Z góry wszystkich przepraszam, że na tym forum chcę Wam zadać trudne
pytanie. Ale chcę poznać Wasze zdanie na ten temat, może ktos
spowoduje, że moje myślenie znajdzie nowe tory.
Bardzo chciałabym poznać Wasze opinie, a może podzielicie się ze mną
swoim dośwaidczeniem.
Jak to się dzieje, że ludzie poznają się, akceptują, kochają,
planują wspólna przyszłość, mają dzieci i.... po jakimś czasie to
wszystko d..... biorą? Co się dzieje z tą miłością, co się dzieje z
tymi ludzmi, którzy zaczynają być dla siebie obcy? Czy wszystko co
kiedyś łączyło zaczyna dzielić? Jak to jest?
Napiszce, bo nie wiem! Czy zatem warto szukać? Czy warto marzyć? Czy
warto planować?
Ciekawa jestem waszych zdań i z góry dziękuje za każdą wypowiedź

Pozdrawiam serdecznie w długi majowy weekend