alistar1
17.03.08, 12:38
Ostatnio naprawdę sporo nam się nazbierało książek do przeczytania.
Wiele rzeczy zamówiłam, na bieżąco podsuwam dziecku nowości (choć
drugie tyle już czeka w kolejce w zakamarkach szafy na swój moment),
eksplorujemy bibliotekę.
Czasem zastanawiam się, jak małe dziecko to wszystko ogarnia? Czy
nie plączą jej się wszyskie te Madiki, Alicje, że nie wspomę o całej
reszcie? Ja sama mam coraz większy problem z odnalezieniem książki
na regale... Z drugiej strony jednak moje dziecko bezbłędnie porafi
kojarzyć książkowe postaci, sypać cytatami, odnosić przeczytaną
książkę do siebie.
Ostatnio uśmiałam się setnie, gdy zwróciłam jej uwagę, by nie
obgryzała paznokci. "To pies je wygryzł!", odparowała.
I wszystko wiadomo...
:-)