Pozwole sobie zaistniec na tym forum. Powod. Banalny, mozna by rzec
prozaiczny. Naturalny kontakt z czlowiekiem.
Jednak nie chodzi o taki zwykly kontakt i zwyklego czlowieka. Na
codzien z racji wykonywanej profesji mam intensywny kontakt z ludzmi
i nie tylko. Tu zblizam sie do meritum zagadnienia.
Szukam bratniej _kobiecej_ duszy. Ktorej moglbym ofiarowac swoj
czas, swoje troski ale i usmiech. Moc obdarowac bukiecikiem bez
okazji. Sprawic radosc bez powodu. Pomoca gdy potrzeba, rada w
chwilach watpliwosci. Miec nadzieje by zaczac cos z niczego.
Prosze o kontakt redox@gazeta.pl, Stalowa Wola i okolice.
Mlody (30) zdystansowany/bezposredni, ciekawy swiata, nie
najwyzszy

167, bez nadwagi, stabilny emocjonalnie.
Marcin