Dodaj do ulubionych

Katastrofa w Smoleńsku

IP: *.xdsl.centertel.pl 17.04.10, 01:27
astral-projection.blog.onet.pl/2,ID404487538,index.html
Obserwuj wątek
    • Gość: jobrave Re: Katastrofa w Smoleńsku IP: *.range86-148.btcentralplus.com 17.04.10, 04:44
      Też dziwiły mnie pewne rzeczy np. dlaczego nie widać ciał, dlaczego szczątki
      samolotu są tak rozproszone. Ponieważ jednak nie jestem specjalistą o wypadków
      lotniczych,więc nie zabieram głosu, w przeciwieństwie do wielu dyletantów,
      którzy nie próbowali nawet sprawdzić ile trwają dochodzenia wyjaśniające
      katastrofy lotnicze. Mam jednak jakieś resztki mózgu, które jeszcze pozwalają mi
      w miarę logicznie myśleć. Jako prawdopodobne przyczyny podano błąd pilotów.
      "Prawdopodobne", ponieważ było za wcześnie i jest za wcześnie, żeby dysponując
      tak małą liczbą danych, wyrokować co było powodem wypadku. Osobnik ekscytujący
      się możliwością spisku, przedstawia tam tam różne plotki, domysły mieszając je
      wypowiedziami jednego fachowca i kilku świadków. Poza Drozdowiczem, w
      zalinkowanym artykule nie ma innych ekspertów, a nie ma, bo większość mówi o
      błędzie (wymuszonym lub nie) pilotów. W internecie nie brakuje opinii ekspertów
      i pilotów na ten tam, jak również artykułów o tym jak to Lech Kaczyński rugał i
      wyzywał od tchórzy pilotów, którzy nie nie chcieli się podejmować ryzykownych
      lądowań. O tym się teraz nie mówi, bo kreowany na świętego L. Kaczyński nie mógł
      się zachowywać przecież jak idiota, bo przecież "o zmarłych tylko dobrze".
      Gdzieś czytałem, że "czarne skrzynki" zostały dość szybko odczytane i że już
      wiadomo, że Lech Kaczyński naciskał na pilotów by wylądować, żeby nie spóźnić
      sie na spektakl wyborczy w Katyniu, którego to spekataklu miał byc główna
      gwiazdą. Zapis nie jest jednak ujawniany, żeby z nieboszczyka nie robić durnia,
      i żeby zatruta rydzami hołota nie orzekła, że to zapis jest sfałszowany. Ale to
      wszystko nieważne, bo podstawowe pytanie, które już w starożytnym Rzymie
      zadawano sobie wszczynając dochodzenie brzmiało: Is fecit cni prodest, czyli kto
      odniósł korzyść ze zbrodni? Rosję z grona podejrzanych eliminujemy, bo nawet o.
      Rydzyk kwestionuje taką możliwość jako niedorzeczną. Pomijając wszelkie
      humorystyczne wersje, weźmy pod uwagę możliwość, że to Donald Tusk,chciał w ten
      sposób pozbyć się konkurenta i pisowskiego "kwiatu inteligencji". Rozważmy więc
      jakie korzyści miałby Tusk, z pozbycia się L. Kaczyńskiego i owego "kwiatu". Na
      początku musimy założyć, że w PO siedzą wyłącznie debile: po co usuwać kogoś,
      kto w zasadzie jest już trupem politycznym - L. Kaczyński już sam się pogodził z
      tym, że wyborów prezydenckich nie wygra, a o sondażach nie wspominam, jestem
      również przekonany, że PO szykowało parę spektakli, które zepchnęły by
      Kaczynskiego jeszcze bardziej w cień. PO dokonując zamachu i to jeszcze w tak
      symbolicznym miejscu, w symboliczną rocznicą musiałoby się liczyć z tym, że jego
      efektem może być jedynie wybuch powszechnego uwielbienia dla zwłok Lecha
      Kaczyńskiego i wyniesienie go na ołtarze. Polacy, to naród lubujący się w
      skrajnościach - równie szybko potrafią przejść od miłości do nienawiści, co od
      nienawiści do miłości i każdy głupi to wie, nie sądzę więc, żeby Tusk był takim
      durniem, lub ktokolwiek w jego ekipie. Dla Tuska i jego ekipy, to najgorsze, co
      mogło się zdarzyć - PO od razu poleciała w dół w sondażach i natychmiast
      oskarżona o wszystko co najgorsze. Komorowski, który pełni teraz funkcję p.o.
      prezydenta, niemal natychmiast zapowiedział, że nie będzie zmieniał żadnych
      decyzji prezydenta, ani jedno veto Kaczyńskiego nie zostanie wycofane, ale nikt
      tego nie słucha, bo naród już obrzuca go tonami błota, nie przerywając modłów i
      bójek szarpanin w kolejce do pałacu prezydenckiego. Platforma więc dostaje w
      dupę, ale to dopiero początek jej końca, bo tylko skończy się żałoba i na arenę
      wkroczy zaszlochany PiS i dopiero zacznie się jazda, znów będzie o układzie, o
      "szarej sieci" i zmowie całego świata, który uwziął się, żeby z Polski uczynić
      żydo-masońskie dominium, a w mediach będzie bardzo dużo Semki, dużo Lisickiego,
      Gargas, Ziemkiewicza i kleru, ale wczesniej pojawią się na mównicach J.
      KAczyński i Ziobro i już oni opowiedzą "prawdziwą prawdę", "jak było, jak jest
      naprawdę", jak wykańczano prawdziwych Polaków, jak byli komuniści i esbecy
      spiskowali z Platformą i o Rychu, Zdzichu, Srychu, Miro, Sryro, o tym jak
      kończono Kamińskiego i szlachetne CBA. I po to Tusk zabił Kaczyńskiego,
      Gosiewskiego i Szyszkę? Byle głupek wie, że to bez sensu. Czy w tej sytuacji
      trzeba jeszcze po raz kolejny pytać: KTO na tym skorzystał? Właściwie nie, ale
      co nam szkodzi. No więc skorzystał PiS, skorzystał Kościół, a z ani jednym, ani
      drugim nie działo się ostatnio za dobrze. I jednym i drugim potrzebne było
      jakieś spektakularne wydarzenie, Kościół zaczął tracić wpływy, zaczęło być
      głośno o różnych patologiach pedofiliach, pedalstwach, ludzie zaczęli się burzyć
      przeciwko różnym nadużyciom w zw. z "odzyskiwaniem" majątku, a i parafianie
      nawet w małych wioskach mocno zhardzieli, bo zdali sobie wreszcie sprawę z tego,
      że proboszcz niekoniecznie musi mieć zawsze rację itd. itp. Dzięki katastrofie
      kościoły znow są pełne, a o pedofilach cisza. No i PiS - właśnie znalazł się w
      centrum zainteresowania. Nie wypada teraz z nim walczyć, lecz jedynie współczuć
      i pokornie przytakiwać, a "spierzaj dziadu" stało się teraz niemal tym samym co
      Chrystusowe: "Pokój mój wam daję". Już nawet nie można powiedzieć, że Kaczyński
      był niskiego wzrostu, albo - uchowaj Boże - Kaczor, bo lincz pewny.
      Czy w tej sytuacji nie można bez zbytniego ryzyka stwierdzić, że był to spisek
      watykańsko - pisowski? A dlaczego nie? No przecież to oni najlepiej na tym
      wyszli? Kto zaprzeczy tej zdecydowanie najbardziej prawdopodobnej wersji?
      Ja osobiście nie wierzę, w żaden spisek, bo nie jestem pierd.olnięty, jak
      chociażby założyciel(ka) tego wątku, czy jego ideowi towarzysze. Uważam, że był
      to zwykły, nieszczęśliwy wypadek, w którym zginęli niewinni i przyzwoici ludzie,
      tacy sami, jakich tysiące ginie każdego dnia na całym świecie i wobec Boga oni
      wszyscy są równi, choć jednych chowa się w złotych trumnach, alabastrach, a
      innych spycha się nogą do zbiorowej mogiły. Miał być spektakl w Katyniu, miało
      być dosrane Ruskim i Tuskowi, Platoformie. Dosrano jednym i drugim, ale nie w
      sposób, który chytrze zaplanowano, a przez przypadek. Czy ktoś ma jeszcze coś do
      dodania (poza wyzwiskami, których spodziewam się od typków w rodzaju
      Klechowskiego)?
      • Gość: pysio Re: Katastrofa w Smoleńsku IP: 213.25.24.* 17.04.10, 06:50
        Jo nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych bo one są bardzo niebezpieczne dla
        spiskowców. W przypadku dowiedzenia że takie coś miało miejsce, spiskowcy tracą
        wszystko i nikt rozsądny nie będzie do tego stopnia ryzykował.W tym przypadku
        akurat masz rację domyslając się że to naciski kaczora mogły spowodować wypadek.
        Z tym wypadkiem to jak ze skokiem do basenu gdy nie wiadomo czy jest w nim woda.
        Nie można żyć cały czas z zadartą do góry głową, trzeba od czasu do czasu
        spojrzeć pod nogi.
        • Gość: Analityk Re: Katastrofa w Smoleńsku IP: *.toya.net.pl 17.04.10, 08:31
          Najgorzej jest na imprezie jak jest rozbity lech
          • Gość: abba jozef Re: Katastrofa w Smoleńsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.10, 15:45
            jest jedna rzecz która nie daje mi spokoju
            proszę wszystkich o wytłumaczenie tego fenomenu który poniżej kopiuję

            astral-projection.blog.onet.pl/2,ID404487538,index.html

            < Nieprawdopodobne też jest, aby doświadczony pilot wraz z drugim pilotem
            pomylili się co do wzrokowej oceny wysokości, nawet w przypadku awarii
            przyrządów, która jest również nieprawdopodobna. Należy tutaj zauważyć, że mgła
            jest na ogół z prześwitami i przy dziennym świetle nie stanowi istotnej
            przeszkody do wzrokowej oceny warunków lądowania. Okoliczności wskazują jednak
            na poważną awarię lub celowe zablokowanie układu sterowania>
            • Gość: jobrave Re: Katastrofa w Smoleńsku IP: *.range81-154.btcentralplus.com 17.04.10, 15:56
              Też to czytałem, cytowano go w GW, na Interii, Onecie, ale to jakiś mało znany
              facet, który nigdy nie latał na Tupolewach, nie jest tez żadnym eskspertem, ot
              doktor z Politechnik Szczecińskiej, o którym mało kto słyszał. Wolę posłuchać
              opinii prawdziwych ekspertów, którzy się dość obeszernie wypowiadają. Ale jeśli
              już miałby być zamach, to chyba dość logicznie wykazałem, kto byłby największym
              beneficjentem. Naprawdę wierzysz w to, że Ruscy z Tuskiem wysadzili Kaczyńskiego
              po to, by naród polski pochował go na Wawelu i uznał go za świętego, żeby PiS
              wygrał wybory, no i żeby skierować na siebie podejrzenie? Chyba, że Ruscy i Tusk
              chcieli skierować podejrzenie na Watykan i PiS. No, ale tak to chyba nie myślisz?
            • kocur_zalogowany Rozumiem, że mówiąc o fenomenie masz 17.04.10, 16:05
              na myśli to, że wszyscy w sieci przedrukowują bzdury wypowiedziane
              przez pseudoeksperta Drozdowicza i nikt się nie zastanawia nad tym, że
              to bełkot nietrzymający się kupy?
    • Gość: * Re: Katastrofa w Smoleńsku IP: *.pl 03.05.10, 23:14
      swkatowice.mojeforum.net/temat-vt9378.html?postdays=0&postorder=asc&start=0

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka