Dodaj do ulubionych

Homeopatia- duchowe wątpliwości

29.01.04, 18:16
Na emamie pojawił się wątek o homeopatii, ale mnie chodzi o coś innego niż o
to czy skutkuje...
Odkąd przeczytałam kilka lat temu artykuł w "wiedzy i życiu" (bądź co bądź
poważnym piśmie) o podstawach naukowych homeopatii pojawiły się wątpliwości.
Otóż okazuje się, że takich podstaw nie ma. Substancje które mają leczyć są
tak rozrzedzone, że praktycznie ich w tych praparatach nie ma, jest
sam "rozpuszczalnik".
Druga sprawa, że od znajomej farmaceutki która jeździła na różne sympozja
poświęcone h. dowiedziałam się jak się przygotowuje niektóre leki i np. jakiś
tam preparat trzeba zamieszać 60 razy w lewą stronę i 100 w prawą i jeśli
się tego nie będzie przestrzegało to preparat nie będzie skutkował. Brzmi to
dziwnie... Jest jeszcze parę takich "dziwności".
Jestem bardzo nieufna do tej metody leczenia i wydaje mi się że to
jest "podejrzane", że nie pochodzi od Boga i mówiąc wprost: macza w tym
palce "rogaty".
Wiem, że wiele ludzi jest zadowolonych z h. i twierdzą że te preparaty
pomagają i nie twierdzę, że to nie pomaga. Tylko czy na pewno jest dobre, czy
się Bogu podoba?
Co o tym myślicie?
Już się nastawiam że zostanę zjechana, bo spotkałam się już wiele razy z tym,
że nawet ludzi nawróceni "podśmiechiwali" się gdy im powiedziałam o swoich
obawach (oczywiście nie wszyscy).
Obserwuj wątek
    • marzek2 Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 29.01.04, 18:34
      To nie jest odpowiedz na tem temat, ale anatewko, zamierzalam Ci odpowiedziec,
      tylko ze przyznaje zaplatalam sie i za bardzo przejelam dyskusja z filozofem...
      Ja chyba tez sobie podaruje ta dyskusje, bo co czytam to sie denerwuje... ale
      odpowiam ci co do baptystow (tu czy wolisz na priva, albo na inna skrzynke, daj
      znac) co do homeopatii tez pozniej. Pamietam i napisze.
      • anatewka Re: do marzek2 29.01.04, 21:46
        To może rzeczywiście na priv; tam się zrobiło nieprzyjemnie, a tu będzie nie na
        temat...
        Zresztą jak uważasz smile
        Ale dzięki!
    • marzek2 Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 29.01.04, 22:11
      No więc odpowiadam jak w temacie, reszta na priv. Dotknęłaś tematu, który kiedyś
      był dla mnie "gorący" teraz trochę go zostawiłam. Ja też faktycznie słyszałam
      różne opinie, łącznie z taką, że ma się tam uwalniać jakaś duchowa siła... Sama
      nie wiem. Mój mąż powiedział teraz, że kiedyś czytał o tym i myśli że to może np
      coś nowego, o czego działaniu teraz nie wiemy wszystkiego i kiedyś się dowiemy?
      No bo np zielarstwo też kiedyś było "nieczyste". Ja kiedyś nie kupowałam h,
      potem coś kupiłam w akcie desperacji bo karmiłam, byłam chora i w prawie każdej
      aptece proponowano mi coś z h. (potem się wściekłam i zaczęłam podejrzewać jakiś
      spisek aptekarzy i producentów h.). Więc generalnie nie mam zdania na 100% do
      tej pory co kupiłam nic nie pomagało więc i raczej nie będę na przyszłość. To
      chyba coś innego niż magia, bo nie jest z góry określone, że ma "złe" źródło.
      Ale to są myśli trochę na gorąco, mogę się mylić, zresztą też jestem ciekawa, co
      inni napiszą. Reszta pójdzie za chwilę na priv.
    • adzia_a Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 30.01.04, 11:07
      Wiesz, mnie się przypomniała taka historia z Nowego Testamentu - kiedy to
      uczniowie Jezusa utyskiwali na pewnego człowieka, który chodził i niezaleznie
      od nich wyganiał złe duchy. i pamiętasz, co jezus powiedział? (no, ja tak
      dokładnie nie pamiętam wink nie mam za bardzo czasu w tej chwili szukać, w
      każdym razie człowiek tez zyskał Jego akceptację). Skoro jego działalność
      przynosiła dobre owoce, to nie było problemem, że "jak nie z nami, to przeciw
      nam".

      Wydaje mi się, że można to odnieść z powodzeniam do niekonwencjonalnych metod
      leczniczych - nie myślę tu dokładnie o homeopatii, bo tak się składa, że słabo
      w nią wierzę ( próbowałam niejednokrotnie i skutki były zerowe), ale też o
      innych metodach, dla których nie ma podstaw naukowych, a jednak ludzie
      twierdzą, że działają...
      • anatewka Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 30.01.04, 11:36
        No dobrze, tylko że ewentualne skutkowanie tych leków jest owocem "fizycznym" a
        nie wiemy jakie są owoce duchowe.
        Bioenergoterapia i inne met. w których działa "energia kosmosu" itp. też
        skutkują w leczeniu chorób, ale dla mnie nie ma wątpliwości że to jest "nie-
        boże", bo powiązane z czarami, magią.
    • kim11 Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 30.01.04, 12:46
      A dla mnie jednoznacznie homeopatia ma swoje zrodlo w satanizmie i praktykach
      okultystycznych. Wystarczy blizej zainteresowac sie zyciem i dzialalnoscia
      wynalzacy homeopatiii.
      A ze czasami dziala? Wcale mnie to nie dziwi. Tylko pytanie czyja moca
      nastepuje uzdrowienie????
      • anatewka Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 30.01.04, 13:34
        kim11 dzięki za twoją wypowiedź.
        A mogłabyś napisać coś więcej o tym twórcy homeopatii? Zaciekawiłaś mnie. A
        może można o nim poczytać gdziec w internecie?
        • alinaw1 Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 30.01.04, 18:25
          Ja nie widzę w homeopatii żadnej magii ani czarów. Uważam za bardziej
          nieuczciwe praktyki "klasycznych" leków (wielki biznes farmakologiczny,
          niuczciwe praktyki, przepłacanie środowiska lekarskiego przez firmy
          farmaceutyczne, korupcja, skutki uboczne, szpikowanie chemią, ogromne ceny
          itd...). Wiecie kiedy zaczęła się moja przygoda z homeopatią? Pracowałam w
          firmie, która organizowała konferencje i spotkania (w luksusowych miejscach
          oczywiście)sponsorowane przez kolosy farmaceutyczne (wówczas wchodziły na
          polski rynek), a skierowane do naszych lekarzy. Widziałam od podszewki jak to
          się odbywało. Czara goryczy przelała się, gdy organizowałam wyjazdy zagraniczne
          dla aptekarzy- zwycięzców konkursu (chodziło o to, by sprzedać jak najwięcej
          pewnego specyfiku). Od tej pory bardzo współczuję np. jakiejś biednej babci,
          która z zawiniątkiem pieniążków i z ogromną ufnością zwraca się w aptece:"Pani
          magister, coś dobrego na moją dolegliwość proszę" wierząc, że pani magister
          poleci jej naprawdę skuteczny lek, a pani magister cieszy się z
          upolowanej "ofiary". Jeszcze kilka takich i urlop na Kanarach jest!
          (Przepraszam. nieco uogólniam, ale chcę tylko zarysować problem).Teraz (już tam
          nie pracuję, nie jestem na bieżąco) oczywiście pewne praktyki oficjalnie są
          zabronione, ale zainteresowanym służę aktualnymi przykładami (pamiętacie
          ostatnią aferę w ministerswie zdrowia dot. refundacji leków?) Może rozpisałam
          się za bardzo, ale myślę, że zbytnio gloryfikuje się medycynę akademicką, a
          inne sposoby leczenia ośmiesza. Moja homeopatka jest osobą wierzącą- to tak na
          marginesie. Myślę, że największym naszym grzechem w przypadku jakiegokolwiek
          leczenia jest totalne zawiezrenie lekom i medycynie (jakakolwiek by ona była),
          a nie Bogu, który daje telenty do leczenia też.
        • kim11 Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 30.01.04, 22:43
          No wlasnie to o czym pisze jakis czas temu w internecie wyczytalam. Niestety
          teraz juz nie pamietam gdzie. Poszukam, pogrzebie moze uda sie odnalezc.
      • sylwik7 Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 31.01.04, 01:18
        Naprawdę traktujesz to co piszesz serio????
        • kim11 Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 31.01.04, 12:18
          Sylwik, a do kogo to pytanie. Bo jesl to do mnie to odpowiadam - tak, jak
          najbardziej serio
    • alinaw1 Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 31.01.04, 20:26
      Co do twórcy homeopatii-Hahnemanna. Dużo czytałam na jego temat (tak naprawdę
      wzorował się na medykach starożytności, wykonał mnóstwo doświadczeń) ale nie
      natknęłam się na jakieś dziwne jego historie. Myślę, żę ten wątek może rozwiać
      znawca homeopatii, autor książęk z tej dziedziny -Piotr Załęski. Tel.085 65 36
      729
    • kim11 Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 02.02.04, 11:31
      Podaje framnentu artykulu ktorego calosc mozna zlaezc na stronie :
      (http://www.apologetyka.katolik.pl/polemiki/new_age/homeopatia/index.php)

      Pożyteczne jest zatem i niezbędne przestudiowanie duchowej orientacji Samuela
      Hahnemanna. Wiemy, że byt członkiem loży masońskiej. Znaczącym jest fakt, że na
      stronie tytułowej swego Organonu umieścił dewizę wolnomularzy: Aude sapere
      (Miej odwagę poznać).

      Dr H. Unger trafnie opisuje nam jego duchową osobowość: Podobnie jak Goethe,
      Hahnemann łączy w swojej osobie dwa prądy gatunku klasyki niemieckiej: idealizm
      panteistyczny natury oraz idealizm racjonalny masonów (Journal suisse
      d'homéopathie nr 1/1962). Rozumiemy teraz pokrewieństwo istniejące między
      spadkobiercami duchowymi Goethego, czyli antropozofami, oraz tymi od
      Hahnemanna – homeopatami. Jedni i drudzy posiadają podobną wizję transcendencji.

      W okresie późniejszym Hahnemann związał się z religiami wschodnimi, potem zaś
      zupełnie odrzuciwszy Chrystusa, Jego Osobę, naukę i Ofiarę, za wzór do
      naśladowania przyjął Konfucjusza.
      (...)
      6. Zasada nieskończonego pomniejszania.

      Lek, dobrany według zasady podobieństwa, przygotowany jest przez szereg
      kolejnych rozcieńczeń. Rozcieńczenia te dokonane są przy pomocy dokładnie
      określonych technik, szacowane w skali dziesiętnej i setnej.

      a) Skala dziesiętna – za punkt wyjścia bierze się tynkturę (nalewkę)
      macierzystą (początkową), pobiera się z niej l kroplę, tę następnie miesza się
      z 9 kroplami cieczy. Mieszając teraz l kroplę pierwszego roztworu z 9 kroplami
      cieczy, otrzymuje się roztwór drugi dziesiętny, oznaczony symbolem D2.

      b) Skala setna – polega na wymieszaniu l kropli tynktury macierzystej z 99
      kroplami cieczy. Jedna kropla takiego pierwszego roztworu setnego, wymieszana
      teraz z 99 kroplami cieczy, daje drugi roztwór setny, oznaczany jako C2 lub CH2.

      Rozcieńczenia niskie wahają się między Dl a CH5 (czyli D 10). Rozcieńczenia
      wysokie – od CH6 do CH30 lub nawet CH 100 itd.

      OCENA NAUKOWA

      Z naukowego punktu widzenia, biorąc pod uwagę na przykład sól kuchenną (chlorek
      sodu NaCI), za pomocą prostego rachunku można dowieść, że w roztworze począwszy
      od CH12 nie ma już nawet jednej cząsteczki tego związku. Dla związków
      organicznych (na przykład belladonny) granica ta znajduje się już przy CH10 czy
      CH11 (liczba Avogadro). Chory, otrzymujący lek homeopatyczny o stężeniu CH30,
      nie powinien mieć złudzeń co do jego składu: w pigułce lub płynie nie ma już
      żadnej materialnej substancji, która mogłaby faktycznie w jakikolwiek sposób
      wpływać na organizm.
      Otóż ten matematyczny dowód nie wprawia bynajmniej w zakłopotanie lekarzy
      homeopatów. Ich doktryna głosi, że im bardziej rozcieńczona jest substancja,
      tym aktywniejsza. Nie chodzi bowiem – i tu tkwi cała tajemnica – o zwykłe
      rozcieńczanie, ale o procedurę zwaną dynamizacją lub też potencjalizacją, która
      polega na powtarzanych przy każdym rozcieńczaniu wstrząśnięciach. Owe
      powtarzane wstrząsy pozwalają uchwycić czy też utwierdzić niewidzialną moc,
      czyli niematerialną naturę substancji. Pozwólmy to wyjaśnić Organonowi, § 16:
      Lekarz jest więc w stanie usunąć owe chorobowe zaburzenia jedynie poprzez
      oddziaływanie na owq niematerialną energię przy pomocy substancji obdarzonych
      mocami modyfikującymi, także niematerialnymi (dynamicznymi), a odbieranymi
      przez unerwioną wrażliwość obecną w całym organizmie. Tak oto jedynie dzięki
      ich dynamicznemu oddziaływaniu na energię witalnq mogą leki przywrócić zdrowie
      i rzeczywiście odnawiają równowagę biologiczną chorego. Rodolf Steiner, twórca
      antropozofii, używał tych samych sformułowań, mówiąc o niewidzialnej energii
      witalnej. Nazwał ją ciałem lub światłem eterycznym. Antropozoficzne wyroby
      firmy Weleda, które w większości są homeopatyczne, zawierają tę samą tajemną
      moc.
      Nie istnieją dotąd żadne kontrolowane badania, które dowiodłyby skutecznego
      wpływu homeopatii na określoną liczbę chorych, poddanych leczeniu za jej
      pomocą. Wszystkie wyniki serii przeprowadzonych w Niemczech badań były bardzo
      niekorzystne dla metody Hahnemanna. Dr Fritz Donner, syn niemieckiego lekarza
      homeopaty, poświęcił się pracy naukowej w celu objaśnienia i uzasadnienia
      homeopatii. Jednak w 1966 roku opublikował dziennik, w którym przyznaje się do
      wszystkich niepowodzeń i pomyłek homeopatii, popełnionych przez lata pracy.
      (...)
      W celu znalezienia odpowiedniego leku, na przykład rośliny do przygotowania
      tynktury macierzystej (wyjściowej) preparatu, poszukujący posługują się bardzo
      często praktykami okultystycznymi. Dr A. Voegeli, słynny lekarz–homeopata,
      potwierdził fakt, iż duży procent homeopatów posługuje się w swojej pracy
      wahadełkiem. Istnieją grupy, w których poszukiwania odbywają się podczas
      seansów spirytystycznych, za pośrednictwem mediów, które proszą duchy o
      informacje.
      Bardzo interesujące będzie dla nas świadectwo pewnej osoby, która pracowała w
      dużym i poważnym laboratorium homeopatycznym we Francji. Zrelacjonowała ona
      wywiad, jaki przeprowadził z nią poprzedni dyrektor i fundator zakładu przy
      okazji zatrudnienia. Po krótkim wstępie zapytał ją, pod jakim znakiem
      astrologicznym się urodziła. Zadowolony z wiedzy, którą jego przyszła
      współpracowniczka posiadała na temat astrologii, chciał się następnie
      dowiedzieć, czy jest ona medium spirytystycznym. Ponieważ padła odpowiedź
      twierdząca, powierzył jej sekret praktyk owego przedsiębiorstwa. Nowe leki
      poszukiwane były w trakcie seansów spirytystycznych za pośrednictwem osób
      obdarzonych siłami okultystycznymi (mediów), zdolnych wypytywać duchy. Obecnie
      wyżej wymieniona osoba przeszła nawrócenie i stała się chrześcijanką. Odwróciła
      się ona od wszelkich praktyk okultystycznych, a także od homeopatii, używanej
      przez szatana w celu zwabienia i spętania ludzi.

      Wszystkie przytoczone tutaj fakty nie powinny wprawiać w zdziwienie czy
      zaskoczenie czytelnika Organonu Hahnemanna lub podręczników innych mistrzów
      homeopatii. W rzeczywistości bowiem język ich jest ezoteryczny, apojęcia
      zaczerpnięte z filozofii orientalnych, na przykład hinduizmu. Dominuje w nich
      idea panteizmu według której Bóg jest wszędzie, w każdym człowieku, zwierzęciu,
      kwiecie, roslinie, komórce. Bóg jest jakoby nawet w leku homeopatycznym. Tylko
      lekarstwo zna chorego. Zna go ono lepiej niż lekarz, lepiej niż sam pacjent zna
      siebie. Wie ono, gdzie znajduje się źródło zakłóconego porządku, zna sposób
      dotarcia do niego. Ani lekarz, ani chory nie posiadają takiej mądrości i wiedzy
      (dr Baur, Journal suisse d'homéopatie nr 2/1962). Sformułowanie to
      jednoznacznie precyzuje, iż lek staje się bogiem. Ów bóg, do którego
      bezustannie odwołuje się Hahnemann we wszystkich swoich książkach, nie jest
      żadną miarą odpowiednikiem Wszechmogącego Boga, objawiającego się poprzez swoje
      Słowo.
      (...)
      Okazuje się, że każdy prawdziwy lekarz–homeopata wtajemniczony jest w ów
      transcendentalny, spirytystyczny świat. Musi posiadać wiedzę o czterech stanach
      materii: stałym, ciekłym, gazowym oraz promieniującym (J. T. Kent, s. 98).
      Autor wyraźnie wyjaśnia, że trzeba umieć patrzeć oczami ducha (s. 120), aby
      naprawdę zrozumieć metodę Hahnemanna.
      (...)
      Poza tym homeopatia spokrewniona jest z magnetyzmem, praktyką hipnotyzerów oraz
      terapią opierająca się na odczytywaniu informacji z kształtu małżowiny usznej
      (auriculo therapie), а przecież wszystkie te metody są albo okultystyczne, albo
      z okultyzmem powiązane (occultus – nieznany). Nasz wysiłek powinien zmierzać do
      demistyfikacji pozorów naukowości tych metod, które nie są przekonywające,
      kiedy bada się źródło, teorię, praktykę oraz bieżące świadectwa, dotyczące
      efektów ich zastosowania. Naiwnością byłoby oczekiwać jasnej i rzetelnej
      odpowiedzi, czy też odsłaniających prawdę wyjaśnień ze strony lekarzy lub
      farmaceutów, leczących za pomocą homeopatii. I choć na pewno istn
      • kim11 Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 02.02.04, 11:33
        www.apologetyka.katolik.pl/polemiki/new_age/homeopatia/index.php
    • kim11 Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 02.02.04, 11:42
      i jeszcze jeden link
      oblubienica.odnowa.opoka.org.pl/html/czytelnia/newage/homeo2.html
    • kim11 Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 02.02.04, 11:42
      i jeszcze titaj: mimo podobnego tytułu - ten artykuł różni się treścią od
      poprzedniego
      oblubienica.odnowa.opoka.org.pl/html/czytelnia/newage/energia.html
      • kim11 Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 02.02.04, 14:05
        i jeszcze jeden link:
        www.kulty.info/zagrozenia/homeopatia2.php
        • sylwik7 Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 03.02.04, 12:01
          Kim nie bardzo chcę się wdawać w szersze dysputy ale czy dając małej
          homeopatyczny syrop na kaszel uprawiam czary, magię?
          Czy to ,że gdy w ciąży bolało mnie gardło i zażywałam homeopatyczne lekarstwo
          no bo innego się nie dało i mi pomogło to oznacza to uzdrowienie za sprawą
          szatana?
          Czy gdy mój mąż sporo pracujący na uczelni głosem zażywa w dniu zajęć homeovox
          łagodzący dolegliwości krtani doznaje ulgi za sprawa szatana?

          Używam homeopatycznych lekarstw od czasu do czasu - jedne bardzo pomagają inne
          średnio, ale czasami można np. uniknąć antybiotyków.
          Nie mam pojęcia w jaki sposób miało by to grozić naszej duchowości.Prawdę
          mówiąc nigdy mi coś takiego nie przyszło do głowy. Nie gniewaj się ale to
          trochę takie rozważania jak w średniowieczu o tym ile aniołow zmieści się na
          główce szpilki.Właściwie to szczerze Was podziwiam, że macie czas na
          roztrząsanie takich problemów. Jak na mój gust wydumanych. Ale oczywiście
          rozumiem , że dla kogoś faktycznie to może być problem.Ale wtedy chyba
          wystarczy po prostu nie używać homeopatii i już.
          • alinaw1 Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 03.02.04, 22:17
            Jeśli rzeczywiście ten gość miał taki życiorys (wcześniej o tym nie słyszałam)
            to powstaje we mnie duchowa rozterka: Przestać zażywać homeop. i szpikować się
            chemią, hormonami i pseudolekami, które co prawda wymyślili porawni
            chrześcijanie (lub inni), ale np. z zamiarem nie tyle poprawy zdrowia ludzkości
            ile zrobienia po prostu dobrego biznesu (patrz:historia aspiryny). Chyba
            przestanę się w ogóle leczyć...
            • isma Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 04.02.04, 09:55
              Dziewczyny, a nie jest to prostsze przypadkiem?
              Dyskusja o homeopatii przewalila sie kilka tygodni temu przez forum "Kosciol-
              religia" (chyba). Nie bede relacjonowac, kto ciekaw, przeczyta.
              I homeo i leki tradycyjne to jest - poza wszystkim - dobry biznes. Jesli
              uprawiany przez producenta ze swiadomoscia, ze robi i sprzedaje placebo, to
              calkiem niefajnie, ale to powinna byc sfera rozterek duchowych producenta.
              A dla mnie jako uzytkowniczki tych preparatow proweniencji wszelakiej ;-( wazna
              jest raczej ich skutecznosc, bez jednakowoz pokladania w niej wiary absolutnej.
              Jestesmy w reku Boga, i tylko On decyduje, czy nas zachowa.
              • kim11 Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 04.02.04, 13:15
                Uwazam iz na wszelkie duchowo-religijne rozterki w temacie homeopatii
                odpowiadaja zamieszczone przez ze mnie artykuly (na ogol na koncu). Jak dla
                mnie nic dodac - nic ujac.
                • isma Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 04.02.04, 13:40
                  Z jednego z ww. linkow: "Osobiście nie przypisywałbym samemu środkowi żadnej
                  mocy okultystycznej. Jako magiczną należy traktować dopiero wiarę pacjenta w
                  nadnaturalne kosmiczne moce lecznicze."
    • liliana22 Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 04.02.04, 14:09
      Odsyłam do artukułu o. Salija www.mateusz.pl/goscie/wdrodze/nr363/17-
      wdr.htm, możesz tez zwrócić się z pytaniem bezpośrednio do niego (gdzieś pod
      artykułem jest kontakt). Osobiście jestem przeciwniczką leków homeopatycznych,
      a moją opinię ugruntował w trakcie rekolekcji wspominany przez o. Salija ojciec
      Verlinde. Niestety nie mam żadnych namiarów na jego teksty. Jak coś znajdę to
      się odezwę.
    • karinka21 Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 18.02.04, 22:00
      Ja wyrzuciłam wszystkie leki homeopatyczne. Nie będę niszczyć nimi swojej
      rodzinki, jeszcze pozostaje zmienić pediatre, która jest homeopatą i ciągle
      przepisywała nam te świństwa. Ja dużo na ten temat przeczytałam w "Miłujcie
      się". Księża egzorcyści także zabraniają do tego sięgać, a ja im wierze.
      • alinaw1 Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 19.02.04, 09:45
        Przeczytałam tekst o medycynie w butelkach (sorry, zapomniałam tytuł) i proszę
        wybaczyć - jest trochę naciągany. Okultyzmu, mocy tajemnych i magii dotyczą
        tylko komentarze, a nie meritum. Takie naciąganie. Co złego jest we wstrząsaniu
        i mieszaniu? Robię to codziennie przygotowując zupę tudzież soki. Czy
        wstrząsając poddaję się magii kosmosu? Dla mnie to proces fizyczny, chemiczny a
        nie żadne przenikanie mocy tajemnych do zawartości specjałów. To, że
        pomysłodawca homeopatii nie był chrześcijaninem nie jest dla mnie argumentem
        przemawiającym za złem tej metody. Jakoś nikt nie drąży biografii wynalazców
        różnych szczepionek, antybiotyków i lekarstw, nie mówiąc już o środkach
        antykoncepcyjnych, które niekiedy nie tylko nie przywracają zdrowia, ale je
        niszczą.
        Nie jestem fanatyczką homeopatii, sama od pewnego czasu zaczynam się nad tym
        wszystkim poważnie zastanawiać, ale mam na szczęście jeszcze DYSTANS do spraw
        leczenia. Powiem jedno: Wszystko to, co popsuło mi zdrowie związane było jak
        najbardziej z medycyną akademicką. Leczę synka homeopatycznie rezygnując z
        chemii i antybiotyków. Moje dziecko jest zbyt małe, żeby mówić o efekcie
        placebo. Reiki, talizmany, jakieś uzdrawianie mocami kosmicznymi traktuję jak
        pogańskie praktyki. Ale dołączać do tego homeopatię?
    • kiitek Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 20.02.04, 13:33
      anatewka napisała:

      > Jestem bardzo nieufna do tej metody leczenia i wydaje mi się że to
      > jest "podejrzane", że nie pochodzi od Boga i mówiąc wprost: macza w tym
      > palce "rogaty".

      Zabrzmiało jak średniowieczny tekst bogobojnego człowiekawink



      • alinaw1 Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 24.02.04, 18:29
        Choć leczę się homeopatycznie i już dałam wyraz swym wątpliwościom na tym
        forum, absolutnie nie podpisałabym się pod tym, jak kiitek skomentował
        twierdzenie anatewki. Powiem krótko: czasem wolę średniowiecze z bogobojnością
        niż XX-wieczny liberalizm!
        • kiitek Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 25.02.04, 09:15
          alinaw1 napisała:

          > Choć leczę się homeopatycznie i już dałam wyraz swym wątpliwościom na tym
          > forum, absolutnie nie podpisałabym się pod tym, jak kiitek skomentował
          > twierdzenie anatewki. Powiem krótko: czasem wolę średniowiecze z
          bogobojnością
          > niż XX-wieczny liberalizm!

          A jak to się ma do tematu wątku czyli homeopatii??
          • alinaw1 Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 25.02.04, 18:38
            Po prostu uderzył mnie Twój komentarz. Nie napisałaś nic rzeczowego, żadnej
            refleksji, żadnego argumentu, nic tylko ocenę w stylu: ale to brzmi! Równie
            dobrze mogłabym odpisać, że ten Twój komentarz o średniowiecznej bogobojności
            też ma się nijak do homeopatii (tym bardziej, że "ojciec" homeopatii urodził
            się dużo później po epoce średniowiecza. To na tyle. Dobranoc.
    • przeciwcialo Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 14.04.04, 11:39
      A niech sobie mieszają w którą chcą stronę. To działa i nikt mnie nie przekona
      o jakichś szatańskich przekrętach. Skończyłam akademię medyczną i zaliczyłam na
      farmakologię. Popatrzcie na skład. To samo można kupić tylko nie wstrząsane itp.
      Wolę to niz antybiotyki. Mamy boże prawo dbać o swoje ciało tak jak o ducha.
      zaniedbania zdrowia są grzechem w stosunku do ciała. Leczenie nie jest grzechem
      w przeciwieństwie do nałogów.
    • bozenka12 Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 17.04.04, 07:13
      Dziewczyny, po raz pierwszy zajrzalam na to forum i troszke wlos mi sie zjezyl.
      Ja pracuje w klinice homeopatycznej. Moja praca polega na robieniu srodkow
      homeopatycznych. Nie mieszam jednak niczega ani w prawa ani w lewa strone! Nic
      z tych rzeczy!!!!!!!! A co do rogatego...sama nie wiem co napisac, zeby nikogo
      nie urazic, ale jak widze znaczna poprawe u naszych autystycznych malych
      pacjentow, to nie chce mi sie wierzyc, ze ktos moze nalatywac na homeopatie i
      mieszac w to sztana.
    • ampolion Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 17.04.04, 18:48
      Takie wątpliwości jedynie O. Rydzyk jest w stanie oświecić. Tylko on jest
      rzecznikiem Bożych upodobań.
    • zzztop Re: Homeopatia- duchowe wątpliwości 19.04.04, 01:32
      Ja tutaj wpadłam zupełnie przypadkiem w czasie nocnych wędrówek. Mam za sobą
      kilka lat leczenia tylko i wyłącznie homeopatycznego, jako że miałam powody,
      żeby się pożegnać z medycyną akademicką i wrócę do niej wtedy, jeśli faktycznie
      natura nie poradzi sobie sama. Nie o tym chciałam. To nieprawda, że homeopatia
      to szatan, diabeł wcielony i samo zło. Mój lekarz homeopata jest człowiekiem
      głęboko wierzącym, a nawet gabinet ma na terenie kościołasmile. I chociaż
      oficjalne zdanie Kościoła na temat homeopatii klasycznej jest mocno sceptyczne,
      to u mojego doktora pojawiają się nawet zakonnicy - ci o szerszych
      horyzontach... Nie uwierzycie, jak bardzo mnie homeopatia klasyczna pomogła
      przy moich zwątpieniach w wierze... To długi temat i nie chcę go tu poruszać.
      Aha, jeszcze jedno - homeopatia idealnie wspomaga naturalne planowanie rodziny,
      ponieważ dzięki odpowiednio dobranemu środkowi cylk można wyregulować tak, że
      chodzi jak w zegareczku. Mnie się tak zdarzyło - okres co 4 niedzielę o 8 rano,
      śluz owulacyjny zawsze w tym samym czasie...
      Jeśli chcecie podystkutować, napiszcie do mnie na prv, mogę się podzielić
      doświadczeniem osoby wierzącej i homeopatycznejsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka