isha5
01.03.08, 17:53
Piątek godzina 9.30 i...zakochałam się,po 2 latach samotności
myślałam,że w ogóle już tego nie poczuję.I znowu mężczyzna z pod
znaku Raka.Od wczoraj jestem wstrząśnięta niezmieszana.Nie spałam
całą noc a dzisiaj od 7.00 rano robiłam pierogi i cały czas o Nim
myślałam,wyszło ponad 100 i nie wiem jak to teraz zjeść.Najgorsze
jest to,że znowu chcę uciekać i walczyć z tym co czuję.Sama nie wiem
czego się boję.Przecież nie chcę być znowu sama.On wysyłał mi
sygnały od ubiegłego roku i zawsze byłam odporna...może to jakiś
wirus