demon1903
17.07.10, 18:01
Chciałbym coś napisać o krzyżu przed Pałacem Prezydenckim, ale w sumie to słów
mi brak.
Agitacja polityczna prowadzona w kościołach po 10.04.2010 doprowadziła do
tego, że w tych kościołach przestałem bywać.
Kapłani i hierarchowie otwarcie popierający PiS i jego światłego wodza
doprowadzili do tego, że nawet teraz, po wyborach, nie wybieram się na mszę
(zresztą nigdy nie chodzę pierdół słuchać...).
Nie chcę słuchać o polityce w miejscu, w którym o takich tematach mówić się
nie powinno. No cóż. Kościół beze mnie sobie poradzi, a żyje mu się dobrze. Ja
bez niego zapewne również żyło by się Nam lepiej.
Chcę tylko powiedzieć jedno.
Dziękuję Wam, że nie zlekceważyliście wyborów i pomogliście powstrzymać
SZALEŃCA przed objęciem władzy w Polsce.
Ale nasza walka z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze się nie kończy.
Powiem więcej; ona się dopiero zaczyna.