Dodaj do ulubionych

co mnie razi

29.01.04, 17:16
Zgodnie z celem forum proponuje, zebysmy przeszli do relacji
miedzyludzkich wink
Moze podzielimy sie spostrzezeniami, co nie podoba nam sie u innych,
zwlaszcza na pierwszej randce. Sa takie rzeczy, ktore od pierwszego
spojrzenia, pierwszej wymiany slow wywoluja uczucie, ze to _na_pewno_ nie ta
osoba. Jestem ciekawa Waszych spostrzezen.
Moze okaze sie, ze wiele powinnismy u siebie zmienic? A moze mamy
niecodzienne oczekiwania wobec innych? A moze to po prostu smieszne
drobnostki?

Pozdrawiam
CDR
Obserwuj wątek
    • zapomniany Re: co mnie razi 29.01.04, 22:03
      Pierwsze wrażenie? Owszem może i pozostawia po sobie jakieś (sama nazwa
      wskazuje) wrażenie, lecz nie powinno zaważyć na znajomości. Dlaczego nakazuje
      się nam przyklejać już w pierwszych chwilach znajomości jakieś idiotyczne
      etykietki? Ty jesteś ok., a Ty nie? Ma to jakiś sens? Nie sądzę...
      I bynajmniej staram się nie szufladkować co dopiero poznanych ludzi... czasem
      można się zaskoczyć, nawet bardzo milesmile
      • amarandyna Re: co mnie razi 29.01.04, 23:12
        Oczywiście, że szufladkujemy, bo tak działa nasz mózg i nie ma na to rady. Po
        prostu trzeba dawać drugą szansę, bo może się okazać, że nasze szufladki są do
        kitu a uprzedzenia bez sensu. Mój największy przyjaciel w pierwszym momencie
        zrobił na mnie wręcz odstręczające wrażenie, a potem okazało się, że fajny
        gość z niego. Choć czasem trzeba też zufać intuicji, że to jednak nie to i
        lepiej sobie dać spokój. Nie znoszę agresji, cwaniactwa i chamstwa. Takim
        ludziom nie daję drugiej szansy.
      • ciocia_dobra_rada Re: co mnie razi 29.01.04, 23:14
        zapomniany napisał:
        > czasem
        > można się zaskoczyć, nawet bardzo milesmile

        I o to mi własnie chodzilo smile)) W tym naprawde nie ma sprzecznosci. Czasami
        dopiero co poznany czlowiek okazuje sie inny niz wyobrazalismy to sobie przez
        pierwszy moment. Te pozniejsze "niespodzianki" moga byc zarowno mile, jak i
        zupelnie nas rozczarowac. Bo nie jest tak, ze ktos uroczy jest wart
        zainteresowania i blizszego poznania. Nie oszukujmy sie jednak, ze pierwsze
        wrazenie nie jest wazne. Bo ono powoduje, ze mamy ochote (lub nie) znajomosc
        kontynuowac, co z kolei pozwala to pierwsze wrazenie zweryfikowac smile)
        Sa rzeczy, ktore nie zawsze mozna pokonac, ale warto sprobowac.
        I chce podkreslic, ze _nikogo_ nie szufladkuje i nie przyklejam etykietek, bo
        to rzeczywiscie nie ma sensu. Zgadzam sie z Toba zupelnie. Ale od upodoban i
        tzw. chemii zalezy nie tylko czy ktos znajdzie druga polowke, ale nawet
        przyjaciela. A czasami po latach zwyklej znajomosci odkrywamy, jak ona jest
        cenna smile)

        Pozdrawiam.
        CDR

        • zapomniany Re: co mnie razi 30.01.04, 00:54
          CDR dokładniesmile Dla uściślenia... nie jesteśmy wstanie zaoponować nad
          pierwszym wyrobionym zdaniem, to przychodzi samo. Lecz później tylko od nas
          zależy czy szufladkę z człowiekiem zamkniemy, czy pozostawimy ją otwartą aby
          móc ewentualnie ową istotę wyciągnąć i etykietkę odkleić...
          Działa to oczywiście w obie strony, można uznać kogoś za uroczego, szczerego,
          po prostu człowieka dla nas bliskiego ideału... który jednak po pewnym czasie
          może stać się jego przeciwieństwem. Można z początku wieszać psy na kimś kto
          później okaże się najprawdziwszym przyjacielem. Czy to znaczy, że owe osoby
          nie były sobą, grały nie swoje role w sztuce zwanej życiem? A może my po
          prostu ślepimy byliśmy?

          Pozdrawiam,
          Zapomniany
          • bajeczka5 Re: co mnie razi 25.05.04, 20:39
            na pierwszym spotkaniu,tandetne i tragiczne teksty w stylu
            "chcę być cały twój,na maxa""gdybyś wiedziała co ja przeżyłem,kobieto nie
            uwierzyłabyś"i dalej "ale ty i tak mi nie uwierzysz,jesteś taka jak
            wszystkie","moja była mnie nie kochała, napewno jaznasz to ta co wszystkim daje"
            "moją żonę chciałbym spotkać w jakimś spokojniejszym miejscu,naprzykład w
            bibliotece",
            może was to śmieszy ,?ie na świecie jest tylu debili czy ja wyglądam na totalną
            idiotkę,może jedno i drugie,w każdym razie chce mi się wyć
    • maxwellka Re: co mnie razi 30.01.04, 08:30
      Nie znoszę spóźnialstwa. Szanuję swój czas i od innych też tego wymagam. Nie
      toleruję brudastwa: brudnych paznokci, smrodku wokół, zestawu plam na
      garderobie. Najgorszy jest bród w samochodzie, boję się, że przykleję się do
      tapicerki, na podładze popiół- jakby wulkan właśnie wybuchł. Są to rzeczy
      zauważalne na pierwszy rzut oka. Taki obraz głęboko wciska się w mój mózg....
      • ciocia_dobra_rada Re: co mnie razi 31.01.04, 12:19
        maxwellka napisała:

        > Nie znoszę spóźnialstwa. Szanuję swój czas i od innych też tego wymagam.

        O tak, to jedna z gorszych cech. Nie wiadomo czy czekac dalej wink Wsciekam sie
        wtedy i mysle sobie, ze przez te 10 minut (a to nie jest jeszcze skrajnosc!)
        moglam dopic herbate czy dokonczyc te kanapke, ktora napoczelam, a tak ...
        jestem glodna i czekam albo dokonczyc te rozmowe przez telefon smile)
        Okropne.
    • azlab Re: co mnie razi 26.05.04, 07:05
      jak druga osoba nie słucha w ogóle co się do niej mówi, tyko gada, gada, gada.
      O sobie. Zero jakiegokolwiek kontaktu, bo jego nawet twoje odpowiedzi an jego
      pytania nie interesują.
      Rozmowa mam miejsce pomiędzy dwojgiem ludzi. Co najmniej dwojgiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka