Dodaj do ulubionych

Powołanie

12.03.04, 12:23
Co rozumiecie przez powołanie? Czy jakieś wewnętrzne przeświadczenie, które
Wam dyktuje jakąś silną potrzebę, np. młodemu człowiekowi, że chce być
księdzem, młodej kobiecie, że chce być matką i mieć pięcioro dzieci, albo
innemu człowiekowi, że chce poświecić swoje życie na działalność
charytytatywną? Czy powołanie jest zawsze "od Boga", czy to tylko jakiś
wewnętrzny zew natury?

A jak sobie radzić jeśli nasza sytuacja życiowa wymusza życie wbrew
naszemu "powołaniu"? Jak to pogodzić?
Obserwuj wątek
    • mama_kasia Re: Powołanie 12.03.04, 13:52
      Gdy myślę o powołaniu, przypomina mi się powołanie Izajasza
      i powołanie Szymona (mam na myśli cudowny połów ryb). W obu
      tych momentach to najpierw Bóg daje się poznać człowiekowi.
      I to na różny sposób. Pochodzę z rodziny, gdzie wiara była
      "zakopana", niepraktykowana, a jednak przez różne wydarzenia
      Bóg pokazał mi Swoją Miłość.
      Potem przychodzi świadomość własnej niemożności (patrz Izajasz
      i Szymon), tego że to Bóg jest NAJ. I doświadczenie Bożego
      przebaczenia "Oto dotknęło to twoich warg: twoja wina jest
      zmazana, zgładzony twój grzech." (Iz,6.7) Przychodzi taka
      świadomość, że w końcu jest się w domu.
      A potem Bóg mówi: "Kogo mam posłać?" (dalej w Iz). I wtedy chce
      się odpowiedzieć tak jak Izajasz: "Oto ja, poślij mnie!"
      Bo wtedy się wie, że to, czego chce ode mnie Bóg, jest również
      najlepsze dla mnie.
      Tak ja to czuję w tym momencie.
      Kasia
    • mamalgosia Re: Powołanie 12.03.04, 18:41
      Życie zgodne ze swoim powołaniem wywołuje spokój, to chyba najlepszy wyznacznik

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka