joanna.d.arc
30.08.05, 15:12
To miała być w zasadzie odpowiedź skierowana do Samboragi w wątku o konwersacjach
ale pomyślałam sobie, że może lepiej utworzyć nowy temat, żeby więcej osób go zauważyło.
Samboraga napisała, że "rolą rodziców jest je [dzieci] w wierze wspierać a przed utratą
wiary, ufności zabezpieczać - chodzi mi o rodsieców wierzących".
Czy sądzicie, że dzieci rodziców niewierzących albo nie przykładajacych do wychowania
w wierze religijnej większej wagi są gorsze? Że rodzice popełniają błąd, który
zaowocuje w przyszłości...no właśnie, czym?