GARGANTUA

20.11.12, 23:53
Wysmakowana książka dla koneserów obrazów.
François Rabelais wg Ludovica Debeurme'a
Nie porównywałam z oryginałem, bo nie znam francuskiego, ale Joanna Olech porównała z przekładem Boya-Żeleńskiego (porównanie w "Nowych Książkach 1/2013) i odkryła, że Jan Maria Kłoczkowski ugładził tekst tu i ówdzie. Pewnie czyni to książkę 10+. Nie wgłębiałam się, ale może ktoś z was ma przemyślenia?
Fragment książki Formatu.
Tłumaczenie Boya.
    • abepe Re: GARGANTUA 21.11.12, 09:10
      A kiedy w szkole mówi się o "Gargantui"?
      • violik Re: GARGANTUA 21.11.12, 12:14
        Hmm, nicem nie słyszała, a mam dziecię w gimplu.
        _______________________
        Wszystkiego naj z okazji Dnia Życzliwości
        • poemi123 Re: GARGANTUA 21.11.12, 12:18
          Za moich czasów szkolnych (a było to bardzo dawno temu) czytaliśmy Gargantuę w liceum, gdyż to ukochana książka mojej polonistki. Nie pamiętam, czy była wpisana na ówczesną listę lektur.
          • steffa Re: GARGANTUA 21.11.12, 18:29
            Liceum. Klasa... III? Moim zdaniem czyta się tylko fragmenty.
            • anna_mrozi Re: GARGANTUA 21.11.12, 22:45
              Chyba nie.
              Jeśli Ci zależy mogę się dowiedzieć "u źródła".
              Ja pamiętam z LO, że była tylko jakaś wzmianka. Czytałam na studiach. I "Opowieści kanterberyjskie" :)
              Chyba młodzież karmi się inną wizją wieków średnich, renesansu...
              • abepe Re: GARGANTUA 22.11.12, 00:10
                Doszłam po osobie nauczycielki i innych skojarzeniach, że czytaliśmy fragmenty pod koniec pierwszej, albo na początku drugiej klasy liceum. To była klasa humanistyczna w czasach gdy dopiero zaczęto wprowadzać minimum programowe (Pamiętam satysfakcję naszej historycy - "Słyszałyście o minimum programowym???? Zapomnijcie, robimy maksimum!!!" I pięć godziny tygodniowo historii, ta ilość zabiła we mnie miłość do historii, na maturze zdawałam matematykę;) "Opowieści kanterberyjskie" poznałam za to chyba tylko dzięki mężowi studiującemu anglistykę.

                Tak tylko pytałam, z ciekawości ile miałam mieć lat i czy mogłam coś zrozumieć.

                Zastanawiam się czy jest sens wprowadzać dziecku 10letniemu książkę, po którą może spokojnie sięgnąć później a czas mogłoby przeznaczyć na inne lektury?
                • abepe Re: GARGANTUA 22.11.12, 08:14
                  abepe napisała:


                  > Zastanawiam się czy jest sens wprowadzać dziecku 10letniemu książkę, po którą m
                  > oże spokojnie sięgnąć później a czas mogłoby przeznaczyć na inne lektury?

                  Chciałam jeszcze dodać, że nie krytykuję tego wydania "Gargantui". Po prostu nie mam nic przeciwko książkom ilustrowanym dla starszych.
            • steffa Re: GARGANTUA 22.11.12, 01:28
              Na pewno mieliśmy "w czytance" fragmenty. Ale chyba rzeczywiście w drugiej, nie trzeciej klasie. W trzeciej to już przeca XX wiek się międli.
              • abepe Re: GARGANTUA 22.11.12, 08:12
                steffa napisała:

                > Na pewno mieliśmy "w czytance" fragmenty. Ale chyba rzeczywiście w drugiej, nie
                > trzeciej klasie. W trzeciej to już przeca XX wiek się międli.

                Oj, nie. W XX wiek był dopiero w czwartej i nie starczyło czasu na wszystko.
                W trzeciej międli się ewentualnie kobyły z końcówki XIX;)


                • poemi123 Re: GARGANTUA 22.11.12, 10:06
                  Nie pamiętam dokładnie, ale to była chyba druga klasa (albo końcówka pierwszej). Trzecia na 100 procent nie. Pamiętam za to, że książka do mnie w ogóle nie trafiała, nie rozumiałam zachwytów polonistki. Raczej brnęłam przez nią, ziewając z nudów. Nie wiem, czy dokończyłam.
                  • poemi123 Re: GARGANTUA 22.11.12, 10:07
                    I chyba z ciekawości sięgnę po to wydanie. Tak żeby skonfrontować swój gust literacki w wieku 16 lat i dziś ;-)
                • steffa Re: GARGANTUA 22.11.12, 10:28
                  Oj, chyba już początek się pojawia. Choć przede wszystkim końcówka XIX wieku. Na pewno "Chłopów" wtedy się czyta.
                  • abepe Re: GARGANTUA 22.11.12, 11:15
                    steffa napisała:

                    > Oj, chyba już początek się pojawia. Choć przede wszystkim końcówka XIX wieku.
                    > Na pewno "Chłopów" wtedy się czyta.

                    Chłopów zaliczyłam nieopatrznie do cegieł XIX wiecznych;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja