stasi1
08.11.21, 15:02
Właśnie wróciłem z roweru ,nie powiem co mi się zwinęło w trąbkę.
Ale jadę sobie spokojnie nie wadzę nikomu. nic patrzę leży worek na śmieci dla papieru . stwierdziłem że jak będę wracał A jak nie zapomnę to go zwinę. niby nie mam problemu z workami ale jeden się zawsze przyda . wracam prawie oczywiście zapomniałem ale udało się .schodzę z roweru wchodzę do rowu podnoszę worek a on ciężki .mówię ki za diabeł pewnie kota zdechłego tam znajdę .wywracam go na drugą stronę i wypada piwo królewskie w puszce.
Dawno nic nie znalazłem