Dodaj do ulubionych

cenzuruję Mrówkę Zofię

01.09.09, 13:09
Dostaliśmy wreszcie te grzyby, choc merlin spóźnił się
niewybaczalnie i przysłał je .. po wakacjach.
Książka jest fantastyczna, ciekawa i zabawna, ale... do wiekszości
grzybów dodaję na końcu komentarz "tych absolutnie zbierać i jeść
nie będziemy"!! Mimo, że mają status "znakomity" nawet nie chcę
myśleć o wstrętnych czernidlakach, czarnych trąbkach i innych, niech
je sobie jedzą łosie. Szkoda, że nie narysowali kozaczków i
podgrzybków..
Czy Wy też tak robicie, czy podchodzicie do takich tematów bardziej
tolerancyjnie?
Obserwuj wątek
    • alistar1 Re: cenzuruję Mrówkę Zofię 01.09.09, 13:20
      forum.gazeta.pl/forum/w,16375,96731356,96731356,Mrowka_Zofia_podpatruje_.html


      Podaję linka do zosinego wątku, co by porządek w przyrodzie był:)

      Oczywiście, że omawiamy sobie choćby krótko wszystko, co czytamy:)
      Myślę, że Zofia o grzybach powstała z zamysłem podziwiania tychże,
      aniżeli zajadania. Stąd chyba warto podeprzeć się w tym temacie
      także innymi przewodnikami, pokazując najpierw te jadalne. Ja w
      każdym razie mam taki zamiar:)
    • metis1 Re: cenzuruję Mrówkę Zofię 01.09.09, 13:35
      Moj 4-letni grzybiarz uprawia aktywnie ten proceder od dwoch lat i
      do tej pory -tfu tfu!- nie wykrecil zadnego numerku... :/ Raz, ze
      pilnujemy i patrzymy na rece, dwa - dziala profilaktyka i wstepne,
      domowe przeszkolenie, wspomagane wdzieczna piosenka MIsia i Margolci
      o "muchomorach, ktore omijamy z daleka". Mrowka Zofia jezdzila z
      synkiem cale lato w rozne miejsca, ale najglebiej studiowalismy tym
      razem kwiaty (O tym, jak Moj Maly Przyrodnik uzupelnial spiacym
      glosem "Piaskowego wilka", mowiac, ze Karusia z tata mogla zbierac
      na zupe/salatke jasnote biala zamiast pokrzywy, bo jest rownie
      dobra, kraza juz w rodzinie angdoty... :)
      Ilustracje grzybow z "Mrowki" nie kusza go specjalnie, podchodzi do
      nich naukowo, ze tak powiem. Piekne sa, szkoda tylko, ze tekst
      troche w tyle... :/ Za duzo wtretow szwedzkich, za malo ciekawostek
      z polskiego lasu. Naszym zdaniem ta czesc jest wyraznie slabsza niz
      pozostale.

      PS. Jesli komus przszedlby do glowy nierozsadny pomysl
      kupienia "Atlasu grzybow Bolka i Lolka" (czy jakos tak), to goraco
      ODRADZAM. To doskonaly przyklad na to, jak nie powinna wygladac tego
      typu publikacja dla dzieci, drugi biegun w porownaniu z "Mrowka",
      zerowa wartosc naukowa, ilustracje infantylne i nic nie pokazujace.
      Dno, jednym slowem.
    • adota Trochę OT: galaretka jarzębinowa 02.09.09, 14:04
      ...Mrówki Zofii, a właściwie Kosa Jana :) Czy robiłyście już? Przepis jest u
      Mrówki Zofii w tomie jagodowym. My własnie mamy zaplanowaną wyprawę po jarzębinę
      i ciekawa jestem czy warto?

      Pozdrawiam,
      adota

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka