anatewka
29.01.04, 18:16
Na emamie pojawił się wątek o homeopatii, ale mnie chodzi o coś innego niż o
to czy skutkuje...
Odkąd przeczytałam kilka lat temu artykuł w "wiedzy i życiu" (bądź co bądź
poważnym piśmie) o podstawach naukowych homeopatii pojawiły się wątpliwości.
Otóż okazuje się, że takich podstaw nie ma. Substancje które mają leczyć są
tak rozrzedzone, że praktycznie ich w tych praparatach nie ma, jest
sam "rozpuszczalnik".
Druga sprawa, że od znajomej farmaceutki która jeździła na różne sympozja
poświęcone h. dowiedziałam się jak się przygotowuje niektóre leki i np. jakiś
tam preparat trzeba zamieszać 60 razy w lewą stronę i 100 w prawą i jeśli
się tego nie będzie przestrzegało to preparat nie będzie skutkował. Brzmi to
dziwnie... Jest jeszcze parę takich "dziwności".
Jestem bardzo nieufna do tej metody leczenia i wydaje mi się że to
jest "podejrzane", że nie pochodzi od Boga i mówiąc wprost: macza w tym
palce "rogaty".
Wiem, że wiele ludzi jest zadowolonych z h. i twierdzą że te preparaty
pomagają i nie twierdzę, że to nie pomaga. Tylko czy na pewno jest dobre, czy
się Bogu podoba?
Co o tym myślicie?
Już się nastawiam że zostanę zjechana, bo spotkałam się już wiele razy z tym,
że nawet ludzi nawróceni "podśmiechiwali" się gdy im powiedziałam o swoich
obawach (oczywiście nie wszyscy).