Dodaj do ulubionych

6.12. - wtorek - czytania

05.12.05, 22:09
(Ps 96,1-3.10-13)
REFREN: Oto nasz Pan Bóg przyjdzie z wielką mocą
Śpiewajcie Panu pieśń nową,
śpiewaj Panu ziemio cała.
Śpiewajcie Panu, sławcie Jego imię,
każdego dnia głoście Jego zbawienie.
Głoście Jego chwałę wśród wszystkich narodów,
rozgłaszajcie cuda pośród wszystkich ludów.
Głoście wśród ludów, że Pan jest królem,
będzie sprawiedliwie sądził wszystkie ludy.
Niech się radują niebiosa i ziemia weseli,
niech szumi morze i wszystko, co je napełnia.
Niech się cieszą pola i wszystko, co na nich rośnie,
niech wszystkie drzewa w lasach wykrzykują z radości.
Przed obliczem Pana, który już się zbliża,
który już się zbliża, by sądzić ziemię,
On będzie sądził świat sprawiedliwie,
a lud według swej prawdy.

(Mt 18,12-14)
Jak wam się zdaje? Jeśli kto posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich:
czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie
szukać tej, która się zabłąkała? A jeśli mu się uda ją odnaleźć,
zaprawdę, powiadam wam: cieszy się nią bardziej niż dziewięćdziesięciu
dziewięciu tymi, które się nie zabłąkały. Tak też nie jest wolą Ojca
waszego, który jest w niebie, żeby zginęło jedno z tych małych.
Obserwuj wątek
    • mama_kasia 6.12. - wtorek - rozważanie 05.12.05, 22:13
      "Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło
      jedno z tych małych." I całe szczęście, bo marnie byśmy wyglądali wink
      Choć nie ma co się oszukiwać; Pan przychodzi, by sądzić ziemię. "On
      będzie sądził świat sprawiedliwie, a lud według swej prawdy." Nie boję
      się sądu Pana, choć może niesłusznie. Nie dlatego nie boję się, że
      jestem przekonana o swojej wierze, o swoim przylgnięciu do Niego. Nie
      dlatego, że wypełniam praktyki religijne. Nie dlatego, że On jest dla
      mnie najważniejszy.

      A dlatego, że Bóg jest Miłością, że szuka owcy zabłąkanej, że nie chce
      mojej zguby, że upomina mnie i jak już jestem tak bardzo z siebie
      zadowolona, że aż przepełnia mnie pycha, to On pokazuje mi mój grzech.

      Nie boję się sądu Pana. Adwent to czas radosnego czekania i może dlatego
      tak mało we mnie strachu smile To jest aż niewiarygodne, aż temu
      niedowierzam... Na jak długo mi to zostanie?
      • maadzik3 Re: 6.12. - wtorek - rozważanie 06.12.05, 01:59
        Panie, choc staram sie isc za Toba tak czesto bladze - jak cudownie wtedy moc
        pomyslec ze wyruszysz mnie znalezc, ze nie bede blakala sie sama sprawdzajac
        kolejne drogi w poszukiwaniu tej ktora poszedl moj pasterz, ze nie tylko ja
        szukam, ale jestem szukana. Dziekuje.
        Magda
      • kulinka3 Re: 6.12. - wtorek - rozważanie 06.12.05, 08:06
        To nielogiczne.Po ludzku nikt nie zostawiałby 99 owiec, raczej darowałby sobie
        tę jedną.
        Po ludzku...
        Chrystus wymyka się naszej wykalkulowanej,chłodnej logice.Jego logiką jest Miłość.
        I Bogu dzięki.
        Bo każdy z nas jest codziennie zagubioną owcą, bo każdy z nas ma za co, co dnia
        przepraszać.
      • mader1 Re: 6.12. - wtorek - rozważanie 06.12.05, 14:59
        zagubiłam się. gdzieś, kiedyś... tuż po pierwszej komunii. to była
        przyspieszona lekcja, jak dorośli traktują sakramenty.niepoważnie.
        I wyciągnął po mnie rękę.Pamiętam, jak koleżanka zapytała mnie, czemu nie
        chodzę na religię. Pamiętam, jak poszłam pierwszy raz od dawna z tą koleżanką
        za rękę.Wcale nie była taka gorliwa wink A jednak zaprowadziła mnie.
        Za każdym razem sięga po mnie mój Pan.
        • kulinka3 Re: 6.12. - wtorek - rozważanie 06.12.05, 15:53
          A wiesz Mader,że ze mną było podobniesmile)
          Ta koleżanka,która mnie zaprowadziła też nie była gorliwa i tak jej do dziś
          zostało smile. Jest moją najdawniejszą przyjaciółką.
          Pan posługuje się innymi, żeby nas nieustannie szukać.
          • mader1 Re: 6.12. - wtorek - rozważanie 06.12.05, 20:48
            smile w zarządzaniu nazywa się to delegowanie do zadań smile
            moja też ciągle nie jest gorliwa crying i nawet nie jest ( i nie była)
            przyjaciółką wink)))
    • pawlinka Re: 6.12. - wtorek - czytania 06.12.05, 07:20
      Radować się nadzieją...tylko tyle i aż tyle...Amen.
      • nulleczka Re: 6.12. - wtorek - czytania 06.12.05, 09:01
        "Podnieś mocno swój głos, zwiastunko dobrej nowiny w Jeruzalem. Podnieś głos,
        nie bój się."
        To takie wezwanie dla mnie, żeby być zwiastunka dobrej(!)nowiny wśród moich
        najbliższych. Żeby świadczyć o dobroci i miłości Boga. Mniej się bać. I
        rzeczywiście z tymi moimi lękami duzo lepiej. Pomaga mi dewiza św.
        Ignacego "zgodzić sie na to, czego sie boje" - bardzo wyzwala z lęku.
        I cały czas słyszę to wezwanie do większej radości - przecież Pan jest blisko.
    • pysio8 Re: 6.12. - wtorek - czytania 06.12.05, 09:56
      Jedna z Twoich owiec czatowała na mnie pod blokiem, moze chciała porozmawiać?
      Nerwowo paliła papierosa i uciekła...dlaczego zabrakło mi wówczas języka w
      gębie? Panie sama czuję się często zagubioną owcą. O co mnie prosisz? Tak
      często przypominasz mi o tych, którzy tam pozostają i "rozwijają się duchowo".
      Są Twoimi owcami, mimo, że pobłądzili? Nie zapominaj o nich! przekonani są o
      własnej racji...nie wiedzą co czynią, w końcu ja wiem najlepiej w czym tkwią po
      uszy. Przebacz im Panie i ratuj! A następnym razem, bo na pewno się zdarzy,
      niech nie zapominam języka.
    • aka21 Re: 6.12. - wtorek - czytania 06.12.05, 14:41
      Jestem wdzięczna Bogu, że należę do Jego owczarni - za tą świadomość. Wiem, że
      jeśli się zagapię, zabłądzę, a może nawet postanowię iść swoją ścieżką, to On
      to zauważy, wyciągnie do mnie rękę, czasem nawet przyniesie poszarpana do stada
      i będzie leczył moje rany. Nie chcę od Niego odchodzić, ale jestem tylko słabym
      człowiekiem i upadam.
      I jeszcze ten psalm - pełen radości, że Bóg przychodzi już wkrótce. Przychodzi
      sądzić - to słowo zwykle budzi w człowieku strach, złe doświadczenia, lęk przed
      niesprawiedliwym, lub zbyt surowym wyrokiem. Tak trudno uwierzyć w prawość
      Bożych sądów, rozradować się, że Miłość zwycięża!!!Na wieki!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka