tapatik 12.02.24, 18:16 Jaki jest sens Twojego życia? Jacek Walkiewicz Według Walkiewicza. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
okruchlodu Re: Sens życia 04.04.24, 10:42 To ja jeszcze dorzucę kilka patentów na szczęście: 5 przebadanych patentów na szczęście | 7 metrów pod ziemią Odpowiedz Link
tapatik Re: Sens życia 07.04.24, 21:01 Dla leniwych, chociaż dobrze jest samemu posłuchać filmu, aby wyrobić sobie zdanie: 1. Uczenie się czegokolwiek. Nie chodzi o to, aby iść na następne studia, tylko żeby znaleźć coś co nas pasjonuje i czego możemy się uczyć z przyjemnością. 2.Kontakty z innymi ludźmi. Bardziej chodzi o przyjaźń niż związek uczuciowy. Spotkałem się kiedyś z opisem sytuacji, gdy nasz partner odcina nas od przyjaciół. Długofalowo chodzi takiej osobie, aby była ona całym naszym światem i żebyśmy polegali tylko na niej. Jeśli to się uda, to jest to ze szkodą dla nas, i my sami nie jesteśmy wtedy szczęśliwi. 3.Wyznaczanie celów. Czyli trzeba mieć jakiś cel, niekoniecznie wielki, i do niego dążyć. 4.Pieniądze dają szczęście, jeśli wydajemy je na doświadczenia. Posiadanie przedmiotów niekoniecznie daje nam szczęście, ale wspomnienia już tak. 5.Nie porównujmy się do innych ludzi. Zawsze znajdzie się ktoś kto ma więcej albo ma większy dom. Czy się sprawdzają? A to już trzeba samemu rozważyć. Odpowiedz Link
obrotowy życia nie ma okreslonego sensu. 04.04.24, 20:20 chodzi tylko o to, - by je przezyc - w miare mozliwosci zdrowo i uczciwie. a reszta ponad to - to juz wygrana losu. Odpowiedz Link
morojka Re: życia nie ma okreslonego sensu. 06.04.24, 23:55 Zgadzam się. Sensem życia jest jego przeżycie najlepiej jak się da w miarę możliwości. Odpowiedz Link
tapatik Re: Sens życia 04.04.24, 21:04 Jak odblokować pełną moc możliwości? Jacek Walkiewicz [;Expert w Rolls-Royce]; Świeży wywiad z Walkiewiczem. Sam go jeszcze ne zdążyłem wysłuchać. Odpowiedz Link
tapatik Re: Sens życia 05.04.24, 23:34 Były kiedyś robione badania na ten temat. Wyszło, że dla większości ludzi najważniejsze są kontakty międzyludzkie. Pieniądze dają szczęście do pewnego poziomu. Nie można kupić szczęścia, ale można kupić doświadczenie, czyli na przykład wycieczkę w nowe miejsce, albo randka z ciekawą niewiastą Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 05.04.24, 23:54 I ten koleżka przez dwie godziny nawija takie banały? Dla mnie również kontakty międzyludzkie są najważniejsze, ale tylko z sensownymi i wartościowymi ludźmi, a takich trudno spotkać (zwłaszcza po trzydziestce). Odpowiedz Link
tapatik Re: Sens życia 08.04.24, 19:11 baenzai napisał: > I ten koleżka przez dwie godziny nawija takie banały? Jest trudno opisać w kilu zdaniach to, co mówi Walkiewicz, bo on mówi o bardzo wielu rzeczach. Jak ci się nie chce słuchać tego nagrania to poszukaj jego przemówienia na TEDx. > Dla mnie również kontakty międzyludzkie są najważniejsze, > ale tylko z sensownymi i wartościowymi ludźmi, a takich trudno > spotkać (zwłaszcza po trzydziestce). W każdym wieku można spotkać wartościowych ludzi. Może źle szukasz? Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 09.04.24, 18:50 tapatik napisał: > > Dla mnie również kontakty międzyludzkie są najważniejsze, > > ale tylko z sensownymi i wartościowymi ludźmi, a takich trudno > > spotkać (zwłaszcza po trzydziestce). > > W każdym wieku można spotkać wartościowych ludzi. Może źle szukasz? Może i można, ale jest to 10 razy trudniejsze niż w czasach gdy mieliśmy przydzielonych znajomych ,,z urzędu''. Odpowiedz Link
tapatik Re: Sens życia 09.04.24, 19:21 baenzai napisał: > Może i można, ale jest to 10 razy trudniejsze niż w czasach gdy mieliśmy > przydzielonych znajomych ,,z urzędu''. Kto to jest znajomy przydzielony "z urzędu"? Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 09.04.24, 19:51 tapatik napisał: > baenzai napisał: > > > Może i można, ale jest to 10 razy trudniejsze niż w czasach gdy mieliśmy > > przydzielonych znajomych ,,z urzędu''. > > Kto to jest znajomy przydzielony "z urzędu"? Głównie koledzy ze szkoły i podwórka. Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 23.04.24, 20:42 Może i można, ale jest to 10 razy trudniejsze niż w czasach gdy mieliśmy przydzielonych znajomych ,,z urzędu''. Z tym tez bym polemizowala. Wiezi dziecieco-szkolno-studenckie swietna sprawa i kotwica w zyciu. Ale relacje jednoczesnie i silne, i glebokie nawiazuje sie jednak czesto dopiero wtedy, kiedy czlowiek jest juz zdecydowanie dorosly. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 23.04.24, 20:44 aetnim napisała: > Z tym tez bym polemizowala. Wiezi dziecieco-szkolno-studenckie swietna sprawa i > kotwica w zyciu. Ale relacje jednoczesnie i silne, i glebokie nawiazuje sie je > dnak czesto dopiero wtedy, kiedy czlowiek jest juz zdecydowanie dorosly. Niby jak? Oczywiscie nie mowimy o partnerze/zonie/mezu. Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 23.04.24, 20:50 Niby jak? Oczywiscie nie mowimy o partnerze/zonie/mezu. Mam dla Ciebie 2 odpowiedzi do wyboru: prawdziwa i zartobliwa (teraz) albo prawdziwa i troche glebsza (jak sie przemieszcze do domu). Ktora sobie zyczysz? Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 23.04.24, 20:53 Prawdziwa i glebsza, tylko bez odnoszenia sie do ksiazek z ubieglego tysiclecia Prostym jezykiem dla prostego chlopaka Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 23.04.24, 21:12 aetnim napisała: > > > Zalatwione! Dodam, ze sam nie nawiazalem blizszej znajomosci przez ostatnia dekade chyba. Wiekszosc, jesli nie wszystkie, aktualne znajomosci pochodza z czasow poczatku kariery zawodowej. Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 24.04.24, 00:29 Te wczesne relacje sa instynktowne. Ciagnie nas po prostu do tych kolegow, a nie innych, po czym lacza nas przezycia, czasem jakies formacyjne, po czym masz sentyment do tego wszystkiego, no i znacie sie jako ludzie calkiem-calkiem, bo niejedno razem przeszliscie przez tyle lat. Wszystko jedno czy to jest z zerowki czy ze studiow, efekt podobny. Cos z tego moze sie stac gleboka przyjaznia, moim zdaniem dopiero na etapie serio doroslym. Ale do brzegu. Dlaczego doroslym. Bo rzadko kiedy rodzisz z pelna gotowoscia do przyjazni, a juz tym bardziej intelektualna. Z zestawem cech i postaw, ktore sa konieczne, zeby stworzyc cos glebszego. Przewaznie sie tego np. od kogos uczysz. Nie mowiac juz, ze trzeba przezyc w zyciu cos ciekawego, trudnego, doroslego, zeby w ogole miec impuls do zastanawiania sie nad soba i swiatem, no i cisnienie do wymiany z kims na ten temat. Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 24.04.24, 01:00 W sumie jest to proste: trzeba sie lubic komunikowac i byc zainteresowanym ludzmi, miec w sobie elementarna ciekawosc innych. Bez rozmowy nie ma przyjazni, w moim swiecie przynajmniej. Mocna, gleboka rozmowa wymaga odwagi, w tym intelektualnej i w tym do tego, zeby byc pierwszym, szczerosci, ale nie zwyklego ekshibicjonizmu, jakichs okolicznosci plus czasu, w sensie stworzenia przestrzeni. Jesli pytanie jest skad sie bierze rozmowcow, to odpowiedz brzmi zewszad. Samoloty sa zajebiste. Ale z jogi, festiwalu podrozniczego, kursu fusingu, wspolnego stolu po nartach, z kazdego miejsca, gdzie sa ludzie i nie przemieszczacie sie w odwrotnych kierunkach. Z netu 99,99% rozmow konczy sie po prostu pojedyncza mila rozmowa. Niektore maja potencjal, po prostu sie go czuje. Kluczowy jest ten moment jak we frackingu. Stal sie oplacalny, jak jeden facet wynalazl ten dzinks, co pozwala wiertlu zakrecac. Musisz wyczuc moment, kiedy zaproponujesz swoj nr telefonu i nie robi sie tego szybko. No chyba ze chodzi o kolezanke z netu, ktora sie zna kilkanascie lat, ale ona chyba juz ma ten numer, mam nadzieje Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 24.04.24, 10:53 aetnim napisała: > W sumie jest to proste: trzeba sie lubic komunikowac i byc zainteresowanym ludz > mi, miec w sobie elementarna ciekawosc innych. Bez rozmowy nie ma przyjazni, w > moim swiecie przynajmniej. Mocna, gleboka rozmowa wymaga odwagi, w tym intelekt > ualnej i w tym do tego, zeby byc pierwszym, szczerosci, ale nie zwyklego ekshib > icjonizmu, jakichs okolicznosci plus czasu, w sensie stworzenia przestrzeni. > > Jesli pytanie jest skad sie bierze rozmowcow, to odpowiedz brzmi zewszad. Samol > oty sa zajebiste. Ale z jogi, festiwalu podrozniczego, kursu fusingu, wspolnego > stolu po nartach, z kazdego miejsca, gdzie sa ludzie i nie przemieszczacie sie > w odwrotnych kierunkach. Z netu > > 99,99% rozmow konczy sie po prostu pojedyncza mila rozmowa. Niektore maja poten > cjal, po prostu sie go czuje. Kluczowy jest ten moment jak we frackingu. Stal s > ie oplacalny, jak jeden facet wynalazl ten dzinks, co pozwala wiertlu zakrecac. > Musisz wyczuc moment, kiedy zaproponujesz swoj nr telefonu i nie robi sie tego > szybko. No chyba ze chodzi o kolezanke z netu, ktora sie zna kilkanascie lat, > ale ona chyba juz ma ten numer, mam nadzieje Nie kupuje tego. "Mocna, gleboka rozmowa wymaga odwagi". I ta gleboka, wymagajaca odwagi rozmowa to z kims poznanym wlasnie w samolocie? Odnosze wrazenie, ze piszesz o dyskusji o tym, co Prus mial na mysli piszac XYZ. Bo przeciez nie o rozterkach sercowych? IMHO wazniejsze sa jednak wspolne przezyzcia. Ale moze po prostu mezczyzni i kobiety na czym innym opieraja relacje "przyjacielskie". Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 24.04.24, 12:24 W zyciu przyjaznilam sie tylko z jedna kobieta. O jeszcze jednej moge powiedziec, ze mialam z nia naprawde niezle rozmowy. Natomiast najlepsze, najglebsze, najodwazniejsze rozmowy mialam zawsze z mezczyznami (uprzedzajac ewentualny falszywy trop - zaden nie byl gejem). Zauwazylam, ze bardzo lubisz opozycje mezczyzni maja tak, kobiety maja inaczej. Ja z kolei tego nie kupuje, bo jest to sprzeczne z moimi doswiadczeniami kompletnie Wspolne przezycia fajna sprawa i nie przecze, ze buduja bliskosc. Ale zeby dorownaly odwaznej, szczerej rozmowie, takiej, w ktorej komus ufasz jeszcze bardziej niz sobie i dajesz sie pociagnac w rozne nieprzyjemne rejony, w ktorych dowiadujesz sie czegos o sobie, czego sam bys sie nigdy nie dowiedzial, rozmawiajac sam ze soba, musialbys z tym kims chyba miec wspolne przezycia typu wojna czy trawers Amazonii. Ja naprawde nie pisze o pogawedkac o literaturze Uscislajac natomiast temat samolotu, kiedys ludzie mieli tak w pociagach. Sytuacja (anonimowosc dopoki nie decydujesz sie jej przerwac) w sposob naturalny buduje otwartosc. Oczywiscie w samolocie mozna co najwyzej zaczac cos, co stanie sie przyjaznia. Kiedy pisze o najlepszych rozmowach, nie mam na mysli mimo wszystko kogos, kogo znam od kwadransa. Ty pisales o znajomosciach, wiec odpowiadzialam jakby w kazdym kierunku. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 24.04.24, 12:43 aetnim napisała: > W zyciu przyjaznilam sie tylko z jedna kobieta. O jeszcze jednej moge powiedzie > c, ze mialam z nia naprawde niezle rozmowy. Natomiast najlepsze, najglebsze, na > jodwazniejsze rozmowy mialam zawsze z mezczyznami (uprzedzajac ewentualny falsz > ywy trop - zaden nie byl gejem). Zauwazylam, ze bardzo lubisz opozycje mezczyzn > i maja tak, kobiety maja inaczej. Ja z kolei tego nie kupuje, bo jest to sprzec > zne z moimi doswiadczeniami kompletnie Ja bym powiedzial, ze Twoje doswiadczenia potwierdzaja moja teorie. Moze niekoniecznie dokladnie co do tego jak dzialaja mezczyni i kobiety, ale co do tego, ze dzialaj inaczej. No chyba, ze to czysty traf, ze lepiej dogadaywalas sie z mezczyznami. Niech bedzie nawet, ze to Ty wolalas mezczyzn. Ale dlaczego w takim razie? > Wspolne przezycia fajna sprawa i nie przecze, ze buduja bliskosc. Ale zeby doro > wnaly odwaznej, szczerej rozmowie, takiej, w ktorej komus ufasz jeszcze bardzie > j niz sobie i dajesz sie pociagnac w rozne nieprzyjemne rejony, w ktorych dowia > dujesz sie czegos o sobie, czego sam bys sie nigdy nie dowiedzial, rozmawiajac O czym ta rozmowa? Jakie przykladowe nieprzyjemne rejony? Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 24.04.24, 13:21 O czym ta rozmowa? Jakie przykladowe nieprzyjemne rejony? Zadam pomocnicze pytanie: po czym poznajesz, ze jestes szczery? Tak w ogole i ogolnie, np. komunikujac sie sam ze soba. Albo i z kims. Nie bardzo wiem, jak rozmawiac o tym na takim poziomie ogolnosci, ktorego wymaga publiczne forum. [i]No chyba, ze to czysty traf, ze lepiej dogadaywalas sie z mezczyznami. Niech bedzie nawet, ze to Ty wolalas mezczyzn. Ale dlaczego w takim razie? /i] Chyba moje doswiadczenia raczej Twojej teorii przecza, przeciez uwazasz, ze mezczyzni maja tak, ze tylko wspolne przezycia? Byc moze te 3 egzemplarze spotkane przeze mnie to jakas dewiacja w puli mezczyzn, ale watpie Komus innemu wczesniej napisalam, ze mezczyzni sa lepsi do komunikacji, bo odwaga. Mialam na mysli najlepszych rozmowcow, taki moj osobisty top. Wczesniej nie zastanawialam sie, co te odwage napedza i instynktownie odpowiedzialabym, ze kultura. Ale teraz mysle, ze nie tylko. Ale musze sie jeszcze zastanowic Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 24.04.24, 21:20 aetnim napisała: > Zadam pomocnicze pytanie: po czym poznajesz, ze jestes szczery? Tak w ogole i o > golnie, np. komunikujac sie sam ze soba. Albo i z kims. Sam ze soba to chyba naturalnie. Z innymi zwykle czesto, bo jestem raczej skryty, wiec na wrazliwe czy mocno osobiste tematy w zasadzie nie rozmawiam. > Chyba moje doswiadczenia raczej Twojej teorii przecza, przeciez uwazasz, ze mez > czyzni maja tak, ze tylko wspolne przezycia? Byc moze te 3 egzemplarze spotk > ane przeze mnie to jakas dewiacja w puli mezczyzn, ale watpie Komus innemu w > czesniej napisalam, ze mezczyzni sa lepsi do komunikacji, bo odwaga. Mialam na > mysli najlepszych rozmowcow, taki moj osobisty top. Wczesniej nie zastanawialam > sie, co te odwage napedza i instynktownie odpowiedzialabym, ze kultura. Ale te > raz mysle, ze nie tylko. Ale musze sie jeszcze zastanowic Chyba mowimy o czyms innym. Ja pisze, ze mezczyni buduja przyjaznie przez wspolne aktywnosci (chocby to byla wspolna wodeczka czy piwo), a Ty o tym, ze Ci sie dobrze rozmawialo z nimi. Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 24.04.24, 22:45 Przez wodeczke przyjazn buduja alkoholicy A tak serio: no wlasnie nie. Wyciagasz pochopne wnioski ze swojej osobistej praktyki i ekstrapolujesz je na cala meska rase TY budujesz to, co TY nazywasz przyjaznia (moim zdaniem nazywasz nia calkiem inny rodzaj relacji) przy pomocy owej wodeczki. Ty i inni mezczyzni, ktorych znasz, jak sadze. Ja natomiast znam innych mezczyzn I nie chodzi o "dobrze sie rozmawialo", bo mi sie dobrze rozmawia z mnostwem ludzi. Chodzi o pewna glebie i intymnosc komunikacji z drugim czlowiekiem. Jesli pijesz z nim tylko wodeczke, co tak naprawde o nim wiesz? Sam ze soba to chyba naturalnie. Z innymi zwykle czesto, bo jestem raczej skryty, wiec na wrazliwe czy mocno osobiste tematy w zasadzie nie rozmawiam. Mysle, ze nie wiesz, co tracisz w zyciu, a nawet jestem tego pewna. Ale ja tez taka bylam, kiedys. Kazdy taki oryginalnie byl, jesli reprezentuje jakis sensowny poziom wrazliwosci. Potem sie nawrocilam na odwage, bo spotkalam po prostu wlasciwych ludzi na swojej drodze. Pytam o cos troche innego. Po czym poznajesz, ze jestes sam ze soba szczery i sam siebie nie oszukujesz? Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 24.04.24, 22:55 Osobiscie wodeczki nie lubie. W ogole nie pije duzo alkoholu. To byl banalny przyklad. Jesli jednak sie nad tym zastanowic, to nie ma szczerszych i glebszych rozmow nie meskie rozmowy po alkoholu 😂 > Pytam o cos troche innego. Po czym poznajesz, ze jestes sam ze soba szczery i s > am siebie nie oszukujesz? Nie wiem, albo nie rozumiem. Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 24.04.24, 23:48 Ostatnio z kims bardzo fajnym i madrym weszlismy w super rozmowe w towarzystwie caberneta. O malo sie przez pomylke na randke nie umowilismy w rezultacie, tak ze zgadzam sie, bywaja szczere i glebokie Ja tam to swinistwo odstawilam prawie w 100%, publikacje sa bezlitosne - trucizna. Tak ze zegnajcie single malty i dobre wodki. A wy taniny w czerwonym winie zostajecie w moim zyciu tylko na bardzo wyjatkowe okazje Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 24.04.24, 23:59 aetnim napisała: > Ja tam to swinistwo odstawilam prawie w 100%, publikacje sa bezlitosne - truciz > na. Tak ze zegnajcie single malty i dobre wodki. A wy taniny w czerwonym winie > zostajecie w moim zyciu tylko na bardzo wyjatkowe okazje Nie ma co przesadzac. Szkoda byloby sobie wszytkiego odmawiac a potem umrzec zdrowym. Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 25.04.24, 00:20 To fakt, niemniej lepiej umrzec pozno niz wczesnie! Ja juz swoje wypilam. Nie, zeby duzo, statystycznie na pewno malo, ale za to mam z alkoholem tylko fajne i wesole wspomnienia. Znajoma ma winnice po rodzicach. Dzis juz wole jej zaprojektowac etykiety niz rozkminiac, czy to primitivo w tym roku jest lepsze niz w zeszlym Po prostu wszystko ma swoj czas, a ja lubie zmiany. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 25.04.24, 09:54 aetnim napisała: > To fakt, niemniej lepiej umrzec pozno niz wczesnie! Nie moge sie zgodzic z tak radykalnym stwierdzeniem Zgodze sie, ze pewie lepiej dociagnac do 50tki niz jedynie do 30tki, ale wynik porownania bedzie inny w przypadku 90tki i 70tki. Co prawda nasz mozg tez sie starzeje, oczekiwania sie zmieniaja i byc moze radosc z dojscia przy pomocy chodzika do sklepu bez zaliczenia gleby mozna porownac z radoscia z seksu w wieku lat 20tu, ale z obecnej perspektywy nie czuje sie przekonany. Tak wiec na te chwile ja sobie daje ze 2-3 dekady i out BTW - skad pomysl na nick? 😂 Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 25.04.24, 11:16 musze, no po prostu musze 😆 a wyobrazasz sobie jaka musi być radosc z seksu w wieku lat 70 i 90? zakładam, ze ta "radosc" w wieku lat 20 jest absolutnie niczym w porownaniu z ta zabawa w pozniejszym wieku i niczym w porownaniu z radoscia dojcia z chodnikiem do sklepu 😆 nie zgadzasz sie, ze lepiej umrzec pozno niz wczesnie? what??? Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 25.04.24, 12:21 permet napisała: > musze, no po prostu musze 😆 Wiedzialem Normalnie pogadac nie chce, ale wystarczy cos o seksie napomknac i sie od razu wybudza. A potem na facetow narzeka > nie zgadzasz sie, ze lepiej umrzec pozno niz wczesnie? > what??? Nie tylko ja: www.swissinfo.ch/eng/life-aging/swiss-assisted-suicides-rose-11-in-2023/49198616 Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 25.04.24, 16:39 przeciez gadam normalnie. co poradze na to, ze twoja osoba mi się tylko z seksem kojarzy, nie z głębokimi rozmowami 😉 Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 26.04.24, 14:25 Ach! Ten legendarny seks. Faktycznie cos mi sie obilo o uszy, ale zeby sie komus kojarzyc? Pierwsze slysze... Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 25.04.24, 13:36 Nie wiem, jak to jest dociagnac do 50-tki, ale wiem, ze do 90-tki fajnie! 🙂 Znam kobiete 95-letnia, ktora nadal - uwaga, uwaga - pracuje zawodowo!!! 🙂 Niestety nie orientuje sie, jak u niej z seksem, ale mam nadziej, kiedys sie dowiedziec 😂 Nick: przeczytaj od tylu. Byly takie perfumy Matsushimy. Mam raczej niszowy gust i preferuje rzadko uczeszczane sciezki… no wiec juz ich nie produkuja 😉 Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 25.04.24, 16:37 kim ty jestes? skad sie wzielas? i gdzie buszujesz? Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 25.04.24, 16:45 aetnim napisała: > Nick: przeczytaj od tylu. Byly takie perfumy Matsushimy. Mam raczej niszowy gus > t i preferuje rzadko uczeszczane sciezki… no wiec juz ich nie produkuja 😉 Wiedzialem, ze to jakas permutacja literek jak w przypadku innych loginow, ale wychodzilo mi cos zupelnie innego 😅 Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 25.04.24, 19:46 Wiedzialem, ze to jakas permutacja literek jak w przypadku innych loginow, ale wychodzilo mi cos zupelnie innego 😅 ROTFL!!!! Dopiero teraz to zauwazylam 😂😂😂 Dzieki, ze to napisales, bo sama bym sie az takich ukrytych sensow w tych subtelnych perfumach nie domyslila! 😀 Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 25.04.24, 21:40 aetnim napisała: > ROTFL!!!! Dopiero teraz to zauwazylam 😂😂😂 Dzieki, ze to napisales, bo sama b > ym sie az takich ukrytych sensow w tych subtelnych perfumach nie domyslila! 😀 Dobra, dobra. Swoją drogą to myślałem, że słowo ROTFL wyszło z użycia tak z 10 lat temu. Odpowiedz Link
yppah Re: Sens życia 25.04.24, 22:59 😀 Teraz bedzie taki nick, mam nadzieje, ze nie da sie z niego stworzyc zadnego wesolego anagramu… LMAO (jeszcze bylo takie slowo!) 😉 Przeczytalam dzis na fragrantice, ze jest moda na nostalgie w perfumach. Jestem tak mloda, ze zylam juz na przelomie wiekow, wiec ten jest na czesc ‘klasyki’ Clinique z wtedy 🙂 Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 25.04.24, 23:26 yppah napisała: > Przeczytalam dzis na fragrantice, ze jest moda na nostalgie w perfumach. Jestem > tak mloda, ze zylam juz na przelomie wiekow, wiec ten jest na czesc ‘klasyki’ > Clinique z wtedy 🙂 Ten? www.clinique.com.pl/product/1579/5188/zapachy-dla-kobiet/clinique-happy/clinique-happy/perfumy-dla-kobiet ? Sadzac po zdjeciuk to zawiera nute czosnku 😂 Odpowiedz Link
yppah Re: Sens życia 25.04.24, 23:32 😀 Ten, ale mi to wyglada na cykorie? Albo to jest ten stefanotis czy jak mu tam 😉 Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 09.04.24, 19:44 baenzai napisał: > Może i można, ale jest to 10 razy trudniejsze niż w czasach gdy mieliśmy przydz > ielonych znajomych ,,z urzędu''. Spotkac latwo, tylko nawiazac blizsza przyjazn trudniej. Inaczej gdy sie spedza tygodnie razem na lodce, nartach, upija razem a potem opowiada jakie glupoty ktos zrobil a inaczej gdy sie dyskutuje sie glownie przy kawie o tym, ze projekt jest opozniony. Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 09.04.24, 20:07 flirting.shadow napisał: > baenzai napisał: > > Może i można, ale jest to 10 razy trudniejsze niż w czasach gdy mieliśmy > przydz > > ielonych znajomych ,,z urzędu''. > > Spotkac latwo, tylko nawiazac blizsza przyjazn trudniej. Inaczej gdy sie spedza > tygodnie razem na lodce, nartach, upija razem a potem opowiada jakie glupoty k > tos zrobil a inaczej gdy sie dyskutuje sie glownie przy kawie o tym, ze projekt > jest opozniony. ,,Bliska przyjaźń'' to pewnie się zdarza tak samo często jak ,,prawdziwa miłość''. Mi po prostu chodzi o znajomości, które wykraczają poza wspólną pracę/mury uczelni/sąsiedzkie pogadanki. Nawet nie mówię o jakichś wspólnych wakacjach czy coś w stylu. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 11.04.24, 10:07 Kiedys nawet na tym i sasiednich forach mozna bylo kogos poznac badz "poznac". Teraz sa niemal opuszczone i takie puchy, ze zagladanie tu moze sie kwalifikowac jako urbex Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 13.04.24, 22:37 czym sie rozni poznanie od "poznania"? a ty? poznales? Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 14.04.24, 19:25 Dobrze wiesz i nie wiem po co do tego wracasz. Odpowiedz Link
tapatik Re: Sens życia 14.04.24, 23:53 flirting.shadow napisał: > Dobrze wiesz i nie wiem po co do tego wracasz. To mi napisz, bo ja nie wiem Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Sens życia 10.04.24, 00:19 baenzai napisał: > Może i można, ale jest to 10 razy trudniejsze niż w czasach gdy mieliśmy > przydzielonych znajomych ,,z urzędu''. Nie chodzi o samo poznawanie, po prostu ogromna większość ludzi po 35-40 roku życia nie ma czasu ani ochoty na żadne spotkania, zajęci są swoimi rodzinami. Odpowiedz Link
searam Re: Sens życia 06.04.24, 00:37 tapatik napisał: > Były kiedyś robione badania na ten temat. Wyszło, że dla większości ludzi najwa > żniejsze są kontakty międzyludzkie. > > Pieniądze dają szczęście do pewnego poziomu. Nie można kupić szczęścia, ale moż > na kupić doświadczenie, czyli na przykład wycieczkę w nowe miejsce, albo randka > z ciekawą niewiastą > Randka z ciekawa niewiasta, powiadasz...K a z d a kobieta pojdzie za forsa. Faceci niech nie filozofuja i rozwazaja. Nie ma obscenicznosci albo podlosci ktorej kobieta nie wykona za pieniadze.Ma to w genach przetrwania, cena sie niel liczy.Dla slabych mezczyzn to jest niepojetne, ale wierz mi. To tak dziala choc bysmy tego nie chcieli.Natura. Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 06.04.24, 11:28 Hajs w relacjach jest przereklamowany. Wystarczy popatrzeć na ilość samotnych mężczyzn w branży IT. Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 07.04.24, 11:05 Searam kobiety poznaje w burdelach a w tego typu relacjach hajs się jednak przydaje. Odpowiedz Link
tapatik Re: Sens życia 09.04.24, 19:22 Też poznałem materialistkę, a nie chadzam po burdelach. Odpowiedz Link
tapatik Re: Sens życia 07.04.24, 22:15 searam napisał: > Randka z ciekawa niewiasta, powiadasz...K a z d a kobieta pojdzie za forsa. > Faceci niech nie filozofuja i rozwazaja. > Nie ma obscenicznosci albo podlosci ktorej kobieta nie wykona > za pieniadze.Ma to w genach przetrwania, cena sie niel liczy.Dla slabych > mezczyzn to jest niepojetne, ale wierz mi. To tak dziala choc bysmy > tego nie chcieli.Natura. Jeżeli kobieta jest z tobą dla pieniędzy, to cię zostawi, gdy tych pieniędzy nie będzie. Istnieją kobiety-materialistki, ale to nie znaczy, że wszystkie nimi są. Odpowiedz Link
morojka Re: Sens życia 07.04.24, 22:33 searam napisał: K a z d a kobieta pojdzie za forsa. Nie każda. Tak samo jak nie każdy facet chce być tzw. głową rodziny i jej głównym żywicielem. Niektórzy wybierają rolę utrzymanka w związku. Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Sens życia 07.04.24, 23:51 searam napisał: > K a z d a kobieta pojdzie za forsa. Za jak wielką? Zarabiam przyzwoicie (nawet jak na standardy UK, w Polsce to by pewnie było górne 0.5% zarobków), a zainteresowanie kobiet moją osobą jest zerowe. Odpowiedz Link
morojka Re: Sens życia 08.04.24, 12:21 kevinjohnmalcolm napisał: > > Za jak wielką? Zarabiam przyzwoicie (nawet jak na standardy UK, w Polsce to by > pewnie było górne 0.5% zarobków), a zainteresowanie kobiet moją osobą jest zer > owe. Hmm być może nie wystarczająco ostentacyjnie obnosisz się ze swoją sytuacją finansową 😁 Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Sens życia 08.04.24, 22:40 morojka napisała: > Hmm być może nie wystarczająco ostentacyjnie obnosisz się ze swoją > sytuacją finansową 😁 Hmmm... na to wygląda. Co proponujesz? Kupić czerwony samochód sportowy? Odpowiedz Link
morojka Re: Sens życia 09.04.24, 13:59 kevinjohnmalcolm napisał: > Hmmm... na to wygląda. Co proponujesz? Kupić czerwony samochód sportowy? Chciałabym pomóc ale niestety nie znam się na tym 😉 Odpowiedz Link
tapatik Re: Sens życia 08.04.24, 22:31 Kevin, a jaka jest Twoja sytuacja na wyspie? Jak to jest możliwe, że dziewczyny się Tobą nie interesują? Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Sens życia 08.04.24, 22:42 tapatik napisał: > Jak to jest możliwe, że dziewczyny się Tobą nie interesują? No cóż, gdy dziewczyna ma od 10 czy 20 lat tego samego faceta i nie zamierza go wymieniać na nowszy model, to raczej się mną nie zainteresuje. Sensownych wolnych, niedzieciatych Polek nie ma, wszystkie są od dawna zajęte. Angielki nie nadają się kompletnie do niczego. Odpowiedz Link
tapatik Re: Sens życia 08.04.24, 23:03 Nie ma w ogóle sensownych, wolnych Polek w Twoim otoczeniu? Czemu Angielki nie nadają się do związków? Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Sens życia 09.04.24, 00:23 tapatik napisał: > Nie ma w ogóle sensownych, wolnych Polek w Twoim otoczeniu? Takich które są wolne, nie mają i nie chcą mieć dzieci nie ma W OGÓLE . Oferowałem już kiedyś na tym forum koleżankom skrzynkę ich ulubionego napoju (jakikolwiek by nie był) jeżeli znajdą taką jedną. > Czemu Angielki nie nadają się do związków? Są z zupełnie innej bajki. Ogromną przytłaczającą większość interesuje wyłącznie zabawa, imprezowanie, łatwe przyjemne życie. Nawet jeżeli nie są imprezowiczkami, to są jakieś takie... hmm... nieprzystępne, trudno z nimi nawiązać kontakt. Nie bez powodu Anglicy tak szaleją za Polkami... Zresztą Angielki w ogóle nie interesują się Polakami, to dla nich trzecia liga. Odpowiedz Link
tapatik Re: Sens życia 09.04.24, 16:29 No tak, ty nie chcesz dzieci. Pozostają ci panie, które już się rozmnożyły i nie chcą dalszego przychówku. Angielek nie podrywałem. Odpowiedz Link
morojka Re: Sens życia 09.04.24, 20:55 tapatik napisał: > No tak, ty nie chcesz dzieci. > Pozostają ci panie, które już się rozmnożyły i nie chcą dalszego przychówku. > > Angielek nie podrywałem. > Albo takie które też nie są nastawione na prokreację, wierz mi, są i takie 😏 Odpowiedz Link
tapatik Re: Sens życia 10.04.24, 00:01 morojka napisała: > Albo takie które też nie są nastawione na prokreację, wierz mi, są i takie 😏 Kevin takich nie może spotkać. Przynajmniej w swoich okolicach. Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Sens życia 10.04.24, 00:22 tapatik napisał: > Pozostają ci panie, które już się rozmnożyły i nie chcą dalszego przychówku. NIE. One już mają dzieci, odpadają. Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 09.04.24, 18:33 kevinjohnmalcolm napisał: > tapatik napisał: > > Nie ma w ogóle sensownych, wolnych Polek w Twoim otoczeniu? > > Takich które są wolne, nie mają i nie chcą mieć dzieci nie ma W OGÓLE . Ja spotkałem jakieś pojedyncze sztuki tego typu. A kiedy informujesz ewentualne kandydatki o swoich preferencjach co do posiadania dzieci? Już na samym początku znajomości? Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Sens życia 10.04.24, 00:25 baenzai napisał: > A kiedy informujesz ewentualne kandydatki o swoich preferencjach co do > posiadania dzieci? Już na samym początku znajomości? Nie informuję, bo nie ma kandydatek. Jeżeli poznaję dziewczynę i widzę że ma ona już troje dzieci, to nie mam po co jej informować. A te które jakimś cudem jeszcze dzieci nie mają, same bardzo szybko przyznają ile dzieci chcą mieć, nawet nie trzeba ciągnąć za język. Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Sens życia 10.04.24, 00:32 baenzai napisał: > > Takich które są wolne, nie mają i nie chcą mieć dzieci nie ma W OGÓLE . > Ja spotkałem jakieś pojedyncze sztuki tego typu. Widziałem badania chyba z 2015 roku dotyczące dzietności. 97% Polek albo ma już dzieci, albo chce je mieć, albo chciało ale nie miało z kim, albo nie mogły mieć dzieci z powodów medycznych. Polek świadomie nie pragnących dzieci jest jedynie około 3%. Odpowiedz Link
tapatik Re: Sens życia 10.04.24, 23:34 Znam jedną Polkę, która nie chce dzieci, ale ona mieszka w Polsce. Odpowiedz Link
obrotowy Rachunek prawdopodobienstwa - a sens zycia... 11.04.24, 12:06 tapatik napisał: > Znam jedną Polkę, która nie chce dzieci, ale ona mieszka w Polsce. Kevin jest za dumny, zeby sie zglosic do jakiegos dobrego biura matrymonialnego w kraju swojego pochodzenia i przedstawic swoje oczekiwania (a przeciez, jak pisze , sam dysponuje sporymi walorami) - tylko woli liczyc na slepy traf, a przeciez jak mu ktos usluznie wyliczyl - szanse w GB ma jak: - 1 na 30.000... Odpowiedz Link
po-ranna-kawa Re: Sens życia 11.04.24, 23:05 tapatik napisał: > Znam jedną Polkę, która nie chce dzieci, ale ona mieszka w Polsce. > Jaka to urocza chęć przyniesienia pomocy Cholera, gdyby nie to miejsce zamieszkania, to sprawa byłaby rozwiązana Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 09.04.24, 19:49 > Sensownych 1 na 5 >wolnych 1 na 10 > niedzieciatych 1 na 20 > Polek 1 na 100 a do tego w stosownych wieku: 1 na 10 Wychodzi mi jedna na milion, co w UK oznacza ok 30 sztuk. Nie bedzie latwo znalezc Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Sens życia 10.04.24, 00:26 flirting.shadow napisał: > Wychodzi mi jedna na milion, co w UK oznacza ok 30 sztuk. > Nie bedzie latwo znalezc Dzięki, wiem że na Ciebie zawsze mogę liczyć Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 16.04.24, 23:43 K a z d a kobieta pojdzie za forsa. Nie ma takiej glupoty, ktorej ludzie by w necie nie napisali. Nie kazda baba ma IQ rozwielitki. Kasa zwykle oznacza osobnika nieciekawego intelektualnie, skoncentrowanego na karierze i to jeszcze nie-daj-panie w finansach. No i przewaznie zainteresowanego po prostu dobrami materialnymi gadzeciarza. Doswiadczenia kupowane za kase... wy tu po 15 lat macie? Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 17.04.24, 17:51 chyba niekoniecznie wiazalabym posiadanie kasy z intelektualnymi brakami. a facetom nie przetlumaczysz, ze nie kasa i wyglad modela kieruje nami przy wyborze partnera. szkoda, bo ci co tu pisza wydaja sie calkiem nieglupi, dlatego nie rozumiem dlaczego kisza sie ciagle tak postrzegajac kobiety. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 17.04.24, 18:42 Wy swoje, socjologowie, psychologowie i rzeczywyistosc swoje Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 17.04.24, 19:02 badania statystyczne swoje, rzeczywistosc swoje. prosze cie, nie polegaj tak na tych badaniach. sadzisz, ze tobie czego brakuje? kasy czy urody? bo moim zdaniem niczego. no i masz mnie za przyklad kobiety, ktora ucieka socjologo, psychologom i rzeczywistosci, bo kasy u faceta nigdy nie potrzebowalam, modela tez nie szukalam. a tak w ogole to wrociles do pl? Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 17.04.24, 20:19 Moze brakuje, moze nie. Mysle, ze cos by sie znalazlo. Ale tez przyznam, ze rozgoscilem sie troche w moim status quo. Generalnie nie mamy wygorowanych wymagan. Na przyklad Kevin szuka tylko cichej, szarej myszki, ktora samodzielnie wyemigrowala, lubi sporty ekstremalne i facetow starszych o 15 lat. Czy to tak duzo? Tak wrocilem do PL, ale na 2 lata po czym znowu mnie wywialo. Mysle, ze wypadaloby w koncu gdzies osiasc. Moze w PL wlasnie. A moze poczekac z osiadaniem az sie wyklauruje czy mamy trzecia wojne swiatowa czy tylko lokalne konflikty? Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 17.04.24, 20:36 czy to tak duzo? duzo. mozna oczekiwac (wymagac jezeli wolisz) niewiele, a nie moc znalezc dokladnie tego, i zadowalac sie (albo i nie) tymi no - pieknoposladkowymi wylacznie 😉 kevin szuka powiadasz, a ty? cos sie w tym twoim "nieszukaniu' zmienilo? moze wymagania? z wiekiem pewnie wyzej zawieszasz poprzeczke, bo skoro calkiem dobrze ci samemu, to albo wszystko albo nic? Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 17.04.24, 21:31 Mielilismy to juz kiedys. Nie chce sie tu uzewnetrzniac, bo to forum dla niesmialych. Pamietasz? Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 17.04.24, 22:22 ale ty tu do panien zarywasz, wiec niech wiedza czego potrzebujesz w kobiecie. dawaj 😉 Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 17.04.24, 22:31 permet napisała: > ale ty tu do panien zarywasz Do ktorych, bo chyba cos mi umknelo Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 17.04.24, 22:34 a cos sie przez te lata zmienilo? 😁 przepraszam, nie wiedzialam, ze już nie. Odpowiedz Link
tapatik Re: Sens życia 17.04.24, 22:54 permet napisała: > ale ty tu do panien zarywasz Wiesz, ja też wolę panny od mężatek. Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 17.04.24, 22:57 i podobnie jak flirtek zamykasz im do siebie droge, bo nie mowisz czego w kobiecie szukasz? Odpowiedz Link
tapatik Re: Sens życia 17.04.24, 23:22 permet napisała: > i podobnie jak flirtek zamykasz im do siebie droge, > bo nie mowisz czego w kobiecie szukasz? Nie odpowiadam za działania innych forumowiczów. Kilka kobiet już w swoim życiu spotkałem, więc myślę, że to co mówię kobietom pasuje im. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 17.04.24, 21:42 A Ty wciaz tam, gdzie kiedys? Statystycznie oczywiscie Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 17.04.24, 22:24 statystycznie w kilku miejscach. tam rowniez, choc zima uciekam zazwyczaj w cieplejsze miejsce 😉 Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 17.04.24, 22:37 nie zorientowalam sie, ze piszac "okolice mamy" o rodzicielke pytasz, bo tego slowa nadal w moim slowniku nie ma, a ona sama wyfrunela z tamtego pieknego kraju na stale, czym stal sie on jeszcze piekniejszy i jakos zdecydowanie blizszy😁 Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 17.04.24, 22:44 Ale to tam jezdzisz? Bo w sumie nie odpowiedzialas Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 17.04.24, 22:49 ty tez wiele pytan pozostawiasz bez odpowiedzi, jak zawsze Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 17.04.24, 22:59 flirtus, prosze cie. nie udawaj glupiutkiego, bo to do ciebie nie pasuje. widzisz te wszystkie pytania. poza tym, pamietam jak pieknie umiales czytac miedzy wierszami 😉 Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 17.04.24, 23:10 Te... W sumie nie szukam, ale gdybym szukal, to na poczatek dobrze by bylo, gdybysmy mowili chociaz jednym wspolnym jezykiem Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 17.04.24, 23:44 Aktualnie, aktualnie w PL. Na "polstale" w CH. Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 17.04.24, 23:54 czyli mozna powiedziec, ze jestes staly w uczuciach. a teraz, w pl? Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 17.04.24, 23:57 gdybys ty jeszcze taki staly w uczuciach w stosunku do kobiet byl, wierny znaczy, to normalnie ideal Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 18.04.24, 00:11 No nie, bo w miedzyczasie byla jeszcze inna lokalizacja Tak. Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 18.04.24, 11:48 czyli potwierdzasz statystyki, skaczesz z kwiatka na kwiatek 😆 Odpowiedz Link
tapatik Re: Sens życia 17.04.24, 23:19 flirting.shadow napisał: > Te... W sumie nie szukam, ale gdybym szukal, to na poczatek dobrze by bylo, > gdybysmy mowili chociaz jednym wspolnym jezykiem Czyli nauka języków ma sens Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 17.04.24, 23:48 tapatik napisał: > Czyli nauka języków ma sens Oczywiscie. Inaczej jak ja mozesz przegapic ladna dziewczyne proponujaca wspolne "uprawianie sportu" Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 18.04.24, 11:52 niektorym "okazje" same do lozka wpadaja, to potwierdza statystki, ktore przywolujesz 😉 Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 17.04.24, 20:35 Moje doswiadczenie zyciowe wskazuje, ze w wysokie przychody trzeba wlozyc czas i serce, od czego to serce gnije i legna sie w nim robaki, a doba nie jest z gumy. Nie mowiac juz o tym, ze jest ktos ma zwrot wektora mysli ku banknotom, to jednak wiatr hula w cranium Facetom nic nie trzeba tlumaczyc, tlumaczyc trzeba slash mozna chlopietom Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 17.04.24, 20:45 nadal sie z toba nie zgodze. nie każdy majetny mezczyzna jest intelektualna pustka pozbawiona serca. czasami wystarczy rozkrecic biznes, ktory hula, a czas i serce mozna wtedy poswiecic bliskim. wysokie dochody to zazeyczaj nie praca na etacie, czasami trzeba nieco wiecej inteligencji, której istnienie zbyt szybko wykluczasz, by moc po okresie ciezkiej pracy, zasluzenie odcinac kupony. i nie kazdy, kto sie w zyciu dorobil czegos wiecej niz przecietnie mysli wylacznie o kasie. Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 17.04.24, 21:06 dorobil czegos wiecej Slowa klucze definiujace roznice naszych stanowisk Madry slash atrakcyjny facet sie nie dorabia, bo nie mysli w takich kategoriach. Dyskusja zaczela sie od uwagi jakiegos chlopca, ze wszystkie lecimy na kase. Otoz jak kto. Ja na przyklad na poezje, muzyke, ekscytujacy mozg, podroze i tiramisu. Kazdemu jego porno, nie? Pozdrawiam! Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 17.04.24, 22:32 wciaz uwazam, ze za bardzo polegamy na stereotypach, my kobiety w rownym stopniu jak faceci, przez to najczesciej gdzies po drodze sie nie odnajdujemy. majetny facet = pustak, bez serca i czasu. seksowna kobieta = latawica i pustak. i mijamy sie, a moze mijamy wlasnie te osobe, z tym sercem, z ta wrazliwoscia? powodzenia zycze, z poezja, muzyka, mozgiem i reszta 😊 Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 18.04.24, 12:21 Ja uzylam juz na dzien dobry slow "zwykle" i "przewaznie", odpowiadajac na malo inteligentny, mizoginiczny stereotyp, jakoby KAZDA kobieta de facto uprawiala najstarszy zawod swiata Tak ze ten! A tak bardziej serio. Gdybym sie w zyciu trzymala stereotypow, wydeptanych sciezek i nie kwestionowala permanentnie swoich wczesniejszych wyobrazen o wszystkim, nigdy nie dostalabym tego, co w tej galaktyce najlepsze Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 18.04.24, 15:52 Z tym Ramzesem i Horusem u Prusa, co nie? Pamietasz jak z tych edyktow kolejno rezygnowal, jak go pajak pocalowal, i co na koniec zostalo? No wiec wlasnie. W zyciu chodzi o to dwuwyrazowe sformulowanie, co to sie zaczyna od "k". I nie chodzi o kurwa mac Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 18.04.24, 18:08 Nie mam pojecia o czym piszesz. No to juz trudno Zycze Ci duzo pieniedzy w takim razie! Czy co tam uwazasz za najwazniejsze w zyciu. Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 18.04.24, 19:29 jakich pieniedzy, daj spokoj. dla flirtka pure love najwazniejsza. wracaj, jeszcze uda ci sie z nim sensownie pogadac. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 18.04.24, 19:43 A Ty dlaczego nie chcesz sensowanie pogadac? Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 18.04.24, 20:09 permet napisała: > mnie pytasz? bo mi się drzewko rozjechalo. Jak za starych, dobrych czasow Oczywiscie, ze tak Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 18.04.24, 21:06 permet napisała: > tylko ze teraz przyczyna nie jest alko 😆 A co, masz jakies lepszy uzywki? Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 18.04.24, 21:46 permet napisała: > dlaczego? Bo przez maila sie nie da Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 18.04.24, 21:56 jak do tego doszedles od rozjechanego drzewka? poza tym, ty bys nawet nie chciał 😆 Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 18.04.24, 22:05 permet napisała: > jak do tego doszedles od rozjechanego drzewka? Do czego? > poza tym, ty bys nawet nie chciał 😆 I po strachu. Sama widzisz Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 18.04.24, 22:56 1. To chyba nie miejsce na deklaracje kogo by sie bzyknelo a kogo nie. 2. Za stary jestem na takie bezecenstwa Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 18.04.24, 23:05 miejsce dobre jak kazde inne, przeciez nikt tego nie czyta, takie tu puchy. kiedys byles za mlody 😉 Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 19.04.24, 00:01 Okienka pomiedzy "za mlody".i "za stary" Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 18.04.24, 20:39 jakich pieniedzy, daj spokoj. dla flirtka pure love najwazniejsza. wracaj, jeszcze uda ci sie z nim sensownie pogadac. Dzieki za reklame interlokutora, ale... po co ja mam z nim gadac? Skoro najwazniejsza, to o czym tu gadac, mamy takie samo zdanie! Chociaz nieco powatpiewam w prawdziwosc reklamy, bo zdaje sie nie wiedziec, co jest najwazniejsze w galaktyce? Tak czy tak... trzymam za niego kciuki, zeby mu sie udala konwersacja, o ktora wydaje sie byc zabiegac Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 18.04.24, 20:52 bo moze sie okazac calkiem ciekawym czlowiekiem 😉 i on wie co jest najwazniejsze, naprawde. moze nie widac na pierwszy (czy nawet drugi) rzut oka, ale to dobry chlopak jest. o konwersacje z toba zdaje sie zabiegac😉 Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 18.04.24, 21:16 o konwersacje z toba zdaje sie zabiegac😉 Dobra, dobra! Na pewno jest to dobry chlopak, nie watpie. Serio! Pozdrawiam dobrego chlopaka i jego dobra (ewentualna przyszla) dziewczyne!!! Zdziwilabys sie, gdybys wiedziala, ile realnej milosci przyniosl mi ten portal... Ja mialam tu megaduzo szczescia Tak ze good luck! No risk, no story!!! Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 18.04.24, 21:55 No to juz jest bardzo osobiste pytanie.... tego sie nie dyskutuje publicznie! LOL Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 18.04.24, 21:59 nie pytam przeciez o nick, bo prawdopodobnie nic on mi nie powie, tylko o przedzial czasowy. pamietasz np. flirtka z dawnych lat? Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 18.04.24, 22:07 Nie, nie wiedzialam nawet ze jest takie forum "dla niesmialych i samotnych". Moze dlatego, ze jestem raczej niesmiala a rebours Rozmawialam niedawno z kolega nt forow gazety, opowiadal mi historie sprzed nastu lat z... jeszcze innego forum, o ktorym w zyciu nie slyszalam, a kwitlo tam zycie towarzyskie, spotkania, wyjazdy To spore uniwersum. Kiedys przeciez tetnilo tak zyciem, ze watki na jednym mnozyly sie jak szalone i mozna bylo poza jedno nosa nie wysciubiac. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 18.04.24, 20:08 aetnim napisała: > Nie mam pojecia o czym piszesz. > > No to juz trudno > > Zycze Ci duzo pieniedzy w takim razie! Czy co tam uwazasz za najwazniejsze w zy > ciu. Dlaczego do mnie i do Tapatika piszesz o pieniadzach? Mylisz nas czy to taka obsesja? Odpowiedz Link
tapatik Re: Sens życia 18.04.24, 22:52 aetnim napisała: > Slowa klucze definiujace roznice naszych stanowisk > Madry slash atrakcyjny facet sie nie dorabia, bo nie mysli > w takich kategoriach. Czyli dorabiają się głupcy? Polemizowałbym. Aby się dorobić, trzeba być przedsiębiorczym i umieć inwestować. Tak przy okazji co to jest slash w zdaniu powyżej? > Dyskusja zaczela sie od uwagi jakiegos chlopca, > ze wszystkie lecimy na kase. Otoz jak kto. Ja na przyklad > na poezje, muzyke, ekscytujacy mozg, podroze i tiramisu. > Kazdemu jego porno, nie? No widzisz, ja jestem ekscytujący, a mnie poezja nie kręci. I bardzo Cię proszę bez wycieczek personalnych. Na tym forum jest strasznie nerwowy moderator. Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 18.04.24, 23:57 Matkoicorko... "Ekscytujacy" Tapatiku! Nie dogadamy sie. Podsumowujac ten dialog slepego z gluchym - wiedz, ze zalapalam sie tu psim swedem na druga fale zaraz po geekach. Te, w ktorej pojawila sie najbardziej tworcza, inteligentna, otwarta na nowosci awangarda spoleczenstwa. Bardzo bystra, bardzo dowcipna, frapujaca intelektualnie, bardzo tworcza, oryginalna, raczej odwazna i wesola Ja bylam mlodziusienka, inni byli przepieknie rozni, ale zdecydowanie bardzo WYRAZISCI. Klelismy, pilismy, obchodzila nas poezja i filozofia, sluchalismy dobrej muzyki i dopiero tworzylismy potencjal e-relacji. Wszystko bylo nowe i raczej nie za bardzo mieszczanskie. I raczej bez truizmow, a jak z, to rodzilo to bezlitosny lolcontent. Milam szczescie sie na te fale zalapac. Po nas przyjechal peleton spoleczenstwa, czyli tyraliera, w ktorej byli takze bardziej "zwykli ludzie". Sorry za to samouwielbienie "e-generacyjne", ale tak widze ewolucje message boards, na Zachodzie tez. Dlatego sie nie dogadamy, mowimy innym tekstem, odwrotnie definiujemy wulgarnosc. Moderatorow mielismy w swych dudach i malo nas interesowalo, ze nasze nocne parawalki, z ktorych rodzily sie swiatopoglady, podlane (e)romansami i procentami, ladowaly na oslej. Mnie cieciem nie przestraszysz ani nie dostosuje sie do Twojego, niezbyt dla mnie atrakcyjnego vibe'u. Wrocilam tu przypadkiem, po dwucyfrowej liczbie lat, zastalam krajobraz prawie jak Czernobyl i... troche postudiowalam fale, ktore przyszly po mnie. Bezdyskusyjnie mialy inny vibe. Roznimy sie poczuciem humoru i obyczajami, ale tez i tym, co mamy w sobie, co zaabsorbowalismy. Dlatego sie raczej nie zrozumiemy. Jestesmy jak realne inne generacje. Dobrej nocy, z bogiem, czy z czym tam uwazasz! Odpowiedz Link
tapatik Re: Sens życia 17.04.24, 22:52 aetnim napisała: > Nie ma takiej glupoty, ktorej ludzie by w necie nie napisali. > Nie kazda baba ma IQ rozwielitki. Tu się zgadzam. > Kasa zwykle oznacza osobnika nieciekawego intelektualnie, > skoncentrowanego na karierze i to jeszcze nie-daj-panie > w finansach. No i przewaznie zainteresowanego po prostu > dobrami materialnymi gadzeciarza. Czyli jak dostanę podwyżkę to z człowieka ciekawego intelektualnie stanę się człowiekiem nieciekawym? > Doswiadczenia kupowane za kase... wy tu po 15 lat macie? A masz jakieś merytoryczne argumenty? Mój ostatni wyjazd wakacyjny kosztował mnie ponad 10k, ale co widziałem, kogo spotkałem, tego mi nikt nie odbierze. I to są wspomnienia i doświadczenia, o których mówił Walkiewicz. Moim marzeniem jest kupić busa i zrobić kilkumiesięczną podróż dookoła Europy. Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 18.04.24, 18:17 Nie jestes milym czlowiekiem, ale odpowiem Ci tak grzecznie, jak potrafie. Doswiadczenie oczywiscie mozna kupic za pieniadze, podobnie jak i seks. Milosci juz nie... Kluczowe jest wlasnie to, ze doswiadczenia NIE wymagaja pieniedzy, a wrecz ich jakosc i intensywnosc wydaje sie byc troche jakby ujemnie skorelowana z pieniedzmi. Czy szurniecie 30 kafli daje 3 x lepsze doswiadczenie? Moze i tak, nie bede polemizowac z kims, kto tak uwaza, bo i tak sie nie dogadamy Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 18.04.24, 19:57 skad wiesz, ze nie jest milym czlowiekiem? jestes tu krocej niz ja, a zwrocilas na to uwage, ja tego nie dostrzeglam jeszcze. Odpowiedz Link
