Dodaj do ulubionych

Znowu tęsknię...

11.07.06, 12:37
Lubię wakacje. Uwielbiam lato - może nie aż tak gorące wink)) Czas na
poczytanie, na zabawę, długie rozmowy... Ale do licha nie lubię ,jak się "
rozjeżdżamy". Wiem, że dobrze jest pobyć trochę bez siebie, odpocząć... ale
tęsknię w takich chwilach bardzo. Pierwszego dnia, gdy wyjeżdża mąż, a jestem
na wsi, natychmiast robię porządki... Praca fizyczna chyba mnie uspokaja.
Rozmawialiśmy wieczorem i on pyta :" Co robiłaś?", odpowiedziałam " Umyłam
okna." " Znowu ?" - wybuchnął śmiechem.
I za dziewczynami tęsknię. Na szczęście są esms-y smile))
Obserwuj wątek
    • glupiakazia Re: Znowu tęsknię... 11.07.06, 13:39

      Nic mi nie pomaga na tęsknotęsad(. Ale bardziej niż za ludźmi domowymi, którzy
      wyjeżdżają nieczęsto i na krótko, tęsknię za bliskimi, których widuję bardzo
      rzadkosad

    • szymama Re: Znowu tęsknię... 12.07.06, 12:10
      ja tez tesknie dzis bardzo. Za moim synem. Wyslalismy go do babci, i na
      nieszczescie nie jestesmy w tej komfortowej sytuacji, ze jedziemy kiedy chcemy.
      Do domu mamy 1600 km sad. Tylko, ze on swietnie sie tam czuje, od rana do nocy
      na dzialce z babcia szaleje.
      Tylko, ze w domu tak cicho i pusto sie zrobilo. A tylko jednej istoty ubylo sad
      • alex05012000 Re: Znowu tęsknię... 12.07.06, 12:18
        no to ja jestem wstrętna i wyrodna matka, bo o ile pierwsze parę dni trochę
        tęskniłam, to teraz rozkoszuję sie w pełni swobodą i wolnością bezdzietnej
        egzystencji... trochę jak pies spuszczony z uwięzi, zachwycona latam w lewo i
        prawo... potrzebuję tych corocznych 4 tygodni luzu... nic na to nie poradzę,
        przez 11 miesięcy w roku jestem oddana ciałem i duszą, w 150%, ale ten jeden
        miesiąc musze odpocząć...naładować baterie...
        wy wszystkie chyba raczej macie dziewczyny inaczej ale ja potrzebuję te trochę
        wolności, czasu dla siebie, nie śpieszenia sie , odstresowania, braku presji,
        moze za bardzo wszystko przeżywam i żyję na za wysokich obrotach ale taki typ i
        ten typ musi zwolnoć raz na jakiś czas, bo spali silnik!
        • justyna.ada Re: Znowu tęsknię... 12.07.06, 13:18
          Nie, nie wszystkie tak mamy wink Uwielbiam te trochę wolności przez 2 tygodnie w
          roku. Biegam po sklepach, do kina, itp. Wracam sobie do domu na luzie, bez
          pośpiechu. Mogę po pracy odpocząć.
          Trochę tęsknię, ale można przeżyć. I może ślubny mnie gdzieś zabierze...smile
          My oboje pracujemy w sezonie letnim tak samo intensywnie jak kiedy indziej,
          więc bardzo nam odpowiada chwila oddechu.
    • glupiakazia Re: Znowu tęsknię... 12.07.06, 14:41
      No właśnie, od tych co się ich ma non-stop można czasem odpocząć. Nawet nie
      tyle od nich samych, ile od obowiązków związanych z ich obecnością. Natomiast
      od tych, których na codzień nie ma, odpoczywać nie trzeba i zostaje tylko
      tęsknota w najczystszej postaci.

      • mamalgosia Re: Znowu tęsknię... 12.07.06, 15:08
        tu się nie zgodzę. Tacy z daleka też potrafią dać w kość
        • glupiakazia Re: Znowu tęsknię... 12.07.06, 15:21

          to ja się też nie zgodzę. Ci z daleka mi w kość nie dają.
          • mamalgosia Re: Znowu tęsknię... 12.07.06, 16:17
            No to sobie to odbiją, jak się zbliżą::
            • mader1 Re: Znowu tęsknię... 12.07.06, 16:29
              smile))) świetne smile))

              ale moja sytuacja jest zupełnie inna smile)) zostałam z najmłoszym przecież smile,
              czyli tym strrrrasznie kochaniutkim, ale mocno absorbującym smile))
              O korzystaniu z wolności być nie może... muszę kończyć, bo odkręcił na zewnątrz
              kran wink))))
              • mamalgosia Re: Znowu tęsknię... 12.07.06, 21:42
                Wiesz, tak całkiem serio i lekko nie na temat: ta cała wolność to jest mocno
                przereklamowana
                • alex05012000 Re: Znowu tęsknię... 13.07.06, 09:52
                  dlaczego przereklamowana? ja tam widzę ewidentną wielką różnicę z dzieckiem i
                  bez niej...sam brak odpowiedzialności i ciągłej uwagi, atencji, pewnego rodzaju
                  napięcia i 100% dyspozycji względem dziecka... jeden mały przykład: wczoraj po
                  pracy pojechalam do sklepu, do ciucharni...nigdzie sie nie śpieszyłam, kupiłam
                  coś, pogadałam, gdyby Ola była w w-wie byłoby to niemożliwe bo po pracy
                  musiałabym ją odebrać, a potem 100 innych zajęć z czynności z nią związanych...
                  • mamalgosia Re: Znowu tęsknię... 13.07.06, 11:48
                    Nie, nie, napisałam, ze ja tak zupełnie obok tematu. Tak sobie westchnełam
                    tylko o wolnosci - bo prawda jest taka, że ja wolę niewolę z miłości niż
                    wolność. I dla mnie jest ona przereklamowana. Ale to tak w szerszym pojęciu,
                    nie nawiązywałam do dzieci - choć pewnie jakoś się to wiąże
    • my-cha Re: Znowu tęsknię... 14.07.06, 10:14
      Ja już raczej przyzwyczajona
      no tęsknię troszkę i troszkę odpoczywam od ciągłego ruchu w domu. Nawet
      gotowanie dla połowy osób to już odpoczynek smile
      Ale dziś mała pokazała jak ona bardzo tęskni za rodzeństwem.
      Ania wróciła w nocy i mała obudziła ją raniutko takim piskiem radości i
      przytulaniem, aż mi się buzia uśmiechnęła. Chba nie odlepi się od siostry cały
      dzień.
      A Ania po rekolekcjach ozaowych, bardzo przejęta i pozytywnie zakręcona.
      • mader1 Re: Znowu tęsknię... 14.07.06, 10:53
        Przyjechał mąż. Mały tak był przejęty... biegał, siadał, nie był w stanie
        spokojnie zjeść kolacji...Łzy w oczach, gdy tata go napomniał... Pokazał
        wszystkie prace...
        Wieczorem w trakcie modlitwy podziękował Jezusowi za to, że się tak dobrze tatą
        opiekował smile " A tejaz nami tzi... tziem... tziema... - Trojgiem, synku -
        podpowiadam - machnął rączką - No dobla , juz !"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka