i2h2
13.10.06, 16:03
Nie wiem, czy to tylko takie moje wrażenie, czy rzeczywiście sypnęło nam
książkami z akcją w rzeczywisych miejscowościach?
Tak sobie zaczęłam wyliczać: Warszawa w książkach Ewy Nowak i Małgorzaty
Gutowskiej - Adamczyk, Ruda Śląska i Kazimierz Szymeczko, oczywiście Poznań u
Małgorzaty Musierowicz.
Czyżby tworzył się nurt niejako naturalnie stojący w opozycji do takiej
całkowitej fantasy? I miejsca mają uwiarygodniać akcję?
Znacie inne takie książki?