aka21
27.03.07, 21:57
(Dn 3,14-20.91-92.95)
Król Nabuchodonozor powiedział: Czy jest prawdą, Szadraku, Meszaku
i Abed-Nego, że nie czcicie mojego boga ani nie oddajecie pokłonu
złotemu posągowi, który wzniosłem? Czy teraz jesteście gotowi - w
chwili gdy usłyszycie dźwięk rogu, fletu, lutni, harfy, psalterium,
dud i wszelkiego rodzaju instrumentów muzycznych - upaść na twarz i
oddać pokłon posągowi, który uczyniłem? Jeżeli zaś nie oddacie
pokłonu, zostaniecie natychmiast wrzuceni do rozpalonego pieca.
Który zaś bóg mógłby was wyrwać z moich rąk? Szadrak, Meszak i Abed-
Nego odpowiedzieli, zwracając się do króla Nabuchodonozora: Nie
musimy tobie, królu, odpowiadać w tej sprawie. Jeżeli nasz Bóg,
któremu służymy, zechce nas wybawić z rozpalonego pieca, może nas
wyratować z twej ręki, królu! Jeśli zaś nie, wiedz, królu, że nie
będziemy czcić twego boga, ani oddawać pokłonu złotemu posągowi,
który wzniosłeś. Na to wpadł Nabuchodonozor w gniew, a wyraz jego
twarzy zmienił się w stosunku do Szadraka, Meszaka i Abed-Nega.
Wydał rozkaz, by rozpalono piec siedem razy bardziej, niż było
trzeba. Mężom zaś najsilniejszym spośród swego wojska polecił
związać Szadraka, Meszaka i Abed-Nega i wrzucić ich do rozpalonego
pieca. Król Nabuchodonozor popadł w zdumienie i powstał spiesznie.
Zwrócił się do swych doradców, mówiąc: Czy nie wrzuciliśmy trzech
związanych mężów do ognia? Oni zaś odpowiedzieli królowi:
Rzeczywiście, królu. On zaś w odpowiedzi rzekł: lecz widzę czterech
mężów rozwiązanych, przechadzających się pośród ognia i nie dzieje
się im nic złego; wygląd czwartego przypomina anioła.
Nabuchodonozor powiedział na to: Niech będzie błogosławiony Bóg
Szadraka, Meszaka i Abed-Nega, który posłał swego anioła, by
uratował swoje sługi. W Nim pokładali swą ufność i przekroczyli
nakaz królewski, oddając swe ciała, aby nie oddawać czci ani
pokłonu innemu bogu poza Nim.
(Dn 3,52-56)
REFREN: Chwalebny jesteś, wiekuisty Boże
Błogosławiony jesteś, Panie, Boże naszych ojców,
pełen chwały i wywyższony na wieki.
Błogosławione niech będzie Twoje imię
pełne chwały i świętości,
chwalebne i wywyższone na wieki.
Błogosławiony jesteś w przybytku świętej Twojej chwały,
bardzo chwalebny i sławny na wieki.
Błogosławiony jesteś na tronie Twego królestwa,
bardzo chwalebny i sławny na wieki.
Błogosławiony jesteś Ty, co spoglądasz w otchłanie,
co na Cherubach zasiadasz,
pełen chwały i wywyższony na wieki.
Błogosławiony jesteś na sklepieniu nieba,
pełen chwały i sławny na wieki.
(J 3,16)
Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego; każdy,
kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.
(J 8,31-42)
Jezus powiedział do Żydów, którzy Mu uwierzyli: Jeżeli będziesz
trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie
prawdę, a prawda was wyzwoli. Odpowiedzieli Mu: Jesteśmy potomstwem
Abrahama i nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę. Jakżeż Ty
możesz mówić: Wolni będziecie? Odpowiedział im Jezus: Zaprawdę,
zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest
niewolnikiem grzechu. A niewolnik nie przebywa w domu na zawsze,
lecz Syn przebywa na zawsze. Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas
będziecie rzeczywiście wolni. Wiem, że jesteście potomstwem
Abrahama, ale wy usiłujecie Mnie zabić, bo nie przyjmujecie mojej
nauki. Głoszę to, co widziałem u mego Ojca, wy czynicie to, coście
słyszeli od waszego ojca. W odpowiedzi rzekli do Niego: Ojcem
naszym jest Abraham. Rzekł do nich Jezus: Gdybyście byli dziećmi
Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama. Teraz usiłujecie Mnie
zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga.
Tego Abraham nie czynił. Wy pełnicie czyny ojca waszego. Rzekli do
Niego: Myśmy się nie urodzili z nierządu, jednego mamy Ojca - Boga.
Rzekł do nich Jezus: Gdyby Bóg był waszym ojcem, to i Mnie byście
miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem
od siebie, lecz On Mnie posłał.