addria
12.03.04, 12:23
Co rozumiecie przez powołanie? Czy jakieś wewnętrzne przeświadczenie, które
Wam dyktuje jakąś silną potrzebę, np. młodemu człowiekowi, że chce być
księdzem, młodej kobiecie, że chce być matką i mieć pięcioro dzieci, albo
innemu człowiekowi, że chce poświecić swoje życie na działalność
charytytatywną? Czy powołanie jest zawsze "od Boga", czy to tylko jakiś
wewnętrzny zew natury?
A jak sobie radzić jeśli nasza sytuacja życiowa wymusza życie wbrew
naszemu "powołaniu"? Jak to pogodzić?