Dodaj do ulubionych

gdybym była facetem;D

28.05.09, 14:37
Jeden z postów skłonił mnie do pewnej refleksji.Otóż: gdybym byla facetem i z
jakichkolwiek powodów miałabym już dość swojej
dziewczyny,narzeczonej,żony-porozmawialabym z nia o tym szczerze i wprost.Zeby
nie czula sie odtracona,porzucona-po prostu szczerze powiedziec co czuje badz
czego juz nie czuje.Sadze,ze to zdecydowanie lepsze(dla obu stron) niz takie
znikanie bez słowa,po tym co sie wspolnie przezylo.I dziwi mnie za kazdym
razem jak słysze,ze gosc znika ot tak sobie,albo wczesniej prowokuje klotnie
by odejsc bez zadnych wyrzutow...
Obserwuj wątek
    • sapiencja Re: gdybym była facetem;D 28.05.09, 14:42
      No właśnie. Ciekawe, czy jest tu na forum facet, którego dziewczyna
      ulotniła się bez słowa wyjaśnienia, dlaczego odchodzi.
      • elfmeter35 Re: gdybym była facetem;D 28.05.09, 14:46
        Jest ;-)
        I wiem, ze sposob odejscia nie jest zdeterminowany płcia, lecz
        osobowością, wiec może bez uogólnień.
      • anula.em Re: gdybym była facetem;D 28.05.09, 14:50
        Dla mnie to sie w głowie nie miesci.Nie wyobrazam sobie sytuacji,ze znikam bez
        slowa wyjasnienia.Jaki by ten chlopak nie byl i jak bardzo mialabym go
        dosc.Chyba kazdy zasluguje by znac powod,usłyszec go od strony odchodzacej.To
        przede wszystkim pozwala pozbyc sie ewentualnych zludzen i szybciej do siebie
        dochodzic po takim rozstaniu.A tak to ciagle sie zadrecza,doszukuje winy w sobie
        i coraz bardziej go to pograza-ta niewiedza.
    • march_ewus Re: gdybym była facetem;D 28.05.09, 14:47
      myślę, że to nie spowoduje uniknięcia poczucia
      odrzucenia/porzucenia, ale zdecydowanie szczera rozmowa to oczywista
      oczywistość. oczywiście teoretycznie... bo praktyka to już zupełnie
      inna historia.
      mnie się osobiście zdarzyło zakończyć związek nie odzywaniem się i
      unikaniem telefonów/spotkań. zapadnięciem się pod ziemię. tylko
      dlatego, że była wcześniej szczera rozmowa, która nic nie dała.
      "udawanie, że nie istnieję" poskutkowało.
    • ferero Re: gdybym była facetem;D 28.05.09, 14:54
      a jabym chciała być męskim informatykiem gdyż interesuje mnie problem
      eksploatowania palców w celach róznych
      • masher Re: gdybym była facetem;D 28.05.09, 14:58
        a nie dlatego, ze wg tego co napisali dzis w gw ci z sektora it sa najlepszymi
        kochankami dbajacymi o partnerki? :D palce to tylko palce, liczy sie co sie ma
        we lbie czyli zdolnosc kombinowania i obserwacji :D
    • masher Re: gdybym była facetem;D 28.05.09, 14:56
      wy to macie za to zupelnie inne problemy. ze tylko jeden z grubsza opisze.
      chodzi mi o bycie z jednym facetem z ktorym moze nie uklada sie najlepiej, bycie
      na spotkaniach z drugim bo fajniejszy niz ten ktorego sie ma i jeszcze z trzecim
      bo najpewniej z drugim nic nie bedzie lol i w koncu macie powod do rozstania a
      nie dbanie o to co sie ma. tylko ze tylek juz dawno rozmieniony na drobne :]
      wiec moze juz lepiej jak bedziecie znikaly, choc to tez sposob z d.... wziety.
      normalny czlowiek powinien znacznie wczesniej jak widzi ze cos nie gra to po
      prostu naprawic a nie czekac az sie wszystko rozpierdzieli :] ale to rozsadni
      ludzie tak robia ktorzy biora odpowiedzialnosc za nie tylko siebie ale i kogos
      jeszcze :] ostatecznoscia jesli sie nie da naprawic jest zawsze szczera rozmowa.
      zreszta szczera rozmowa jest podstawa wszystkiego od samego poczatku... wiec z
      definicji samej wynika czy mamy do czynienia z kims normalnym czy ujwieczym :]
      • melixsa Re: gdybym była facetem;D 28.05.09, 14:59
        Mój luby ma kolegę, którego żona uciekła bez słowa do innego za
        granice...Miesiąc po ślubie.
    • jj1978 Re: gdybym była facetem;D 28.05.09, 14:57
      jakos trudno mi sobie wyobrazic ze ktos znika bez slowa z powaznego zwiazku,
      natomiast oczekiwanie wyjasnien i powaznych rozmow od kogos z kim sie randkuje
      jest nie na miejscu.
      nie ma to zwiazku z plcia, chociaz znalam dziewczyny ktore faceta z ktorym sie
      2-3 razy spotkaly nazywaly swoim chlopakiem ale to chyba troche dziecinne:)
    • wacikowa Re: gdybym była facetem;D 28.05.09, 16:42
      A jak się szczerze na samym początku powie:
      "Wiesz jest taka możliwość,że jak się będę dusić w związku to ucieknę"
      Czy to jest w porządku?:>
      Czy wtedy można wiać od faceta/kobiety z czystym sumieniem?:P
    • skarpetka_szara Re: gdybym była facetem;D 28.05.09, 16:55
      Wiesz, ale gdy slyszysz takie opowiadania sa to zazwyczaj
      wypowiedzi kobiety, czyli jej strona medalu.

      dla mnie to moze byc tak:

      1) facet jest kompletnym burakiem, i tak, bez znaku odchodzi.
      albo
      2) facet wielokrotnie mowil partnerce ze cos jest nie tak, ze ma
      swoje potrzeby, bla bla bla, ale partnerka WCALE tego nie
      slyszala. Ignorowala to myslac ze to jakies tam bzdety, i wkoncu
      facet widzac ze do nikad zwiazek nie idzie - opuscil ja myslac ze
      probowal wszystkiego i wiele razy mowil, prosil, itd....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka