sundry
08.06.09, 10:39
Stała śpiewka mojego taty.Na stan następujący-mamy po 24
lata,jesteśmy razem od 3 z hakiem.Oboje kończymy studia,żadne z nas
nie ma stałej pracy.Każde mieszka z rodzicami.No i mój tata ma z tym
duży problem,że tak długo razem,żadnych deklaracji,żadnych
zaręczyn.Co tu planować nie mając pracy?poza tym,oboje nie jesteśmy
dość dojrzali na taką decyzję,no i związek nie jest też idealny-
czasem jest rewelacja,bo świetnie się układa,ale są dni,że tylko
strach przed samotnością i jakieś przyzwyczajenie mnie powstrzymuje
przed rozstaniem.Jak to tłumaczyć tacie?Czy w ogóle tłumaczyć?Bo on
jest z gatunku tych,co wiedzą wszystko lepiej.Wygadałam się.