Dodaj do ulubionych

To wychowanie....

22.04.07, 22:46
Czekam na autobus przy Szpitalu, w kierunku komendy.
Z parku wychodzi rodzinka, mama, tata, dzidzia w wózku i ok. 5 letni chłopiec
niosący pęk zerwanych przed chwilą gałązek czeremchy. Tuż przed pasami tatuś
zabiera od chłopca gałęzie i wyrzuca je na trawnik. Chłopiec buntuje się, że
przecież tatuś zerwał je dla mamy, na to mamusia, że bukiecik był tylko po
parku i teraz trzeba śmieci wyrzucić.
W swojej głupocie łamiąc gałęzie tatuś nie pomyslał, że zrywa śmieci, że
drzewo potrzebuje dwóch lat, żeby wyrosły z niego takie gałęzie oraz to, że
zwyczajnie tak się nie robi. Należy mieć nadzieję, że synek nie pójdzie w
ślady tatusia-idioty.
ps. gałązki stoją u mnie w wazonie, choć w 126 ludzie patrzyli na mnie jak na
potępieńca gdy z nimi wsiadłem.
Obserwuj wątek
    • kriss67 Re: To wychowanie.... 23.04.07, 14:49
      Sibeliuss, trzeba było mu nawciskać od najgorszych, żeby głupek czegos sie
      nauczył........!


      Pozdro
      Krzysztof
      • sibeliuss Re: To wychowanie.... 23.04.07, 19:03
        kriss67 napisał:

        > Sibeliuss, trzeba było mu nawciskać od najgorszych, żeby głupek czegos sie
        > nauczył........!
        >
        Może Ty pofikałbyś do dwumetrowego draba, ja nie miałem ochoty na konfrontację.
        • kriss67 Re: To wychowanie.... 23.04.07, 20:39
          A patrz, mimo żem kurdupel, pofikałbymsmile
    • aeiou1 Re: To wychowanie.... 23.04.07, 19:18
      podobną historię przeżyłam niedawno z moim synkiem . Znaleźliśmy na trawniku
      piekny bukiet żółtych forsycji .Całe święta gałazki zdobiły nasze mieszkanie.
      Tez czułam się okropnie wracając z nimi do domu ale moj synek był bardzo dumny
      ze nie pozwolił im zeschnąć na trawnikusmile
    • dennis_lance Re: To wychowanie.... 27.04.07, 16:14
      Takie żenujące pokazówki ludzkiej bezmyślności zdarzają się niestety na każdym
      kroku. Żona mi mówiła, jak była kiedyś w IKEI na Bródnie świadkiem sytuacji, w
      której dzieciak chciał wyrzucić jakieś śmieci i nie wiedział do którego
      pojemnika ma to wrzucić (stało kilka, każdy na inny surowiec, zgodnie z logiką
      segregacji odpadów). Na pytanie "Do którego mam wrzucić", a był to chyba jeden
      plastikowy kubeczek, tak, że nawet nie było co segregować bezpośrednio przed
      wrzuceniem, wpieprzająca jakiegoś hotdoga mamusia powiedziała, dająć
      dzieciakowi wzór, jak należy w życiu na tę błahą kwestię spoglądać: "Wszystko
      jedno, wrzucaj gdziekolwiek"!
      • mk968 Re: To wychowanie.... 27.04.07, 18:59
        Slogg nasze Bródno to w połowie robotnicy niestety prostactwo
        • dimanche Re: To wychowanie.... 27.04.07, 19:42
          mk968 napisał:

          > Slogg nasze Bródno to w połowie robotnicy niestety prostactwo

          o wypraszam sobie, znam prostactwo tez z drugiej strony Wisły, i to jakie...
        • lukasz-78 Re: To wychowanie.... 07.05.07, 14:56
          Niestety nie zgodze się z Tobą. Bycie robotnikiem - ogólnie osobą
          niewykształconą nie oznacza tego, że ktoś taki jest prymitywny bez kultury.
          Spotkałem w życiu wiele prostych osób bez wykształcenia i były kulturalne,
          miłe, sympatyczne. Ponadto znam wiele osób z wyższym wykształceniem, które są
          prymitywne, wulgarne i patrzą na innych z góry.
          Nie wolno tak oceniać ludzi.
        • rene8 Re: To wychowanie.... 07.05.07, 16:45
          mk968 napisał:

          > Slogg nasze Bródno to w połowie robotnicy niestety prostactwo

          Chyba się zagalopowałeś!
          O prostactwie świadczy Twoja wypowiedz.
        • sibeliuss Re: To wychowanie.... 07.05.07, 18:14
          mk968 napisał:

          > Slogg nasze Bródno to w połowie robotnicy niestety prostactwo

          Z prostactwem się zgodzę, ale z wykładnią że są prostakami, bo robotnikami - nigdy.
    • pulpet17 Re: To wychowanie.... 06.05.07, 15:34
      a masz doświadczenia, co robić z dziećmi i ich rodzicami / ciociami,
      babciami.../ przy okazji zachowań typowych dla "mojego podwórka":
      wrzask z podwórka do mamusi, stojącej na balkonie np. 7 piętra;
      - Mamooooooo!
      - Co chcesz?
      - Mamooooooo?
      - No co chcesz? Głuchy jesteś?
      - Mamooooooo! idę do domu....

      mieszkam w tym bloku 30 lat, to wrzeszczą dzieci, dzieci, które wrzeszczały kiedyś;


      • sibeliuss Re: To wychowanie.... 06.05.07, 20:00
        Patrząc na obsrane windy, zdemolowane zsypy widzę, że to rośnie drugie
        pokolenie, bo przecież mamusia i tatuś kiedyś robili dokładnie tak samo.
        • dennis_lance Re: To wychowanie.... 07.05.07, 14:42
          Mnie kiedyś dozorca w moim bloku powiedział, że odpuścił sobie "wychowywanie"
          młodzieży w kwestii demolowania domofonu wówczas, gdy zobaczył jak tatuś
          dyżurnego demolanta sam dziarsko rozpieprzał drzwi wejściowe na klatkę aż
          furczało...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka