pocket.size
08.07.09, 15:56
Witam wszystkie kobiety i nie tylko. Od jakiegoś czasu poczytuję forum, a dziś
po raz pierwszy zapytam. Nie potrzebuję żadnych porad, chcę po prostu poznać
opinie innych.
Moja przyjaciółka umieściła ostatnio na swoim blogu wpis: "Wiem, że związek
partnerski też jest zobowiązaniem. Ale nie umywa się do małżeństwa." Jest
mężatką od dwóch lat. Oczywiście podyskutuję z samą zainteresowaną przy
najbliższym spotkaniu, ale co wy o tym myślicie?
Ja jestem w związku partnerskim od dwóch mniej więcej lat. Mieszkamy razem,
mamy wspólne konto, myślimy o zakupie mieszkania, niekoniecznie dopiero po
ślubie, kredyt mogą przecież wziąć dwie niespokrewnione osoby. Kochamy się,
szanujemy, nie mam problemów typu "on nie chce sprzątać" czy "ona mnie
ogranicza". Jesteśmy dobraną parą, mamy wspólne, ale też własne
zainteresowania. Chcemy mieć razem dzieci. Jeszcze nie teraz, ale chcemy.
Chcemy też wziąć ślub w najbliższej przyszłości, ale w naszym przypadku będzie
to jedynie formalność, rozmawialiśmy o tym niejednokrotnie. I tak się
zastanawiam jaka jest różnica między nami a małżeństwem (rzecz jasna poza
faktem zaślubin)? W czym przyjaciółka z mężem są wg niej lepsi? Kiedyś
małżeństwo faktycznie było święte. Choćby bił i pił, choćby była jędzą
skłócającego go z rodziną, to i tak trwaliby w tym małżeństwie. Dziś równie
łatwo się rozwieść co pobrać.
Co o tym myślicie?
Życzę wszystkim miłego popołudnia :)