tapatik Re: Sens życia 18.04.24, 23:02 Też odpowiem tak grzecznie jak tylko potrafię. NIEKTÓRE doświadczenia nie wymagają pieniędzy, niektóre wymagają. Mogę iść za darmo na spacer, ale do muzeum za darmo nie wejdę. Musiałem zapłacić za bilet, ale za to miałem możliwość obcowania z historią. Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 18.04.24, 23:12 Akurat niezbyt dobry przyklad, bo muzea sa za darmo w okreslone dni. Odpowiedz Link
tapatik Re: Sens życia 18.04.24, 23:37 aetnim napisała: > Akurat niezbyt dobry przyklad, bo muzea sa za darmo w okreslone dni. To muzeum nie było darmowe. Bez względu na to kiedy przyjdziesz musisz zapłacić. Poza tym było za daleko od mojej kwatery i zdecydowałem się pojechać autobusem. Kiedyś pojechałem na Noc Muzeów do innego miasta. Za bilety nie musieliśmy płacić, ale za paliwo do samochodu już tak. Czyli jednak NIEKTÓRE doświadczenia kosztują, o czym mówił zresztą Walkiewicz. Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 19.04.24, 00:01 Niektore doswiadczenia kosztuja, np. powozenie maserati. Mowa jest kompletnie nie o tym, ze za dukaty mozesz kupic towar, tylko o tym, ze doswiadczenia nie koreluja z pieniedzmi, a dokladnie ich jakosc nie koreluje. Dodatnio znaczy. Tak, wiem, drink z parasolka w luksusowych hotelach to tez doswiadczenia. Z tym ze dla idiotow. Been there, done that. Nie dogadamy sie, moze i na szczescie Odpowiedz Link
obrotowy do czasu 06.04.24, 15:14 baenzai napisał: > Dla mnie sens życia to hedonizm. do czasu. same pozytywne bodzce z doznawanych przyjemnosci - tez w pewnym momencie Ci sie znudza... - proponuje pomyslec o szukaniu rownowagi miedzy braniem a dawaniem... Odpowiedz Link
baenzai Re: do czasu 07.04.24, 14:31 obrotowy napisał: > baenzai napisał: > > > Dla mnie sens życia to hedonizm. > > > do czasu. > > same pozytywne bodzce z doznawanych przyjemnosci - tez w pewnym momencie Ci sie > znudza... Fakt faktem, że z czasem człowiek zaczyna potrzebować coraz silniejszych bodźców a ja do mocnych narkotyków nie mam dostępu. W każdym razie coraz mniej czasu poświęcam monotonnym obowiązkom - zrezygnowałem z gotowania i prasowania, ograniczyłem zmywanie i sprzątanie, w pracy robię absolutne minimum. Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 07.04.24, 15:30 To nie jest takie proste. Dwa problemy: 1. Hedonizm vs zasady. 2. Gratyfikacja tu i teraz czy odłożona w czasie? Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 07.04.24, 16:40 okruchlodu napisała: > To nie jest takie proste. > > Dwa problemy: > 1. Hedonizm vs zasady. > 2. Gratyfikacja tu i teraz czy odłożona w czasie? Nie mam takich rozkmin, żyję tu i teraz. Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 08.04.24, 16:52 Generalnie hedonizm kocham i szanuję. Każdy jednak czasami ma rozkminy. Trzeba mieć w życiu jakieś zasady. Tylko psychopaci mają wywalone na innych. Gratyfikacja odłożona w czasie często lepiej smakuje Przyklad? Oszczędzanie. Lepiej jest spełnić jedno większe marzenie niż wydawać X razy małe kwoty na pierdoły. Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 09.04.24, 18:39 okruchlodu napisała: > Gratyfikacja odłożona w czasie często lepiej smakuje > Przyklad? Oszczędzanie. Lepiej jest spełnić jedno większe marzenie niż wydawać > X razy małe kwoty na pierdoły. Ja akurat nie planuję kupować sobie czegoś bardzo drogiego w najbliższym czasie. W ostatnich pięciu latach dwie najdroższe rzeczy, które sobie kupiłem to nowy laptop i nowy smartfon. Odpowiedz Link
searam Re: Sens życia 05.04.24, 22:08 Stoicyzm/muzyka/kasa/fit/dziwki. Kolejnosc zamierzona.. Odpowiedz Link
morojka Re: Sens życia 06.04.24, 23:51 searam napisał: > Stoicyzm/muzyka/kasa/fit/dziwki. Kolejnosc zamierzona.. Oooo brawo! Myślałam że seks będzie na pierwszym miejscu. Odpowiedz Link
obrotowy niemozliwe. 07.04.24, 14:24 morojka napisała: > Oooo brawo! Myślałam że seks będzie na pierwszym miejscu. niemozliwe. zawsze bedzie przynajmniej na drugim - za zdrowiem a najczesciej na trzecim i tez za kasą - bo niezwykle rzadko zdarza sie przypadkowy seks bez pieniedzy (gdzies na urlopie, czy na wakacjach..) iles tam kasy na seks zawsze potrzeba - chocby na hotel i kolacje ze sniadaniem... Odpowiedz Link
morojka Re: niemozliwe. 07.04.24, 18:16 Dla ludzi z właściwie ustawionymi priorytetami w życiu, seks nigdy nie jest na pierwszym miejscu. Odpowiedz Link
baenzai Re: niemozliwe. 07.04.24, 21:31 morojka napisała: > Dla ludzi z właściwie ustawionymi priorytetami w życiu, seks nigdy nie jest na > pierwszym miejscu. Może nie tyle sam seks co ogólnie relacje i bliskość. Chociaż też bym to postawił na drugim miejscu (za zdrowiem). Odpowiedz Link
morojka Re: niemozliwe. 07.04.24, 22:13 baenzai napisał: > może nie tyle sam seks co ogólnie relacje i bliskość. Chociaż też bym to postaw > ił na drugim miejscu (za zdrowiem). Jak ktoś pisze "dziwki" to obstawiam że chodziło mu po prostu o seks a nie jakieś relacje 😉 Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 16.04.24, 17:03 Kolejny ciekawy wywiad o związkach, szczęściu i terapiach (tytuł raczej mało adekwatny): Dlaczego wiążemy się z nieodpowiednimi osobami? | Piotr Mosak Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 16.04.24, 18:45 Za tydzień jadę. O ile się nic sobie nie złamię do tego czasu🤭. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 17.04.24, 21:45 okruchlodu napisała: > Za tydzień jadę. O ile się nic sobie nie złamię do tego czasu🤭. Myslalem, ze albo urlop, albo ten mlodzik Cie uwiezil w podziemiach Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 19.04.24, 06:09 To dowód na to, że spędzam tu zdecydowanie zbyt dużo czasu🤭. Wiosna panie sierżancie! Więcej czasu spędzam poza domem i weszłam w taki okres wzmożonych potrzeb towarzyskich. Staram się to wykorzystać na maksa bo w moim przypadku nigdy nie wiadomo ile potrwa😉. Odpowiedz Link
tapatik Re: Sens życia 20.04.24, 00:29 Właśnie, co tu jeszcze robisz? W tej chwili wyjdź z domu i zamelduj się jesienią Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 20.04.24, 14:03 okruchlodu napisała: > Więcej czasu spędzam poza domem i weszłam w taki okres wzmożonych potrzeb towar > zyskich. Staram się to wykorzystać na maksa bo w moim przypadku nigdy nie wiado > mo ile potrwa😉. Tego najbardziej zazdroszczę kobietom - praktycznie zawsze potrafią się wpasować w jakieś towarzystwo i w zasadzie nigdy nie są do końca samotne. Ciekawe ile kobiet potrafiłoby wytrzymać np. 20 samotnych weekendów z rzędu. Odpowiedz Link
tapatik Re: Sens życia 20.04.24, 23:40 Co to znaczy "wpasować się w jakieś towarzystwo"? Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Sens życia 21.04.24, 00:22 tapatik napisał: > Co to znaczy "wpasować się w jakieś towarzystwo"? Tapatiku, nie udawaj że nie rozumiesz. Kobiety statystycznie mają znacznie większe umiejętności społeczne od facetów. Nawet gdy kobieta nie jest w związku, to praktycznie zawsze ma mnóstwo przyjaciółek, znajomych, kolegów - generalnie osób z którymi miło może spędzać wieczory i weekendy. Niestety z facetami jest znacznie gorzej, wielu niesparowanych jest naprawdę samotnych, nie mają zupełnie do kogo się odezwać. Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 21.04.24, 16:10 Niestety z facetami jest znacznie gorzej, wielu niesparowanych jest naprawdę samotnych, nie mają zupełnie do kogo się odezwać. Trwa u sasiada jest zawsze bardziej zielona... Liczba kontaktow spolecznych nie przeklada sie niestety na jakosc. To "mnostwo przyjaciolek, znajomych, kolegow" to czesto piana i cekiny. Nie przecze, ma to swoja wartosc, kontakty z ludzmi sa zdrowe, energetyzujace itd. Ale bywaja tez i zrodlem stresu, kiedy po raz n-ty musisz sie wykrecic z co drugiej kawy, w trakcie ktorej padna znowu jakies banaly, albo cos sciemnic, dlaczego znowu nie chcesz isc z nimi do filharmonii (a nie chcesz, bo ida tam tylko dlatego, ze im sie wydaje, ze tak nalezy robic w pewnych kregach, a tak poza tym to sa glusi). Zaryzykowalabym teze, ze kobiety sa lepiej wytrenowane w codziennych powierzchownych kontaktach, a mezczyzni lepiej sie nadaja do znacznie glebszego, fajniejszego kontaktu. Pewnie ma to cos wspolnego z odwaga? Nie mam statystyk, ale sposrod 4 najwazniejszych, najbardziej ekscytujacych rozmowcow w moim zyciu 3 bylo mezczyznami i wydaje mi sie to nieprzypadkowe. Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 21.04.24, 16:28 moze faceci za bardzo skupiaja się na sobie i nie zauwazaja możliwości, ktore sa na wyciagniecie reki? potrafisz sie zakumplowac z kobieta o podobnych zaintersowaniach? albo zwyczajnie z taka, z ktora moglbys pojsc do kina, muzem, targi ksiazki itp.? a, zapomnialabym o najwazniejszym - ta kobieta nie jest z typu lasek, do ktorych wzdychasz i ktore sa poza twoim zasiegiem. to taka przecietna kobieta, albo nawet zwyczajny pasztet (czy jeszcze sie tak mowi?) bo kobiety, nawet te atrakcyjne, potrafia kumplowac sie z facetami z zupelnie innej polki z etykieta "atrakcyjność". faceci - w roznym wieku, bez znaczenia czy z przychowkiem czy bez - przeciez się spotykaja, maja różne zaintersowania. oni sie nawet (podobnie jak kobiety) przyjaznia. poza tym, faceci z przychowkiem czesciej maja "wychodne', bo kobiety w takiej sytuacji zazwyczaj pozostaja martwe dla swiata bezdzietnych kobiet, ale to dobrze, bo one nie wychodza poza kupki i zupki i sa zwyczajnie nudne. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 21.04.24, 17:17 permet napisała: > moze faceci za bardzo skupiaja się na sobie i nie zauwazaja możliwości, ktore s > a na wyciagniecie reki? > potrafisz sie zakumplowac z kobieta o podobnych zaintersowaniach? albo zwyczajn > ie z taka, z ktora moglbys pojsc do kina, muzem, targi ksiazki itp.? W ten weekend byla auto nostalgia. Poszlabys? Nie? No sama widzisz > bo kobiety, nawet te atrakcyjne, potrafia kumplowac sie z facetami z zupelnie i > nnej polki z etykieta "atrakcyjność". To jest tzw. friendzone Nic szlachetnego. Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 21.04.24, 17:32 ale dlaczego zakladasz, ze nie? a zaproponowales to jakiejs kolezance, czy z gory zalozyles, ze nie będzie zainteresowana? widzisz, czasami kobiety tez szukaja czegos nowego, ciekawego, czegos czym same by sie nie zainteresowaly, gdyby ktos im tego nie podrzucil. nie chodzi o to czy to szlachetne czy nie. ktos napisal, ze kobiety maja wiecej mozliwosci "wyjscia do ludzi", wiec w odpowiedzi sugeruje, ze moze zakladaja sobie, ze do zwyklego pojscia na wieczorek autorski, wyjscia na basen też potrzebuja super laski. chociaz sama nie wiem, czy ten basen to dobry przykład. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 21.04.24, 18:00 permet napisała: > ale dlaczego zakladasz, ze nie? Doswiadczenie zyciowe > a zaproponowales to jakiejs kolezance, czy z go > ry zalozyles, ze nie będzie zainteresowana? > widzisz, czasami kobiety tez szukaja czegos nowego, ciekawego, czegos czym same > by sie nie zainteresowaly, gdyby ktos im tego nie podrzucil. Nie, bo: 1. Praktycznie nie mam kolezanek. 2. Sam nie bylem, ale bywalem na podobnych wystawach itp. Niewiele z kobiet, ktore kiedys moglbym nazwac kolezankami interesuje sie motoryzacja, a wiekszosc juz ma mezow. Na takich eventach kobiet prawie nie ma (nie liczac hostess), a te ktore sa, sa zwykle wlasnie w roli zony, dziewczyny itp. > nie chodzi o to czy to szlachetne czy nie. > ktos napisal, ze kobiety maja wiecej mozliwosci "wyjscia do ludzi", wiec w odpo > wiedzi sugeruje, ze moze zakladaja sobie, ze do zwyklego pojscia na wieczorek a > utorski, wyjscia na basen też potrzebuja super laski. > chociaz sama nie wiem, czy ten basen to dobry przykład. Nie wiem czy "wyjscie do ludzi" to odpowiednie sformulowanie. Ja bym raczej okreslil to przyciagnieciem lub wyciagnieciem ludzi. Mysle, ze przecietna kobieta ma duzo wieksze szanse na wyciagniecie znajomego na wystawe kwiatow niz przecietny facet znajomej na event motoryzacyjny. Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 21.04.24, 21:33 kobiety zainteresowane uprawianiem sportow tez masz, wiec moze nie ma co uzalac sie nad soba, bo inni maja gorzej. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 21.04.24, 21:48 Lapiesz sie kurczowo szczegolow. Zdarzylo sie raz, przebiegalem przez imprezowa dzielnice wieczorem, a ona byla najprawdopodobniej juz lekko pijana. Pewnie nawet nie mozna by tej propozycji traktowac powaznie Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 21.04.24, 22:31 mam "znajoma", ktora kazda propozycje zamazpojscia od typa na ulicy traktuje powaznie, tak ze wiesz 😉 Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 21.04.24, 22:44 permet napisała: > pewnie ze ja i koledzy na forum 😆 Nie zartuj. Tam pewnie cale pielgrzymki przychodza narzeczonych ze szczupakami Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 21.04.24, 22:48 wiesz co jest najlepsze? ze doskonale zdajesz sobie sprawe, ze tak nie jest. Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 21.04.24, 23:03 ok, nie jest tak i nie bylo, ani szczupakow ani pielgrzymek Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 21.04.24, 23:10 Trzeba zainstalowac tinderka, zarzucic sieci i bedzie jedno i drugie Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 21.04.24, 23:29 permet napisała: > po co? przeciez od nadmiaru tylko glowa boli 😉 Nie wiem, ale wierze na slowo Szczupaki mozna zjesc Kiedys plywalismy po Mazurch i kupilismy u jakiegos lokalesa smazonego szczupaka. Byl w pytke. Zaufalismy umiejetnosciom kulinarnym lokalesa i kupilismy tez od niego jakis bimberek. Byl paskudny Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 21.04.24, 17:57 permet napisała: > moze faceci za bardzo skupiaja się na sobie i nie zauwazaja możliwości, ktore s > a na wyciagniecie reki? > potrafisz sie zakumplowac z kobieta o podobnych zaintersowaniach? albo zwyczajn > ie z taka, z ktora moglbys pojsc do kina, muzem, targi ksiazki itp.? A znasz jakieś laski, które spotykają się z kolegami sam na sam? Nie mówię o sytuacji typu kolega pomaga koleżance w przeprowadzce tylko właśnie o jakimś wspólnym wyjściu do kina, teatru, pubu czy na koncert. Ja to w sumie mógłbym pójść na jakiś event nawet z jakąś mężatką, ale zdaję sobie sprawę jak taka propozycja mogłaby być odebrana. Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 21.04.24, 21:31 znam. umawiaja się na wspolne uprawianie sportu (nie seksu), wedkowanie (wlasciwie to tez sport), na piwo itp. i jedno z nich jest w stalym zwiazku, a druga polowka o tych spotkaniach wie. nie ma w tym nic zdroznego, nie zawsze chodzi o seks. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 21.04.24, 21:46 permet napisała: > znam. umawiaja się na wspolne uprawianie sportu (nie seksu), wedkowanie (wlasci > wie to tez sport), na piwo itp. i jedno z nich jest w stalym zwiazku, a druga p > olowka o tych spotkaniach wie. > nie ma w tym nic zdroznego, nie zawsze chodzi o seks. Cuda sie tam u Ciebie dzieja Wedkujaca kobieta To spotkania 1 on 1 czy w grupie, w ktorych ten staly partner po prostu nie bierze udzialu? W sumie tez mi sie zdarzalo chodzic do kina czy na drinka z kolezanka, ktor miala chlopaka/narzeczonego/meza, ale to byla wieloletnia znajomosc, nie bez wzajemnego pociagu. Do niczego nie doszlo chyba tylko przez moja niesmialosc No ale ryb nie lowila Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 21.04.24, 22:28 nie uwierzylbys gdybym ci powiedziala kim jest ta wedkujaca 😉 przyklady to spotkania 1 na 1 jak i w grupie. spotykales sie z kolezanka, która cie pociagala, ale była zajeta i to przez lata sie spotykales (od okresu posiadania chlopaka do bycia mezatka)? liczyles na cos czy lubisz tak sie katowac? a gdybys sie odwazyl i cos by sie wydarzylo, jak bys sie z tym czul? myslales wtedy o tym? Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 21.04.24, 22:38 permet napisała: > spotykales sie z kolezanka, która cie pociagala, ale była zajeta i to przez lat > a sie spotykales (od okresu posiadania chlopaka do bycia mezatka)? > liczyles na cos czy lubisz tak sie katowac? Chyba nie liczylem, bo gdybym liczyl, to pewnie wykazalbym troche inicjatywy. Zreszta wiem, ze wczesniej niewiele tej inicjatywy bym musial wykazac, zeby sie cos wydarzylo. Moze po prostu mam szczescie do ciekawych znajomosci Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 21.04.24, 22:50 nierokujacych? czy takich, w ktorych wiesz, ze niewiele twojej inicjatywy jest potrzebnej aby sie zadzialo? Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 21.04.24, 22:57 To bardzo pojemna kategoria. Przynajemniej biorac pod uwage zroznicowanie, niekoniecznie ilosc. Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 21.04.24, 22:03 Co innego grupa, co innego grupa dwuosobowa Nie oszukujmy sie. Jest to jednak troszeczke sciema, jesli obie strony sa hetero... Przewaznie znaczy, bo znam dwa kontrargumenty. Czesto jest jakis podtekst przynajmniej z jednej strony. Ja tez mam kumpli i bywa, ze sie napijemy kawy na miescie jeden na jeden w szczegolnych okolicznosciach, ale... widze co widze w ich oczach i nie bede klamac, ze nie widze. Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 21.04.24, 22:36 no dobra, ale jezeli ty nie jestes gosciem w ten sposób zainteresowana, to on sie orientuje i albo sie wycofa, albo bedziesz miala kumpla do roznych aktywnosci poza seksem. moze to jest troche egoistyczne, ale dlaczego z tego nie korzystac, nawet jezeli widzisz, ze on cos? Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 21.04.24, 22:55 Nie wiem. Ja sie po prostu czuje niekomfortowo w sytuacji, kiedy nic dla czlowieka nie mam z tego, co on by chcial, a ten sie decyduje na amory platoniczne. To jest jakas perwersja Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 21.04.24, 23:01 jezeli platoniczne to inna para kaloszy. myslalam, ze cos innego w tych oczach widzialas 😉 Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 21.04.24, 22:07 permet napisała: > znam. umawiaja się na wspolne uprawianie sportu (nie seksu), wedkowanie (wlasci > wie to tez sport), na piwo itp. i jedno z nich jest w stalym zwiazku, a druga p > olowka o tych spotkaniach wie. > nie ma w tym nic zdroznego, nie zawsze chodzi o seks. Czyli znasz tylko jedną taką parę znajomych. Sama więc widzisz, że jest to dość rzadko spotykane zjawisko. Swoją drogą sam bym miał pewnie czuł się trochę niekomfortowo gdyby moja partnerka spotykała się sam na sam z innym chłopem. Gdy dwie osoby są singlami to przynajmniej odpada motyw nieufności partnera. Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 21.04.24, 22:18 nigdzie na napisalam, ze tylko jedna taka pare spotkalam. sporo takich par czy grup znalam. sama jeszcze bedac mloda osoba i nie w zwiazku (a nastepnie kontynuujac to bedac już w zwiazku), spotykalam sie z kolega/kolegami na scianke czy skalki. Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 21.04.24, 22:57 permet napisała: > nigdzie na napisalam, ze tylko jedna taka pare spotkalam. > sporo takich par czy grup znalam. > sama jeszcze bedac mloda osoba i nie w zwiazku (a nastepnie kontynuujac to beda > c już w zwiazku), spotykalam sie z kolega/kolegami na scianke czy skalki. Ja miałem parę takich spotkań na studiach z koleżankami np. w pubie albo w McDonaldzie. Ale to tylko po zajęciach albo na okienkach. Nigdy nie było tak, że umawialiśmy się np. w piątek czy w sobotę wieczorem sam na sam na mieście. Nigdy też nie słyszałem żeby moje znajome spotykały się sam na sam z jakimiś kolegami. Gdy słyszałem, że jakaś idzie na koncert/do kina/na mecz/na standup/do pubu/do opery/na balet to mówiły, że idą razem z partnerem/znajomymi/siostrą/kuzynką. Czasem któraś wspomniała, że gdzieś tam idzie z rodzicami albo z bratem (ale to też się w sumie rzadko zdarza poza uroczystościami rodzinnymi). Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 21.04.24, 22:08 Ja to w sumie mógłbym pójść na jakiś event nawet z jakąś mężatką Kurcze. Jedyna sytuacja, w ktorej kiedykolwiek z cudzym mezem poszlam na event to bylo z kims z rodziny albo w sytuacji zawodowej. Chyba musze przemyslec swoje zycie, bo mnie cos omija Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 21.04.24, 22:15 Ja raz wybrałam się z żonatymi kumplem w góry. To był błąd😉. Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 21.04.24, 22:31 okruchlodu napisała: > Ja raz wybrałam się z żonatymi kumplem w góry. To był błąd😉. Rozwiń temat. Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 22.04.24, 08:04 baenzai napisał: > okruchlodu napisała: > > > Ja raz wybrałam się z żonatymi kumplem w góry. To był błąd😉. > > Rozwiń temat. Wiesz, nie rozważam nawet romansu z żonatym. Na samą myśl treść żołądkowa mi się do gardła podnosi. Niestety kolega źle odebrał moje intencje. Była taka akcja, która możnaby w reklamie Snickersa wykorzystać. Ja próbowałam tak po kumplowsku temat rozladować ale i tak coś w rodzaju obrażenia/poczucia wstydu z jego strony było wyczuwalne. Do tego doszla zazdrość ze strony jego żony, która to co godzinę dzwoniła. Atmosfera pomiędzy naszą trójką od tego czasu była mega słaba i już nie utrzymuje z nimi kontaktu. Od tego czasu nie chodzę po górach z żonatymi. Ja bardzo lubię moje koleżanki, nie chce żadnej z nich stracić. Z mężem mojej przyjaciółki współdzielę kilka zainteresowań ale nie chcę ryzykować kwasów w ekipie dlatego nawet nie proponuję mu np. wspólnego łażenia po górach. No cóż... Muszę sama lub z obcymi z internetu😉. Tylko tak czasami myślę sobie o Uli Olszewskiej... Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 22.04.24, 12:23 okruchlodu napisała: > Od tego czasu nie chodzę po górach z żonatymi. Ja bardzo lubię moje koleżanki, > nie chce żadnej z nich stracić. Z mężem mojej przyjaciółki współdzielę kilka za > interesowań ale nie chcę ryzykować kwasów w ekipie dlatego nawet nie proponuję > mu np. wspólnego łażenia po górach. No cóż... > > Muszę sama lub z obcymi z internetu😉. Tylko tak czasami myślę sobie o Uli Olsz > ewskiej... A nie masz wolnych kolegow? Tzn kolegow-kolegow, a nie mezow kolezanek? Poza tym okazuje sie, ze kolezanka permetka: 1. Chodzila na scianke/skalki, wiec chyba lubi gory 2. Chyba nikogo nie ma, a nawet gdyby miala, to i tak nie byloby konfliktu interesow Chociaz wspominala, ze nie dyskryminuje nikogo ze wzgledu na plec, wiec nie wiadomo 3. Narzeka, ze cholernie trudno znalezc przyjaciela. Moze by ruszyla tylek Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 22.04.24, 13:26 Aż śmiechłam myśląc o moich kolegach singlach pocących się w górach. 🤣🤣🤣 Spróbuję zobrazować... Wybrałam się w góry z moim przyjacielem. Mieszka 5 minut od dworca PKP. Wstydził się iść w kurtce sportowej na dworzec, więc ubrał sobie swoją elegancką kurtkę (tylko na trasę dom- dworzec PKP- dom). Nie chciałam go przeorać więc poszliśmy na Magurkę. Level beginner, trasę tak dobrałam, żeby było mniej niż 20 km. Pół trasy narzekał, że tak ciągle pod górkę🤭. Druga połowę narzekał, że tyle chodzenia a ma ciężki plecak (kurtka na dojście na stację sporo ważyła). 🤣🤣🤣 Na koniec stwierdził, że 'on chyba jednak woli jak jest mniej chodzenia'. 🤣🤣🤣 Nie, nie mam kolegów singli, którzy lubią chodzić po górach. Moi koledzy single są bardzo specyficzni. Z koleżanką Permet chętnie się wybiorę, jeśli będzie chętna🙂. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 22.04.24, 16:45 okruchlodu napisała: > Wybrałam się w góry z moim przyjacielem. Mieszka 5 minut od dworca PKP. Wstydzi > ł się iść w kurtce sportowej na dworzec, więc ubrał sobie swoją elegancką kurtk > ę (tylko na trasę dom- dworzec PKP- dom). Mam kumpla, ktory zawsze zmienia buty do prowadzenia samochodu. Nawet kilkuset metrow. Uwaza, ze podeszwy mu sie brudza/niszcza od dywanikow samochodowych. Czasem mnie tym do szalu doprowadza > Pół trasy narzekał, że tak ciągle pod górkę🤭. Druga połowę narzekał, że tyle c > hodzenia a ma ciężki plecak (kurtka na dojście na stację sporo ważyła). > 🤣🤣🤣 Widze, ze tam nie ma duzej roznicy wysokosci. Przynajmniej wzgledem BB. To moze faktycznie wybredny. Zabierz go na rower jesli nie lubi chodzic. Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 22.04.24, 17:50 Nie chodzi o to, że wybredny. Nie czuje tego, nie łapie klimatu. Nie widzi przyjemności w chodzeniu przez cały dzien, w zdobywaniu szczytów, w obcowaniu z naturą, z podziwianiem widoków przez X h pod rząd. Na rower z nim chodzę, po płaskim też pospacerujemy. Najbardziej nas łączy sztuka- szczególnie teatr, kino. W góry też pojedzie ale raczej wybierze Równicę. Zje na szczycie szarlotkę z lodami i zjedzie samochodem do Ustronia. Przejdzie się po mieście, nakupi oscypków i wróci do domu. Ja bardzo dużo chodziłam po górach z rodzicami. Na Równicy nigdy nie byliśmy bo mój ojciec uważał, że to nie góra. Wstawaliśmy, gdy było ciemno i cały dzień chodziliśmy. Nie raz schodziliśmy zboczem góry, bo pobłądziliśmy i zaczynało się robić ciemno. Pamiętam burze w górach i oblodzone przejścia, po których trzeba było iść na czworaka. I że prawdziwy turysta deszczu i błota się nie boi. Postoje- tylko na stojaco, żeby nie poczuć zmęczenia. I plan, którego trzeba było się trzymać. Nie jestem tak hardcorowa jak mój ojciec, wolę bardziej na luzie (kondycja też już nie ta) ale jakaś cząstka mnie dalej lubi się ściorać, lubi 'na brudno'.😉 Można szukać kompromisu ale to są dwa światy, które trudno pogodzić. Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 22.04.24, 18:33 Można szukać kompromisu ale to są dwa światy, które trudno pogodzić. Ja mysle, ze trzeba sie umiec zachwycac drugim czlowiekiem, jesli jest wazny, i miec ciekawosc i cisnienie, zeby wniknac w jego swiat Twoj tekst jakos tak przypomnial mi moja bliska kolezanke z liceum. Wyszla za sympatycznego chlopa, dwoje dzieci. Naprawde fajny, wszyscy go szczerze lubimy. Tylko co z tego? Po 10 latach maja 2 koldry, a zaraz beda mieli 2 sypialnie. Ma do niego taki sam stosunek, jak do poprzedniego absztyfikanta, biologa. Jak ja w czasach tamtego randkowania zapytalam, o czym dokladnie ten koles pisze habilitacje, to odpowiedziala zdziwiono-znudzonym tonem "cos o jakichs bialkach"... Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 22.04.24, 21:23 aetnim napisała: > Można szukać kompromisu ale to są dwa światy, które trudno pogodzić. > > Ja mysle, ze trzeba sie umiec zachwycac drugim czlowiekiem, jesli jest wazny, i > miec ciekawosc i cisnienie, zeby wniknac w jego swiat Ależ ja się zachwycam moim przyjacielem. Zauważ, że ja go nie krytykuję, tylko opisuję😉. Jest absolutnie cudownym człowiekiem. Podziwiam jego chęć zdobywania wiedzy, odwagę do zmian, umiejętność opisywania nawet ponurej rzeczywistości w taki sposób, że największe problemy wydają się śmieszne. Kocham jego dystans do siebie, radość życia, energię, ciekawość świata, to jak potrafi jednoczyć wokół siebie ludzi. Były chwile, gdy widywaliśmy się codziennie i zawsze myślałam sobie 'o czym będziemy dzisiaj rozmawiac'. A później okazywało się, że mogłabym tak z nim siedzieć do rana i ciągle mielibyśmy tematy. Biorę ludzi z całym dobrodziejstwem inwentarza. Jego też biorę z hipochondrią, wiarą w Boga, skupieniem na dbaniu o urodę i podejściem do chodzenia po górach. To wszystko sprawia, że jest SOBĄ i to jest fajne. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 22.04.24, 19:37 Z tego co piszesz oraz z tego, ze wszystko co ponizej 20km to lajtowe jest, wnosze, ze jednak jestes troche hardcorem Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 22.04.24, 22:19 flirting.shadow napisał: > Z tego co piszesz oraz z tego, ze wszystko co ponizej 20km to lajtowe jest, wno > sze, ze jednak jestes troche hardcorem XD To ile normalni ludzie Twoim zdaniem chodzą? Moja mama takie wycieczki organizowała w klubie PTTK w swojej szkole podstawowej, dla dzieci z różnym poziomem kondycji. Mój przyjaciel jest bardzo sprawny fizycznie. Biega, jeździ na rowerze, na siłownię chodzi. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 22.04.24, 22:31 Ciezko mi powiedziec. Ostatnio (znaczy w zeszlym roku) szedlem 13km z 800/1000m podejscia/zejscia i zajelo nam to chyba 6.5h. Fakt, ze z przerwa na piwo itp Co prawda wg przewodnikow szlak jest uznawany za trudny (i w sumie jak siegam pamiecia spora czesc faktycznie byla uciazliwa), ale jesli mi piszesz, ze zabawa zaczyna sie od 20km to ja wymiekam Moze po plaskim, to tak Odpowiedz Link
tapatik Re: Sens życia 22.04.24, 22:51 Z pewnych względów nie mogę biegać, natomiast mogę chodzić. W tym roku wziąłem udział w zawodach na 10 km. Ukończyłem je i stwierdziłem, że tak na dobrą sprawę, to miałem jeszcze siły iść dalej. Na przyszły rok chcę spróbować tu: zapisyonline.pl/wydarzenie/640,ultra-trial-kampinos-nordic-walking Jeśli ktoś biega i jest wariatem, to znalazłem jeszcze taki spacerek: crosskampinos.pl/ Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 23.04.24, 00:07 flirting.shadow napisał: > Ciezko mi powiedziec. Ostatnio (znaczy w zeszlym roku) szedlem 13km z 800/1000m > podejscia/zejscia i zajelo nam to chyba 6.5h. Fakt, ze z przerwa na piwo itp ; > ) Co prawda wg przewodnikow szlak jest uznawany za trudny (i w sumie jak siegam > pamiecia spora czesc faktycznie byla uciazliwa), ale jesli mi piszesz, ze zaba > wa zaczyna sie od 20km to ja wymiekam Moze po plaskim, to tak Bez sensu patrzeć na km. 1 kilometr w Himalajach może być bardziej wymagajacy niż w Beskidach🤭. Nie twierdzę też, że zabawa się zaczyna od 20km. Na Magurce byłam m.in. z mocno otyłą koleżanką i mamą, która już była wtedy pod 60. Ludzie bez problemu robią te trasy z małymi dziećmi... i to zimą. Odpowiedz Link
obrotowy to ja mam odwrotnie... 22.04.24, 19:23 flirting.shadow napisał: > Mam kumpla, ktory zawsze zmienia buty do prowadzenia samochodu. Nawet kilkuset > metrow. Uwaza, ze podeszwy mu sie brudza/niszcza od dywanikow samochodowych. to ja mam odwrotnie... mnie brudza sie moje dywaniki samochodowe - od moich butow - chodzacych po brudnych, miejskich ulicach. Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 22.04.24, 14:04 ale ty mnie dokladnie czytasz. a moze obale mity? 1. wspinala sie dawno temu, ponad dekade temu, chyba co najmniej z 15 lat temu, od tamtego czasu nawet w gorach nie byla. kondycyjnie lipa. obawiam sie, ze moze byc gorzej nawet niz z kolegami singlami. 2. nie jest w zadnym tzw. "stalym' zwiazku. 3. nie chodzi o przyjaciela do pojscia w gory, lecz o to, ze ten najblizszy czlowiek powinien byc przyjacielem - to bylby taki idealny stan. ale takich facetow nie ma. Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 22.04.24, 15:45 3. nie chodzi o przyjaciela do pojscia w gory, lecz o to, ze ten najblizszy czlowiek powinien byc przyjacielem - to bylby taki idealny stan. ale takich facetow nie ma. Sa!!! Raz takiego spotkalam, wiec musi byc wiecej. Chyba ze to byla ewentualnie jakas dewiacja Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 22.04.24, 16:41 to pewnie byl jakis przypadek jeden na milion, ciekawe czy drugiego takiego spotkasz 😁 mimo wszystko zazdroszcze, u mnie nie ma tyle szczescia. zeby znalezc przyjaciela, chyba nalezaloby kogos poznac w wyjatkowy sposob, od przyjazni zaczac, moze na niej wszystko budowac. tak mysle sobie czasami, jak by to moglo wygladac, czy to mozliwe czy tylko takie bajdurzenie Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 22.04.24, 17:44 to pewnie byl jakis przypadek jeden na milion, ciekawe czy drugiego takiego spotkasz 😁 mimo wszystko zazdroszcze, u mnie nie ma tyle szczescia. Spotkam na pewno, bo statystyka jest jak bikini - pokazuje bardzo duzo, ale nie to, co najlepsze! Nie zazdrosc. Zadzwon do niego Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 22.04.24, 17:54 do tego twojego mam dzwonic? ze statystyka i bikini dobre 😁 Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 22.04.24, 16:51 > a moze obale mity? > 1. wspinala sie dawno temu, ponad dekade temu, chyba co najmniej z 15 lat temu, > od tamtego czasu nawet w gorach nie byla. To jest okazja. > kondycyjnie lipa. obawiam sie, ze moze byc gorzej nawet niz z kolegami singlami To cwiczy. Pies jeszcze zyje? > 2. nie jest w zadnym tzw. "stalym' zwiazku. Czyli w "niestalym"? Tak czy inaczej moze wyskoczyc w gory. > 3. nie chodzi o przyjaciela do pojscia w gory, lecz o to, ze ten najblizszy czl > owiek powinien byc przyjacielem - to bylby taki idealny stan. ale takich faceto > w nie ma. Bezpodstawne oskarzenia. Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 22.04.24, 16:57 sledze wszystkie prowadzone w tym temacie badania statystyczne, wyniki sa jednoznaczne - nie ma takich. trzeba probowac sie zadowalac tym co jest. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 22.04.24, 19:42 Pewnie w zlych szukasz albo zle interpretujesz Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 22.04.24, 20:40 Rozejrzyj sie dookola. Nie na forum oczywiscie. Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 22.04.24, 20:56 powaznie? dookola widze pary, o ktorych pisze aetnim, bez zachwycania sie drugim czlowiekiem, bez wspolnej "koldry'. trudno na tym zbudowac wiare, ze u mnie wlasnie bedzie inaczej, ze znajde cos zupelnie innego niz ludzie obok, czy cos innego niz trafialam dotychczas. Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 22.04.24, 21:44 dookola widze pary, o ktorych pisze aetnim, bez zachwycania sie drugim czlowiekiem, bez wspolnej "koldry'. trudno na tym zbudowac wiare, ze u mnie wlasnie bedzie inaczej, ze znajde cos zupelnie innego niz ludzie obok, czy cos innego niz trafialam dotychczas. Wlasnie w Twoim przypadku bedzie. Mam trzecie oko Widze nim, ze jestes z "naszej fabryki" Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 22.04.24, 22:46 kiedy ja juz nawet szukanie odpuscilam dawno temu. Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 22.04.24, 23:00 kiedy ja juz nawet szukanie odpuscilam dawno temu. A to akurat nic nie szkodzi. Ja najlepsze w zyciu znajdowalam zawsze wtedy, kiedy nie szukalam. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 22.04.24, 21:50 W tym sensie? To czesciowo musze sie zgodzic. Ale ilu z nas jest na tyle fantastycznych, zeby sie nimi zachwycac przez cale dekady? Kilka lat i basta. Jestesmy tylko czescia przyrody i jestesmy przez nia rzadzeni, a ta ma na celu przedluzenie gatunku a potem ma nas gleboko w d. Jesli po latach zostanie przyjazn i pociag to i tak mozna sie czuc szczesliwcem. Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 22.04.24, 21:59 Ale ilu z nas jest na tyle fantastycznych, zeby sie nimi zachwycac przez cale dekady? Kilka lat i basta. Jestem tylko malym, skromnym dowodem anegdotycznym, ale... nieprawda. Absolutnie nieprawda! Beauty is in the eye of the beholder. Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 22.04.24, 22:44 tylko czesciowo sie ze mną zgadzasz? przyznaj mi wreszcie racje. czy musi byc fantastyczny, by moc sie nim (i z nim) zachwycac? a takim zwyczajnym nie mozna? to co zwyczajne, co nudne, moze wlasnie w tym mozna znalezc cos co zachwyci? wiesz, nie zainteresuje tych 100, ktorzy przeszli obok szukajac czegos nadzwyczajnego, a zauwazy to ktos, kto poswieci chwile, zeby odkryc cos, co ukryte pod roznymi warstwami mejkapu, stereotypow, oczekiwan. naprawde myslisz, ze zachwyt trwac moze tylko chwile? jesli zachwyci cie uroda, ktora przemija to tak. ale jezeli znajdziesz to co prawdziwe? wiem, starzeje sie i pieprze glupoty. Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 22.04.24, 23:12 wiem, starzeje sie i pieprze glupoty. Moje zewnetrzne oko widzi, ze wlasnie jestes najmlodsza na tym forum. Brakuje Ci tylko troche wiatru w zagle? Z zachwytem innymi jest jak z pozycja ciala. Konkretna, np. w trakcie zasypiania, ale tez na fotelu w trakcie spotkania biznesowego, wynika z osobowosci czy nastroju. Sa badania, ktore pokazuja, ze dziala to takze w odwrotna strone. Ludzie, ktorymi ktos sie zachwyca, staja sie coraz bardziej zachwycajacy. To jest taki jakby dust devil. Nie mam na to badan, to sa obserwacje wlasne w podgrupach dwuosobowych Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 22.04.24, 23:20 aetnim napisała: > Moje zewnetrzne oko widzi, ze wlasnie jestes najmlodsza na tym forum. Ja stawiam na baenzaia. Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 22.04.24, 23:44 flirting.shadow napisał: > aetnim napisała: > > Moje zewnetrzne oko widzi, ze wlasnie jestes najmlodsza na tym forum. > > Ja stawiam na baenzaia. A ja na okruchlodu. Swoją drogą to jeszcze pamiętam czasy jak pisali tu studenci a ludzi 40+ było bardzo mało. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 22.04.24, 23:49 "Tu" to ogolnie forum gazety, czy te dwa konkretne? Ja kiedys sie udzielalem na auto-moto (i moze jeszcze gdzies) i przegladajac fora widzialem forum "Dla ludzi po 30" czy jakos tak. Wtedy myslalem, ze to forum dla zgredow 😂 Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 23.04.24, 00:00 flirting.shadow napisał: > "Tu" to ogolnie forum gazety, czy te dwa konkretne? > Ja kiedys sie udzielalem na auto-moto (i moze jeszcze gdzies) i przegladajac fo > ra widzialem forum "Dla ludzi po 30" czy jakos tak. Wtedy myslalem, ze to forum > dla zgredow 😂 Miałem na myśli głównie fora gazetowe dla samotnych. Ale jak czasem zaglądałem na forum muzyczne albo np. forum kobieta/mężczyzna to było podobnie - często ktoś tam wspominał o sesji, pierwszej pracy, wyprowadzce od starych i tak dalej. Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 22.04.24, 23:58 aetnim napisała: > Moje zewnetrzne oko widzi, ze wlasnie jestes najmlodsza na tym forum. Ja stawiam na baenzaia. No ja nie wiem. Baenzai sie pochwalil, ze woli zdrowie od relacji Ja nie zawaham sie zaryzykowac zycia dla relacji! Jak wtedy na tej zelaznej hustawce, co sie z tym chlopakiem calowalismy... Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 23.04.24, 00:03 aetnim napisała: > No ja nie wiem. Baenzai sie pochwalil, ze woli zdrowie od relacji W ogóle tego nie kojarzę. Ale w sumie to rzucam dużo złotych myśli i nie wszystkie muszę pamiętać. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 23.04.24, 00:06 aetnim napisała: > No ja nie wiem. Baenzai sie pochwalil, ze woli zdrowie od relacji Psychiczne czy fizyczne? Bo to tak z dekada roznicy przynajmniej Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 22.04.24, 23:48 wiatru akurat mam az zbyt wiele. po prostu nie chce wracac do tego co bylo kiedys. jest bezpieczniej, kiedy nie probujesz, bo wiesz przecież, ze zachwyt znow bedzie jednostronny, albo tak bardzo powierzchowny, że bedzie to bolalo. a kiedy wybudzasz sie z koszmaru i uspokaja cie mysl, ze wszystko jest poukladane i nie ma nikogo, kto moglby to wszystko zdmuchnac jednym slowem czy spojrzeniem. moze troche teskno za czyms, ale jest tyle przeroznych substytutow, ze czasami nie warto niszczyc spokoju budowanego przez lata. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 22.04.24, 23:16 permet napisała: > tylko czesciowo sie ze mną zgadzasz? przyznaj mi wreszcie racje. > czy musi byc fantastyczny, by moc sie nim (i z nim) zachwycac? a takim zwyczajn > ym nie mozna? Moze mozna. Ale trzeba miec fart i do siebie pasowac. Chyba nie ma niczego zachwycajacego w niedopasowanej szarosci. > starzeje sie Bez wypominania to tak chyba z 50% bedzie Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 22.04.24, 23:50 Bez wypominania to tak chyba z 50% bedzie chyba nie rozumiem Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 22.04.24, 23:56 Chodzilo mi o to, ze jestes o 50% starsza niz "kiedys". Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 23.04.24, 09:34 jezeli ty w ten sam sposob interpretujesz wyniki badan statystycznych, to juz wszystko jasne 😆 od "kiedys" minelo prawie 10 lat, zaokraglijmy do tych 10, łatwiej bedzie niektorym liczyc 😉 w momencie nazwanym "kiedys' nie mialam 20 lat. najwyrazniej z kims mnie mylisz 😉 Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 23.04.24, 10:26 Nie badz zlosliwa, bo dostaniesz rykoszetem O: "Prawie 10"? Od 2010 to prawie dziesiec? Dwoja Teraz policz jeszcze raz Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 23.04.24, 10:54 kazde z nas inaczej umiejscowilo 'kiedys'. liczylam czas kiedy mnie tu nie bylo. jak tak na to spojrze to czuje sie jeszcze starzej. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 23.04.24, 11:17 Niech bedzie za oboje mielismy troche racji. Znaj moja dobrodusznosc Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 23.04.24, 11:12 permet napisała: > naprawde myslisz, ze zachwyt trwac moze tylko chwile? jesli zachwyci cie uroda, > ktora przemija to tak. ale jezeli znajdziesz to co prawdziwe? Gdyby nie uroda, to wiekszosc facetow zakochiwalaby sie w innych facetach 😂 A czym sie zachwycic u kobiety jesli nie uroda? Pogodnym usposobieniem? Opiekunczoscia? Nierobieniem awantur o drobiazgi? Nie wszystkie to maja, ale zaden normalny facet nie zostawi ladnej kobiety, ktora oprocz urody ma powyzsze i sprawia, ze jego dzien z nia jest lepszy niz bez niej. Poza tym dlaczego zachwyt opiekunczoscia mialby byc bardziej wartosciowy od zachwytu uroda? Obie sie wygralo na loterii genowej w zasadzie. Oczywiscie zarowno nad zachowaniem i wygladem mozna troche pracowac, ale cudow sie nie zdziala i osoba niekonfliktowa bedzie zawsze przyjemniejsza w obcowaniu niz awanturnik, ktory wiele musi w sobie zdusic. Ty bys sie garnela do chudego jak palec mezczyzny 1.65 wzrostu, ale takiego, ktory prowadzi schronisko dla psow? Smiem watpic 🧐 A przynajmniej nie bylby priorytetem. Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 23.04.24, 11:49 nie wiem czym. przez lata bardzo pragnelam spotkac kogos, kogo "zachwyci' we mnie cos wiecej niz uroda. kogos z doskonalym wzrokiem, ktory przebije sie przez stereotyp i znajdzie we mnie cos wiecej. nie doczekalam sie, ale juz mnie to tak nie rozwala jak kiedys. sa dwie mozliwosci: albo faceci sa jednowymiarowi (bez znaczenia jest co deklaruja, bo i tak nie siegaja glebiej) albo we mnie nie ma niczego wiecej czym mozna sie zachwycic. Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 23.04.24, 19:13 albo we mnie nie ma niczego wiecej czym mozna sie zachwycic. Watpie Robocza hipoteza: grasz ponizej swojej ligi. Celujesz w durniow, piszac wprost. Dlaczego to nie wiem. Moze dlatego, ze na jakims nieswiadomym poziomie sabotujesz swoje szanse, bo na przyklad ktos ci kiedys kazal nie wierzyc, ze jestes bardzo inteligentna? I na przyklad teraz, na poziomie intelektualnym, wiesz, ze jestes, ale na emocjonalnym te wiedze odrzucasz? Poniewaz najbardziej lubimy spiewac te piosenki, ktore juz znamy? Nie wiem, tak sobie gdybam Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 23.04.24, 20:37 moze tylko tacy mnie zawsze chcieli, a inni byli i sa poza moim zasiegiem. gdyby bylo inaczej, to po prostu by bylo 😉 Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 23.04.24, 21:09 Ja znam zycie, to pewnie byl niejeden taki, ktory widzial, badz chcial widziec, ale nie byl wystarczajaco ... (tu wstawic jeden badz wiecej przymiotnikow opisujacych minimalne wymagania kobiet) Brak takowych jest statystycznie malo prawdopodobny Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 23.04.24, 21:19 przeciez sam napisales, ze w kobiecie poza uroda nie ma się czym zachwycac, wiec co innego ten niejeden mogl widziec? sam sobie zaprzeczasz. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 23.04.24, 21:29 Nie, wymienilem kilka innych cech niezwiazanych z uroda. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 24.04.24, 10:41 permet napisała: > jednoczesnie je wysmiewajac. Nie. Napisalem, ze ladna kobieta posiadajaca dodatkowo te cechy zatrzyma w zasadzie kazdego normalnego faceta. I nie bedzie musiala sie starac, bo to on bedzie chcial ja zatrzymac. Jesli tak sie nie dzieje, to albo tych cech nie ma, albo zle wybiera z tlumu kandydatow. Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Sens życia 22.04.24, 20:15 okruchlodu napisała: > Od tego czasu nie chodzę po górach z żonatymi. Wszystko zależy od konkretnego człowieka. Kilka lat wspinałem się z pewną dziewczyną i jej mąż nie miał absolutnie nic przeciw temu. Po prostu kiedyś na samym początku znajomości doszli do wniosku, że nie byłoby dobrym pomysłem żeby małżeństwo się wspinało razem i przenosiło w góry wszelkie swoje spory i animozje, ani przenosiło do życia prywatnego różne zaszłości z gór. Obydwoje się wspinali, ale każde z innym partnerem. Poza górami stanowili wzorowy związek. Dziewczyna była moim najlepszym partnerem wspinaczkowym w życiu, rozumieliśmy się bez słów, mogliśmy się wspinać w ciszy (normalnie wydawanie komend jest konieczne). Przez pozostałą część roku w ogóle nie kontaktowaliśmy się ze sobą, nie dzwoniliśmy, nie pisaliśmy do siebie (oprócz umawiania się na kolejną wyprawę). Kwestia znalezienia odpowiednich osób. Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 22.04.24, 22:27 okruchlodu napisała: > Wiesz, nie rozważam nawet romansu z żonatym. Na samą myśl treść żołądkowa mi si > ę do gardła podnosi. > > Niestety kolega źle odebrał moje intencje. Była taka akcja, która możnaby w rek > lamie Snickersa wykorzystać. Ja próbowałam tak po kumplowsku temat rozladować a > le i tak coś w rodzaju obrażenia/poczucia wstydu z jego strony było wyczuwalne. > > Do tego doszla zazdrość ze strony jego żony, która to co godzinę dzwoniła. Atmo > sfera pomiędzy naszą trójką od tego czasu była mega słaba i już nie utrzymuje z > nimi kontaktu. > > Od tego czasu nie chodzę po górach z żonatymi. Nie wiem czy dobrze rozumiem. On pojechał, bo chciał coś z tobą podziałać (i nie mam tu na myśli chodzenia po górach). Jego żona pozwoliła mu jechać, chociaż mu tak do końca nie ufała (bo inaczej by tak często nie dzwoniła). Ty z nim pojechałaś, bo żyłaś w naiwnym przekonaniu, że kilkudniowy wyjazd z żonatym chłopem to coś zupełnie normalnego. Wszystko się zgadza czy coś źle intepretuję? Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 22.04.24, 23:39 Nie wiem czy planował. Może to była pierwsza okazja od dawna, kiedy udało mu się wyrwać z domu. To nie był typ Adonisa🤭. Dla żony to była nowość, bo wcześniej raczej nie miała okazji się przetestować z tej strony. Decyzję o wyjeździe podjęliśmy spontanicznie na imprezie, jego żona była przy tym. Żona nigdy nie powiedziała wprost, że jest zazdrosna. Wierzę, że ludzie potrafią utrzymywać kontakty z płcią przeciwną i być wierni partnerom, czy to naiwność? Nocleg na sali zbiorowej w schronisku. Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 22.04.24, 23:53 okruchlodu napisała: > Wierzę, że ludzie potrafią utrzymywać kontakty z płcią przeciwną i być wierni p > artnerom, czy to naiwność? Przypomniała mi się taka anegdotka ze spotkania Komorowskiego z Obamą. Nasz prezydent powiedział, że stosunki polsko-amerykańskie są jak małżeństwo - żonie trzeba wierzyć, ale jednocześnie sprawdzać czy jest wierna. Porównanie może i celne, ale problem w tym, że tłumaczka zamiast powiedzieć ogólnie o żonie użyła sformułowania ,,like with your wife'' co sugerowało niewierność żony Obamy. Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 23.04.24, 00:08 Wierzę, że ludzie potrafią utrzymywać kontakty z płcią przeciwną i być wierni partnerom, czy to naiwność? Wierni fizycznie oczywiscie tak. Przynajmniej ci, ktorzy potrafia kontrolowac odruchy albo ich odrzuca fizycznie od kolegi/kolezanki. W pozostalych przypadkach... no coz, mam inne obserwacje Mysle, ze to jest niepotrzebne kuszenie losu w wielu przypadkach. Po co jezdzic tylko we dwoje? Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 23.04.24, 00:31 > Mysle, ze to jest niepotrzebne kuszenie losu w wielu przypadkach. Po co jezdzic > tylko we dwoje? Obejrzyj ten wywiad, który zalinkowałam. Ludzie mają wiele potrzeb. Partner / partnerka nie są w stanie wszystkich tych potrzeb zaspokoić. Fajnie jeśli dają przestrzeń, żeby można je wypełniać z kimś innym. Życie to niestety nie koncert życzeń. Oczywiście, że wyjazdy w większym gronie są lepsiejsze. Bardzo jednak ciężko zebrać ekipę. Już umówienie dwóch dorosłych osób jeść problematyczne a co dopiero 3, 4. Czasami trzeba się zadowolić tym co jest a jest to jedna osoba i to płci odmiennej. Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 21.04.24, 22:34 Tam zaraz blad. Na pewno jakies drobne potkniecie, jak to w gorach! Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 21.04.24, 22:38 a czy ty jakiemus koledze stad nie proponowalas wypadu w gory? 😁 Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 22.04.24, 21:49 a czy ty jakiemus koledze stad nie proponowalas wypadu w gory? 😁 Pojechala w gory z mezem przyjaciolki, czym zaprzepascila przyjazn i znowu chce jechac w gory... to juz jest szczyt wszystkiego! Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 21.04.24, 22:30 aetnim napisała: > Ja to w sumie mógłbym pójść na jakiś event nawet z jakąś mężatką > > Kurcze. Jedyna sytuacja, w ktorej kiedykolwiek z cudzym mezem poszlam na event > to bylo z kims z rodziny albo w sytuacji zawodowej. Chyba musze przemyslec swoj > e zycie, bo mnie cos omija Na jakiś mecz albo koncert bym poszedł, czemu nie. Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 22.04.24, 15:48 > Ja to w sumie mógłbym pójść na jakiś event nawet z jakąś mężatką > > Kurcze. Jedyna sytuacja, w ktorej kiedykolwiek z cudzym mezem poszlam na event > to bylo z kims z rodziny albo w sytuacji zawodowej. Chyba musze przemyslec swoj > e zycie, bo mnie cos omija smile Na jakiś mecz albo koncert bym poszedł, czemu nie. No nie wiem. W sumie bylam na kolacji z mezem najblizszej przyjaciolki, to moze nie powinnam sie wymadrzac. Ale raz czyli sie nie liczy! Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 21.04.24, 08:11 > Tego najbardziej zazdroszczę kobietom - praktycznie zawsze potrafią się wpasowa > ć w jakieś towarzystwo i w zasadzie nigdy nie są do końca samotne. A to zabawne bo ja beztroski poznawania nowych ludzi zawsze zazdrościłam właśnie mężczyznom. Możecie wsiąść w samolot, polecieć np. do Brazylii do jakiejs laski poznanej w necie i nikt nie pomyśli, że to ryzykowne🤭. A jak coś takiego zrobić kobieta to... Wychodzę dużo ale nie zawsze z kimś. Gdy jadę w góry nie potrzebuję towarzystwa. Tak samo na rower, kino, teatr. Wróciłam też do umawiania się na różne aktywności z ludźmi poznanymi online. Wam też nikt nie broni, tylko wasze wysokie standardy co do potencjalnych partnerek. > Ciekawe ile kobiet potrafiłoby wytrzymać np. 20 samotnych weekendów z rzędu. A czyja to decyzja, że siedzi samotnie? Chcesz to zabiorę Cię kiedyś na weekend np. w góry albo na rower. Tak po kumplowsku. Jedziesz? Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 21.04.24, 12:21 okruchlodu napisała: > > Tego najbardziej zazdroszczę kobietom - praktycznie zawsze potrafią się > wpasowa > > ć w jakieś towarzystwo i w zasadzie nigdy nie są do końca samotne. > > A to zabawne bo ja beztroski poznawania nowych ludzi zawsze zazdrościłam właśni > e mężczyznom. Możecie wsiąść w samolot, polecieć np. do Brazylii do jakiejs las > ki poznanej w necie i nikt nie pomyśli, że to ryzykowne🤭. A jak coś takiego zr > obić kobieta to... ... poleci do Egiptu, gdzie sniadzi ksieciuniowie ustawiaja sie w kolejkach A opcja wywalenie kilku czy kilkunastu kola po to, aby poleciec na koniec swiata i zaimportowac sobie bombe atomowa z cyckami to chyba nie jest czesto praktykowana Zreszta mowa raczej o bardziej zwyczajnych znajomosciach. Doskonale to widac na grupach FB, gdzie jesli kobieta wrzuci post, ze chetnie wybralaby sie w weekend w gory, na narty itp i szuka towarzystwa, to moze liczyc na gaszcz odpowiedzi pod postem. Jesli cos podobnego zrobi mezczyzna, to moze liczyc na cisze Chociaz moze powinienem napisac dziewczyna/chlopak, bo powyzej 40tki czy 50tki, to kazdy moze liczyc na cisze bym powiedzial. Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 21.04.24, 13:16 okruchlodu napisała: > A to zabawne bo ja beztroski poznawania nowych ludzi zawsze zazdrościłam właśni > e mężczyznom. Możecie wsiąść w samolot, polecieć np. do Brazylii do jakiejs las > ki poznanej w necie i nikt nie pomyśli, że to ryzykowne🤭. A jak coś takiego zr > obić kobieta to... To akurat byłoby bardzo ryzykowne zachowanie ze strony faceta. No i pachnie trochę desperacją. > Wróciłam też do umawiania się na różne aktywności z ludźmi poznanymi online. Wa > m też nikt nie broni, tylko wasze wysokie standardy co do potencjalnych partner > ek. Zapisałem się na taką ogólną grupkę do szukania znajomości, ale 95% postów to chłop szuka baby. > > Ciekawe ile kobiet potrafiłoby wytrzymać np. 20 samotnych weekendów z rzę > du. > > A czyja to decyzja, że siedzi samotnie? W większości przypadków po prostu życie tak się układa i nie mamy na to zbyt wielkiego wpływu. Nawet jak ktoś ma jakichś znajomych to wystarczy, że ktoś zmienia miejsce zamieszkania albo pracę albo rodzi mu się dziecko i te kontakty po prostu się rozluźniają. Swoją drogą zauważyłem, że psiapsióły często gadają ze sobą przez telefon co u facetów raczej rzadko się zdarza. W sensie chłopy dzwonią do siebie żeby np. ustawić się na jakieś spotkanie albo w jakiejś konkretnej sprawie, ale nie angażują się w takie telefoniczne pitu pitu co drugi dzień. To też ma pewnie wpływ na to, że kobietom łatwiej podtrzymywać relacje. > Chcesz to zabiorę Cię kiedyś na weekend np. w góry albo na rower. Tak po kumplo > wsku. Jedziesz? Lubię góry, ale mam zwyczajnie do nich za daleko żeby pozwolić sobie na weekendowy wyjazd. Proponuję Barcelonę, bo tam jestem w stanie szybciej się dostać niż do takiego Zakopca. Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 21.04.24, 22:14 Góry to nie tylko Zakopane. Ja preferuję Beskidy. Może być i city break. Tylko pewnie bliżej nam do różnych lotnisk a to logistycznie utrudnia organizację wyjazdu. Odpowiedz Link
aetnim Re: Sens życia 21.04.24, 22:29 Gory kolo Barcelony nazywaja sie Pireneje. Sa piekne wiosna i jesienia! Mam nadzieje, ze pomoglam Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 21.04.24, 22:32 okruchlodu napisała: > Może być i city break. Tylko pewnie bliżej nam do różnych lotnisk a to logistyc > znie utrudnia organizację wyjazdu. To może poczekajmy na budowę CPK. Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 22.04.24, 14:10 Wiesz ja się nie upieram przy tych formach aktywności, które zaproponowalam. W PL też jest sporo ciekawych miejsc. A jura, jakieś atrakcje wpół drogi, city break gdzieś w PL? Masz rower? Flixbusy do Twojego grajdolka jeżdżą? Planuje właśnie weekend w Berlinie 18-19 mają. Możesz czekać ile chcesz ale do tego czasu masz zakaz (!) narzekania na samotne weekendy. Daje Ci okazję do ruszenia dupy z domu i jak zwykle szukasz wymowek. Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 22.04.24, 14:28 nie sprawdzam drzewka, bo i tak sie rozjechalo, ale mam nadzieje, ze ty do jakiegos chlopa jednak to napisalas. do flirtka tak mozesz mowic, on potrzebuje takiego kogos z powerem. Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 22.04.24, 16:38 Pisałam do naszego marudy- Baenzai, który to ciągle twierdzi, że mógłby się ruszyć z domu ale nie ma z kim. FS i Ciebie też mogę zaprosić. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 22.04.24, 17:13 Dziekuje, ale kolezanka Permetka sie mnie boi, a Ciebie chyba za wiele razy wk...em Ja tu juz jestem spalony Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 22.04.24, 22:21 flirting.shadow napisał: > Dziekuje, ale kolezanka Permetka sie mnie boi, a Ciebie chyba za wiele razy wk. > ..em Ja tu juz jestem spalony Ciebie też wezmę, jeśli nie będziesz prdlł o statystykach damsko męskich 🤭. Odpowiedz Link
obrotowy a ja znowu odwrotnie... 22.04.24, 19:29 okruchlodu napisała: > ... Baenzai, który to ciągle twierdzi, że mógłby się ruszyć z domu ale nie ma z kim. - jakie te ludzie som rozniaste i majom rozniascie... ja mam z kim (się ruszyć z domu) - ale zazwyczaj ruszam sie sam - bo wole - jak toto siedzin miejscu i pilnuje chalupy - coby jej kto (tej chalupy) nie okradl. Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 23.04.24, 00:23 okruchlodu napisała: > Wiesz ja się nie upieram przy tych formach aktywności, które zaproponowalam. W > PL też jest sporo ciekawych miejsc. A jura, jakieś atrakcje wpół drogi, city br > eak gdzieś w PL? Masz rower? Flixbusy do Twojego grajdolka jeżdżą? Planuje właś > nie weekend w Berlinie 18-19 mają. > > Możesz czekać ile chcesz ale do tego czasu masz zakaz (!) narzekania na samotne > weekendy. Daje Ci okazję do ruszenia dupy z domu i jak zwykle szukasz wymowek. Co to jest ta jura? Jak dla mnie to może być nawet zwiedzanie Pałacu Kultury. Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 23.04.24, 00:37 Jura Krakowsko-Czestochowska Może być i stolica. Centrum Nauki Kopernik? Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 23.04.24, 07:15 18 Maja jest noc muzeów. Tak więc można się gdzies wybrać. Skąd Ty Baenzaja jesteś? Z której części Polski? Permet, Flirting Shadow może jakiś wspólny wypad ze zwiedzaniem? Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 23.04.24, 10:24 Mnie nie bedzie nawet w kraju, wiec odpadam, ale ciagnij pozostala dwojke, ciagnij : ) Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 23.04.24, 10:59 I właśnie dlatego nie lubię umawiać się z dużą grupą ludzi.🤭 A z Baenzai walczę ale to ciężki przeciwnik. 😆 Permet a Ty? Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 23.04.24, 11:06 pytasz o gory? czy cos innego? z maruda baenzaiem? musze sie najpierw dowiedziec jakim nikiem byl tu w 2010, bo moze byc bardzo kwasno. Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 23.04.24, 11:49 Jeszcze nie wiem gdzie. Coś wymyślimy. W pierwszej kolejności muszą być chęci, jak to będzie to się coś wyrzeźbi. A i z marudą damy sobie radę🤭. We dwie zawsze raźniej! Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 23.04.24, 14:15 pewnie ze nie. ale cos czuje, ze ktos bedzie musial stac na strazy przyzwoitosci. czytalam co ty z chlopami w gorach wyrabiasz, zaraz flirtek podrzuci statystki ilu mezczyzn z gor nie wraca. ale ja sie do tej fuchy nie nadaje zupelnie. Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 23.04.24, 14:42 Nie musimy w góry. Chętnie coś do zwiedzania ogarnę. Będzie w dechę. Obiecuję, że nie wymęczę. Chyba, że będziesz chcieć. Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 23.04.24, 21:44 okruchlodu napisała: > Nie musimy w góry. Chętnie coś do zwiedzania ogarnę. Z miast wojewódzkich najbardziej pasuje mi Stolica, Łódź, Wrocław, Poznań, Toruń no i Trójmiasto. Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 23.04.24, 22:32 W moim zasięgu weekendowym jest Wrocław, Warszawa lub Łódź. Warszawę najmniej lubię ale poszłabym do Romy. Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 24.04.24, 18:34 okruchlodu napisała: > W moim zasięgu weekendowym jest Wrocław, Warszawa lub Łódź. Warszawę najmniej l > ubię ale poszłabym do Romy. Czyli udało się dość mocno zawęzić wybór. Teraz z tych trzech miast trzeba wybrać dwa, a potem jedno. Ja z tej trójki najmniej preferowałbym Wrocław. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 24.04.24, 22:40 okruchlodu napisała: > To Wrocław! No jak ma sie nie baenzai nie skarzyc? Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 25.04.24, 07:54 Zmęczona byłam i przeczytalam samo preferowałbym🤭. To wszystko mi jedno. Baenazai wybieraj. Odpowiedz Link
yppah Re: Sens życia 25.04.24, 23:04 To wszystko mi jedno. Baenazai wybieraj. Czy ktores miasto wygralo albo moze jest jakis remis chociaz? 😀 Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 25.04.24, 23:10 Na razie ustalono kto nie jedzie oraz dokad nie jada jadacy. Jest postep Odpowiedz Link
yppah Re: Sens życia 25.04.24, 23:46 😀 Juz czwarty dzien obgryzam paznokcie, moze do wakacji cos sie wyjasni? Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 26.04.24, 14:26 Teraz okruch zniknela (bo wiosna, pogoda itp), wiec podejrzewam, ze pojawi sie na jesien i bedzie mozna wrocic do planowania. Na lato 2025 cos powinno byc ugzodnione Ale kto powiedzial, ze dobre rzeczy maja przychodzic szybko i latwo? Odpowiedz Link
yppah Re: Sens życia 26.04.24, 16:01 Na lato 2025 cos powinno byc ugzodnione 😂 Chyba jestem mentalnie w podstawowce, bo ja bym nie miala nerwow do takiej konfucjanskiej powsciagliwosci 😉 To zaczyna isc w proces negocjacyjny jakby to byla fuzja spolek gieldowych! Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 26.04.24, 18:05 Hehehe to Baenazai nie odpisuje. Data to 18-19 mają na noc muzeów. To może ta Warszawa? Tylko trzeba śledzić zapisy, żeby nie przegapić. Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 26.04.24, 20:42 okruchlodu napisała: > Hehehe to Baenazai nie odpisuje. > > Data to 18-19 mają na noc muzeów. Ty wybrałaś datę to ja wybieram miasto - Łódź. No chyba, że wolisz urbex do tego miejsca. www.youtube.com/shorts/gMGBZ1izZcw Odpowiedz Link
yppah Re: Sens życia 26.04.24, 21:16 Ja bym tak to widziala: najpierw Lodz, w nastepny weekend urbex i w nastepny Warszawa 😉 Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 26.04.24, 21:24 Wybrałeś miasto to szukaj atrakcji. Na Urbex zawsze jestem chętna. Tylko czy mi hajsu i urlopu starczy jak Ty takie miejscówki wyszukujesz... Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 26.04.24, 21:34 okruchlodu napisała: > Na Urbex zawsze jestem chętna. Tylko czy mi hajsu i urlopu starczy jak Ty takie > miejscówki wyszukujesz... To nie ja, to algorytm Youtube. Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 26.04.24, 21:44 Eee, dostałam kilka 'tańszych' i mniej czasochłonnych propozycji. Tak więc na Urbex pójdę z innymi😉. Szukaj czegoś na noc muzeów. Odpowiedz Link
yppah Re: Sens życia 27.04.24, 00:22 Przewaznie mnie nie bylo w Polsce w tym czasie. Czy w tych muzeach beda dzikie tlumy w nocy? Jak to jest? Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 27.04.24, 01:13 yppah napisała: > Przewaznie mnie nie bylo w Polsce w tym czasie. Czy w tych muzeach beda dzikie > tlumy w nocy? Jak to jest? To nie tylko muzea, ale rowniez inne ciekawe obiekty czesto sie dolaczaja. Poszukaj listy. Odpowiedz Link
yppah Re: Sens życia 28.04.24, 04:46 To nie tylko muzea, ale rowniez inne ciekawe obiekty czesto sie dolaczaja. Poszukaj listy. No wlasnie widze… warsztaty, koncerty… ogniska? 😀 Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 28.04.24, 15:17 wiekszosc atrakcji jest za darmo, wiec beda dzikie tlumy i do tego olbrzymie kolejki. i rozkrzyczanych dzieciaczkow tez pelno. w sumie, zadna to przyjemnosc, lepiej pojsc jak czlowiek, w tygodniu, kiedy beda puchy. Odpowiedz Link
yppah Re: Sens życia 28.04.24, 17:39 Dzieki, permet. Chyba w tym bardziej chodzi w takim razie o swiecki, masowy rytual rozrywkowy po prostu. Ale pojde, bo nie bylam, wiec jestem ciekawa, o co chodzi 😉 Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 28.04.24, 19:18 Z drugiej strony zmotoryzowani moga sie efektywniej przemiescic w nocy pomiedzy lokalizacjami. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 28.04.24, 20:29 Z trzeciej strony te tlumy tez moga miec swoj urok. Moze bedziecie stac w kolejce godzine, rozmawiac, zartowac, ktos obcy cos podchwyci, wy niechcacy podsluchacie, rozmowa sie zacznie kleic i reszte nocy spedzicie w wiekszej grupie. Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 28.04.24, 18:30 permet napisała: > wiekszosc atrakcji jest za darmo, wiec beda dzikie tlumy i do tego olbrzymie ko > lejki. i rozkrzyczanych dzieciaczkow tez pelno. w sumie, zadna to przyjemnosc, > lepiej pojsc jak czlowiek, w tygodniu, kiedy beda puchy. Te tłumy jednak trochę się rozłożą na kilkanaście obiektów. Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 28.04.24, 18:51 wam moga tlumy i czekanie w kolejce nie przeszkadzac, rozumiem. mi tez dzikie tlumy nie przeszkadzaja, ale wylacznie na koncertach, bo w innych miejscach jest gorzej, a jak jeszcze do tego dochodza dzieciaczki. ale co kto lubi. Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 28.04.24, 18:54 przepraszam, pieprze głupoty. to nie o to przecież chodzi. chodzi o was, o wyjscie, o spotkanie, o miłe spedzony czas. bedzie milo nawet, kiedy będziecie stac godzine czy dwie w kolejce, bo to wlasnie o darowanie komus swojego czasu chodzi. Odpowiedz Link
tapatik Re: Sens życia 28.04.24, 20:46 baenzai napisał: > Te tłumy jednak trochę się rozłożą na kilkanaście obiektów. Rozmawiamy o Warszawie? No to do mało znanych obiektów można było wejść w miarę sensownym czasie. Aby wejść do bardziej atrakcyjnych obiektów trzeba odstać kilka godzin w kolejce. To już lepiej iść do muzeum w mniejszym mieście. Ja się kiedyś załapałem na kurs tańców afrykańskich. Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 28.04.24, 21:35 Staram się brać udział co rok, więc opiszę jak to wygląda: 1. Ilość ludzi zależy od atrakcji/miasta/ zapisów. Warto pilnować terminów bo można się nie załapać. 2. Można zwiedzić miejsca do których ciężko się dostać np. bibliotekę / teatr/ urząd miejski/ fabrykę porcelany od zaplecza. 3. Czasami trzeba postać w kolejce. Ma to swój urok. Najdłużej czekałam właśnie do Sejmu/Senatu. Zrobiliśmy w tej kolejce pół litra. Atmosfera jest fajna, nie kojarzę dużych ilosci dzieci, pewnie zależy od atrakcji i godziny. 4. Niektóre instytucje przygotowują coś ekstra, wystawę, aktywność. Jest bardziej uroczysto. Naprawdę warto się wybrać. Polecam. Odpowiedz Link
yppah Re: Sens życia 29.04.24, 11:40 Okruch, dzieki za wyczerpujacy opis. Na pewno sie na cos wybiore, niszowego. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 29.04.24, 11:51 To bierzcie baenzaia jesli moze logistycznie i kondycyjnie to ogarnac i cisnijcie A jak nie, to we dwie. Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 29.04.24, 22:51 flirting.shadow napisał: > To bierzcie baenzaia jesli moze logistycznie i kondycyjnie to ogarnac i cisnijc > ie A jak nie, to we dwie. Ja akurat jestem już zdecydowany na Noc Muzeów w Łodzi. Nie sądzę by do jakiegoś obiektu były tam trzygodzinne kolejki. Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 29.04.24, 23:00 Yppah to może wybierzesz się z nami? Do Łodzi? Odpowiedz Link
yppah Re: Sens życia 29.04.24, 23:42 Yppah to może wybierzesz się z nami? Do Łodzi? Dzieki za zaproszenie, ale mam teraz taki sturm und drang zawodowy, ze nie dam rady. Troche daleko jestem. Ale dzieki! 🙂 Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 30.04.24, 00:01 yppah napisała: > Dzieki za zaproszenie, ale mam teraz taki sturm und drang zawodowy, ze nie dam > rady. Troche daleko jestem. Ale dzieki! 🙂 Wczoraj inaczej spiewalas 😀 Odpowiedz Link
yppah Re: Sens życia 30.04.24, 00:11 Wczoraj inaczej spiewalas 😀 Ale piosenka nie byla o Lodzi! 😉 Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 30.04.24, 00:15 yppah napisała: > Wczoraj inaczej spiewalas 😀 > > Ale piosenka nie byla o Lodzi! 😉 Ale to tylko godzinka lub mniej Ferrari Odpowiedz Link
yppah Re: Sens życia 30.04.24, 00:21 Ale to tylko godzinka lub mniej Ferrari wink No to jedz! Czy masz jakies alternatywne plany na te noc? 😀 Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 30.04.24, 00:22 yppah napisała: > Ale to tylko godzinka lub mniej Ferrari wink > > No to jedz! Czy masz jakies alternatywne plany na te noc? 😀 Wszystkie moje Ferrari beda akurat w serwisie Odpowiedz Link
yppah Re: Sens życia 30.04.24, 00:29 Wszystkie moje Ferrari beda akurat w serwisie big_grin No to chociaz idz! Moze gdzies dojdziesz, np. do jakichs wnioskow? 😉 Odpowiedz Link
tapatik Re: Sens życia 28.04.24, 18:17 yppah napisała: > Przewaznie mnie nie bylo w Polsce w tym czasie. > Czy w tych muzeach beda dzikie tlumy w nocy? Jak to jest? Jak w mięsnym za socjalizmu, a w niektórych atrakcjach (np. budynek sejmu) to jak w mięsnym za socjalizmu, gdy sprzedawczyni mówi, że to ostatnia partia mięsa. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 27.04.24, 22:55 okruchlodu napisała: > Eee, dostałam kilka 'tańszych' i mniej czasochłonnych propozycji. Tak więc na U > rbex pójdę z innymi😉. Kobietom, to zawsze zle A przeciez nawet nie wiesz jak baenzai planowal to zorganizowac. Moze chcial Cie zabrac prywtnym odrzutowcem - to jakies 8-10h lotu, podczas ktorego zdazycie poznac sie przy duzej pincie wina a potem wytrzezwiec. Jeta opuszczacie na spadochronach i bezposrednio ladujecie na posiadlosci MJ. Tam szybki urbex i po 2h zabiera Was smiglowiec i wyrzuca na najblizszym lotnisku. Stad juz z gorki. Znowu prywatny jet, przesiadka w pociag, przesiadka w tramwaj, spacer i gora 22:50 jetes spowrotem. Golisz sie, jesz sniadanie i idziesz spac Odpowiedz Link
tapatik Re: Sens życia 27.04.24, 23:18 flirting.shadow napisał: > Golisz sie, jesz sniadanie i idziesz spac O ile kojarzę to Okruch Lodu jest kobietą. Co ona ma golić? Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Sens życia 27.04.24, 23:37 tapatik napisał: > > Golisz sie, jesz sniadanie i idziesz spac > > O ile kojarzę to Okruch Lodu jest kobietą. Oj, wstyd nie znać klasyki polskiej kinematografii. Bardzo dobre połączenia Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 28.04.24, 02:09 tapatik napisał: > flirting.shadow napisał: > > > Golisz sie, jesz sniadanie i idziesz spac > > O ile kojarzę to Okruch Lodu jest kobietą. > Co ona ma golić? Jakieś cztery albo pięć części ciała? Pomijam już fakt, że to było nawiązanie do filmu. Odpowiedz Link
yppah Re: Sens życia 28.04.24, 04:23 O ile kojarzę to Okruch Lodu jest kobietą. To zupelnie jak Kopernik! 😀 Odpowiedz Link
tapatik Re: Sens życia 28.04.24, 18:19 yppah napisała: > O ile kojarzę to Okruch Lodu jest kobietą. > > To zupelnie jak Kopernik! 😀 To może Skłodowska też była kobietą?! Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 28.04.24, 09:11 > Kobietom, to zawsze zle A przeciez nawet nie wiesz jak baenzai planowal to z > organizowac. Moze chcial Cie zabrac prywtnym odrzutowcem - to jakies 8-10h lotu > , podczas ktorego zdazycie poznac sie przy duzej pincie wina a potem wytrzezwie > c. Jeta opuszczacie na spadochronach i bezposrednio ladujecie na posiadlosci MJ > . Tam szybki urbex i po 2h zabiera Was smiglowiec i wyrzuca na najblizszym lotn > isku. Stad juz z gorki. Znowu prywatny jet, przesiadka w pociag, przesiadka w t > ramwaj, spacer i gora 22:50 jetes spowrotem. Golisz sie, jesz sniadanie i idzie > sz spac Wiedzę też silne nawiązanie do 365 twarzy Greya😉. Zbyt duży ślad węglowy jak na wypad jednodniowy. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 28.04.24, 10:17 okruchlodu napisała: > > Kobietom, to zawsze zle > Zbyt duży ślad węglowy jak na wypad jednodniowy. A wystarczylo napisac, ze jak zwykle mialem racje Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 28.04.24, 12:50 Hej, ja nie jestem wszystkimi kobietami. Próbuje sobie zapracować na miano 'wybrednej baby z Tindera'. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 28.04.24, 21:45 okruchlodu napisała: > Hej, ja nie jestem wszystkimi kobietami. Próbuje sobie zapracować na miano 'wyb > rednej baby z Tindera'. Nie jestes taka straszna Odpowiedz Link
tapatik Re: Sens życia 28.04.24, 20:52 okruchlodu napisała: > Wiedzę też silne nawiązanie do 365 twarzy Greya😉. Czyli mamy oczytane towarzystwo na forum. To chyba dobrze 😁 > Zbyt duży ślad węglowy jak na wypad jednodniowy. Kiedyś na spotkaniu forumowym w Białymstoku była forumka z Wrocławia, no ale wtedy nikt się śladem węglowym nie przejmował. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 23.04.24, 16:25 Z moim statystyk wynika, ze nic z tego nie wyniknie Ale byc moze sie myle i forumowe spotkanie 2K+M, ktore bylo obiektem wielu zartow i nie tylko dojdzie do skutku. Co prawda po latach i w innym skladzie, ale zawsze Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 23.04.24, 12:51 permet napisała: > z maruda baenzaiem? Dlaczego maruda? Raczej spokojnie opisuje rzeczywistosc z meskiego punktu widzenia. To, ze dla wiekszosci kobiet wyglada to jak marudzenie, to juz inna inszosc. Odpowiedz Link
permet Re: Sens życia 23.04.24, 13:54 nie wiem, okruch go tak nazywa, a wydaje sie, ze dosc dobrze go "zna". Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 23.04.24, 16:15 Przypomniał mi się Poniedzielski... Optymista niewiele różni się od pesymisty. Optymista wierzy, że świat stoi przed nim otworem. Pesymista w zasadzie wierzy w to samo, tylko, że pesymista już wie o jaki otwór chodzi. Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 23.04.24, 19:53 permet napisała: > z maruda baenzaiem? musze sie najpierw dowiedziec jakim nikiem byl tu w 2010, b > o moze byc bardzo kwasno. Ten sam. Odpowiedz Link
obrotowy baenzai - ciezki przeciwnik ? 23.04.24, 19:18 > A z Baenzai walczę ale to ciężki przeciwnik. jaki ciezki ? - to zwykla maruda - tyle, ze dosc sympatyczna. Odpowiedz Link
baenzai Re: baenzai - ciezki przeciwnik ? 23.04.24, 20:12 obrotowy napisał: > > A z Baenzai walczę ale to ciężki przeciwnik. > > > jaki ciezki ? > > - to zwykla maruda Osoby na wózkach też pewnie narzekają na trudną rzeczywistość na jakimś forum dla niepełnosprawnych. To jest raczej dość naturalne, nawet jeżeli trafiają się też tam osoby z innym podejściem. Odpowiedz Link
permet Re: baenzai - ciezki przeciwnik ? 23.04.24, 20:25 to lap byka za rogi i zamiast narzekac (nie tylko ty tu narzekasz, ja chyba wlasciwie tez tylko po to tu wpadlam, choc trudno się przed soba przyznac) planuj weekend z okruchem. majowka juz majaczy na horyzoncie, zawsze lepiej lapac wspomnienia niz wynajdywac wymowki 😉 Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: baenzai - ciezki przeciwnik ? 23.04.24, 20:28 Ciocia dobra rada, a Ty? Odpowiedz Link
permet Re: baenzai - ciezki przeciwnik ? 23.04.24, 20:31 ja od lat nie przyjmuje dobrych rad 😆 Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: baenzai - ciezki przeciwnik ? 23.04.24, 20:33 To chociaz zaproszenia zacznij przyjmowac Odpowiedz Link
aetnim Re: baenzai - ciezki przeciwnik ? 23.04.24, 20:38 To jest raczej dość naturalne, nawet jeżeli trafiają się też tam osoby z innym podejściem. Przeciez podejcie to jest cos, co wybierasz Odpowiedz Link
baenzai Re: baenzai - ciezki przeciwnik ? 23.04.24, 20:59 aetnim napisała: > To jest raczej dość naturalne, nawet jeżeli trafiają się też tam osoby z inn > ym podejściem. > > Przeciez podejcie to jest cos, co wybierasz No chyba nie do końca tak jest. Odpowiedz Link
aetnim Re: baenzai - ciezki przeciwnik ? 24.04.24, 14:28 > Przeciez podejcie to jest cos, co wybierasz smile No chyba nie do końca tak jest. smile Chyba nie nadazam Mozesz podac przyklad jakiegos podejscia do czegos, ktorego nie mozesz zmienic? Mam nieodparte wrazenie, ze to ja wybieram, czy narzekam czy nie Odpowiedz Link
baenzai Re: baenzai - ciezki przeciwnik ? 24.04.24, 18:31 aetnim napisała: > > Przeciez podejcie to jest cos, co wybierasz smile > > No chyba nie do końca tak jest. smile > > Chyba nie nadazam Mozesz podac przyklad jakiegos podejscia do czegos, ktoreg > o nie mozesz zmienic? Mam nieodparte wrazenie, ze to ja wybieram, czy narzekam > czy nie Na przykład podejście do posiadania dzieci. Taki kevin nie chce mieć dzieci i bardzo ciężko byłoby mu zaakceptować gdyby jego partnerka te dzieci chciała. Tak samo wiele kobiet chcących mieć dzieci nie byłoby w stanie zmienić swojego podejścia. Analogicznie jest z samotnością. Z tego co kojarzę to większość samotnych próbowała jakoś zaakceptować ten stan rzeczy, ale prawie nikomu tak do końca się to nie udało. Mówię oczywiście o takiej prawdziwej samotności a nie np. dwuletniej przerwie od związków przy jednoczesnym posiadaniu bliskich znajomych. Odpowiedz Link
aetnim Re: baenzai - ciezki przeciwnik ? 24.04.24, 22:15 Na przykład podejście do posiadania dzieci. Taki kevin nie chce mieć dzieci i bardzo ciężko byłoby mu zaakceptować gdyby jego partnerka te dzieci chciała. To jest naduzycie semantyczne Kevina "nie" dla dzieci nie jest podejsciem, tylko wyborem filozoficznym (jedynym racjonalnym na tej planecie zreszta). Gdyby NIE MOGL miec (biologicznych) dzieci, to by wtedy mial takie czy inne podejscie do tego niemania (pogodne albo nabzdyczone, piszac w skrocie). Podejscie to jest reakcja na cos, na co nie masz wplywu. Rzeczy sie zdarzaja niezaleznie od Twojej woli, natomiast Twoja reakcja na nie podlega Twojej woli. Jesli pada deszcz, wybierasz, czy sie cieszysz czy narzekasz. No nie wciskaj mi, ze nie Wyzej zasugerowales, ze nie mozna zmienic narzekania... Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: baenzai - ciezki przeciwnik ? 24.04.24, 21:21 aetnim napisała: > Chyba nie nadazam Mozesz podac przyklad jakiegos podejscia do czegos, ktoreg > o nie mozesz zmienic? Mam nieodparte wrazenie, ze to ja wybieram, czy narzekam > czy nie Tak samo Ty wybierasz czy jesz czy nie, ale niekoniecznie czy jestes glodna i chce Ci sie jesc. Odpowiedz Link
aetnim Re: baenzai - ciezki przeciwnik ? 24.04.24, 21:59 Tak samo Ty wybierasz czy jesz czy nie, ale niekoniecznie czy jestes glodna i chce Ci sie jesc. Zaraz, zaraz. Glod to nie 'podejscie', tylko fizjologiczny sygnal popedu, ktory sprawia, ze zyjesz. No w kazdym razie biologicznie. Pierwsze slysze, zeby narzekanie nalezalo do tej samej kategorii ekscesow Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: baenzai - ciezki przeciwnik ? 24.04.24, 22:10 aetnim napisała: > Zaraz, zaraz. Glod to nie 'podejscie', tylko fizjologiczny sygnal popedu, ktory > sprawia, ze zyjesz. No w kazdym razie biologicznie. Pierwsze slysze, zeby narz > ekanie nalezalo do tej samej kategorii ekscesow Patrzac na obecne spoleczenstwo, to raczej sprawia, ze "tyjesz", a nie "zyjesz". Sam bym chcial czasem gnojka utluc Odpowiedz Link
aetnim Re: baenzai - ciezki przeciwnik ? 24.04.24, 22:23 Patrzac na obecne spoleczenstwo, to raczej sprawia, ze "tyjesz", a nie "zyjesz". Sam bym chcial czasem gnojka utluc Ten problem ma zaskakujaco proste rozwiazanie - ja mam w lodowce tylko suszone mango i melona, bo jakos tak nigdy nie mam czasu jej napelnic Odpowiedz Link
obrotowy ustalilos w koncu ? 25.04.24, 23:56 aetnim napisała: Sam bym chcial czasem gnojka utluc [/i] ustalilos w koncu tfoja plec - czy moze chodzi tu o jakis gender ? Odpowiedz Link
tapatik Re: Sens życia 20.04.24, 00:34 Czasami trafiasz na osoby, które jak coś mówią, to stwierdzasz, że tak na dobrą sprawę, to są rzeczy oczywiste, z którymi się zgadzasz, ale uświadamiasz je sobie dopiero teraz (nie wiem, czy literki dobrze przekazują moją myśl). Wychodzi też na to, że jedną ze swoich eks powinienem kopnąć w dupę po 2 randce. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 24.04.24, 10:58 Jesli ktos tu jeszcze zaglada dla roznych madrosci, to polecam obejrzec pierwsze 30-40 min wywiadu www.youtube.com/watch?v=uHLAazKUU68 Sporo ciekawych mysli, generalnie czego innego niz mozna sie spodziewac od komika. Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: Sens życia 24.04.24, 19:47 Wow! Dzięk! Sporo mądrych idei zostało poruszonych podczas tej romowy. Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Sens życia 25.04.24, 23:41 Od kiedy 30 min to 2 godz? Dla utrudnienia nie mozna sie podpierac szczegolna teorie wzglednosci. Odpowiedz Link
yppah Re: Sens życia 27.04.24, 01:40 Tapatik chyba ma jak ja, 30 min. tego akcentu feels like eternity 😉 Skrot: Gratitude—the mother of all virtues. Oj tak. You can’t have an easy life and a great character 🙂 It’s not either the journey or the destination. It’s who you become on the journey. You can’t smell the roses from a galloping horse. A potem przechodzi do impostor syndrom. Ze nawet Lou Reed ma. People don’t wanna live longer. They want more memories. How do you get more memories? Well, it’s doing novel interesting things. This variety in life gives you more memories and more life. Od 21 minuty nie ma racji, ale nie moge polemizowac szczegolowo, bo musze sie rano networkingowac 😉 Odpowiedz Link
baenzai Re: Sens życia 27.04.24, 12:02 tapatik napisał: > DWIE GODZINY? > Poproszę jakiś skrót. Może obejrzę i napiszę jakiś skrót. Na razie muszę dokończyć dość długi wywiad z laską uzależnioną od masturbacji, który polecił mi niezawodny algorytm Youtube. Odpowiedz Link
okruchlodu Re: Sens życia 27.04.24, 13:40 To ja poproszę o streszczenie tego o masturbacji. Swoją drogą ciekawa jestem jakie są kryteria oceny czy to już nałóg czy zdrowe rozładowanie napięcia. Odpowiedz Link
obrotowy komik Zelenski 25.04.24, 23:59 flirting.shadow napisał: generalnie czego innego niz mozna sie spodziewac od komika. taki komik Zelenski z Kijowa - dal wiecej, niz ktokolwiek by sie po nim spodziewal... Odpowiedz Link