dalmag
04.04.05, 13:13
Amelce wszczepiono w ubiegłym tygodniu implant. Wczoraj wróciliśmy z Kajetan.
W skrócie napiszę na razie tylko tyle, że kosztowało nas to wiele nerwów i
stresu. W trakcie operacji okazało się, że budowa ucha środkowego i
wewnętrznego Amelki jest nieprawidłowa (czego nie wykazał wcześniej zrobiony
tomograf komp.). W związku z tym, po otwarciu kanału, do którego miał zostać
wprowadzony implant, nastąpił silny wyciek płynu rdzeniowo-mózgowego. Całe
szczęśćie w tym, że zdecydowaliśmy się na implant Med-ela, bo tylko ten typ
był w stanie uszczelnić ten wyciek.
Po zabiegu czekały nas długie godziny napięcia czy u Amelki nie dojdzie na
skutek tych powikłań do zapalenia opon mózgowych. Nasz pobyt w Centrum
wydłużył się.
Szczęśliwie wszystko na razie jest w porządku.
W piątek (8 kwietnia) jedziemy na zdjęcie szwów.