Dodaj do ulubionych

Babcia, czyli przyszla kryska na Matyska

27.04.05, 14:47
Uwielbiam moja tesciowa. Jest cudowna osoba, ciepla, optymistyczna, ufna,
bardzo prosto i prawdziwie wierzaca.
Ale...

Malzonek dostal propozycje pracy, praktycznie od zaraz. Bardzo atrakcyjna,
stwarzajaca szanse rozwoju. O ile sie w niej sprawdzi. A ja nie moge, no po
prostu nie moge - zwlaszcza teraz, przed wyborami - pojsc na wychowawczy.
Moglabym nie miec gdzie wracac.
Moi rodzice pracuja. Poszukiwac opiekunki na lapu-capu nie chcielismy.
Malzonek wymyslil zatem sciagniecie z Ukrainy swojej Mamy.

No i, babcia jeszcze nie przyjechala, a juz zaczely sie klopoty.
To trudno zdefiniowac, ale generalnie rodzina mojego meza (z nim wlacznie)
odznacza sie dosyc charakterystycznym wschodnim wdziekiem, polegajacym na
podejsciu pt. "jakos to bedzie, Pan Bog nas nie ukrzywdzi".
Babcia wybrala sie zatem w podroz (z co najmniej jedna przesiadka we Lwowie),
wczoraj wieczorem, wyposazona w... nieaktualny numer telefonu do nas i... bez
naszego adresu.

Jak dowiedzielismy sie z SMS-a szwagierki, one wyobrazaly sobie to tak, ze
babcia do nas ze Lwowa zadzwoni i powie, na co sie przesiadla, a my wyjdziemy
po nia na dworzec. Z przyczyn podanych powyzej, realziacja tego sprytnego
planu jest niemozliwa. Od rana sprawdzamy wszystkie mozliwe polaczenia
(kombinacji jest milion, mogla pojechac czymkolwiek do Przemysla, a stamtad
czymkolwiek do Krakowa), babcia zniknela.

Zakladam, ze sie znajdzie wink)). Ale ten incydent przyczynil sie do tego, ze
wlosy staja mi deba na sama mysl o tym, ze mam jej powierzyc Miniature. Bo
ona jest urocza, ale kompletnie nieodpowiedzialna. A Miniatura, sami wiecie:
rygorystyczna dieta, podawanie lekow, rezimy higieniczne itp. itd.

A moze rzeczywiscie "Pan Bog nas nie ukrzywdzi"?
Macie jakies pomysly, albo pare dobrych slow dla klebka nerwow, jakim
aktualnie jestem?
Obserwuj wątek
    • glupiakazia Re: Babcia, czyli przyszla kryska na Matyska 27.04.05, 15:00
      Wiesz co, ja mysle, ze babcia jest nieodpowiedzialna jesli chodzi o nia sama,
      ale jak bedzie chodzilo o dziecko, to mam wrazenie, ze stanie na wysokosci
      zadania. Oczywiscie bedzie na pewno wymagala prowadzenia za reke przez jakis
      czas, zwlaszcza w obcym kraju i miescie (na pewno nie odpusicilabym sobie
      zakupu komorki dla babci), ale i prawda jest, ze "jakos to bedzie", i ze "Pan
      Bog was nie ukrzywdzi".
      Wyluzuj i oby Wam sie babcia znalazla smile

      p.s.
      isma napisala:
      zwlaszcza teraz, przed wyborami
      a wiesz moze, czy Sejm sie rozwiaze 5 maja? Bo ja wlasnie tez bardzo potrzebuje
      wiedziec...
      • mama_kasia Re: Babcia, czyli przyszla kryska na Matyska 27.04.05, 15:16
        I ja mam takie wrażenie jak Kazia. Babcia wygląda mi na uroczą
        osobę smile)), a "Pan Bóg Was z pewnością nie ukrzywdzi". Daj znać,
        jak się babcia znajdzie.
    • jancze Re: Babcia, czyli przyszla kryska na Matyska 27.04.05, 15:23
      To chyba jedna z wielu sytuacji, gdy tak trudno zaufać Bogu, bo po ludzku
      patrząc, to to i to.... Nie ma nic do Ciebie Isma, sama, często tego nie widzę.
      I zagłębiam się w to, co ludzkie i czego nie przeskoczę, bo to i to... A
      zapominam, że sama nic nie zrobię.
      Z całego serca zazdroszczę Ci Babci.
      My nie mamy z żadnej strony.
      Ty wiesz najlepiej, jaka radość - ta Babcia.
    • sion2 Re: Babcia, czyli przyszla kryska na Matyska 27.04.05, 15:25
      O rany ale historia big_grin
      cóż, sądzę że mimo wszystko przy dziecku jest odrobinę inaczej, ale warto mieć
      babcię "pod kontrolą" właśnie komórkową oraz poinformowac wszystkich sąsiadów i
      znajomych i znajome z okolicy że jakby widziały Ukrainke z dzieckiem wyraźnie
      niewiedzącą gdzie się znajduje itd to mają dac znać tu i tu

      a może zainwestowac w GPS warto? ;0)

      co do lekarstw...
      ja stosuję wobec "mojej" Ani (patologicznej matki 5 dzieci) metodę strachu tzn.
      gdy cos musi zmienić w traktowaniu tudzież pielęgnacji dzieci lub podawac jakies
      leki przez jakiś czas (ostatnio mielismy drgawki gorączkowe u jednego dziecka i
      szpital) to organizuję Bardzo Poważną Rozmowę, popartą literaturą z fachowej
      prasy (czytaj: "Dziecka"), gdzie są opisane wszelkie możliwe konsekwencje
      niezastosowania czegoś tam, powtarzam to ok 15 razy ("będzie miał padaczkę jak
      mu nie obnizysz temperatury") i mam przy tym minę b. zmartwioną smile)))
      słowem: po prostu b. dobitnie podkreślam wszelkie konsekwencje niezastosowania
      się Ani do nakazu takiego a takiego, celowo przesadzając

      życzę powodzenia smile
      • isma Re: Babcia, czyli przyszla kryska na Matyska 27.04.05, 15:45
        Sionku wink)). Moja tesciowa obrazilaby sie smiertelnie (no, nie, smiertelnie to
        ona sie nie obraza, wlasciwie w ogole sie nie obraza, tylko jest jej przykro)
        na nazwanie jej Ukrainka wink)). Babcia jest jak najbardziej Polka, znaczy, z
        tych Polakow, co to ich meandry historii za granica pozostawily, mowi zreszta
        po polsku przepieknie (acz nieco archaicznie, i troche jednak z zaspiewem).

        Jasny gwint, dalej nic ;-(((.
        • sion2 Re: Babcia, czyli przyszla kryska na Matyska 27.04.05, 15:55
          isma napisała:

          > Sionku wink)). Moja tesciowa obrazilaby sie smiertelnie (no, nie, smiertelnie to
          >
          > ona sie nie obraza, wlasciwie w ogole sie nie obraza, tylko jest jej przykro)
          > na nazwanie jej Ukrainka wink)). Babcia jest jak najbardziej Polka, znaczy, z
          > tych Polakow, co to ich meandry historii za granica pozostawily, mowi zreszta
          > po polsku przepieknie (acz nieco archaicznie, i troche jednak z zaspiewem).
          >
          > Jasny gwint, dalej nic ;-(((.


          ach to sorry smile nie wiedzialam
          trzymam kciuki co by się znalazła smile, a skoro mówi po polsku bez zarzutu to
          szanse znalezienia wyraźnie wzrosły smile
        • mama_kasia Re: Babcia, czyli przyszla kryska na Matyska 27.04.05, 16:04
          Isma, Anioła Stróża wyślij w celu poszukania babci.
          I jeszcze św.Antoni. Możecie się śmiać i niedowierzać, ale mam
          rodzinne realne dowody na jego pomoc smile Co prawda nie w poszukiwaniu
          osób wink)
    • basia313 Re: Babcia, czyli przyszla kryska na Matyska 27.04.05, 15:54
      Fajna Babcia. Ja swego czasu jechalam na rekolekcje do Swinoujscia i tez nie
      pomyslalam, ze powinnam wiedziec dokad dokladnie mam sie udac. A zajechalam
      wraz ze znajomymi bez problemu. Pan Bog nami pokierowal i spotkalismy tych, co
      wiedzieli dokad jechac.
      A babci gratuluje. Rozumiem ISMA ze sie martwis, tez bym sie martwila. JAk Pan
      Bog z nami, ktoz przeciwko nam i tego sie trzymac.
      • mharrison Re: Babcia, czyli przyszla kryska na Matyska 27.04.05, 16:13
        Ismo,
        Trzymam kciuki za Babcięsmile

        Miałam podobną historię. Wracałam z Krymu samolotem do Brześcia. Z Brzescia do
        Warszawy pociągiem. Mój ówczesny boyfriend miał mnie odebrać z dworca.
        A że podróże u wschodnich sąsiadów są nie do końca przewidywalne i ...hmm nieco
        egzotyczne, samolot miał opóznienie kilkunastogodzinne, po czym zamiast do
        Brześcia poleciał do Kijowasmile itd. Podróż znacznie się przedłuzyła, a
        wspomniany delikwent przez kilka godzin jeździł z dworca wschodniego na
        centralny na wszystkie pociągi z Brześcia. Jego cierpliwość została nagrodzona
        i po kilkunastogodzinnym opóźnieniu spotkaliśmy się na wschodnim.
        Dodam, że było to w czasach gdy telefon komórkowy był wielkości magnetofonu, a
        kosztował tyle co pół samochodusmile

        Bardzo się cieszę z propozycji pracy dla Twojego męża i "zazdroszczę"
        Miniaturze niekonwencjonalnej babci.
        Myślę, że babcia jest "odpowiedzialna inaczej" jedynie w stosunku do siebie.
        Też tak mam. Nie potrafię płacić rachunków i rozliczać się z US na czas, brać
        antybiotyku o określonej godzinie, co nie przeszkadza mi podawać ich dzieciom z
        zegarmistrzowską precyzją i przestrzegać terminów w pracy. Odpowiedzialność
        wybiórcza.

        Pozdrawiam serdecznie
        • isma Re: Babcia, czyli przyszla kryska na Matyska 27.04.05, 16:26
          Harrisonku,
          czy Wy przyjedziecie na dlugi weekend do Krakowa moze?
          A co do rozliczenia PIT, to, masz racje, ja tez niby sie uwazam za jedna z tych
          po zachodniemu wink)) szalenie odpowiedzialnych, a, choinka, jeszcze do liczenia
          w tym roku nie siadlam ;-(((.
          • mharrison Re: Babcia, czyli przyszla kryska na Matyska 27.04.05, 17:41
            Na ten długi weekend jedziemy do "angielskiej babci" (jak mówi Adaś), ale mam
            nadzieję, że pod koniec maja lub w połowie czerwca pojawimy się w Krakowie.
            Muszę jeszcze zmobilizować malomi.

            I na pewno musze wpaść na placki ziemniaczane z sosem mysliwskim w barze
            mlecznym na Grodzkiej.

            PIT u nas też jeszcze w powijakachsad
            • franula Re: Babcia, czyli przyszla kryska na Matyska 27.04.05, 17:42
              palce mi dętwieja od trzymania kciuków za BAbcięsmile

              daj znać jak się znajdzie!!!!
    • pysio8 Re: Babcia, czyli przyszla kryska na Matyska 27.04.05, 18:26
      Ismo, daj znać jak skończyła się ta heca smile)
      Jakoś się o Was nie martwię, zawsze lądujecie " na czterech łapkach" smile))
      Nie ma co, wystrzałową masz teściową smile)) Będzie dobrze!
    • mamamonika Re: Babcia, czyli przyszla kryska na Matyska 27.04.05, 18:28
      smile)) Może skończyć się tak - Wy jej szukacie z włosem rozwianym, a Babcia
      siedzi pod drzwiami i zastanawia się, gdzie tych nieodpowiedzialnych młodych
      poniosło smile)
      Daj znać, jak się sprawa rozwiązała
      • isma Re: Babcia, czyli przyszla kryska na Matyska 27.04.05, 18:57
        Nieee, pod moim swiatlym dowodztwem wink)) poszukiwania sa zorganizowane tak, ze
        zawsze ktos w domu jest. Ale, jakby to powiedziec, problem jest taki, ze ja
        watpie, zeby ona do tego naszego domu trafila ;-(((.
    • isma Uffff... 27.04.05, 20:51
      Babcia sie znalazla wink)).
      Dzieki wszystkim za wsparcie, tez na priv wink))
      Ale chyba bedzie nam dalej potrzebne wink)).
      • mama_kasia Re: Uffff... 27.04.05, 20:53
        Bogu niech będą dzięki smile)))
        • marzek2 Re: Uffff... 27.04.05, 21:01
          Już się zaczynałam martwić.... starsza pani samotnie spędzająca noc na dworcu to
          nieciekawa sprawa w sumie... oj ciekawie sie Wam zaczyna to bytowanie z Babcią
          smile A na przyszłość... prosimy o ciekawe historie, może mniej krew mrożące w
          żyłach smile
      • basia313 Re: Uffff... 27.04.05, 21:47
        Allelujasmile
    • anndelumester Re: Babcia, czyli przyszla kryska na Matyska 27.04.05, 21:44
      Rany, ale przygody. Cieszę sie, że już ok.
      Ale - ku pokrzepieniu - wileńska babcia naszych sąsiadów opiekowała się wnuczką
      git!

      Pamietam o Twoim poszukiwaniu niani, pytałam ale jedna dziewczyna nie może w
      piatki, w ogóle, druga miała dać znać i nic.
      Czy jak bedzie ktoś odpowiedni to dawać znać ? czy już koniec.
      Troche wiem jak to jest z odpowiednią nianią bo moje dziecko to patologiczny
      niejadek i trzeba pilnować jedzenia z zegarkiem w reku sad((
      pozdr . A.
      • kramla Re: Babcia, czyli przyszla kryska na Matyska 27.04.05, 22:25
        To nowa epoka w Waszym życiusmile.Swoją droga moja mama ma do nas 20 km i jest to
        na tyle "daleko", że w pilnych przypadkach muszę korzystać z pomocy nianieksad.U
        nas też zbliżają się nowości w czasie wakacji będziemy się przeprowadzac na
        wieś.Będziemy mieszkać na jednym podwórku z moimi rodzicami.Cóż nie bedzie to
        dla nas najłatwiejsza sytuacja...
      • samboraga Re: Babcia, czyli przyszla kryska na Matyska 27.04.05, 22:30
        oj, to niezły dzień mieliście, dobrze że się dobrze skończyłosmile

        a co do Babci...
        no, nasze obie babcie blisko i jakoś zawsze jak babcia jest 'na stałe'
        odpowiedzialna za dziecko (u nas to raczej tylko wyjazdy) to jest zawsze
        wszystko z zegarkiem w ręku i odmierzone co do grama jeśli chodzi o leki,
        babcia wszystkiego dopilnowuje
        natomiast doglądanie dziecka z doskoku-no cóż, to spore wyzwanie dla mojej
        cierpliwośćisad
        to na koniec może tej cierpliwości Ci życzę i odezwij się jak 'się'wink ułożyło
      • isma Re: Babcia, czyli przyszla kryska na Matyska 28.04.05, 08:31
        Dawac, Ann, dawac.
        Poza wszystkim, to ja mam jakos opory w zbyt forsownym wykorzystywaniu osoby,
        ktora ma pelne prawo sobie w spokoju po latach ciezkiej pracy wypoczywac.
        • anndelumester Niania raz jescze 28.04.05, 09:46
          Teraz mi taki pomysłdo głowy przyszedł - może dać takie ogłoszenie na forum dla
          trzydziestek + bo tam jest silna grupa krakowska, matek z resztą też i
          niejedno "sie zrobiło".????? Masz tam wstupenkę?
    • isma Odnalezienie Babci 28.04.05, 08:28
      Nawiasem mowiac, kochani, odnalezienie sie Babci rzeczywiscie odbylo sie pod
      znakiem "Pan Bog nas nie ukrzywdzi".

      Babcia mianowicie, przyjechawszy switkiem po calonocnej jezdzie na dworzec we
      Lwowie i skonstatowawszy, ze ranny autobus do Krakowa jej uciekl, postanowila
      nie czekac na autobus o 22.00 i wsiadla, faktycznie, w autobus do Przemysla.
      Dokad oczywiscie, mimo, ze to najkrotszy odcinek podrozy, jechala najdluzej, a
      to z racji wytezonych i uwienczonych sukcesem dzialan naszych sluzb celnych
      (moja tesciowa, naturalnie, jako jedyna w autobusie, nie wiozla zadnych
      papierosow wink)), ktorymi podobno pojazd byl wypchany od podsufitek po podloge,
      co ja oczywiscie bezbrzeznie zdumialo). Wysiadlszy w Przemyslu wsiadla do
      pociagu do Krakowa (obstawialismy wlasnie ten pociag, malzonek pojechal nawet
      na dworzec, ale sie musieli jakos minac), a w Krakowie podreptala do taksowki,
      oswiadczyla kierowcy, ze a) nie ma pieniedzy, ale jak dojedzie, to zaplaca wink))
      b) nie wie, gdzie ma jechac, poza tym, ze to jest w poblizu kosciola, ktory ma
      dach jak lodz.
      Cud Boski, ze taksowkarz (nie wiem, jak u Was, ale u nas pod dworcami ZAZWYCZAJ
      mafiosi stoja) zgodzil sie na jazde na kredyt, i ze skojarzyl, ze taki kosciol
      moze byc albo Arka Pana w Nowej Hucie, albo na naszym osiedlu, no i pojechali
      na nasze osiedle w pierwszej kolejnosci, a tam juz Babcia budynek, stojacy
      zreszta naprzeciw kosciola, skojarzyla ;-O.

      Ale siwizny mi od wczoraj przybylo, oj, przybylo.

      PS. Miniatura dostala szmergla na punkcie nowej Babci ;-O.
      • orvokki Re: Odnalezienie Babci 28.04.05, 09:01
        Chichichi :o) Babcie górą!!!
      • glupiakazia Re: Odnalezienie Babci 28.04.05, 09:21
        smile))))
        ciesze sie, ze sie dobrze skonczylo!
        ale sie usmialam, Babcia jest git!

        a do naszej sasiadki przyszedl kiedys list ze Stanow zaadresowany: Pani Hania
        za apteka, Zoliborz, Warsaw, Poland.
        Listonosz doreczyl i dostal nagrode od poczty (od sasiadki tezsmile)
      • anndelumester Babcia, to jest SuperBabcia! 28.04.05, 09:42
        Technika podrózowania no po prostu git!!!
        Bardzo przypomina mój i mojej przyjaciółki w tzw. obcych krajach :
        A poza tym pozazdrościć Babci w ogóle smile - u nas babcie pracują i są tylko
        weekendowe, wiec znaczną czesc naszych dochodów idzie do niani , o!
      • mader1 Re: Odnalezienie Babci 28.04.05, 10:12
        pierwszy raz sie wtrace wink Wczoraj nie mialam czasu i ominal mnie
        najbardziej interesujacy watek od jakiegos czasu wink))))
        Isma, pominawszy to,ze moje mamy pracuja itd itp, znam ten bol...
        U Ciebie nie bedzie zle...
        Po pierwsze i tak juz zdecydowaliscie, wiec musicie babci dac szanse wink
        Po drugie, jak juz ktos napisal,babcie staja sie nagle przesadnie
        odpowiedzialne i przeczulone,jak dostaja pod opieke wnuczeta. Jezeli babcia
        jest bez "fantazji" i sklonnosci do ryzyka, to potrafi ze strachu
        ograniczac dziecko ruchowo - " niech nie wchodzi na drabinki, bo
        spadnie..." wink
        Babcie,odpowiednio przygotowane, gdy wszystko zapisane,zazwyczaj lepiej
        pamietaja o lekarstwach dziecka niz swoich....
        Po trzecie - Twoja tesciowa nie jest bezradna i bezwolna. Bedziesz pewna,
        ze nawet jak wpadnie Jej cos glupiego do glowy, albo zdarzy sie jakis
        wypadek, nie usiadzie bezradnie, nie rozplacze sie, tylko cos wymysli.
        Musze napisac, ze niejedna mlodsza osoba mialaby w jej sytuacji
        klopoty ! Zaimponowala mi ! Pewnie bedzie doradzac Waszym sasiadkom.
        Pozdrow Ja i ucaluj serdecznie.
        I nie martw sie.
        • isma Re: Odnalezienie Babci 28.04.05, 10:20
          Mader, dzieki wink)).
          Tytulem wyjasnienia: rodzina mojego meza ma wlasnie ten szczegolny wdziek - dla
          mnie zagwozdka, zupelnie nierozwiazywalna, polega na tym, jak mozna miec te
          klopoty (z ktorymi sie sobie radzi z fantazja oraz Boza pomoca) na wlasne
          zyczenie. Poradzila sobie super, ale, psiakosc, nie prosciej bylo przed
          wyjazdem sie upewnic co do numeru telefonu oraz zabrac spisany na swistku
          adres?
          No, jak mozna tak Ojca ciagle wystawiac na probe wink))?
          • mader1 Re: Odnalezienie Babci 28.04.05, 11:01
            No to prawda smile Ja jestem raczej z tych racjonalnych. Ale zycie
            babci bedzie przebiegalo raczej monotonnie ( jak to przy dziecku) i nie
            bedzie dawalo zbyt duzego pola do popisu wyobrazni.
            Majac zdefiniowana te ceche babci mozesz podjac srodki zaradcze - np
            jak gdzies same maja pojechac, zamowic takowke,podac trase.
            Dla mnie wazne jest, by w sytuacjach skrajnych,nie do przewidzenia, babcia
            nie tracila zimnej krwi -to jest cecha najwazniejsza,bo od tego zalezy
            zycie dziecka. Zupelnie przypadkiem babcia sie ta cecha wykazala.
            Moje sa racjonalne az do bolu, ale pare razy daly plame -zamiast
            szybkiej reakcji... zalamanie rak.
            Tez sie boje czasem o dzieciaki.
            • mader1 Re:A..... 28.04.05, 11:29
              a gdyby cos Cie niepokoilo,mozna znalezc opiekunke na 2 godz
              dziennie do konkretnych zadan. Jezeli umiejetnie sie to " sprzeda" babci,
              sytuacja jest idealna, bo kontroluja sie wzajemnie. Moja kolezanka
              wziela opiekunke na spacery, bo babcia nie dopuszczala mysli o ew.
              pobieganiu dziecka wink
      • mama_kasia Re: Odnalezienie Babci 28.04.05, 10:20
        smile)) Pozdrów Babcię od nas serdecznie.
        • franula Re: Odnalezienie Babci 28.04.05, 10:40
          Uff chwała Panu, że posyła dobrych ludzi we właściwe miejsca (taksówkarza
          znaczysmile

          u nas też problem niani będzie - od Nowego Roku ale my warszawiacy. Jenda
          babica pracuje a druga 1) nie bardzo mam ochote się zajmować2) bierze leki,
          które moim zdaniem wpływają na jej refleks i bystrość umyslusad - bałabym się
          zostwić jej Kudłatą.

          Marzenko- buziaki dla Ciebie specjalne od jednej grudniowej mamusi dla drugiej
          grudniowej mamusismile

          No i dla Babci szczególne
          Franula
      • jancze Re: Odnalezienie Babci 28.04.05, 14:03
        Czyż nie CUDowna Babcia?
    • mader1 Re:co słychać ? 19.05.05, 08:56
      jak daje sobie radę niezwykła babcia ?
      • isma Re:co słychać ? 19.05.05, 09:42
        Mader, dzieki za pamiec.

        Babcia daje sobie rade znakomicie - w swoim stylu, rzecz jasna, ale jednak
        znakomicie. Miniatura, ktora uwielbia pouczac (hmmmmm... ciekawe, po kim to
        ma wink)), zrobila sobie z babci niezwykle pojetna uczennice, i z fasonem
        edukuje ja we wspolczesnej polszczyznie ("Babciuuuu! Przeciez nie mowi sie
        zakryc okno, tylko zamknac!") oraz w miejscowej topografii.

        I w ogole, to moja tesciowa jest osoba zdumiewajaca, tak pelna zyciowej
        madrosci, ze kapcie mi spadaja. Ja wprawdzie uwielbiam moich Rodzicow, ale
        zawsze to byla taka relacja raczej partnerska, gdzie wspolne stanowisko
        wykuwalo sie czasem w burzliwych sporach - a tesciowa ma tak, ze jednym zdaniem
        potrafi niesamowicie trafnie ocenic (i uspokoic) sytuacje, tak, ze juz nic do
        dodania nie ma wink))).

        Nnno, jak bym sie bardzo chciala czepiac, to bym powiedziala, ze jednak w
        sytuacjach takich, jak sie nam ostatnio zdarzyla podczas powrotu z Bielan,
        kiedy to jakies 500 metrow przed domem zabraklo nam benzyny (nadmieniam, ze
        mojemu ukochanemu i nieprzywiazujacemu wagi do drobiazgow mezowi takie sytuacje
        zdarzaja sie srednio raz na trzy tankowania), to ja bym byla zdania, ze dla
        zasady nalezaloby troche tej pogody ducha stracic i na winowajce wrzasnac, ale,
        kto wie, moze z czasem sie okaze, ze babcia jednak ma racje...
        • mama_kasia Re:co słychać ? 19.05.05, 11:29
          No, Isma, ale że nawet Ty już nie masz nic do
          dodania .... wink))))
          • isma Re:co słychać ? 19.05.05, 12:00
            No, mowie przeciez, ze cuda sie dzieja wink)).
        • anndelumester Re:co słychać ? 19.05.05, 13:22
          isma napisała:
          > Nnno, jak bym sie bardzo chciala czepiac, to bym powiedziala, ze jednak w
          > sytuacjach takich, jak sie nam ostatnio zdarzyla podczas powrotu z Bielan,
          > kiedy to jakies 500 metrow przed domem zabraklo nam benzyny (nadmieniam, ze
          > mojemu ukochanemu i nieprzywiazujacemu wagi do drobiazgow mezowi takie
          sytuacje
          > zdarzaja sie srednio raz na trzy tankowania),
          No patrz, a ja już myslałam, że to tylko przypadłość mojego m. - dodam wskaźnik
          paliwa jest dobry.
        • mader1 Re:co słychać ? 19.05.05, 15:00
          no to ja z tych, co by coś powiedziały ( może nie wrzasnęłysmile Czepialska
          jestem, co ? smile)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka