Dodaj do ulubionych

Jeżycjada

22.04.07, 18:06
Od którego tomu zaczynaliście czytać ?

Mi wpadł w ręce Kwiat kalafiora i zakochałam się na zabój :)
O dziwo Szósta klepka i Kłamczucha nie zrobiły na mnie większego wrażenia,
gdybym od nich zaczynała mogłabym dać sobie spokój z Musierowicz.
I zastanawiam się teraz, który tom podsunąć córce do czytania, bo do moli
książkowych nie należy ;-P.
Obserwuj wątek
    • hankam Re: Jeżycjada 22.04.07, 18:14
      Ja od Pulpecji.
    • czytelniczka1975 Re: Jeżycjada 22.04.07, 18:15
      Ja czytałam po kolei - najpierw Klepka, Kłamczucha, potem Kwiat itd. Ale może kieruj sie instynktem? Przyznam, ze ja też nie przepadałam za Kłamczuchą. Jakoś mi ta postać nie lezała.
      Warto też podpytać na forum wielbicieli M. Musierowicz, tam znajdziesz specjalistów do tego tematu :-)
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25788
      • uccello Re: Jeżycjada 23.04.07, 11:06
        A ile lat ma Twoja córa?

        Zauważyłam (naturalną w sumie - choćby ze względu na tzw. małe realia)
        prawidłowość -dorosłe czytelniczki lubią te pierwsze części cyklu. Do dziewczyn
        które dziś mają kilkanaście lat ( skupionych na forum "jeżycjada jedyna")
        przemawiają bardziej, te pisane współcześnie.
        • alanta1 Re: Jeżycjada 23.04.07, 12:22
          Córka ma 11 lat, ja też w tym wieku zaczynałam, choć faktycznie czytałam na
          bieżąco z realiami - Kwiat kalafiora wyszedł, gdy miałam 11 lat :)
          Ale czytanie od nowszych trochę mija się z celem, nie bedzie znała kontekstu i
          wielu postaci :-(
          • andaba Re: Jeżycjada 23.04.07, 13:38
            Ja zaczęłam od początku, czyli od Szóstej klepki, która zresztą podobała mi się najbardziej.
            Ale może to dla nielubiącej czytać jedenastolatki za poważne?
            • klaryma Re: Jeżycjada 23.04.07, 20:09
              moja prawie 11-letnia c orka zaczela od poczatku, teraz jest przy "Dziecku piatku", ktore jej wyjatkowo
              nie idzie. Poki co, najszybciej polknela chyba "Ide sierpniowa" i "Pulpecje"
    • mama_kotula Re: Jeżycjada 24.04.07, 10:27
      Wydaje mi się, że "Pulpecja" byłaby ok. Przynajmniej ja w tym wieku byłam nią
      zauroczona, bo tam tyyyyyle miłości, miłości, i miłości, a głównie pod tym kątem
      czytałam książki w wieku 11-12 lat :D
      No i - w przeciwieństwie do "nowej jeżycjady" - to spójna historia, a nie jedna
      z części mydlanej opery :-/
    • alanta1 Re: Jeżycjada 24.04.07, 13:53
      Nosz...
      Nie chciało mi się lecieć do mojej biblioteki, powiedziałam Młodej, zeby
      pozyczyła Kwiat Kalafiora w swojej szkolnej, chciałam sama przeczytać, zeby
      sobie przypomnieć i zdecydowac co dalej. Ale pani w bibliotece oczywiscie nie
      moze pozwolić, zeby matka decydowała co ma czytać dziecko i kazała córce
      pożyczyc Szóstą Klepkę :(

      Ubiję babę :(((
      • bea-sjf Re: Jeżycjada 24.04.07, 20:31
        Moja córka ma lat 12 i całą Jeżycjadę przeczytaną wielokrotnie -zaczynała od
        początku czyli od "Szóstej klepki" ,teraz w rankingu na pierwszym miejscu
        jest "Kalamburka" ,potem "Noelka","Dziecko piątku","Pulpecja" i "Klepka" ( w
        takiej kolejności ( zrobiłam wywiad ;)).
        • leigh4 Re: Jeżycjada 26.04.07, 23:01
          Przypominało mi sie, gdy byłam w podstawówce i przeczytałam "Kwiat kalafiora"
          pod wpływem recenzji w "zielonym Sztandarze" o filmie pt. "ESD"(oj, tak, tak-
          przyznaję się lustracyjnie;-), że byłam wielbicielką zielonego sztandaru, a
          zwłaszcza tzw. plakatów z artystami "zepsutego zachodu", dołączanych do
          sobotniego wydania-ogromnego rarytasu:-). Filmu niestety nigdy nie obejrzałam,
          był od 15lat, więc nie miałam wówczas szans na wejście na seans, ale
          rozpoczęłam fascynację "jeżycjadą". Po "kwiecie kalafiora" przeczytałam "idę
          sierpniową", potem" szóstą klepkę", a potem- z tego co pamiętam - opium w
          rosole. To były dziwne czasy, o opium np. nie wypadało mówić w szkole(wątek o
          ojcu borejko-"obecnym-nieobecnym").
          Książki zbierane przez lata utraciłam podczas przeprowadzek i licznych
          pożyczek, więc tym bardziej dziękuję za ten wątek-postanowiłam kupić teraz całą
          serię i osobiście odnowić znajomość z poznańską rodzinką:-)
          • uccello Re: Jeżycjada 26.04.07, 23:19
            Te dzisiejsze wznowienia mają bardzo bardzo nęcące tyły okładek. Są zdjęcia
            autorki z epoki, kiedy książka powstawała i komentarze,żarciki, rysunki. Bardzo
            miłe uzupełnienie lektury.
          • alanta1 Re: Jeżycjada 27.04.07, 08:02
            leigh4 napisała:

            > To były dziwne czasy, o opium np. nie wypadało mówić w szkole(wątek o
            > ojcu borejko-"obecnym-nieobecnym").

            Opium było drukowane w odcinkach w jakimś czsopiśmie, w Płomyku chyba.
            Zbierałam je pieczołowicie i potem sama oprawiłam zszywając ręcznie :) Mam ją
            gdiześ do dziś, musze w pudłach poszukać; okładkę naklejałam na tekturę i sama
            kolorowałam :)))
            Chyba mam białego kruka ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka