Dodaj do ulubionych

Uzdrowic pamiec

07.02.07, 10:16
Wklejam mail z Instytutu Tertio Millennio Adveniente.
Mysle, ze inicjatywa jest goda uwagi wink)).


W ostatnim mailu debatowym wspomniałem, że w związku z "wydarzeniami
ingresowymi" pojawiło się w
środowisku młodych katolików w Polsce wiele głosów, iż obecna sytuacja domaga
się osobnej
inicjatywy, która dotyczyć będzie jedynie problemu pamięci w Kościele.
Jednocześnie z uwagi na fakt,
że to zagadnienie jest bardzo poważne i delikatne trwały usilne poszukiwania
formuły, która nadałaby
pożądanej inicjatywie kilka niezbędnych cech.



Po pierwsze, w zamyśle inicjatorów głównym celem było dobranie takiej
formuły, która uchroniłaby
wpisanie tej inicjatywy w spór świeccy-hierarchowie, który w ostatnich
tygodniach zaczęły lansować
media. Nie wchodząc w zagadnienie, czy taki konflikt rzeczywiście ma miejsce,
celem inicjatywy był
apel o jedność, a nie dostarczanie argumentów do kolejnych podziałów, czy
konfliktów. Po drugie, od
początku było oczywistym, że sama tematyka domaga się umiejętnego połączenia
modlitwy z poznawaniem
historii, a więc połączenia fides z ratio. Te dwa aspekty są niezbędne, by
realnie uzdrowić pamięć
naszej wspólnoty. Po trzecie, kolejnym istotnym zadaniem, jakie stawiano,
było uczynienie wszystkich
ludzi dobrej woli współtwórcami tej inicjatywy. W ten sposób inicjatorzy
liczyli, że uda się
przełamać wszechobecny w naszym kraju podział środowiskowy. Po czwarte,
starano się znaleźć taką
formułę, która pozwoli zaangażować się każdemu, nawet najbardziej
zapracowanemu katolikowi w Polsce.



Te cztery kryteria stały się fundamentami inicjatywy, która od tekstu o.
Marcina Prusa OP została
nazwana "Uzdrowić pamięć". Jej pierwszym podstawowym celem jest uczynić
Wielki Post czasem modlitwy
nas wszystkich o uzdrowienie pamięci Kościoła w Polsce. W tym celu
stworzyliśmy stronę internetową,
na której wszystkie osoby, które uznają ten cel za ważny, mogą złożyć
deklarację, iż przez okres
Wielkiego Postu 2007 roku będą codziennie odmawiały jeden dziesiątek różańca
świętego w tej
intencji. Ponadto poprzez stronę internetową zachęcamy do refleksji na temat
historii Kościoła oraz
poszukiwania dalszych pomysłów, które w sposób ciekawy pokazują przeszłość
Kościoła, zarówno tą
bolesną, jak i tą chwalebną. Jednym z takich elementów będzie próba zebrania
świadectw
prześladowania księży i świeckich w okresie PRL. Dokładny opis tej inicjatywy
oraz wszystkie
potrzebne informacje znajdziecie na stronie internetowej
www.uzdrowicpamiec.pl, do której
odwiedzenia serdecznie zachęcam. Jest ona centrum całej inicjatywy.



Jednocześnie mam do Was prośbę w imieniu inicjatorów tej akcji, wśród których
miałem przyjemność się
znaleźć. Jeśli uważacie, że problem uzdrowienia pamięci Kościoła w Polsce
jest ciągle aktualny, a
inicjatywę "Uzdrowić pamięć" uznacie za sensowną, to zapraszam do
zaangażowania się w informowanie o
niej Waszych bliskich, znajomych, czy wspólnot religijnych, do których
należycie.



Czekamy na wszystkie pomysły i liczymy na Wasze wsparcie. Wydaje nam się, że
powaga sytuacji wymaga
od nas przynajmniej minimum zaangażowania.



Pozdrawiam serdecznie licząc na Waszą życzliwość.

Krzysztof Mazur
Obserwuj wątek
    • mader1 Re: Uzdrowic pamiec 07.02.07, 13:46
      Dziękuję Ismo za wiadomość.Warto tam zajrzeć. Powtarzam jeszcze raz adres
      strony
      www.uzdrowicpamiec.pl
    • otryt Re: Uzdrowic pamiec 09.02.07, 00:23
      To bardzo ciekawy temat. Dotyczy utraconej jedności w naszym Kościele, jednak
      można potraktować go szerzej. Uzdrawianie pamięci w różnych wspólnotach, w
      Kościele, rodzinie, społeczeństwie, środowisku pracy, szkole. Uzdrawianie
      swojej osobistej pamięci, zaakceptowanie swojej historii życia. To jest ciągły
      proces, odkrywania prawdy, szukanie zrozumienia innych uczestników wspólnych,
      trudnych doświadczeń, przemodlenia i przebaczenia, aby zła pamięć nie truła,
      nie ropiała. Ciągłe szukanie dialogu, jedności, zrozumienia.

      Polski Kościół bardzo się podzielił miesiąc temu. Należy rozmawiać ze sobą. Jak
      to robić? Wydaje się, że nie ma żadnego punktu porozumienia pomiędzy tymi,
      którzy uważają abp Stanisława Wielgusa za ofiarę spisku właścicieli mediów, a
      tymi, którzy widzą w nim ofiarę własnych słabości. Moim zdaniem nie ma większej
      sprzeczności pomiędzy tymi dwoma podejściami w sferze intelektualnej. Są za to
      duże różnice w emocjach. Jedni i drudzy mogą mieć jakąś rację. Nie wiem, jakie
      są intencje właścicieli mediów, takich np. jak Axel Springer i prawdę mówiąc
      mało mnie one interesują. Nie mogę wykluczyć wersji, że nie życzą dobrze
      Kościołowi. Na tym fakcie skupiają się głównie słuchacze Radia Maryja i
      czytelnicy Naszego Dziennika. Boją się zagrożenia jakim jest neomarksizm i
      postmodernizm. Abp Stanisław Wielgus stał na czele walki z tymi zagrożeniami.
      Utrącenie głównego wojownika w tej walce wzmogło poczucie zagrożenia i
      spowodowało zwarcie szeregów. Ci ludzie autentycznie troszczą się o polski
      Kościół. O nasz Kościół troszczą się także tacy publicyści jak Tomasz
      Terlikowski, jednak w ferworze walki porównywani są do Grzegorza Piotrowskiego.
      Cóż za absurd! Ten sam Terlikowski, który dwa miesiące wcześniej zabiegał o
      wpisanie do Konstytucji zapisu o ochronie życia od poczęcia aż do naturalnej
      śmierci. Dobrze jest zauważyć troskę tych dwóch środowisk w polskim Kościele.
      Zasadnicza sprzeczność między tymi dwoma grupami wynika z emocji. Jedni żyją w
      lęku oblężonej twierdzy, w lęku, który zakłóca myślenie, drudzy są otwarci na
      świat, widzą zagrożenia, jednak się ich nie boją. Doświadczenie hitleryzmu i
      komunizmu nie zniszczyło wielkości Kościoła, przeciwnie - ukształtowało takich
      ludzi, jak prymas Wyszyński i Jan Paweł II. Podobnie będzie z neomarksizmem i
      postmodernizmem. I jeszcze myśl z przedwczorajszych czytań, że człowieka czyni
      nieczystym nie to co wchodzi do niego z zewnątrz, ale to, co wychodzi z
      wewnątrz. Podobnie jest ze wspólnotą ludzi. Chrystus kazał apostołom iść w
      świat, Jan Paweł II chciał, abyśmy weszli do Unii Europejskiej, abyśmy się nie
      bali świata.

      "Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże,
      zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość,
      obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka
      nieczystym."


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka