Moje słoneczko ma dokładnie 2lata i 9m-cy, a jeszcze nie mówi

Tzn. wymawia
jedynie: baba, tata, mama, nie, kakao oraz pojedyncze literki: a, b - nic poza
tym. Jest pod opieką logopedy, ja w domu też dużo do niej mówię, proszę ją o
powtarzanie za mną słów, lub sama parokrotnie je powtarzam, ale to nic nie
pomaga. Czytam jej i "z nią" książeczki. Niespełna rok temu była badana przez
laryngologa, który stwierdził, że mała ma świetny słuch. Ale nie rozumiem
dlaczego nie mówi

Może to jakiś problem neurologiczny, jakaś blokada?
Czy któraś z Was spotkała się z czymś takim?Proszę Was o jakąś wskazówkę, radę
i z góry dziękuję za pomoc.