Dodaj do ulubionych

Polska to dziki kraj ......

IP: 79.139.112.* 25.02.10, 19:35
Dzisiaj minister Drzewiecki oswiadczyl publicznie że Polska !
Ja się z tym nie zgadzam i protestuje - A WY ?
TAK TAK -Polska nie jest dla mnie juz dzikim krajem lecz
Europejskim wysoko cywilizowanym Landem !
Obserwuj wątek
    • Gość: witos Re: Polska to dziki kraj ...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 20:17
      Jak to nie jest dziki??? A dzicz w kapturach chodząca grupami? A bandyci co
      wchodzą do cudzego domu gdy normalni ludzie śpią? A hołota rządząca na osiedlach
      że strach wynieść śmieci do śmietnika? A dzicz porozumiewająca się wulgaryzmami,
      zamiast językiem polskim? Spróbuj zwrócić uwagę dziczy że słownictwo jakim się
      dzicz porozumiewa, jest naganny, to otrzymasz natychmiast odpowiedż na twoje
      wątpliwości, czy Polska to kraj dziki czy nie...
      • Gość: pysio Re: Polska to dziki kraj ...... IP: 213.25.24.* 25.02.10, 20:51
        zapomniałeś witos o szalejących bojówkach banderowskich które nam grożą i
        wymyślają! Zatruwają życie swoją obłędną propagandą. Ja się pytam gdzie jest
        milicja. I wcale nie myślę o policji bo ta jest wyjątkowo nieporadna. Tu
        potrzebne są metody wzorowane na zomo bo tylko oni są w stanie wprowadzić wyższą
        kulturę za którą tak tęskni mykoła.
        • Gość: witos Re: Polska to dziki kraj ...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 21:32
          Pysio, cz ty zawsze musisz psuć podstawowy temat? Musisz mieszać do każdego
          tematu politykę? Wyluzuj... Gdy zobaczyłem ze się pod moim postem pojawiłeś,
          byłem pewien co do treści. Jesteś jakiś nawiedzony.
          • fanka_online Re: Polska to dziki kraj ...... 25.02.10, 21:36
            Gość portalu: witos napisał(a): Jesteś jakiś nawiedzony.

            Trochę;) Ale przynajmniej dowcipny!;)
            • Gość: pysio Re: Polska to dziki kraj ...... IP: 213.25.24.* 25.02.10, 22:05
              Witos ty poważnie myślisz że rozpasanie banderowsko- nacjonalistyczne jest
              przemiłą zabawą? A tak na poważnie mniej się boję lumpów nawet zalanych w pechę
              niż oszołomów. Taki lump cię walnie i to nie zawsze ale wtedy jak mu się chce.
              Ale nie znam banderowca który by odpuścił!
    • Gość: sex kaleczy ;) Re: Polska to dziki kraj ...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 22:11
      pysiowi wszystko kojarzy się z jednym, ciekawe czym pysio je rybę,
      no chyba palcyma? bo widelec pewnie też się kojarzy :)))
      • Gość: aaa Re: Polska to dziki kraj ...... IP: *.brnt.cable.ntl.com 25.02.10, 22:25
        Ja np. uzywam widelcow z czterema zebami (czy jak to sie nazywa)wlasnie dlatego,
        zeby nie miec skojarzen wiec pysio zapewne tez :)
        • Gość: Misiaczek Re: Polska to dziki kraj ...... IP: 79.139.112.* 25.02.10, 23:20
          W paryżu i Londynie mówią że Polska to dziki kraj i że
          niedźwiedzie tutaj po ulicy chodzą.
          Trudno mi się z tym nie zgodzić - bo faktycznie po Przemyslu
          chodzą takie niedźwiedzie a jednego to nawet w rynku zamurowalo
          razem z misiaczkami. Bardzo ich lubię .
          I niech tam sobie mówia ,że dziki ale ja Polskę lubię i będę
          lubiał -bo mi sie Polska Podoba.
          Kocham Polskę -Polska jest BEST !
          Pysio też jest best bo On raz mowi Tak ,a raz Siak ,a raz ani Tak
          ani Siak i sam nie wie czy to Tak czy nie Tak czy bocian czy to
          szpak a to przeciesz nasz kochany niedzwiadek Przemyślidka.
          • Gość: jobrave Re: Polska to dziki kraj ...... IP: *.range86-141.btcentralplus.com 26.02.10, 02:03
            Uważam, że jest dokładnie tak, jak napisał Witos, że w polskich miastach
            Polakowi zagraża żywy Polak nie wyimaginowany banderowiec, w zw. z tym uważam,
            że bardziej pożyteczna na tym forum byłaby dyskusja o stanie bezpieczeństwa w
            Przemyślu, o tym co zrobić by pijane lub naćpane najduchy nie zarzynały się
            przystankach, niż o zagrożeniu, którego de facto nie ma. Zdaje mi się, że Pysio
            musi dostać wpi.erdol od kapturka z orłem na plecach, żeby to pojął. O
            "dzikości" świadczy fakt, że na Polskę, co roku wpływa do TE w Strasburgu
            najwięcej skarg.
        • Gość: bbb Re: Polska to dziki kraj ...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.10, 07:07
          Gość portalu: aaa napisał(a):
          > zeby nie miec skojarzen wiec pysio zapewne tez :)

          ale braćmi jednojajowymi nie jesteście ?
          • Gość: pysio Re: Polska to dziki kraj ...... IP: 213.25.24.* 26.02.10, 07:26
            Pysio je widelcem który posiada zamiast zębów wyszczerzone kły upowca i to w
            kształcie tryzuba. Robie to po to żeby mi na codzień przypominało kto jest moim
            najzaciętszym wrogiem i kto mi nigdy nie odpuści a mianowicie gnojki w kapturach
            i takim samym tryzubem na plecach. Zaczynają o pojednaniu i że to dla umiłowanej
            doktryny i z wrodzonej antypolskości. Mądry polak jest po szkodzie ale sądząc z
            tych wpisów nowe przysłowie sobie kupi; że przed szkodą i po szkodzie głupi. Nie
            wiem co jest gorsze? Ukraiński nacjonalizm szczerzący kły czy swojskie rozrabiaki?
    • Gość: dula Re: Polska to dziki kraj ...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 17:44
      Jasło - Chyrów
      www.youtube.com/watch?v=FXrdGHahHeY&feature=player_embedded#
      Syf, smród, brak ogrzewania w części składu i odpadające elementy
      wagonów. To właśnie ten pociąg, odprawiany jest na przejściu
      granicznym w Krościenku
      • Gość: Tak tak Re: Polska to dziki kraj ...... IP: 79.139.112.* 27.02.10, 19:46
        Panie dula - brzydko Pan pisze -zaraz z pana uczynia wroga polakow
        i polskości a może nawet neo banderowcem z Kroscienka.
        Tak tak polak Potrafi bo Polska to ie brudny śmierdzący kraj lecz
        bardzo cywilizowany oraz bardzo pachnący ( myslę że nawet siarko
        wodorem - ale ten zapach w Polsce bardzo niektórzy lubią -pasuje
        do tego kraju ,a może to tylko gnojowica ekologiczna - nie wiem )
        • Gość: pysio Re: Polska to dziki kraj ...... IP: 213.25.24.* 27.02.10, 19:54
          Poogladałem i wcale się nie dziwię. Ukraińcy nie potrafią uszanować niczego
          nawet taki pociąg zdewastowali bo był polski. Całkowita kompromitacja. Ta dzicz
          potrafi tylko niszczyć!
          • Gość: jobrave Re: Polska to dziki kraj ...... IP: *.range86-141.btcentralplus.com 27.02.10, 20:17
            Ciekaw jestem coby Pysio napisał, gdyby zobaczył taki sam pociąg na trasie
            Warszawa - Otwock, albo Łodź - Pabianice?
            • Gość: Tak Tak Re: Polska to dziki kraj ...... IP: 79.139.112.* 27.02.10, 20:57
              Panie Jobravo - Pysio by napisl że to wina Ukraińców z tymi
              kraciastymi torbami lub neo banderowcow co specjalnie dewastuja
              Polskę.
              Myslę że dysksja na tym forum - to przyslowe przelewanie pustego w
              prożne i szkoda j frasować sobie czas bez owocnym przekonywaniem że
              Ukraińcy to tacy sami ludzie jak inni i nie są pod ludzmi na jakich
              kreuja ich niektórzy pseudo Polacy lub mieniący sie prawdziwymi
              Polakami - a nawet europejczykami .
              A tu wychodzi -to co mowi minieter Drzewiecki - jeden z
              przodujących Polaków i chyba wie co mówi -nie trzeba powtarzac
              lub nawet udowadniac bo samo wychodzi jak nawet w osobie Pana Pysia
              i jego wesołej kompani !
              Pozdrawiam !
              • Gość: pysio Re: Polska to dziki kraj ...... IP: 213.25.24.* 27.02.10, 21:12
                Gdybym zobaczył? To uznałbym że Polska jest dziksza od ukrainy!!!
          • Gość: polack Re: Polska to dziki kraj ...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 21:22
            Gość portalu: pysio napisał(a):
            > Poogladałem i wcale się nie dziwię. Ukraińcy nie potrafią
            uszanować niczego
            > nawet taki pociąg zdewastowali bo był polski. Całkowita
            kompromitacja. Ta dzicz
            > potrafi tylko niszczyć!


            dobrze napisane "dzicz" tylko że ta dzicz to polscy przemytnicy i
            polska straż gniczna, za szkody płaci PKP czyli my wszyscy typowy
            prl-bis !
    • Gość: wolyniak2 MĘKOŁA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 21:42
      Chcący czy niechcący fanka niezły nick wymyśliła. Ale chyba zbyt dobrotliwy.
      Tak, tak brakuje jeszcze jakiegoś kurenia ganiające po wschodniej ścianie,
      prawdziwa dzicz. A pysio ma rację.
      • fanka_online Re: MĘKOŁA sprostowanie 27.02.10, 21:46
        Ten nick wymyślił Lechowski, którego poczucie humoru uległo ostatnio
        ewaluacji...na szczęście dla nas wszystkich!;)))
        • Gość: pysio Re: MĘKOŁA sprostowanie IP: 213.25.24.* 27.02.10, 22:39
          Mykoła ty się naucz czytać. Przecież twój przyjaciel jobrave wyrażnie
          stwierdził że ja i inni przemyślacy jesteśmy rdzennymi ukraińcami i jako tacy
          wiemy co piszemy bo niewiedza o własnym narodzie zawsze odbija się czkawką. Ten
          naukowy wywód jo jest w jednym z ostatnich wpisów. Życzę owocnej lektury!
          • Gość: Nie Nie Re: MĘKOŁA sprostowanie IP: 79.139.112.* 28.02.10, 07:22
            Nie Nie -zapewnia że Polska to nie dziki kraj.
            Polska to wielce cywilizowany kraj o wysokiej kulturze pochodzacej
            zestyrozytnosci ( podobnie jak Starozytni Rosjanie)
            Na dowód tego nawet w Górach Świętokrzykich odkopano najstarczego
            jakiegoś pro jaszczura swiadzącegożePolska przewyszala epoke
            strozytnoąci i ma slady nie dzikosci lecz prahistorii Carbopnu i
            Kredy stąd tyle naukowcow w polsce w tym magistrów i doktorantow
            bo kredy u nas pod dostatkiem i jest na czynm pisac - choćby na tym
            compie O!!
            NIE NIE mowi STOP dla Pana ministra Drzewieckiego i powtarza do
            znudzenia oraz zapamiętania takim jak on matołom że :
            POLSKA TO NIE DZIKI KRAJ lecz jeszcze Starozytny i o takiej
            wysokiej kulturze !-O!
            Myslę że moje rozważania i teorie napewno poprą forumowicze - więc
            witajcie w domu i temacie który tak bardzo wam bliski !
            Pyscio ,lechowski,fanka, biało czerwony ,valmont 80 i inni
            POLSKA TO NIE DZIKI KRAJ !- O !
            • Gość: pysio Re: MĘKOŁA sprostowanie IP: 213.25.24.* 28.02.10, 08:43
              Oczywiście że popieram. Samokrytyka jako zjawisko nie występujące w temacie
              mykoła jest światełkiem w tunelu. Rzuciłeś się jak jakiś snop zerować na
              oświadczeniu rozżalonego głaba a teraz zmieniasz front o 180 stopni. Mykołowaci
              tak mają.
              • Gość: Nie Nie Re: MĘKOŁA sprostowanie IP: 79.139.112.* 28.02.10, 09:41
                Pysio - serdeczne dzięki za wsparcie !
                Widać mozna dogadac się jak Polak z Polakiem . Jednak na
                przedstawiciela ludu polskiego w osobie ministra nie mow GĄB no bo
                sam siebie ośmieszasz i poniżasz .
                Możesz powiedzieć że ten pan bardzo nie kulturalnie a nawet po
                Chamsku określil swoja -matkę Ojczyzne - CO za CHAM -O!
                Tak będzie lepiej !
                głąb kojarzy sie tylko gołębiem a goląbek z pokojem a ten pan
                sieje niepokój bo niepokojąco okreslil Polske a więc zarowno
                siebie ,ciebie ,mnie i innych polaków - co za Cham !-O!
                • Gość: pysio Re: MĘKOŁA sprostowanie IP: 213.25.24.* 28.02.10, 09:51
                  To jest tak samo jak z banderowcami. Są rozżaleni i wymyślają głupoty. Tylko
                  skala nie ta i jednak głąb się opamiętał i odwołał wszystko. Frustraci są
                  niebezpieczni bo w czyimś oku widzą cierń a w swoim nie widzą belki. Prawdę
                  mówiąc fakt bez znaczenia ale można go wykorzystać i ty to zrobiłeś jak na
                  wytrawnego anty polonusa przystało!
                  • lechowski51 Re: MĘKOŁA sprostowanie 28.02.10, 10:51
                    Byle tereny Polski to dzisiaj dziki kraj...

                    Choroba znajduje na Ukrainie wprost wymarzone warunki rozwoju: rosnącą
                    papuperyzację społeczeństwa, wzrost narkomanii, ignorancję i brak podstawowej
                    wiedzy, a do tego wszystkiego katastrofalny system opieki zdrowotnej.

                    Za oknem rozciąga się malowniczy widok na dolinę Dniepru, toczącego leniwie swe
                    wody w kierunku Morza Czarnego. Tam, w wiosce położonej na południe od Kijowa
                    znajduje się dom Iry. Kobietę ogarnia dojmująca tęsknota za bliskimi, kiedy po
                    wstaniu z łóżka patrzy na zaśmiecony dziedziniec kliniki klasztornej, złotą
                    kopułę monastyru i szary mur. – W domu czekają na mnie dzieci i wnuki. A babcia
                    zamiast się nimi opiekować leży w szpitalu, bo ma AIDS – tłumaczy kobieta,
                    przebywająca w klinice od kilku tygodni.

                    Babcia chora na AIDS nie jest na Ukrainie czymś niezwykłym. Od dawna choroba
                    przybrała tu rozmiary epidemii – rokrocznie wirusem HIV zaraża się o 10 procent
                    osób więcej niż w roku ubiegłym. Według orientacyjnych statystyk nosicielami
                    wirusa HIV jest ponad pół miliona mieszkańców Ukrainy. To najwyższy odsetek
                    zachorowalności na AIDS w całej Europie, co najmniej dziesięć razy wyższy niż w
                    Niemczech. Eksperci przewidują, że liczba chorych będzie dalej gwałtownie rosła.
                    Bez zbytniej przesady można powiedzieć, że wirus HIV zagraża egzystencji całego
                    narodu ukraińskiego, a dotychczasowe próby ograniczenia epidemii spaliły na panewce.

                    Babcia Ira nie należy do klasycznej grupy ryzyka – narkomanów, bezdomnych,
                    dzieci ulicy, prostytutek i homoseksualistów. Jednak coraz częściej – tak jak w
                    jej przypadku – do zarażenia wirusem dochodzi w wyniku kontaktów seksualnych z
                    partnerem życiowym. W wielu miejscowościach 40 procent zarażonych osób stanowią
                    właśnie kobiety. Ukraina prowadzi także w europejskiej statystyce zarażeń
                    wirusem HIV wśród ciężarnych. Nigdzie indziej w Europie AIDS nie rozprzestrzenia
                    się w takim tempie, jak na Ukrainie, docierając do wszystkich warstw społecznych.

                    Irę zaraził mąż, a potem ulotnił się bez słowa. Postawnie zbudowana kobieta
                    wydaje się nieco osłabiona, ale pozornie wygląda na zdrową osobę, gotową do
                    wypisania do domu. Wygląd Iry jest mylący, bo kobietą utrzymują przy życiu tylko
                    odpowiednie leki. Można powiedzieć, że spotkało ją szczęście w nieszczęściu,
                    ponieważ trafiła do wzorcowej kliniki w Kijowie, położonej w bocznym skrzydle
                    słynnego monastyru Ławra Peczerska, znajdującego się na obrzeżach centrum
                    miasta. Ira leży w czystej pościeli i dostaje regularnie posiłki. Ma
                    zdecydowanie więcej szczęścia od chorych, wychudłych jak szkielety znajdujących
                    się w ostatnim stadium choroby. Niektórzy z braku miejsca leżą na korytarzu. Są
                    w tak ciężkim stanie, że nie zdoła im pomóc nawet terapia antyretrowirusowa
                    standardowo stosowana na Zachodzie.

                    Klinika dysponuje zaledwie 30 łóżkami, a od trzech miesięcy dyrekcja nie miała
                    pieniędzy na zakup żywności. Lekarze otrzymali część leków i sprzętu z darów
                    zagranicznych, a meble biurowe pochodzą z prywatnych mieszkań personelu
                    szpitalnego. Neuropatolog bada właśnie chorego na AIDS, cierpiącego na porażenie
                    nerwu wzrokowego. Leki przepisane choremu rodzina musi wykupić za własne
                    pieniądze. Lekarz przyszedł do szpitala tylko ze względu na znajomość z panią
                    ordynator. – Mamy 30 łóżek, a leczymy 3 tys. pacjentów – mówi Swietłana
                    Antonjak, rezolutna ordynator o międzynarodowej renomie, kierująca oddziałem
                    chorych na AIDS. Oficjalnie na dwa i pół miliona mieszkańców Kijowa przypada 6
                    tys. nosicieli wirusa HIV. Eksperci uważają, że statystyki są zaniżone, a
                    niektórzy wychodzą nawet z założenia, że rzeczywista liczba chorych jest osiem
                    razy większa. – Musimy leczyć o wiele więcej pacjentów niż wynoszą możliwości
                    naszej placówki. Niestety, na Ukrainie brakuje nie tylko łóżek szpitalnych, ale
                    także woli politycznej do walki z AIDS –dodaje z wyrzutem pani ordynator.

                    Babcia Ira nie popada w rozgoryczenie, a raczej ogarnia ją bezradność i
                    konsternacja. Jak to możliwe, że tajemnicza choroba dopadła ją w tak dojrzałym
                    wieku? Czy po przyjeździe do domu będzie miała dostęp do niezbędnych leków? Może
                    podzieli los większości osób zarażonych wirusem HIV? Codziennie stykają się z
                    niekompetentnymi albo skorumpowanymi lekarzami, żądającymi łapówki za
                    przepisanie bezpłatnych leków, czy też szpitalami odsyłającymi chorych z
                    kwitkiem. Jak określić ich postawę? Ignorancją, niewiedzą, wrogością?

                    Podróż po Ukrainie śladem epidemii AIDS wiedzie przez chory, zainfekowany kraj.
                    Problemem jest nie tylko sama choroba i towarzysząca jej gruźlica lub wirusowe
                    zapalenie wątroby, lecz postawa czynników oficjalnych, które lawirują albo
                    udają, że nie dostrzegają problemu. Do tego dochodzi rosnące ubóstwo
                    społeczeństwa, beznadzieja, ociężała biurokracja, korupcja i przestarzałe
                    schematy myślenia. To nie są sprzyjające warunki do podjęcia walki z
                    przeciwnikiem, wymagającym dużych nakładów finansowych i otwartości.

                    Bastionem AIDS na Ukrainie jest milionowa Odessa nad Morzem Czarnym. Podupadłe
                    miasto stało się głównym ośrodkiem handlu narkotykami, schronieniem dla tysięcy
                    nielegalnych imigrantów z Mołdawii i Naddniestrza oraz zagłębiem prostytucji. W
                    kawiarni położonej w centrum Odessy Żenia opowiada o przyjaciółce Alionie,
                    zmarłej przed dwoma tygodniami. Obydwoje zarazili się wirusem HIV wstrzykując
                    narkotyki brudnymi strzykawkami. Były narkoman siedział dwa razy w więzieniu,
                    ale na szczęście kiedy Aliona była umierająca przebywał na wolności i mógł się
                    nią opiekować. Oprócz AIDS 37-letnia pedagog cierpiała na nowotwór układu
                    limfatycznego. Na jej twarzy pojawił się ogromny guz i nim pękł sprawiał
                    straszny ból. AIDS często towarzyszą różne formy nowotworów. Żenia pomagał
                    przyjaciółce jak potrafił. Natomiast lekarze nie zrobili nic, aby ulżyć
                    cierpiącej Alionie.

                    Przez godzinę Żenia opowiada ze szczegółami, jak dwanaście szpitali odmówiło
                    przyjęcia pacjentki zasłaniając się brakiem kompetencji bądź wolnych miejsc. Jak
                    wytłumaczyć postawę dyrekcji szpitali? – Jedni brzydzą się, inni mają za małą
                    wiedzę, a niektóre szpitale nie chcą wyrzucać budżetowych pieniędzy w błoto na
                    leczenie chorych na AIDS. Byliśmy zdesperowani i gotowi przekupić każdego
                    lekarza, byleby zdobyć morfinę i miejsce w szpitalu – relacjonuje Żenia.
                    Wreszcie, dwanaście godzin przed śmiercią Alionę udało się umieścić w szpitalu.
                    Nie obyło się przy tym bez kłopotów. Dopiero po interwencji lekarza sanitariusze
                    karetki pogotowia odważyli się dotknąć chorą i wynieść na noszach z mieszkania.

                    Żenia, chudzielec o ziemistej twarzy wie od lat, że jest zarażony wirusem HIV,
                    po tym, jak w więzieniu zrobiono mu specjalny test. Póki co Żeni nic nie dolega,
                    ale po przeżyciach związanych z chorobą Aliony obawia się nadejścia dnia, kiedy
                    sam będzie skazany na ludzką pomoc. – Byłoby lepiej, gdybym nie wiedział, że mam
                    AIDS. Wówczas żyłoby mi się o wiele łatwiej – mówi. Na Ukrainie niewiele osób
                    wie, że jest nosicielem wirusa. Kto zechce zrobić dobrowolnie test w kraju,
                    gdzie chorzy na AIDS są naznaczeni głębokim piętnem? (...)

                    Ubóstwo, brak opieki społecznej, alkoholizm czy narkomania są powszechnymi
                    zjawiskami w chylącej się ku upadkowi Ukrainie. Obraz zniszczenia dopełnia
                    kryzys finansowy, groźba bankructwa państwa i 30-procentowy spadek produkcji
                    przemysłowej. Wszystko to powoduje jeszcze szybsze rozprzestrzenianie się AIDS.
                    Choroba zbiera śmiertelne żniwo również wśród dzieci. Tylko w Odessie są ich
                    tysiące – osierocone albo porzucone przez rodziców. Dzieci żyją z przygodnej
                    prostytucji, drobnych kradzieży, żebraniny albo handlu narkotykami. Niektóre
                    koczują na ulicy od wielu lat. – Nosicielami wirusa HIV jest 30 procent
                    ukraińskich dzieci – ocenia Siergiej Kostin, kierujący organizacją charytatywną
                    Way Home. Czasami pracownikom udaje się nakłonić małych podopiecznych do
                    zrobienia testu na AIDS.

                    Jed
                    • lechowski51 Re: MĘKOŁA sprostowanie 28.02.10, 10:54
                      dokonczenie;
                      Jedziemy na przedmieścia Odessy. Droga prowadzi przez zniszczony plac zabaw,
                      zabłocone podwórko, potem wiedzie schodami w dół przez ciemny, kręty tunel z
                      cieknącymi rurami. W powietrzu unosi się fetor odchodów, wymiotów i stęchlizny.
                      Podłoga jest usłana kawałkami szkła, plastikowym odpadkami i szmatami. Wykuty w
                      ścianie otwór prowadzi do piwnicy. Tu żyje Mitia, Aliosza, Kostia i Ania.
                      Chłopcy zgolili głowy do samej skóry, aby łatwiej walczyć z plagą wszy. Ania ma
                      16 lat, jest w ciąży, a jej ręce pokrywają blizny. Cała czwórka śpi na trzech
                      materacach. Na ścianach porozwieszali koce dla ochrony przed wilgocią i zimnem.
                      Na kołdrach leżą sfilcowane przytulanki. Tylko zabawki przypominają, że bezdomni
                      lokatorzy są jeszcze dziećmi.

                      Dzisiaj z wizytą wpadła Ina, współpracownica Siergieja. (...) Tym razem
                      przywiozła małym samochodem dostawczym odzież, jedzenie, koce, syrop na kaszel i
                      witaminy. Inie czasami udaje się przekonać całą czwórkę do odwiedzenia siedziby
                      Way Home. Tam mogą wziąć kąpiel i zjeść ciepły posiłek. Niekiedy dzieciaki dają
                      się namówić na wizytę u lekarza albo na zrobienie testu na HIV. A co wówczas? –
                      Na Ukrainie nie istnieje system opieki nad bezdomnymi dziećmi, u których test
                      wypadł dodatnio – opowiada Ina. – Kiedy dowiadują się o chorobie tylko wzruszają
                      ramionami. Potem idą na ulicę, szukają klientów i zarażają kolejną osobę.
                      Zresztą dokąd miałby pójść? – pyta retorycznie dziewczyna. (...)

                      Wprawdzie władze Ukrainy przyjęły modelową ustawę gwarantującą chorym na AIDS
                      właściwą opiekę medyczną, ale 35 ośrodków i nieliczne szpitale specjalizujące
                      się w leczeniu zespołu nabytego braku odporności nie są w stanie wcielić w życie
                      zaleceń prawa. Oblicza się, że tylko w Odessie żyje 50 tys. nosicieli wirusa
                      HIV. (...)

                      National Aids Response, grupa zrzeszająca organizacje charytatywne walczące z
                      epidemią AIDS na Ukrainie, dokonała w raporcie z 2008 roku rozpaczliwego
                      bilansu: "Państwowy system opieki zdrowotnej nie dysponuje wystarczającymi
                      możliwościami do diagnozowania, monitorowania i leczenia setek tysięcy
                      mieszkańców Ukrainy, prawdopodobnie zarażonych wirusem HIV”. Równie
                      przygnębiająco wypadł bilans działań podejmowanych przez czynniki oficjalne:
                      "Wysiłki rządu nie są w stanie zrekompensować braku zaangażowania i
                      niekompetencji aparatu państwowego". (...)

                      Wewnętrzny rozkład Ukrainy jest widoczny na każdym kroku. W trzystutysięcznym
                      Chersoniu pod Odessą mieszka Nicole Borsiuk. Niemka z Saksonii wyszła za mąż za
                      Ukraińca i założyła stowarzyszenie "Żiwa Nadija" ("Żywa Nadzieja"), prowadzące
                      dom dziennego pobytu dla dzieci chorych na AIDS. Świetlica jest jedynym
                      bezpłatnym miejscem zabaw dla dzieci i młodzieży w okolicy. Placówka cieszy się
                      ogromnym zainteresowaniem, ale może przyjąć tylko 40 chętnych. Na stole stoi
                      taca z chlebem posmarowanym miodem, kilkoro dzieci odrabia zadania domowe, dwie
                      dziewczynki bawią się lalkami, a z przyległego pokoju dochodzi dźwięk włączonej
                      pralki. Dla dzieci 150-metrowa świetlica jest oazą bezpieczeństwa i spokoju.

                      – Próbujemy opiekować się dziećmi, których los nikogo nie obchodzi – mówi Nicole
                      Borsiuk. W Chersoniu takich maluchów są tysiące. Ich wychowawcami jest alkohol,
                      narkotyki i AIDS. – Niedawno poprosił mnie o pomoc dziesięcioletni chłopiec.
                      Jego matka, narkomanka, chora na AIDS urodziła w toalecie niemowlę i trzeba było
                      odciąć mu pępowinę – opowiada Nicole Borsiuk. W międzyczasie matka zmarła, a
                      chłopiec wylądował na ulicy. – Śmierć jest naszym codziennym towarzyszem. Zwraca
                      się do nas o pomoc wielu chorych, którzy nie są w stanie opiekować się sobą i
                      dziećmi – opowiada Niemka. Czasami Nicole udaje się dogadać z władzami miasta.
                      Urzędnicy pozwalają sierotom pozostać w domu i w ten sposób nie muszą żyć na
                      ulicy. W ciągu dnia dzieci idą do świetlicy, na noc wracają do pustego
                      mieszkania. Nicole uważa, że najlepsza prewencja polega uchronieniu dzieci przed
                      wyrzuceniem na bruk albo popadnięciem w narkomanię.

                      Epidemia AIDS ściągnęła na Ukrainę prawie 300 organizacji pozarządowych, a do
                      kraju napłynęła milionowa pomoc z zagranicy. Oenzetowski Światowy Fundusz na
                      Rzecz Walki z AIDS, Gruźlicą i Malarią (Global Fund to Fight AIDS, TB and
                      Malaria) przekazał 200 milionów dolarów. Do tego dochodzą pieniądze od różnych
                      fundacji, organizacji kościelnych i rządów poszczególnych krajów. Tylko
                      niemieckie ministerstwo zdrowia dofinansowało program sumą sześciu milionów euro.

                      Efekty działań społeczności międzynarodowej są prawie niezauważalne, choć na
                      Ukrainę płynie strumień pieniędzy i dobrej woli. Ukrainka Anna Dowbach pracuje w
                      brytyjskiej organizacji Aids Alliance, zatrudniającej stu pracowników. Od 2000
                      roku stowarzyszenie zajmuje się rozdziałem środków z Funduszu na Rzecz Walki z
                      AIDS i wspiera finansowo 150 organizacji ukraińskich. Młoda menedżerka opisuje w
                      następujący sposób przyczyny lawinowego rozwoju epidemii AIDS na Ukrainie: –
                      Korupcja sięga aż do gabinetu prezydenta i premiera. Poszczególne urzędy
                      prowadzą między sobą wyniszczającą wojnę podjazdową zamiast walczyć z infekcją.
                      Dzieje się tak dlatego, że AIDS godzi przede wszystkim w osoby ubogie i
                      wyrzucone poza nawias społeczny – gejów, prostytutki, narkomanów i bezdomnych.
                      Po chwili namysłu Anna Dowbach dodaje: – A poza tym większość chorych na AIDS
                      umiera na gruźlicę albo wirusowe zakażenie wątroby. W ten sposób przynajmniej w
                      statystykach katastrofa staje się mniej widoczna.
                      • fanka_online Re: Ukrina, tragiczny kraj 28.02.10, 11:40
                        Artykuł czytałam kilka miesięcy temu, ale nie pamiętam źródła.
                        Lechowski, podaj link, proszę.
                        • Gość: kres Re: Ukrina, tragiczny kraj IP: 79.139.106.* 28.02.10, 13:53
                          nie wiem czy ten tekst powstał na bazie dokumentu TV czy było
                          odwrotnie.Widziałem ten dokument,chyba w TVinfo,wstrząsający.
                          do pana Lechowskiego- używając nazewnictwa wydaje sie za stosowne
                          uzywać nazwy Rzeczypospolita Obojga Narodów/czy nawet trojga
                          narodów/.Państwo o tej nazwie było faktem historycznym,mam nadzieję
                          że do zaakceptowania przez dzisiejszych Litwinów,Białorusinów czy
                          Ukraińców.Mieliśmy wspólną historię a to nie upoważnia nas aby
                          pisac o polskich terenach pod Kijowem.

                          do Mykoły - Tak-taka,itd Panie Mikołaju/to forma grzecznościowa,pana
                          imię jest zapewne inne,mam nadzieję że to nie jest dla pana przykre/
                          Z wieloma poglądami głoszonymi przez pana się zgadzam, w
                          szczególności tymi które nawołują do pojednania,szacunku,zrozumienia
                          racji każdej ze stron,braterstwa itp. Używa pan czesto prowokacji i
                          dopóki jest to prowokacja zmuszajaca do myslenia to jest to w
                          porządku, niestety często zdarza sie panu używac tej obrzydliwej
                          prowokacji,która powoduje nie tylko niestosowne odpowiedzi ale
                          również niszczy to co wymieniłem wyżej. Jeśli uzywa pan tej formy z
                          całą świadomością to niestety można pana również posądzić o próby
                          manipulacji.Proponuję rozważyć i dokonac wyboru. Myślę rownież że
                          takie postrzeganie Pana nie jest tylko moim udziałem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka