utka
06.01.06, 08:51
Kochani,
jak u Was wygladaja wizyty kolędowe ...
ja mam parafie zakonna, ksiezy mnostwo i chocby dlatego wydawalo mi sie, ze
ci ksieza beda miec troche czasu na posiedzenie, porozmawianie ... a tu
standard chyba - wpada ksiadz, krotka koleda, szybka modlitwa, ze trzy minuty
rozmowy, polegajacej na wypytywaniu, gdzie pracujemy i opowiadaniu przez
ksiedza swego zyciorysu, zostawienie obrazka i tyle.
Co roku tak samo, tylko ksieza za kazdym razem inni; a ja tak co roku czekam,
tak wypartuje, tak sie jakos duchowo przygotowuje na te wizyte, na rozmowe
i ... taka kurcze rozczarowana jestem .....
Czy takie koledy to standard, czy moze sa gdzies ksieza, ktorzy sprawe
traktuja powaznie i dla ktorych ten poswiateczny czas jest przeznaczony
naprawde na to, zeby parafian wysluchac, zeby ich naprawde choc troche poznac
i zeby pogadac o czyms powaznym .......