Dodaj do ulubionych

nagle sama...

01.06.09, 21:20
Miało trwać wiecznie, a się skończyło.... banał, ale w moim wieku to
jest jak tragedia... Nagle zostałam sama. Miał być opoką, mieliśmy
się razem zestarzeć, mieliśmy te same marzenia i plany. Nie bałam
się jesieni... czekałam na nią z uśmiechem. I się skończyło.
Po raz pierwszy w życiu poczułam się samotna. Tak bardzo, że to aż
boli...
I nagle już nic mnie nie cieszy, nie ciekawi, nie pociąga. Już nie
czekam na nic. Chociaż niestety , dobrze wiem, że to nie koniec
życia. Ale na dalszy ciąg ja już nie mam ochoty...
Zostałam sama, i nie mogę pozbyć się wizji, że tak już pozostanie.
Coraz więcej zmarszczek, coraz silniejsze kremy w łazience, blues a
nie rock, i moje wieczory przed kompem.
Nie chcę się nad sobą użalać... ale czuję się tak bardzo
zrezygnowana.
Obserwuj wątek
    • parabolka25 Re: nagle sama... 01.06.09, 23:24
      Witam! Jest mi ogromnie przykro, że się skończyło. Nie mniej proszę się z całych sił postarać i zmusić się do robienia czegoś co dawniej sprawiało pani radość.., albo nawet średnio zachwycało, a zajmuje Pobyć w miejscu, które działa na Panią kojąco... Bo mi bardzo zależy na tym, aby odzyskała Pani chęć do działania i radość!! Pozdrawiam serdecznie!!smile
    • donnied Re: nagle sama... 01.06.09, 23:39
      Witaj czerwona wróżko. Wiem, że jest Ci ciężko bo niejedna osoba,
      która tu zawitała ma podobny problem, wiem po sobie. Nie mniej
      trwanie w uczuciu samotności jest błędne i należy powoli acz
      skutecznie się go wyzbywać bo im dłużej będziesz trwać w tej myśli
      tym trudniej będzie Ci się jej pozbyć. A mimo wszystkiego jest wiele
      rzeczy, które można zrobić na początku, od spacerek, dobra książka,
      rzeczy na które z pozoru nigdy nie było czasu. Jeśli możesz powiedz
      coś więcej o sobie o swoich zainteresowaniach itd. Pozdrawiam i nie
      łam się to jest najgorsze.
      • pusialinka Re: nagle sama... 05.06.09, 17:59
        Niestety stajemy sie samotnikami z dnia na dzień niemamy na to
        zabardzo wpływu ja tez wiązałam plany na przyszłosc w sylwestra
        08|09 powiedział ze to nasz pierwszy sylwester ale przed nami
        jeszcze wiele takich sylwestrowych nocy, a pod koniec lutego juz go
        straciłam, a najgorsze te upływajace lata pozdrawiam
    • dakasha Re: nagle sama... 06.06.09, 14:13
      Droga Wrozko,
      wiem co czujesz. wszechogarniajaca cisza i pustka sa straszne... ja tez niedawno
      to przezywalam, teraz jestem w fazie strachu bo zaczynam wszystko od nowa.
      zakonczyl sie zwiazek, przestalam udawac ze moi znajomi mi odpowiadaja rzucilam
      studia ktorych nienawidzilam. i zaczynam od nowa. rzucilam palenie (72dni temu),
      przelamalam paniczny starch przed edntysta. i staram sie brnac do przodu chociaz
      wydaje mi sie ze nie ma po co. ale wiesz co? jest po co. dla siebie samej. Ty
      tez znajdziesz ten czas kiedy pomyslisz ze warto. kiedy bezwiednie sie
      usmiechniesz, szczerze a nie "dobra mina do zlej gry". ile czasu minelo od
      rozstania? jesli niewiele, daj go sobie troche. placz, chodz w dresie, i pisz
      dziesiatki postow na forum zeby poczuc ze nie jestes sama. jestesmy z Toba smile
    • leito170 Re: nagle sama... 11.06.09, 20:50
      Może warto na to jakoś zaradzić?
      iduo.pl to internetowe biuro matrymonialne i szansa dla Was na to, by
      znaleźc wspaniałą miłość!
      Serdecznie zapraszam
      • tapatik A może warto 13.06.09, 22:32
        Przestać spamować każdy wątek?
      • annandale Re: nagle sama... 13.06.09, 22:40
        a ja...dzień zamazany jak sto choler.Resztką instynktu
        samozachowawczego zwlokłam sie z kanapy,włożyłam na siebie conieco i
        wyszłam z domu.W pobliskim sklepiku kupiłam moje ulubione papierosy
        i kontem oka zauważyłam w gablocie lody.Siedzę teraz przy kompie i
        wylizuję już drugie pudełko.Tak,w takich chwilach lody sprawiają
        wielką ulgę,są jak balsam na moje zbolałe serce,co mi tam,że pare
        kilo będzie więcej i tak to jest mało ważne.Nie muszę się nikomu
        podobać.Jestem stara,nikomu niepotrzebna.Owdowiałam ponad 20 lat
        temu,sądziłam ,że moim światem, moim całym światem jest moje
        dziecko.Wydaje mi się,nie ,jestem pewna że zrobiłam wszystko co
        mogłam według mnie najlepiej aby było szczęśliwe.Niestety .To
        wszystko za mało.Dziś powiedziałam basta.Stop.Przeryczałam cały
        dzień.Jedzac lody cały czas myślałam co począć,jak zmienić moje
        życie aby było ono tylko moje.Tak,teraz muszę pożyć żdziebko dla
        siebie.Od czego powinnam zacząć?
        • pontuska Re: nagle sama... 14.06.09, 11:11
          na wszystko potrzeba czasu , nawet na to aby wybaczyc zdrade ,
          porzucenie itp. Wybaczyc ale to nie znaczy zapomniec ... wspomnienia
          sa czasem takie bolesne ...
        • redfairy annandale:) 15.06.09, 22:06
          Chyba już zaczęłaśwink Napisałaś, wywaliłaś co Ci na sercu leży. To
          jest pierwszy krok i to ważny!
          Zacznij moze od ...dogadzania sobiewink CO Ci sprawia przyjemnośc
          oprócz lodów? Dobry perfum? czemu nie? ,mamy na tej planecie
          jedynie "tu i teraz", nic dwa razy się nie zdarzy. Masz prawo zrobić
          wszystko by to Tobie tu i teraz było dobrze. A z chwilką zadowolenia
          przyjdą i konkretne myśli - co jeszcze mnie zaintryguje? zaciekawi?
          uprzyjemni mi czas. Kino? Zapewniam Cię, że można iśc samemu, byleby
          film był OK. A może wyjazd - dziekowliek - jak nastolatka na
          gigancie. Takie łazenie po obcych miastach, po obcych uliczkach, jak
          turysta - to jest odświeżające! Na mnie tak zawsze działa Krakówwink
          Kawa w camelocie, super zapiekanki na Kazimierzu - ale i czakram
          na wzgórzu, koniecznie precel, sernik na Rynku...na żywo hejnał z
          wieży.... skuś się !
    • maluszek800 Re: nagle sama... 21.06.09, 23:11
      Witaj serdecznie. Dzisiaj ja jestem na takim etapie życia jak Ty 01 czerwca. Nie
      mam ochoty na nic. Wszystkie otaczające mnie osoby w które wkładałam uczucie i
      serce okazały się strasznymi egoistami.Tracę zaufanie do ludzi i wiarę w nich.
      Czuję się wykorzystana i porzucona. Jestem podobnie jak Ty w średnim wieku i mam
      wrażenie że wszystko już za mną. Podniosłaś się chociaż troszkę? Pozdrawiam
      • ted724 Re: nagle sama... 21.06.09, 23:33
        też jestem samotna. po 28 latach małżeństwa zdecydowałam się na rozwód. Jestem
        dumna z tego, że podjęłam tę decyzję, ale czasami brakuje mi bliskości drugiej
        osoby. Z czasem człowiek przyzwyczaja się do samotności, ale nie jest lekko -
        myśli krążą po głowie zwłaszcza gdy go spotykam (mieszkamy w jednym mieście)a
        tak na co dzień jakoś sobie radzę już 14 miesięcy. Pozdrawiam
    • mesgo Re: nagle sama... 22.06.09, 09:10
      Dzis ja czuje w sobie pustke po nadziei i naiwnosci. Dziwne to ze
      najpiew jestesmy dla kogos idealem a nagle smieciem, tak po prostu
      nikim. Pomoglismy komus i ten ktos zamiast powiedziec dziekuje,
      kopie, dalismy komus cos a wamian czujemy cios w serce. Ktos inny
      szarpie naszym zaufaniem liczac na kompletna naiwnosc, czesto w
      niej trwamy wierzac w cos nieprawdziwego. Dlaczego? Bo chcemy byc
      kochani. Zajrałam do ksiazki"Dlaczego mzzczyzni kochaja zolzy", tak
      aliteatura do mnie nie przemawia, ale....zrozumialam jedno, jak
      ktos nie kocha cie, to dowiesz sie od razu, jesli nie bedzie sie o
      ciebie starali odejdzie znaczy i tak mial cie gdzies. Kochajac kogos
      calym sercem nie mamy szansy i tak nikogo zmienic, jesli nei
      ebedzie chcal byc z nami, nie bedzie. Jesli ma nas zle traktowac,
      to lepiej ze z tym kims nie bedziemy. Jezeli placzesz prze kogos ,
      to nie jest ciebie wart.
      J to wsystko rozumiem, a jednak. .... na dnie serca pozostala glupia
      naiwnosc. Jak ja zabic?
    • leito170 Re: nagle sama... 22.06.09, 18:50
      Ten ból warto w jakiś sposób wyleczyć. Jak to zrobić? najlepiej kogoś znaleźć.
      Osobę, która będzie dla Ciebie dobra i da Ci miłość. Spróbuj w internetowym
      biurze matrymonialnym iduo.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka