sueellen
04.07.09, 13:35
Wolę mieć gości niż być gościem.
I skaczę koło nich i daję co najlepsze i mi to pasuje. Lubię im sprawiać
przyjemność. Oczywiście nie non stop, ale jak są, to staram się ich przyjąć po
królewsku.
Właśnie wyjechali moi znajomi - gościli u nas 5 dni. Było baaardzo miło. Takie
kilkudniowe wizyty znajomych i rodziny mam co kilka miesięcy i zawsze (mimo,
że są w jakimś stopniu męczące) sprawiają mi sporo radości. Im chyba też,
skoro zawsze wracają :)
Piszę bo mi się przypominają posty typu: Teściowa, szwagierka, kuzynka
przyjeżdża. Ratunku! Jak można nie lubić kogoś kogo zaprasza się pod swój dach?