Dodaj do ulubionych

Klapki w książeczkach typu a kuku

23.01.08, 08:57
Powinny być przyspawane!!! Chwila nieuwagi i klapka naderwana. Nie
mówiąc już o ażurowych dziureczkach i pięknie wyciętych
ornamencikach w środku klapki. Małe paluszki w mig się z nimi
rozprawią. Jesteśmy właśnie z młodszym na etapie a kuku i nieźle się
muszę napocić, by książeczki przetrwały do kolejnego czytania! Czy
znacie jakieś n a p r a w d ę niezniszczalne? Dlaczego te ksiązeczki
muszą być takie strasznie jednorazowe???

My mamy te z Debitu
merlin.pl/frontend/browse/product/1,509539.html
merlin.pl/frontend/browse/product/1,509538.html
Obserwuj wątek
    • lunatica Niestety 23.01.08, 09:23
      chyba jeszcze nikt nie wymyślił niezniszczalnych książeczek z klapkami,
      pocięgłami (czy jak je tam nazwać :-))... u nas jest specjalna półeczka z
      książkami do naprawy, do doklejenia, etc.
    • bea-sjf Re: Klapki w książeczkach typu a kuku 23.01.08, 10:36
      Łączę się w bólu , zwłaszcza ,że na ogól naprawa klapki czy
      naderwanego elementu jest niemozliwa :(
      Te z tkaniny najtrwalsze ,ale niemal nie do zdobycia .
      Mocne i duże klapki sa w Mysi np. Z Mysią jest weselej .Albo w takiej
      www.amazon.co.uk/exec/obidos/ASIN/0789492350/ciaouk-books-21/ref=nosim
      • abepe Re: Klapki w książeczkach typu a kuku 24.01.08, 23:38
        Z tego samego powodu zaczynam odczuwać to, że seria o Maxie nie jest
        tekturowa.
        Na dodatek Młodszy zaczął czworakować, na razie jego ulubionym
        kierunkiem wypraw jest stolik, niby na kawkę, ale zawalony
        gazetami/książkami i już trzeba chować:((Jakoś nie wpadł, żeby
        ruszyć w stronę regałów, próbował jedynie przedostać się do Grzesia
        pokoju, bo tam wypatrzył (kupione na merlinowej super wyprzedaży w
        ramach zmiany próby zmiany Grzesiowych zainteresowań z dinozaurów na
        cokolwiek:) rycerzy z playmobil.
        Pozdrowienia:)
        • alistar1 Re: Klapki w książeczkach typu a kuku 25.01.08, 07:25
          abepe napisała:

          > Z tego samego powodu zaczynam odczuwać to, że seria o Maxie nie
          jest
          > tekturowa.

          Odpukać, ale mój Młodszy otacza Maksa nabożną wręcz czułością. W
          ogóle jest w niego wpatrzony, pewnie się identyfikuje, hihi.
          Przedkład jest cudny. Myślę, że wiele Maks mu zawdzięcza.

          > Na dodatek Młodszy zaczął czworakować, na razie jego ulubionym
          > kierunkiem wypraw jest stolik, niby na kawkę, ale zawalony
          > gazetami/książkami i już trzeba chować:((Jakoś nie wpadł, żeby
          > ruszyć w stronę regałów, próbował jedynie przedostać się do
          Grzesia
          > pokoju, bo tam wypatrzył (kupione na merlinowej super wyprzedaży w
          > ramach zmiany próby zmiany Grzesiowych zainteresowań z dinozaurów
          na
          > cokolwiek:) rycerzy z playmobil.

          Rozpoczął się etap eksploracji:-) Pilnuj więc co cenniejszych
          nabytków;-)

          • abepe Re: Klapki w książeczkach typu a kuku 25.01.08, 15:40
            alistar1 napisała:


            > Odpukać, ale mój Młodszy otacza Maksa nabożną wręcz czułością. W
            > ogóle jest w niego wpatrzony, pewnie się identyfikuje, hihi.
            > Przedkład jest cudny. Myślę, że wiele Maks mu zawdzięcza.

            Właśnie myślę o dokupieniu kolejnych części. K na razie największym
            afektem darzy sosmarty z Ladybird. Ale myślę, że Max by go już
            zainteresował. Czekam na tę drugą zakamarkową serię dla maluszków.
            >
            Mam dla małego szmaciankę z klapkami w jakimś barbarzyńskim języku.
            Niestety wyprałam ją w pralce i okazało się, że gąbka
            wypełniająca "strony" nie była wszyta i podczas prania się w środku
            zwinęła. Muszę teraz przysiąść i naprawić:(((((
            Jak "Domek pieska" - J używa? Może nam sprawię.
            >
            > Rozpoczął się etap eksploracji:-) Pilnuj więc co cenniejszych
            > nabytków;-)
            >

            Dziś ekplorował ojcowskie gitary i zainteresował się szufladami. Oj,
            bedzie się działo:)
            • alistar1 Re: Klapki w książeczkach typu a kuku 25.01.08, 20:54
              abepe napisała:

              > Jak "Domek pieska" - J używa? Może nam sprawię.

              Domek cieszy się wielkim powodzeniem, choć (z żalem to stwierdzam)
              szmaciankowy boom mamy już pomału za sobą. Mężczyzna nam dorasta;-)
              Ale Domek jest bardzo lubiany, bo wiele przy jego użyciu mogę
              dziecięciu opowiadać, no i synek ma pole do wyobraźni. Upodobał
              sobie szczególnie kąpanie pieska:-) Polecam Wam, bo na pewno się
              spodoba. Mnie zachęciła Zosia, i słusznie!

              > > Rozpoczął się etap eksploracji:-) Pilnuj więc co cenniejszych
              > > nabytków;-)
              > >
              >
              > Dziś ekplorował ojcowskie gitary i zainteresował się szufladami.
              Oj,
              > bedzie się działo:)

              U nas już nieco późniejszy, by nie rzec, dojrzalszy;-))))etap
              rozwoju, czyli wkładanie palców, gdzie się da (o, do sprzętów
              odtwarzających, że nie wspomnę o swobodnym posługiwaniu się
              kieszonką dvd i pilotem:-)
    • anias29 Re: Klapki w książeczkach typu a kuku 26.01.08, 23:02
      Mój 3-latek uwielbia te książeczki, ma ich kilkadziesiąt, niektóre
      eksploatuje codziennie od ponad roku i w zasadzie wszystkie klapki
      są na swoich miejscach:) Jedyne uszkodzenia przytrafiły się podczas
      wakacyjnej podróży samochodem - podczas gwałtowniejszego hamowania
      książeczka zostawała w jednej ręce, a klapka w drugiej;)
      • alistar1 Re: Klapki w książeczkach typu a kuku 27.01.08, 12:13
        anias29 napisała:

        > Mój 3-latek uwielbia te książeczki, ma ich kilkadziesiąt, niektóre
        > eksploatuje codziennie od ponad roku i w zasadzie wszystkie klapki
        > są na swoich miejscach:)

        Czyli zaczął je "czytać" mając dwa lata; w porównaniu zaś
        z "klapkującym" roczniakiem jest ogromna różnica, opierająca się
        na "wyczuciu" materiału, delikatności, sprawności manualnej i
        dbałości o książkę:-)
        • anias29 alistar1 27.01.08, 22:04
          > Czyli zaczął je "czytać" mając dwa lata; w porównaniu zaś
          > z "klapkującym" roczniakiem jest ogromna różnica, opierająca się
          > na "wyczuciu" materiału, delikatności, sprawności manualnej i
          > dbałości o książkę:-)

          Pisząc
          > niektóre eksploatuje codziennie od ponad roku
          miałam dokładnie na myśli to, co napisałam. Czyli że
          niektóre "czyta" każdego dnia od ponad roku. Ale klapkowanie zaczął
          mając około roku i te książeczki też są całe, tyle że ogląda je
          trochę rzadziej, czyli raz na kilka dni;)
    • andziulindzia Re: Klapki w książeczkach typu a kuku 27.01.08, 22:25
      Ja właśnie z tego powodu unikam kupowania klapkowych książeczek.
      Właściwie do tej pory moje dziewczyny miały jedną. Spokojnie można
      się bez nich obejść, a niespodziankowe akuku robić w trakcie zabawy
      chowając co sympatyczniejsze zabawki.
      • abepe Re: Klapki w książeczkach typu a kuku 28.01.08, 00:02
        Alistar - zerknij do mojego ostatniego posta w Klubie NCz.
        To nie są klapki, ale też chodzi w tych książkach o to, żeby coś
        odnaleźć. I pół strony trudniej oderwać niż klapkę.
        A tak pieknych ilustracji w książach klapkowych nie znajdziesz.

        Grześ nigdy wielkim miłośnikiem klapek nie został. Miał kiedyś
        (około 18-20 miesiąca) moment wielkiej miłości do jednej książki z
        rozsuwanym obrazkiem (widziałam ostatnio kilka takich książek) i też
        się szybko te odsuwane elementy zepsuły. Nawet nie dlatego, że je
        szarpał, tylko po prostu za słaba była materia na
        kilkudziesięciokrotne w ciągu dnia rozsuwanie:((
        A w klapkowych jest często informacja, że ze względu na małe
        elementy nadają się dla dzieci powyżej 3 roku zycia. Tyle, że ich
        treść najczęściej temu wiekowi już nie przystoi:))Nie zawsze,
        oczywiście, są i takie poważniejsze:)
    • katrio_na Re: Klapki w książeczkach typu a kuku 28.01.08, 08:55
      A ja jak patrze na nasze "klapkowe" ksiazki to nadal maja sie b.
      dobrze.
      Znacznie gorzej jest z wysuwanymi elementami.
      Tyle, ze za naszych czasow (jakze to brzmi) byly jedynie takie Mysie
      i Kamyczki. O ile w Mysi wszystko wracalo na swoje miejsce o tyle
      Kamyczek doprowadzal mnie do szewskiej pasji bo kaczuszka caly czas
      nam nie pasowala :(
      Wilgi czy Panteonu ( czy jak mu tam, tego co wydali Jaki to ptak? z
      wysuwanymi elementami) mialy gorsza jakosc i wszystko jakos szlo
      topornie i nie rowno...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka