakies pomysly?
Obserwuj wątek
    • audrey_kathleen Re: Nauka drugiego jezyka 08.05.09, 16:15
      esperanto:P
      Z takim podejściem po co Ci drugi język?
    • delegatka Re: Nauka drugiego jezyka 08.05.09, 16:16
      Hiszpanski malo praktyczny?? Skori taka praktyczna jestes, to po co Ci kolejny
      jezyk, przeciez angielski wystarczy. W sumie lepiej znac jeden obcy, ale za to
      porzadnie.
    • cafem Re: Nauka drugiego jezyka 08.05.09, 16:38
      Najprostszy jest wloski.

      Niemiecki jest wbrew pozorom latwy - trudne poczatki, ale jak juz zalapiesz gramatyke, to szybciej sie go nauczysz niz angielskiego.
      Mowie z doswiadczenia - bo i angielski i niemiecki znam biegle. Wloski tak trzy po trzy:)
      • poprostu_basia Re: Nauka drugiego jezyka 08.05.09, 16:46
        ahh włooooskiiii:) kocham włoski, jak go słyszę wpadam w ekstazę:D jest pierwszy
        na mojej liście języków których będę się uczyć jak tylko skończę z tymi które
        mam teraz rozgrzebane:)

        Co do niemieckiego to z początku miałam do niego awersje, ale teraz widze że
        niesłusznie. Lubię go za logikę i ścisłe obowiązywanie zasad gramatycznych, w
        przeciwieństwie do takiego np francuskiego gdzie jest do każdej milion wyjątków
        (uczę się obu więc mniej więcej wiem co mówię)
        • aeris Re: Nauka drugiego jezyka 08.05.09, 16:51
          no co wy!!!!!!!!! przeciez wloski co z tego ze piekny i latwy, ale
          niepraktyczny :P (tokiem rozumowania autorki)
          • kitek_maly Re: Nauka drugiego jezyka 08.05.09, 16:55

            I najważniejsze - nie wiemy czy autorka lubi Włochów. To kolejne kryterium. :P
            • poprostu_basia Re: Nauka drugiego jezyka 08.05.09, 17:13
              a kto by Włochów nie lubił??:))
        • andreas3233 Re: Nauka drugiego jezyka 09.05.09, 00:01
          poprostu_basia napisała:

          > Co do niemieckiego to z początku miałam do niego awersje, ale
          teraz widze że
          > niesłusznie. Lubię go za logikę i ścisłe obowiązywanie zasad
          gramatycznych, w
          > przeciwieństwie do takiego np francuskiego gdzie jest do każdej
          milion wyjątków
          > (uczę się obu więc mniej więcej wiem co mówię)

          Chyba grubo przesadzasz z jezykiem francuskim!!!! Czy mozesz podac
          jakies przyklady tych wyjatkow????
          Jesli chcesz napotkac jezyk pelen wyjatkow: to ucz sie jez.
          angielskiego...
      • pretensjaa Re: Nauka drugiego jezyka 08.05.09, 23:32
        Nie kazdy jest Toba :]
      • delayla Re: Nauka drugiego jezyka 10.05.09, 15:44
        > Najprostszy jest wloski.

        Błąd - portugalski.
        Ale ogólnie włoski, hiszpański, portugalski i francuski to prawie to samo.
    • poprostu_basia Re: Nauka drugiego jezyka 08.05.09, 16:38
      niestety chyba nie ma drugiego takiego języka jak angielski:P
      Piszesz że niemiecki byłby idealny ale za trudny. też kiedyś myślałam że jest
      trudny ale okazuje się że wcale nie:)
      radziłabym Ci jednak wybrać drugi język kierując się planami zawodowymi i na
      przyszłość a nie tym co Ci się wydaje na temat stopnia jego trudności:P Czym się
      zajmujesz? Jak wyobrażasz sobie swoją przyszłość za 5 lat?
    • cloclo80 Re: Nauka drugiego jezyka 08.05.09, 16:43
      Nie no ludzie, hiszpański mało praktyczny. Albo trudny?
    • aeris Re: Nauka drugiego jezyka 08.05.09, 16:50
      hiszpanski niepraktyczny? niemiecki trudny? a nie za duzo wymagasz?
      w ogole tak przyziemnie podchodzac do sprawy to nigdy nie
      znajdziesz idealnego jezyka.

      no bo przeciez rosyjski ("latwy ale nie lubie Rosjan" ? ) czeski
      ("latwy za blisko") , Wloski ("latwy ale niepraktyczny") Chinski ("
      trudny i za daleko") , ktorys ze skandynawskich ("trudny i nie
      wiadomo po co")



      • aeris Re: Nauka drugiego jezyka 08.05.09, 16:52
        ah jednak mam cos dla Ciebie! naucz sie Amerykanskiego!
    • kitek_maly Re: Nauka drugiego jezyka 08.05.09, 16:58

      Hmm a ja mam propozycję, żebyś jednak szlifowała polski - zwłaszcza ortografię. :)
      • lacido Re: Nauka drugiego jezyka 08.05.09, 17:00
        hehe i pomyśleć że ja nie chciałam się czepiać :)
        • kitek_maly Re: Nauka drugiego jezyka 08.05.09, 17:02

          Też nie chciałam, ale jednak ostatecznie nie oprałam się pokusie. ;))
          • lacido Re: Nauka drugiego jezyka 08.05.09, 17:06
            :)))))))))
            w sumie to jeden z niewielu języków którego jeszcze nie odrzuciła ;)
    • anaisanais Re: Nauka drugiego jezyka 08.05.09, 17:10
      moim zdaniem niemiecki nie jest trudny, moze z poczatku ale jak sie
      czlek nauczy zasad to mysle ze jest latwiejszy niz angielski

      wloski ciesze sie ze mowicie ze latwy, przymierzam sie, ale tam tez
      slownictwo i gramatyka jest trudna, he?
      • cloclo80 Re: Nauka drugiego jezyka 08.05.09, 17:38
        A szczególnie dobrze uczy się niemieckiego z piosenek.
        Naszym górnikom dedykuje:
        www.youtube.com/watch?v=A74KOgnDgGQ
    • durneip Re: Nauka drugiego jezyka 08.05.09, 17:21
      faktycznie hiszpański jest niepraktyczny. ledwo pół miliarda ludzi na świecie
      nim mówi, co to jest.

      jakieś gupie ONZ i UE posługują się nim oficjalnie, ale chyba nie wiedzą, co robią.
      • cloclo80 Re: Nauka drugiego jezyka 08.05.09, 17:35
        A dorzuć jeszcze, że z reguły lud domeny portugalskiej (Portugalia, Brazylia,
        Angola, Mozambik) nie ma większych problemów ze zrozumieniem hiszpańskiego (choć
        odwrotne twierdzenie nie jest prawdziwe).
        • cloclo80 Re: Nauka drugiego jezyka 08.05.09, 17:39
          A i sam portugalski też nie jest brzydki. Zwłaszcza gdy śpiewa Mariza

          www.youtube.com/watch?v=OpExb2hCYTs
      • marajka Re: Nauka drugiego jezyka 10.05.09, 12:41
        No niestety, dla człowieka w Polsce hiszpański jest na pewno mniej praktyczny
        niż niemiecki czy rosyjski, bo po prostu z sąsiadami mamy więcej wspólnych
        interesów niż z Hiszpanią czy Kostaryką. Ja też miałam taki dylemat, uwielbiam
        hiszpański i włoski, ale patrząc na oferty pracy częściej zauważałam niemiecki
        lub francuski jako preferowany jezyk obcy, więc przeważył argument, ze uczyłam
        się niemieckiego przez 5 lat.
        O, jeszcze węgierski jest świetny, ale to jest trudny język. Niemiecki jest
        bardzo logiczny.
    • mary_an Re: Nauka drugiego jezyka 08.05.09, 17:25
      podobno jest taki afrykanski jezyk, ktory sklada sie tylko z cmokania i
      mlaskania. moze sprobuj tego, nie wydaje sie, zeby byl bardzo trudny. i ile tego
      slownictwa potrzebuja gdzies w afrykanskim buszu - na pewno nie maja za duzo
      slowek ani odmian, wiec powinno byc w sam raz.
    • masher Re: Nauka drugiego jezyka 08.05.09, 17:35
      nie rozumiem, chcesz sie uczyc jezyka w jakim celu? rosyjski sobie wez, jezyk
      wroga trzeba znac. jak nie niemiecki to przynajmiej jednego znajomosc sie
      przyda... a przy okazji moze ci sie gdzies w pracy przydac
    • anika2124 Re: Nauka drugiego jezyka 08.05.09, 18:09
      Dzieki za wszytskie odp, wiem ze wybrzydzam ale myslalam ze jest
      jakis latwiejszy jezyk tak jak jezyk angielski.Chyba jednak ten
      niemiecki zostaje.Co z tego ze Hiszpanskiem mowi duzo ludzi jak w
      Polsce malo kto :)o to mi chodzilo piszac ze malo praktyczny.
      • delegatka Re: Nauka drugiego jezyka 08.05.09, 18:18
        podpowiedz: w Polsce mozesz probowac rozmawiac po Polsku, zaden obcy jezyk Ci do
        tego nie powinien byc potrzebny. No, moze lacina...
        • kitek_maly Re: Nauka drugiego jezyka 08.05.09, 18:21

          > podpowiedz: w Polsce mozesz probowac rozmawiac po Polsku,

          Po polsku! Ludzie, co z Wami? :>
          • simply_z Re: Nauka drugiego jezyka 08.05.09, 19:03
            hispzanski niepraktyczny..załamałaś nie.
            • agnieszkappp_2 Re: Nauka drugiego jezyka 08.05.09, 19:46
              Języki hiszpański i włoski nie sa tak wcale proste języki, mają
              zawiłą gramatykę, to jest jak polski i czeski jeden sie nauczysz to
              zrozumiesz drugi,
              • miriam_73 Re: Nauka drugiego jezyka 11.05.09, 20:54
                To, że Ty uważasz gramatykę włoską czy hiszpańską za trudną, wcale
                nie oznacza, że taka jest. Bo nie jest trudna.

                A Ty, droga Autorko watku musisz sobie odpowiedzieć na jedno
                zasadnicze pytanie tj. do czego ma Ci slużyć ten drugi jezyk. Tylko
                wtedy można rozważyć kwestię praktyczności lub jej braku. Z
                osobistej perspektywy - hebrajski czy arabski są pozornie zupełnie u
                nas niepraktyczne. A jednak.... Wszystko zależey od tego do czego
                dany język jest potrzebny.
      • poprostu_basia Re: Nauka drugiego jezyka 09.05.09, 11:42
        Co z tego ze Hiszpanskiem mowi duzo ludzi jak w
        > Polsce malo kto :)o to mi chodzilo piszac ze malo praktyczny.

        wybacz ale to co napisałaś jest całkiem bez sensu. W Polsce z Polakami to sie po
        polsku chyba dogadasz, nie? A im mniej osób zna dany język tym większą wartość
        na rynku pracy ma osoba która właśnie go zna.
    • hotally rosyjski 08.05.09, 19:52

      • marguyu Re: rosyjski 09.05.09, 01:53
        "Języki hiszpański i włoski nie sa tak wcale proste języki, mają
        zawiłą gramatykę, to jest jak polski i czeski jeden sie nauczysz to
        zrozumiesz drugi,"

        Bzdura do potegi entej. Szczegolnie w odniesieniu do polskiego i
        czeskiego. Czeski moze i zrozumiesz, ale w wiekszosci przypadkow na
        opak. Bardzo przydaje sie znajomosc staropolskiego, bo nasza
        wspolczesna polszczyzna ma te same zrodla co jezyk czeski.
        Wiem o czym mowie, bo od roku mieszkam w Czechach.
        Nieco lepiej wyglada sprawa z francuzkim i hiszpanskim. Znajac
        dobrze francuski latwiej jest nauczyc sie hiszpanskiego.
        O tym tez cos wiem po 24 latach spedzonych we Francji.


        ps. jesli ktos juz musi wypowiadac sie na temat jezyka, to niech z
        laski swojej nagnie sie do zasad rodzimego jezyka i poprawnie
        odmienia liczebnik.
        W powyzszym cytacie jest: "to jest jak polski i czeski jeden sie
        nauczysz to zrozumiesz drugi";
        powinno byc: "to jest jak polski i czeski jednego sie nauczysz to
        zrozumiesz drugi."
        • julcia_bleble Re: rosyjski 09.05.09, 11:24
          Droga autorko! nie wiem skad masz takie informacje odnosnie jezykow.
          Z punktu widzenia filologa chcialabym Ci powiedziec ze hiszpanski
          jest bardzo przydatnym jezykiem.Nawet bardziej przydatnym niz
          wloski. Skonczylam fil.wloska, pracuje w zawodzie, na codzien mam
          styczna z ludzmi ktorzy wladaja tym jezykiem.Kazdy z nich Ci powie,
          ze drugi jezyk b.popularny i PRAKTYCZNY to wlasnie hiszpanski. Jest
          wiele firm,instytucji ktore poszukuja ludzi z jego znajomoscia.
          Pozatym w jezyku hiszpanskim dogadasz sie prawie wszedzie. To
          wlasnie hiszpanski ma przewage, a nie wloski.Pracujac w firmie,
          robiac tlumaczenia musze Ci powiedziec, ze tylko obracam sie w kregu
          POlska-Wlochy.Niestety w jezyku wloskim nigdzie indziej sie nie
          porozumiesz. Po drugie-w dzisiejszych czasach wladanie j.angielskim
          to jak wladanie jezykiem polskim.Wstyd jest go nie znac! A po 3
          jezyk hiszpanski i jezyk wloski sa do siebie podobne, nie mowie ze
          nie. Gramatyka jest bardzo podobna, tzn oczywiscie zasady sa takie
          same jak w kazdym jezyku romanskim, ale nie mozna sie kierowac
          podobienstem. NIektore wyrazy sa podobne, ale nie wszystkie. Kazdy
          jezyk ma swoje niuanse stety czy niestety. Ja ze swojego punktu
          widzenia oraz wybiegajac w przyszlosc na Twoim miejscu zachecalabym
          do nauki hiszpanskiego badz tez rosyjskiego.
          • joasiek75 Re: rosyjski 09.05.09, 14:31
            Tez zastanawiałam się nad nauką drugiego języka i stawiam na
            hiszpański tylko nie moge się za to zabrać.

            Znam biegle j. niemiecki i nie jest on trudny, na początku miałam do
            niego awersje.
            jestem jednak zdania, ze lepiej jeden język obcy znać płynnie w
            mowie i piśmie niz 2 połowicznie.
            Ubolewam ze nie znam angielskiego, tzn. kiedys sie go uczyłam i dużo
            rozumiem , ale powiedziec nic juz nie umiem...

            na koniec rada: jeśli chcesz uczyć się jezyka który jest praktyczny
            to ucz sie chińskiego, wszak tym językiem posługują się miliony osób.
            Znam osobę która nim włada...jest super!
            Co do trudności to napewno trudniejszy niż niemiecki ;)
            • ding_yun Re: rosyjski 09.05.09, 16:15
              Ekhm, w chińskim nie ma odmiany przez liczby, osoby, nie ma też czasów.
              Do nauki języka potrzeba dużej motywacji, jeśli na żaden nie masz ochoty, może
              spróbuj rozwijać się w jakimś innym kierunku?
    • mili_vanili Re: Nauka drugiego jezyka 09.05.09, 22:54
      Proponuję jednak hiszpański - bardzo przydatny. Niemiecki wcale nie
      jest trudny - jest b. logiczny.
    • pierre.dolle Re: Nauka drugiego jezyka 10.05.09, 11:37
      Ludzie! Błagam nie piszczcie, że angielski jest łatwym językiem.
      Znam angielski, niemiecki i uczę się hiszpańskiego, ale to właśnie
      ten pierwszy jest z nich zdecydowanie najtrudniejszy. I nie chodzi
      mi o gramatykę, bo ta akurat jest taka sobie, ale o WYMOWĘ. W
      angielskim są głoski nie występujące w języku polskim, te wszystkie
      długie i krótkie, np "a" (oj często się zdarza Polakom
      wypowiedzieć "can't" jak "cunt" hehe..) Dla nas te różnice są często
      niezauważalne, a native speakerzy słyszą wtedy zupełnie inne słowo.
      Powiedziałbym nawet, że niewielu magistrów filologii angielskiej zna
      ten język biegle (spośród moich byłych nauczycieli - żaden).
      A tak przy okazji to polecam hiszpański
      • stinefraexeter Re: Nauka drugiego jezyka 10.05.09, 13:04
        Ja bym powiedziała tak:

        angielski nie jest łatwym językiem, ale ze wszystkich wymienionych jest
        najłatwiejszy.

        Rzeczywiście, angielska wymowa sprawia kłopoty, ale to dlatego, że u nas w
        zasadzie nikt jej poprawnie nie uczy (przytoczony przykłady "can't" i "cunt",
        czy też legendarne już "bitch" i "beach", itp.). Ale każdy język pod jakimś
        względem jest łatwy, a pod innym nie.
        Nawet polski pod pewnym względem ma łatwe zasady wymowy, bo są one dosyć
        konsekwentne (nie tak jak w tym nieszczęsnym angielskim, w którym jedną literę
        można odczytywać na kilka sposobów), a trudno przecież uznać polski za łatwy język.

        A autorce nie wiem, co doradzić, bo pytanie jest po prostu idiotyczne.
        Łatwych języków nie ma. Zawsze się znajdzie albo skomplikowana wymowa (zasady
        bądź same dźwięki) albo pokręcona gramatyka albo egzotyczne słownictwo.
      • joasiek75 Re: Nauka drugiego jezyka 10.05.09, 14:24
        Trudności w wymawianiu mają wszyscy którzy uczą się j. obcego.
        Dlaczego? Ponieważ ludzie posługujacy się np. j.polskim nie będa
        potrafili rozróżnić poszczególnych zgłosek. Tylko ludzie z
        perfekcyjnym słuchem. np. muzycznym potrafią to zrobic i nauczyc sie
        j. obcego w wieku dorosłym bez akcentu.
        Dlaczego tak sie dzieje, ano dlatego ze tylko noworodki do ok 6
        miesiąca zycia potrafia słyszec wszystkie dźwięki i je
        odróznić,potem ukierunkowuja sie na j.ojczysty i ta zdolnośc zanika.
        Perfekcyjna nauka j. obcego udaje się tylko dzieciom do ok. 12 roku
        życia ponieważ mózg produkuje nowe połączenia(synapsy) i aparat mowy
        nie jest jeszcze ukształtowany (miękki).

        Zanjac te zalezności nie popadajmy w czarna rozpacz, z tego wzgl. ze
        my dorośli ludzie nie będziemy nigdy władac j. obcym jak osoba która
        wychowała sie i dorosła w jego otoczeniu.

        Moim zdaniem nie mozna nauczyć się dobrze władac j.obcym ucząć się
        go w Polsce. Przynajmniej ja bym tego nie potrafila zrobić ;)
        • marguyu Re: Nauka drugiego jezyka 10.05.09, 16:00
          Tak à propos koniecznosci nauki jezyka poza Polska.
          Swego czasu odbywala sie na naszym wydziale konferencja z udzialem
          polskich romanistow, w tym najlepszych, najbardziej uznanych.
          Nie ujmuje im wiedzy, bo rzeczywiscie jest imponujaca, ale... mialam
          trudnosci ze zrozumieniem ich referatow. Nosowki niektorych byly
          wrecz dramatyczne, a o wymowie 'u' nawet nie wspominam. Pomimo lat
          pracy ich aparat mowy nie przestawil sie na francuski. Bo nie
          wystarczy tylko mowic, nalezy takze sluchac, i to bardzo duzo.
          Moj uczynil to nieswiadomie dlatego, ze oprocz uczelni i pracy
          mowilam z mezem i jego rodzina po francusku.
          Naturalnie, ze mam jakis tam akcent, bo tu kazdy go ma. Z powodu
          bardzo dzwiecznego 'a' jestem podejrzewana o pochodzenie z Lyonu.
          • cloclo80 Re: Nauka drugiego jezyka 10.05.09, 17:42
            A ilu z tych ludzi zadaje sobie trud posłuchania francuskiej mowy oglądając
            choćby France24.
        • poprostu_basia Re: Nauka drugiego jezyka 10.05.09, 16:08
          Tylko ludzie z
          > perfekcyjnym słuchem. np. muzycznym potrafią to zrobic i nauczyc sie
          > j. obcego w wieku dorosłym bez akcentu.

          Niestety nie masz racji. Ponieważ dziecko do ok 6 miesiąca życia nie tylko
          potrafi słyszeć wszystkie dźwięki (fony) ale też je odtworzyć. Obie te
          umiejętności zanikają, a raczej są zawężane do języka który dziecko słyszy (gdy
          np mówimy przy nim w 2 różnych językach o całkiem różnych fonach ono nauczy sie
          prawidłowej wymowy w obu językach). Tak więc nawet słuch absolutny nie pomoże
          dorosłemu bo aparat mowy już nie jest zdolny do odtworzenia całkiem obcych fonów.
          • stinefraexeter Re: Nauka drugiego jezyka 10.05.09, 20:39
            Hmm, rozróżnijmy może dwie sprawy:

            1) rzeczywiście jedynie dzieci są w stanie nauczyć się całkowicie czystej wymowy
            obcego języka bez żadnych naleciałości

            ALE

            2) nie oznacza to, że jako dorośli nie jesteśmy w stanie ZBLIŻYĆ się do
            właściwych dźwięków. Sorry, ale rozróżnienie między długim i krótkim "i" w
            słowach takich jak "sleep" i "slip" nie nastręcza większych trudności i nawet
            dorosły może się tego nauczyć. Zawsze będzie brzmieć jak cudzoziemiec, ale
            znacznie łatwiej będzie go zrozumieć.

            Jasne, ci co mówią po francusku być może nie nauczą się właściwej wymowy
            "pendant" i "eau", ale zawsze można nad tym pracować, starać się, a przynajmniej
            być świadomym tego że dźwięk w l'eau to wcale nie jest nasze polskie "o".

            Nie ma wytłumaczenia na bylejakość w wymowie.
            Polski akcent zawsze będzie słyszalny - nie ma wątpliwości.
            ALE: w językach w których wymowa wprowadza rozróżnienie semantyczne należy tym
            bardziej pracować nad dźwiękami.
          • joasiek75 Re: Nauka drugiego jezyka 10.05.09, 23:57
            Obie te
            > umiejętności zanikają, a raczej są zawężane do języka który
            dziecko słyszy (gdy
            > np mówimy przy nim w 2 różnych językach o całkiem różnych fonach
            ono nauczy sie
            > prawidłowej wymowy w obu językach)
            Własnie miałam to na mysli, nie chodziło mi ze dziecko w tym wieku
            nie bedzie potrafiło nauczyć sie więcej niż 1 jezyka perfekcyjnie,
            bo będzie potrafiło!

            Tak więc nawet słuch absolutny nie pomoże
            > dorosłemu bo aparat mowy już nie jest zdolny do odtworzenia
            całkiem obcych fonó
            > w.
            Ten przypadek znam z opowiadań mojej niemieckiej profesorki która
            podawała to jako fenomen...
            Może potrzeba jeszcze zdolności do tego, nie wiem ona jako Niemka
            słyszała u niej czysty język bez zadnego obcego akcentu.
            • poprostu_basia Re: Nauka drugiego jezyka 11.05.09, 00:16
              > Własnie miałam to na mysli, nie chodziło mi ze dziecko w tym wieku
              > nie bedzie potrafiło nauczyć sie więcej niż 1 jezyka perfekcyjnie,
              > bo będzie potrafiło!

              nie zrozumiałyśmy się, ja wcale nie sugerowałam że o cos takiego Ci chodziło:)
              Chciałam tylko powiedzieć że po okresie umiejętności słyszenia i odtwarzania
              wszystkich fonów, zostaje ona ograniczona tylko do tych z którmi dziecko ma
              stałą styczność i już nigdy więcej ani dziecko ani dorosły nie będzie w stanie
              ich wszystkich wyprodukować.
              tyle naukowych teorii:P natomiast moja własna obserwacja mówi mi że po pierwsze
              wiele języków ma dużo podobnych i identycznych dzwięków co znacznie ułatwia
              naukę, a po drugie języki zbliżone pochodzeniem są pod tym względem podobniejsze
              do siebie niż inne więc generalnie Europejczyk wielu języków europejskich jest w
              stanie się nauczyć na poziomie naprawdę dobrym jeśli chodzi o wymowę. gorzej
              będzie np z hindi:)
              chociaz zaden normalny człowiek nie pojmie chyba różnicy między francuskim "le"
              a "les" ;))
              • stinefraexeter Re: Nauka drugiego jezyka 11.05.09, 00:17
                poprostu_basia napisała:

                > chociaz zaden normalny człowiek nie pojmie chyba różnicy między francuskim "le"
                > a "les" ;))

                ??
                Francuski ma wiele arcytrudnych dźwięków, ale akurat ta para??
      • cloclo80 Re: Nauka drugiego jezyka 10.05.09, 17:45
        Jeśli chodzi o wymowę to hiszpański (castellano) ma relatywnie mały zasób
        fonetyczny co powoduje, że wymawiając po prostu byle jak zostaniesz uznany co
        najwyżej za Latynosa. Polacy nieświadomi niuansów mówią jak mieszkańcy Argentyny.
        • simply_z Re: Nauka drugiego jezyka 10.05.09, 19:51
          > Jeśli chodzi o wymowę to hiszpański (castellano) ma relatywnie
          mały zasób
          > fonetyczny co powoduje, że wymawiając po prostu byle jak
          zostaniesz uznany co
          > najwyżej za Latynosa. Polacy nieświadomi niuansów mówią jak
          mieszkańcy Argentyn
          > y.
          pierwsze slysze, Argentyńczycy lekko zaciągają i mowia dosc spiewnie
          czasami z leciutkim akcentem wloskim ,ale polak mowiacy po
          hiszpansku predzej zostanie wziety za niemca czy osobe ze wschodu po
          prostu , a i jak osoba o europejskim typie urody moze zosrtac wzieta
          za latynosa? no chyba ,ze jest z Argentyny lub uruguwaju.
          • cloclo80 Re: Nauka drugiego jezyka 10.05.09, 20:21
            Niemiec który potrafi zaznaczyć w mowie różnicę między "casa" od "caza" należy
            do rzadkości.
    • just-for-fun Re: Nauka drugiego jezyka 10.05.09, 19:28
      Zmien podejscie to po pierwsze.
      A po drugie, sama musisz wiedziec czy jakis jezyk chcesz sie uczyc, podoba Ci
      sie albo przyda w daleszym zyciu.
    • paulinaa Re: Nauka drugiego jezyka 10.05.09, 20:15
      francuski nie jest trudny
    • pomarancza.z.pustej.szklanki Re: Nauka drugiego jezyka 10.05.09, 21:36
      A ja mam takie pytanie: po cholere ten nasz ped ku nauce miliona jezykow obcych?
      Nie lepiej nauczyc sie jednego (najlepiej angielskiego z racji jego
      uniwersalnosci) a porzadnie? No chyba ze ktos ma wyjatkowy talent do jezykow,
      wowczas nie wykorzystanie go byloby wielkim marnotrastwem. Orientujecie sie jak
      to jest na zachodzie?
      Ja tam stawiam na porzadny angielski i nikt mi nie wmowi, ze mi to w kontaktach
      ze swiatem nie wystarczy. Ale przyznac musze, ze talentu do jezykow poprostu nie
      mam.
      • stinefraexeter Re: Nauka drugiego jezyka 10.05.09, 21:50
        Powody mogą być różne.

        Niektórzy po prostu lubią się uczyć języków.

        Inni, opanowawszy jeden (zazwyczaj angielski) na przyzwoitym poziomie,
        stwierdzają, że czas na kolejny ze względów:
        -zawodowych
        -hobbistycznych (o, ktoś zawsze lubił Francję i chciałby wreszcie zaznajomić się
        z francuskim lub ktoś chciałby bardzo czytać Arturo Perez Reverta w oryginale ;) )

        Znajomość więcej niż jednego języka sprawia wielką frajdę i sprawia dużo
        radości, przynajmniej w moim przypadku (ale ja mam zdolności językowe, przyznaję
        się nieskromnie, więc może jest mi łatwiej).

        A jak jest na zachodzie?
        Angielski rulez oczywiście, choć jego znajomość czasem nie jest zbyt dogłębna
        (jak w PL). Drugi język najczęściej jest na poziomie mniej zaawansowanym i
        umotywowany jest mniej więcej tak: "uwielbiam włoski i trochę go liznęłam".
        • pomarancza.z.pustej.szklanki Re: Nauka drugiego jezyka 10.05.09, 21:58
          Jesli ktos uczy sie kolejnego jesyka bo lubi, intresuje go kultura lub podoba mu
          sie brzmienie - ok. Ale dziwie sie takim osobom jak autorka watku, ktorym tak
          naprawde uczyc sie nie chce, ale wydaje im sie ze z nie do konca dla mnie
          wyjasnionych przyczyn powinny.
          • stinefraexeter Re: Nauka drugiego jezyka 10.05.09, 22:09
            Kazus autorki wątku jest w ogóle szczególny ;)
            • pomarancza.z.pustej.szklanki Re: Nauka drugiego jezyka 10.05.09, 22:12
              a mnie sie on wydaje bardziej szczegolnie ogolny ;-)
    • 83kimi włoski a hiszpański 11.05.09, 13:09
      Ja uczyłam się 3 semestry włoskiego, ale ze względu na sytuację życiową musiałam
      zaprzestać naukę włoskiego i wziąć się za hiszpański. Obydwa języki są podobne,
      przyjemne w nauce, nie są bardzo trudne (aczkolwiek pewne kwestie gramatyczne są
      skomplikowane, ale tak jest w każdym języku). Włoski bardziej mi się podoba, ale
      hiszpański jest o wiele bardziej praktyczny, nie wiem dlaczego uważasz, że nie
      jest przydatny. Przecież poza Hiszpanią jest używany w wielu innych państwach
      chociażby w Meksyku czy Argentynie.
      • cloclo80 Re: włoski a hiszpański 11.05.09, 13:23
        Chciałaś raczej napisać od Meksyku do Argentyny.
        • simply_z Re: włoski a hiszpański 11.05.09, 15:19
          nie mowiac ,ze w samych stanach mozesz sie porozumiec dobrze po
          hiszpansku.
          wracajac do pytania kogos tam poco sie uczyc tylu jezykow ,a no po
          to ,ze nie wszedzie sie porozumiesz po ang, ot tyle i az tyle.nie
          wspominajac ,ze znajomosc jezykow znosi bariery miedzy ludzmi i
          bardzo ulatwia zwykla komunikacje miedzyludzka ,truizm ale tak jest.
          • pomarancza.z.pustej.szklanki Re: włoski a hiszpański 11.05.09, 15:24
            Jasne, ale gdybysmy chcieli sie uczyc jezykow w taki sposob, zeby dogadac sie z
            kazdym mieszkancem naszego globu, to zabrakloby nam czasu. Nie oszukujmy sie,
            zwyklemu zjadaczowi chleba jezyk potrzebny jest przede wszystkim na wakacjach,
            temu nieco bardziej hop do przodu takze w kontaktach zawodowych. W obu tych
            przypadkach jezyk angielski powinien wystarczyc. I nikt mi nie wmowi, ze
            powinnam sie w celach powyzszych uczycj kolejnego (no bo niby ktorego?).
            A jak ktos lubi i ma talent do jezykow, to tylko moge pozazdroscic :-)
            • simply_z Re: włoski a hiszpański 11.05.09, 16:02
              po pierwsze nie wszystkich ,kilka wystarczy:P ,nom ale zgadzam sie
              zalezy od charakteru pracy.Ja lubie jezyki no i niestety jesli
              chcialabym robic cos w przyszlosci zwiazanego z moim kierunkiem
              studiow ,musze zanc przyanjmniej 3 jezyki na dobrym poziomie.nie mam
              jakiegos talentu ale lubie sie ich uczyc ,zawsze lubilam ,chociaz
              polska szkola wspaniale potrafi zniechecic pod tym wzgledem.( vide
              moj niemiecki)
              • pomarancza.z.pustej.szklanki Re: włoski a hiszpański 11.05.09, 16:12
                nie sadze aby kilkoma jezykami dalo sie zaspokoic kazdego mieszkanca globu :-) i
                malo kto ma glowe do tego zeby nauczyc sie porzadnie 3 czy 4 jezykow obcych.
                wiec ja bede upierac sie przy swojej teorii, ze jesli nie ma sie specjalncych
                jezykowych talentow i zainteresowan, to lepiej nauczyc sie porzadnie (ale
                naprawde porzadnie) angielskiego niz rozdrabniac na kilka. ot co!
                • simply_z Re: włoski a hiszpański 11.05.09, 16:25
                  znam odoby ,ktore wladaja biegle 5 ,a angielski wiesz..zalezy co
                  chcesz robic.czesto ma sie szanse na jakis wyjazd czy ciekawa prace
                  znajac inne jezyki ,nie oszukujmy sie ang ,to i tak podstawa w
                  dzisiejszych czasach .gdybym poprzestala tylko na ang,nie bylam tam
                  gdzie teraz jestem i wiele fajnych rzeczy omineloby mnie.zawsze
                  wychodze z zalozenia ,kazda umiejetnosc ,moze sie przydac.
                  • pomarancza.z.pustej.szklanki Re: włoski a hiszpański 11.05.09, 16:47
                    simply_z napisała:

                    > znam odoby ,ktore wladaja biegle 5 ,a angielski wiesz..

                    Troche mi sie nie chce wierzyc ze biegle. A moze ja za wysoko stawiam
                    poprzeczke? Slyszalam pare osob ktore niby angielskim poslugiwac mialy sie
                    biegle, a wypadaly one bardzo marnie. Slownictwo jest, gramatyka jest, ale co z
                    tego skoro obycia z nativem nie ma, zrozumienia akcentow i unikania klasycznych
                    pulapek typu shit/sheet?

                    > zalezy co
                    > chcesz robic.czesto ma sie szanse na jakis wyjazd czy ciekawa prace
                    > znajac inne jezyki ,nie oszukujmy sie ang ,to i tak podstawa w
                    > dzisiejszych czasach .

                    podaj mi przyklad poopularnego zawodu (nie zwiazanego z lingiwtyka w zaden
                    sposob) gdzie potrzebne moga byc komus 3 jezyki obce. Podaj mi przyklad zawodu,
                    gdzie zwyky angielski mi nie wystarczy.

                    > gdybym poprzestala tylko na ang,nie bylam tam
                    > gdzie teraz jestem i wiele fajnych rzeczy omineloby mnie.zawsze
                    > wychodze z zalozenia ,kazda umiejetnosc ,moze sie przydac.

                    A ja wychodze z zalozenia, ze jak cos robic to porzadnie. Kiedys moi przyajciele
                    z Francji powiedzieli mi, ze wola rozmawiac z obcokrajowcami po angielsku, nawet
                    jak ci twierdza ze francuski znaja, bo serce ich boli jak slysza okrutne
                    kaleczenie ojczystej mowy.
                    • simply_z Re: włoski a hiszpański 11.05.09, 18:02
                      Troche mi sie nie chce wierzyc ze biegle. A moze ja za wysoko stawiam
                      > poprzeczke? Slyszalam pare osob ktore niby angielskim poslugiwac
                      mialy sie
                      > biegle, a wypadaly one bardzo marnie. Slownictwo jest, gramatyka
                      jest, ale co z
                      > tego skoro obycia z nativem nie ma, zrozumienia akcentow i
                      unikania klasycznych
                      > pulapek typu shit/sheet?
                      prosze bardzo:
                      jedna:litewski ,rosyjski ,polski ,francuski ( 2 letni pobyt we
                      francji) ,niemiecki
                      druga: hiszpanski ,katalonski ,francuski ,wloski ,(4)

                      podaj mi przyklad poopularnego zawodu (nie zwiazanego z lingiwtyka
                      w zaden
                      > sposob) gdzie potrzebne moga byc komus 3 jezyki obce. Podaj mi
                      przyklad zawodu,
                      > gdzie zwyky angielski mi nie wystarczy
                      np.w dymplomacji ,np tlumacz konferencyjny
                      moj szwagier nie mogl wyjechac na kontrakt do
                      rosji bo nie znal go biegle,

                      > A ja wychodze z zalozenia, ze jak cos robic to porzadnie. Kiedys
                      moi przyajciel
                      > e
                      > z Francji powiedzieli mi, ze wola rozmawiac z obcokrajowcami po
                      angielsku, nawe
                      > t
                      > jak ci twierdza ze francuski znaja, bo serce ich boli jak slysza
                      okrutne
                      > kaleczenie ojczystej mowy.


                      no wiec ja aklurat jestem w danym kraju i kalecz ich jezyk ale sie
                      nie obrazaja przez to ,a Francuzi..ah Francuzi..to dosc zadufani w
                      sobie ludzie ,wiec nie wzorowalabym sie na nich ,zreszta dosc
                      powszechna jest ich niechec do mowienia po ang,
                      • pomarancza.z.pustej.szklanki Re: włoski a hiszpański 11.05.09, 18:07
                        to ze podalas mi liste rzekomo biegle znanych jezykow niczegon ie dowodzi. 2
                        lata we Francji maja byc argumentem? Naprawde nie rozumiem dlaczego to ja mam
                        sie uczyc jezykow polowy nacji europejskich, skoro wszyscy mozemy spotkac sie w
                        polowie drogi rozmawiajac po angielsku. I tyle. Nie wiem, moze moje poglady
                        wynikaja z tego ze na stale mieszkam w anglojezycznym kraju i zaden inny jezyk
                        nie jest mi do szczescia potrzebny. Pracuje w miedzynarodowym zespole, podrozuje
                        po Europie, ale nikt ode mnie niczego ponad angielski nigdy nie wymagal.
                        • simply_z Re: włoski a hiszpański 11.05.09, 18:32
                          jejku ale moze nie kazdy chce i moze uczyc sie angielskiego ,to ,ze
                          ty pracujesz w miedzynarodowym zespole o niczym jeszce nie swiadczy
                          z doswiadczenia wiem ,ze angielski nie wszedzie jest potrzebny...
                          • pomarancza.z.pustej.szklanki Re: włoski a hiszpański 11.05.09, 18:42
                            ale ja nikomu nie bronie wybierania sobie jezyka. chce tylko zaprotestowac
                            przeciwko popularnemu dosc przekonaniu, ze znajomosc jedynie jezyka angielkiego
                            to wstyd, minimum minimow, bo to straszna bzdura.
                        • simply_z Re: włoski a hiszpański 11.05.09, 18:32
                          jejku ale moze nie kazdy chce i moze uczyc sie angielskiego ,to ,ze
                          ty pracujesz w miedzynarodowym zespole o niczym jeszce nie swiadczy
                          z doswiadczenia wiem ,ze angielski nie wszedzie jest potrzebny...
                    • miriam_73 Re: włoski a hiszpański 11.05.09, 21:15
                      Troche mi sie nie chce wierzyc ze biegle. A moze ja za wysoko stawiam
                      > poprzeczke? Slyszalam pare osob ktore niby angielskim poslugiwac
                      mialy sie biegle, a wypadaly one bardzo marnie. Slownictwo jest,
                      gramatyka jest, ale co z tego skoro obycia z nativem nie ma,
                      zrozumienia akcentow i unikania klasycznych pulapek typu shit/sheet?

                      To nie jest sprawa ustawiania sobie poprzeczek, ale rzeczywistych
                      potrzeb oraz "talentu" do języków. Mój osobisty ojciec jest w tym
                      względzie kompletnie do niczego, za to mama wręcz przeciwnie. Do
                      tego uważa uczenie się języków obcych za frajdę. Biegle włada
                      trzema - niemieckim, rosyjskim i francuskim, teraz dla własnej
                      przyjemności uczy się czeskiego. Bo jej sie podoba :)

                      podaj mi przyklad poopularnego zawodu (nie zwiazanego z lingiwtyka w
                      zaden > sposob) gdzie potrzebne moga byc komus 3 jezyki obce. Podaj
                      mi przyklad zawodu, gdzie zwyky angielski mi nie wystarczy.

                      Przykład z własnego życia - dobry prawnik w dużej sieciówce. Ja na
                      codzień pracuję z angielskim i niemieckim, przydaje się mi się
                      bardzo od czasu do czasu hiszpański lub rosyjski, teraz z uwagi na
                      dużego klienta musze ekspresowo nadganiać włoski (co mnie zresztą
                      bardzo cieszy o dotąd nie miałam specjalnej motywacji). Bo z wieloma
                      klientami dużo lepiej się pracuje w ich rodzimych językach, samemu
                      ułatwia sie sprawę nie będąc zmuszonym do tłumaczenia dokumentów czy
                      korespondencji. dużo łatwiej i przyjemniej (a i ciekawiej z uwagi na
                      specyfikę wielu miejsc) podróżuje się ze znajomością lokalnych
                      języków. Zresztą nie wyobrażam sobie np. czytania mojego ukochanego
                      Garcii-Lorki inaczej niż w oryginale, czy sycenia sie Dostojewskim w
                      tłumaczeniach. Bo to po prostu nie to samo, co oryginał.
                      Bardzo w kązdym przypadku przydaje się dobra znajomośc łaciny
                      wyniesiona ze szkoły. Bardzo ułatwia przyswajanie. Poza tym nauka
                      każdego kolejnego języka jest łatwiejsza. Nie uważam tego za
                      ustawianie poprzeczki. Li i jedynie za fun i przyjemność.
                      • pomarancza.z.pustej.szklanki Re: włoski a hiszpański 11.05.09, 22:07
                        Kiedy nie dla kazdego to fun i przyjemnosc. Ja wole czytac tlumaczenia niz
                        meczyc sie zpoznawaniem kolejnego jezyka ktory i tak bede kaleczyc. Ale jak juz
                        pisalam sto razy - jak ktos lubi to ma fajnie :-)
                        A poprzeczka rodzielajaca biegla znajomosc od niebieglej raczej wzgledna nie jest.
    • magnusg U kobiety francuski to podstawa:) 11.05.09, 16:27
      Bez tego bedzie ci trudno w zyciu;)
    • artemisia_gentileschi Re: Nauka drugiego jezyka 12.05.09, 09:16
      Jak chcesz miec zabawe, to polecam turecki, jest niesamowicie
      trudny, choc gramatyke ma logiczna;)
      A ze wzgledow praktycznych - wiadomo, niemiecki, rosyjski, lub
      hiszpanski, wszystkie sa wzglednie proste jak przebrniesz przez
      podstawy gramatyki.
    • agatazieba Re: Nauka drugiego jezyka 12.05.09, 14:36
      alez ty wybrzydzasz. wez pod uwage plany zawodowe. jakich jezykow sie juz uczylas?

      teraz o jezykach:

      niemiecki - z niemieckim sa trudne poczatki, ciezko opanowac gramatyke, ktora
      jednak w koncu okazuje sie niczym w porownaniu z angielska. no i te slowa...
      ciagnace sie przez cala linijke. zdania - znalezienie orzeczenia wymaga pewnej
      wprawy. ten jezyk kocham za logike i scisle zasady, ktore nim rzadza. jednak
      generalnie po jakims czasie robi sie duzo latwiej, a niemiecki jest przydatny.

      hiszpanski - bardziej przydaja sie niz wloski, mowi nim 400 milionow ludzi na
      swiecie i tylko z naszej polskiej perspektywy wyglada na nieprzydatny.
      poczatkowo jest bardzo latwy, dzieki czemu nie zniechecisz sie w kilka misiecy.
      na wyzszym poziomie jest troche zagmatwana gramatyka, ale jezeli chcasz sie
      dobrze porozumiewac ustnie, to hiszpanski jest swietny, latwo skumac co do
      ciebie mowia, polacy mowia bez akcentu (choc melodia zdania jest zupelnie inna,
      glownie ze wzgledu na intonacje) i dlatego tez sa niezle rozumiani. poza tym
      jesli ogladasz telenowele lub kiedykolwiek to robilas takze powinnas lapac jak
      sie mowi. dodatkowa zaleta jest nieskomplikowana ortografia.

      francuski - to jezyk unii europejskiej i przynajmniej mnie tylko do pracy tam by
      sie przydal. w Polsce najczesciej jest tak, ze jak ktos zna niemiecki to nie zna
      francuskiego i odwrotnie. slyszalam ze Polacy nigdy nie wymowia wszystkich
      rodzajow "e" w tym jezyku.

      rosyjski - znajomosc w narodzie zanika, moze byc niezlym argumentem na rynku
      pracy, biorac pod uwage gospodarcze kontakty. trudny, jesli chcesz mowic
      poprawnie gramatycznie. duzo rzeczy podobnych do polskiego co jest zaleta i wada
      jednoczesnie. niech cie nie odstrasza alfabet - szybko sie nauczsz.

      angielski - na jakim poziomie go znasz, ze uwazasz, ze jest latwy? z angielskim
      poczatki sa latwe, ale pozniej to koszmar. jesli chcesz mowic poprawnie, to
      wymaga wiele pracy. tym niemniej nie zaliczam juz angielskiego do jezykow
      obcych, jego znajomosc to teraz standard. jest raczej moim drugim jezykiem,
      ktorego uzywa sie na co dzien, ktory otacza mnie z kazdej strony: ludzie
      (chwilowo mieszkam w Niemczech), prasa, radio, telewizja, internet.


      po angielku i niemiecku mowie bardzo dobrze, pracuje nad biegle. po rosyjsku i
      hiszpansku umiem podstawowe rzeczy: zapytac o godzine, opowiedziec co lubie,
      zamowic jedzenie w restauracji, takie tam. idzie mi coraz lepiej.
      jezyki to moje hobby, ucze sie w wolnych chwilach.

      przepraszam za brak polskich liter, litrowki i niepisanie wielka litera. mam
      nadzieje, ze nie zrobilam bledu ortograficznego, jesli tak to napiszcie. na
      inne rodzaje bledow takze mozecie zworcic moja uwage. w jezyku ojczystym musze
      sie takze wypowiadac poprawnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka