Dodaj do ulubionych

Seria o Maksiu, Barbro Lindgren

10.10.07, 14:08
....czyli "Ciastko Maksa", "Miś Maksa" i "Miska Maksa",
a to tylko trzy z bodajże dziesięciu tytułów. I pewnie ukażą się
lada moment (na targach???), bo już dziś polskie okładki znalazłam
w "Dziecku", w zapowiedziach pani Olech. Co ciekawe, to podobno coś
dla roczniaków, więc jestem żywo zainteresowana, pomijąc świeżo
nadwątlony budżet... A co, pomarzyć sobie już nie można???
No, i ilustracje Evy Ericsson, ach...:-)
Obserwuj wątek
    • abepe Re: Seria o Maksiu, Barbro Lindgren 10.10.07, 14:36
      ??????????????????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Zakamarki??????????????????????????????
    • abepe Re: Seria o Maksiu, Barbro Lindgren 10.10.07, 14:40
      Tralalala!!!!!!Obejrzę sobie pewnie za tydzień:)
      www.nck.org.pl/wydarzenie.php?id=452
      • alistar1 Re: Seria o Maksiu, Barbro Lindgren 10.10.07, 14:50
        Czyżbyś się wybierała???? Podejrzyj, czy warto (coś mi instynkt
        podpowiada, że warto, warto...) dla naszych młodszych Klubowiczów;-)
        • ewamamaolka3 Re: Seria o Maksiu, Barbro Lindgren 10.10.07, 21:19
          www.amazon.com/Sams-Ball-Sam-Barbro-
          Lindgren/dp/0688023592/ref=sr_1_18/104-5238607-4280721?
          ie=UTF8&s=books&qid=1192043767&sr=1-18
          Jezeli to o te serie chodzi, polecam. Jedna z czesciej przegladanych
          przez Emke.
    • lunatica Z tego, 10.10.07, 21:43
      co pamiętam to seria o Maksie ma być na krakowskich targach! A to
      jeszcze ponad dwa tygodnie :-(
      www.zakamarki.pl/
    • i2h2 Re: Seria o Maksiu, Barbro Lindgren 11.10.07, 15:43
      Nie wiem, co Joanna Olech w Dziecku pisała o tych książeczkach, więc
      proszę o wybaczenie ewentualnych powtórek.
      Mimo, ze okładka sztywna, to pierwsze moje wrażenie: ksiązeczki są
      miękkie, delikatne. Przez kolor na ilustracjach przebija cieniutka
      szara kreska, ołówek nie do końca przykryty akwarelką. Tak sobie
      myślę o ich opozycji do tej gruuubaśnej czarnej linii, za którą nie
      wolno wyjechać w kolorowankach i czuję, że mnie te ilustracje
      oferują spokój:-) No i same książeczki są cudownie "nieedukacyjne" -
      nie ma w nich tych jedynych poprawnych zachowań, za to są psoty i
      przygody rodem ze zwykłego dziecięcego pokoju.
      I jeszcze jedno, co mi przyszło do głowy (nie wiem, czy trafnie -
      spróbujcie): króciutki tekst, duże litery - fantastyczne książeczki
      do czytania przez "początkowego czytacza" młodszemu rodzeństwu (a
      jaki się ewentualny sześciolatek korzystający w ten sposób ze świeżo
      nabytej umiejętności dorosły poczuje;-)).
      • lunatica Mówisz i masz - Joanna Olech o Maksie 11.10.07, 18:28
        www.edziecko.pl/zakupy/1,79394,4560987.html
        • i2h2 Re: Mówisz i masz - Joanna Olech o Maksie 11.10.07, 18:46
          Dzięki, Dobra Kobieto :-)
      • steffa Re: Seria o Maksiu, Barbro Lindgren 12.10.07, 11:21
        Podpisuję się pod tym, co Iwona już powiedziała ;) A co! ;)
        Najbardziej urzekła mnie oczywiście ich 'niegrzecznota'.
        Są ładne, lakoniczne, dowcipne.
        • alistar1 Re: Seria o Maksiu, Barbro Lindgren 12.10.07, 11:56
          Cieszę się, że tak wiele dobrych słów piszecie o tej serii. I że nie
          jest taka nieznośnie szblonowa, wygłaskana, poprawna politycznie;-)
          Roczniaki, do książek!!!
          • abepe Re: Seria o Maksiu, Barbro Lindgren 18.10.07, 18:49
            Podoba mi się mały format tych książeczek i jak to napisano w
            brombowych zapowiedziach - szelmowski urok:))
            Spośród trzech wybrałam na wypróbowanie tę o misce. Chyba skusił
            mnie widok Maksa w kąpielowym rondku na głowie. Takiego rondka długo
            uzywał Grześ przy myciu włosów. A tu Maks, który najwyraźniej sam ma
            problem kapielowy (rondko chyba o tym świadczy) bez sentymentów
            wrzuca do miski broniącego się psa. A to łobuziak:)
            Maks jest u nas od kilku godzin a już ucieszył całą rodzinę.
            Prawowity właściciel trochę rozczarowany, że nie dostał go w łapki
            (i między dziąsła:)
            • alistar1 Re: Seria o Maksiu, Barbro Lindgren 18.10.07, 20:04
              abepe napisała:

              > Prawowity właściciel trochę rozczarowany, że nie dostał go w łapki
              > (i między dziąsła:)

              A my czekamy na "Misia Maksa", ale, jak znam życie, też najpierw
              starsi będą się nim próbowali nacieszyć;-))
              • abepe Re: Seria o Maksiu, Barbro Lindgren 18.10.07, 22:53
                alistar1 napisała:

                > A my czekamy na "Misia Maksa", ale, jak znam życie, też najpierw
                > starsi będą się nim próbowali nacieszyć;-))

                "Miś" też świetny (zwłaszcza fragment "Maks gryzie Misia":))

                Aaaaaa, jeszcze dowiedziałam się, ze te książki w oryginale napisane
                są tak prostym językiem, że aż niegramatycznie, bo bez przyimków. U
                nas, ze względu na to, ze wyrazy się odmieniają własciwą gramatykę
                pozostawiono.

                Hehe, ten bobas taki niebobasowaty z wyglądu:))))))
        • ewamamaolka3 Re: Seria o Maksiu, Barbro Lindgren 28.10.07, 01:06
          Ten wlasnie autor "popelnil" rowniez ksiazke "Julia wants a pet"
          Pelna humoru, nieszablonowa. Podaje link
          www.amazon.com/Julia-Wants-Pet-Barbro-Lindgren/dp/912965940X/ref=sr_1_1/104-5238607-4280721?
          ie=UTF8&s=books&qid=1193529229&sr=1-1
    • alistar1 Re: Seria o Maksiu, Barbro Lindgren 26.10.07, 09:17
      My też już mamy:-) Byłam zdumiona, jak niewiele trzeba, by mała,
      dziecięca książeczka mogła chwycić za serce:-)
      Proste, ciepłe historyjki o małym Maksie, napisane "żywym", zwięzłym
      językiem, naśladującym doskonale dzieciącą mowę, jak również nasz
      sposób komunikowania się z dzieckiem ("misiu bam"), urokliwe w swej
      formie i treści.
      Dziecko jest w nich dzieckiem, z całą swoją przekorną logiką
      myślenia i dziecięcym, "niegrzecznym" sposobem zachowania.
      Nieustannie "testującym" swoje otoczenie i swoje własne możliwości.
      Cieszę się, że Maks już jest!!!

      • rach_ciach_ciach Re: Seria o Maksiu, Barbro Lindgren 26.10.07, 23:29
        Jestem oczarowana! (Po ponadrocznym nieodzywaniu się na forum, seria
        o Maksie spowodowała, że znowu jestem.)
        Najbardziej wzruszył mnie odbiór tych książeczek przez moje dzieci.
        Byłam zadziwiona z jakim zainteresowaniem moja roczna córeczka
        słucha swojej pierwszej "powieści", w każdym razie książki z fabułą
        i rechocze w adekwatnych miejscach. A co najdziwniejsze jej 5,5
        letni brat również wysłuchał jej z niekłamanym zainteresowaniem i
        też się ubawił, mimo, że jest na etapie Dzieci z Bullerbyn i książki
        o Powstaniu Warszawskim.
        Chyba nie ma na polskim rynku tego typu książek? Seria o księżniczce
        Tony'ego Rossa jest jednak bardziej abstrakcyjna. Być może Kamyczek
        jest podobny, ale nie jestem pewna, bo jakoś nie lubię.
        Jestem pod wrażeniem. A rzeczywiście niewiele trzeba...
        Lenka
    • lunatica My też 27.10.07, 00:09
      już mamy Maksa :-)
      Maks jest świetny, to wypisz-wymaluj mój synek... szczególnie w
      scenach z misiem lądującym w nocniku :-)
      Bardzo bardzo nam się podoba... czekamy na więcej!

      Coś czuję, że nie damy odsapnąć Zakamarkom :-D
      • rach_ciach_ciach Re: My też 27.10.07, 08:30
        książkom o Maksie brakuje niestety do ideału jednej rzeczy -
        mianowicie kartonowych stron;
        przekonaliśmy się dzisiaj rano; było tak:
        "Hania liże książkę o Maksie;
        Hania gryzie książkę o Maksie;
        Hania rwie książkę o Maksie;
        Antoś krzyczy na Hanię;
        Hania płacze"
        • lunatica Re: My też 28.10.07, 00:01
          rach_ciach_ciach napisała:

          > książkom o Maksie brakuje niestety do ideału jednej rzeczy -
          > mianowicie kartonowych stron;

          To prawda Rachu_ciachu :-(
          Na szczęście Ela i Olek będą z kartonu :-)
        • alistar1 Re: My też 29.10.07, 07:37
          rach_ciach_ciach napisała:

          > "Hania liże książkę o Maksie;
          > Hania gryzie książkę o Maksie;
          > Hania rwie książkę o Maksie;
          > Antoś krzyczy na Hanię;
          > Hania płacze"

          Ha, ha, świetnie to sparodiowałaś:-) My na razie naszemu do łapek
          nie dawaliśmy, pewnie podzieliłyby los Twoich;-) Poczekam jeszcze
          trochę...
          • rach_ciach_ciach A Miś Olo... 29.10.07, 19:13
            ...z serii Amberka nie jest przypadkiem podobny do Maksa?
            Chodzi mi o proporcje tekstu do ilustracji i stopień skomplikowania
            tekstu.
            Ktoś może ma pod ręką?
            • alistar1 Re: A Miś Olo... 29.10.07, 20:33
              My mamy tę część o siostrzyczce. Zdania też dość są tu dość
              lakoniczne, pamiętam, że czytając zawsze musiałam dużo córce
              dopowiadać, czytać dodatkowo "z obrazków";-)
              • abepe Re: A Miś Olo... 29.10.07, 21:16
                Ale Olo jest dla starszych, treść wymaga innych doświadczeń:))
                Współczuję straty Maksa, Olo tego nie wynagrodzi, niestety:((
                • alistar1 Re: A Miś Olo... 30.10.07, 10:42
                  abepe napisała:

                  > Współczuję straty Maksa, Olo tego nie wynagrodzi, niestety:((

                  Dlatego też nasze Maksy, póki co, z czystym sumieniem,
                  przechowuję "na potem":-)
        • bea-sjf Re: My też 29.10.07, 22:12
          Tomik o Maksie i misiu czeka sobie na stosowny moment - niestety
          obawiam się ,że w ciągu 3 i pół tygodnia Cyrus nie zmieni swego
          podejścia do ksiązek z gatunku "szarpię i się rwie " ,będę
          czuwała ,ale żałuje ogromnie ,że nie ukazała się u nas wersja twardo-
          stronicowa ( a podobno taka też jest), tym bardziej ,że szybciej
          można takie strony przewracać i uzyskać efekt klatek filmowych .
    • z_agatka Re: Seria o Maksiu, Barbro Lindgren 31.10.07, 13:30
      Szaleństwo książkowe mnie opętało ;-)
      Zakupy w Zakamarkach planuję, jak tylko świąteczne "Dzieci z Bullerbyn" się
      pokażą i zastanawiam się nad Maksem dla Zośki. Czy półtoraroczne dziewczę
      oczytane dość ze względu na fakt posiadania starszego brata jest już za stare??
      Pytam, bo nie mogę mimo najszczerszych chęci kupić wszystkiego i myślę, czy to
      dobra "inwestycja", czy też innych misiaków dla misiomaniaczki poszukać...
      • alistar1 Re: Seria o Maksiu, Barbro Lindgren 31.10.07, 13:39
        Kupuj bez wahania:-)
        Dla rocznika to jeszcze ciut za "poważne" (ach, ta ulotna miękkość
        materii), dla półtorarocznej pannicy, "obytej" z literaturą, powinno
        być ok.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka