wers-alik
21.02.09, 10:02
i reszta same nieszczęścia. Współczuję. Jednak nie mogę pojąć tych,
którzy szczęścia upatrują TYLKO w stadle. Przeczą takiemu nastawieniu
specjaliści - psychologowie. To ZAWSZE prowadzi do klęski. Czy to na
etapie poszukiwań, czy trwania, czy po rozstaniu. Czy ŚWIAT caly to
partner, towarzysz życia? Absurd tak oczywisty, że nie wart komentarza. A jednak...
Szczęście trzeba znaleźć W SOBIE, w otoczeniu szeroko rozumianym, w radościach niesionych przez życie. Dopiero potem dokooptować ewentualnie. Inaczej kiszka z grochem i wodą sodową...