mika_p
24.01.10, 01:09
Dałam dziecku "Nację" do przeczytania. Dziecko przeczytało i stwierdziło, że
autor fajnie pisze i żeby coś jeszcze mu dać. No to dałam "Księgi Nomów".
Jak znam dziecko, za 2-3 dni stwierdzi, że nie ma co czytać. Dać mu "Kolor
magii"? Czy spróbować wcisnąć "Kapelusz pełen nieba" - ale czy osobnik płci
męskiej, który lada miesiac skończy 12 lat, zechce ksiażkę o dziewczynach?
Co prawda, Detektyw Zuzię (Niemyckiego) polubił, więc może?
Sama poznałam Pratchetta jako dorosła kobieta i matka dziecku, więc cieżko mi
ocenić.