Lubię wakacje. Uwielbiam lato - może nie aż tak gorące

)) Czas na
poczytanie, na zabawę, długie rozmowy... Ale do licha nie lubię ,jak się "
rozjeżdżamy". Wiem, że dobrze jest pobyć trochę bez siebie, odpocząć... ale
tęsknię w takich chwilach bardzo. Pierwszego dnia, gdy wyjeżdża mąż, a jestem
na wsi, natychmiast robię porządki... Praca fizyczna chyba mnie uspokaja.
Rozmawialiśmy wieczorem i on pyta :" Co robiłaś?", odpowiedziałam " Umyłam
okna." " Znowu ?" - wybuchnął śmiechem.
I za dziewczynami tęsknię. Na szczęście są esms-y

))