Dodaj do ulubionych

Polacy wspólnikami morderców?

IP: *.dynamic.chello.pl 25.04.15, 21:43
James Comey - dyrektor FBI - oskarżył Polaków o współopowiedzialność za Holokaust.
Kto był wspólnikiem zbrodniczych nazistów? "Mordercy i ich wspólnicy z Niemiec, Polski, Węgier i wielu, wielu innych miejsc nie zrobili czegoś złego. Przekonali siebie do tego, że uczynili to, co było słuszne, to, co musieli zrobić. To robią ludzie i to powinno nas naprawdę przerażać" - stwierdził Comey, .....
newsroom.salon24.pl/642480,szef-fbi-o-holokauscie-polacy-wspolnikami-mordercow
wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2013/09/a50.jpg
Obserwuj wątek
    • Gość: Spokojny Legendy i baśnie zamiast historii. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.15, 09:19
      Tak to jest gdzie zamiast historii Polski i Polaków uczy się wymyślonych baśni i legend o Polsce i Polakach.
      Zderzenie z rzeczywistością jest bardziej niż szokujące.
      Ale czarnych kart naszej historii mamy znacznie więcej i o wiele za duzo.
      Jak na razie starannie zamiatamy pod dywan.Czasami tylko ktoś odkryje nasze śmiece.
      • matigrypl Re: Legendy i baśnie zamiast historii. 28.04.15, 11:16
        A do czego to niby Polacy się nie chcą przyznać? Mało tego bo wybielają i pomagają się wybielać tym narodom które popełniały zbrodnie. Jeśli masz jakieś rewelacje że Polacy się czegoś wypierają to je podaj.

        Wojna ma swoje prawa a w czasie jej trwania ujawniają się i potęgują różne zwyrodnienia i to samo dotyczy szlachetnych uczynków. Dlatego trzeba zawsze mieć na uwadze plusy i minusy. Na pewno nie ma takiego kraju który w plusach nas przebija!!! A tak naprawdę to za holocaust najbardziej odpowiedzialni są szwaby, ukraińcy i sami żydzi.

        na koniec; Nasz kraj był wielonarodowościowy i jestem pewny że do wielu polskich zboków można zaliczyć polskich obywateli a nie Polaków jako naród a to jest niuans niedostrzegalny przez propagandystów wszelkiej maści. Nie ma wojny bez nieprawości z obu stron. Wszystko zależy od skali i jej intensywności!

        I jeszcze jedno; ten ubek amerykański jest ofiarą z okresu zimnej wojny. Padł ofiarą ówczesnej propagandy która całym złem starała się obarczyć blok komunistyczny. Dzisiaj tego nikt nie prostuje i mamy efekty.
        • matigrypl Re: Legendy i baśnie zamiast historii. 28.04.15, 11:27
          11. Termin „polskie obozy koncentracyjne” wymyśliły niemieckie tajne służby





          Na początku 1956 r. Alfred Benzinger, były nazista, a zarazem szef tajnej zachodnioniemieckiej komórki kontrwywiadowczej „Agencja 114”, wpadł na pomysł jak zmniejszyć odium ciążące na Niemcach za wojnę i Holokaust Żydów.


          Benzinger (zwany "Grubasem") zaproponował, aby rozpocząć w mediach propagowanie terminu „polskie obozy koncentracyjne” w odniesieniu do niemieckich obozów zagłady na terytorium Polski.


          „Odrobina fałszu w historii, po latach może łatwo przyczynić się do wybielenia historycznej odpowiedzialności Niemiec za Zagładę” - przekonywał.

          Plan zyskał wysoką ocenę i akceptację Reinharda Gehlena, szefa zachodnioniemieckiego wywiadu (nazywanego wówczas Organizacją Gehlena).
          Rozpoczęta wówczas operacja zrzucania winy na Polaków odniosła sukces, o którym nie marzył twórca.
          Tylko w tym roku trzy wysokonakładowe niemieckie gazety użyły sformułowania „polski obóz koncentracyjny”.

          Na świecie było takich przypadków kilkadziesiąt.




          Esesmani do zadań specjalnych

          Agencja 114 była jedną z najbardziej tajnych komórek wywiadu. Głównie, dlatego, że zajmowała się rozpracowywaniem radzieckich agentów. Do tych celów Benzinger potrzebował sprawdzonych i pewnych ludzi.


          Dlatego zatrudniał praktycznie wyłącznie byłych członków Gestapo, SS i SD, w tym zbrodniarzy wojennych takich jak Konrad Fiebig, oskarżony o mord 11 tys. białoruskich Żydów, czy Walter Kurreck z szwadronu śmierci SS Einsatzgruppe D, odpowiedzialny za dziesiątki tysięcy mordów na wschodzie.

          Kiedy w latach 50. Brytyjska prasa napisała o "Gestapo boys" zatrudnianych przez niemiecki wywiad, szczegółowo o sprawie został poinformowany kanclerz Adenauer. 1 grudnia 1953 r. Gehlen przedstawił w tej sprawie raport komisji ds. bezpieczeństwa Bundestagu.

          Poinformował, że 40 jego pracowników ma za sobą przeszłość w Służbie Bezpieczeństwa Reichsführera SS.

          Dyskretnie przemilczał fakt, że stworzył cała armię swoich tajnych współpracowników rekrutujących się z byłych zbrodniarzy.
          W tym tak „wybitnych” jak szef Gestapo w Lyonie i SS-Hauptsturmführer Klaus Barbie, znany jako „Kat z Lyonu”, który został w 1947 r. zaocznie skazany we Francji na karę śmierci. Jako Klaus Altaman został zwerbowany przez wywiad Gehlena (nadano mu pseudonim „Adler”, nr rejestracyjny V- 43118).
          Dostarczał on ważnych informacji o sytuacji politycznej w Ameryce Południowej. Wszyscy z nich byli oceniani przez Gehlena, jako „zdecydowani antykomuniści” o „rdzennie niemieckim światopoglądzie”.



          Geniusze public relations
          Pod koniec lat 50. zespół tych wybitnych fachowców stanął przed trudnym zadaniem poprawy wizerunku Niemiec. Stawką było nie tylko dobre imię nowego państwa, ale także pieniądze. Na przykład przez pewien czas po wojnie w krajach dotkniętych wojną nikt nie chciał kupować niemieckich towarów.

          Gehlen i jego ludzie zastanawiali się jakie działania propagandowe podjąć, aby temu zaradzić.
          Opracowanie planu (dziś użylibyśmy sformułowania kampanii reklamowej) Gehlena polecił swoim najbardziej zaufanym ludziom, pracownikom Agencji 114.

          To oni pod kierownictwem Benzingera, „Grubasa” opracowali koncepcję, aby posłużyć się semantyczną manipulacją i wprowadzić do obiegu medialnego termin polskie obozy zagłady.

          Zarzuty o manipulację postanowiono odpierać tłumaczeniem, że taki właśnie termin jest skrótem odnoszącym się do hitlerowskich obozów zagłady w Polsce. W rzeczywistości jednak termin „polski obóz koncentracyjny” subtelnie zmieniał ofiary, w tym wypadku Polaków, w sprawców.

          Początkowo terminem tym zaczęły posługiwać się opiniotwórcze niemieckie media: głównie gazety i stacje telewizyjne (w tym celo szeroko wykorzystywano agenturę w tych środowiskach).

          Dość szybko termin ten został przeniesiony do USA. Władze komunistycznego PRL nie przywiązywały do tej sprawy żadnej wagi.

          Uznały, że jest to jedynie przejaw imperialistycznej propagandy. Unormowanie stosunków polsko-niemieckich w 1970 r. zepchnęło problem semantycznego kłamstwa ludzi Gehlena na dalszy plan. Tymczasem operacja odniosła niebywały sukces, a kłamstwo rzucone przez byłych esesmanów było coraz częściej powtarzane.



          Pożyteczne kłamstwo

          Sprawa polskich obozów koncentracyjnych wróciła z nową siłą, gdy w 1989 r. Polska odzyskała niepodległość. Miało to w znacznej mierze związek z problemem restytucji zrabowanego przez komunistów mienia, które w dużej części dotyczyło Żydów zamieszkałych kiedyś w Polsce (lub ich krewnych). Relacjonując problem amerykańskie media zaczęły „przy okazji” ponownie operować terminem stworzonym przez ludzi Gehlena.

          Od tej pory wszedł on na trwałe w obieg informacyjny. W ostatnich latach według polskiego MSZ termin polskich obozów koncentracyjnych został użyty kilkaset razy w zagranicznych mediach i stacjach telewizyjnych. Szczególnie często termin ten był stosowany w odniesieniu do nazistowskiego obozu Auschwitz – Birkenau.

          Jednostkowe interwencje polskich placówek dyplomatycznych nie odnoszą pożądanego skutku. Ich skuteczność można porównać do zwalczania komarów przy pomocy kapcia: można liczyć na pojedyncze sukcesy, ale wojny w ten sposób się nie wygra. Największym polskim sukcesem w tej sprawie był fakt, że w 2007 r. kwestią tą zajęła się ONZ i zmieniono nazwę obozu Auschwitz na "Auschwitz-Birkenau. Niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady (1940 – 45)".



          Propagandowego sukcesu pozazdrościli Niemcom najlepsi spece od dezinformacji na świecie – Rosjanie. 24 maja 2011 r. rosyjska telewizja publiczna ORT w głównym wydaniu wiadomości pokazała reportaż na temat „polskich obozów koncentracyjnych”, w których zgładzono rzekomo 30 tys. jeńców sowieckich z wojny polsko-bolszewickiej 1920 r. Cel akcji Rosjan jest jasny.

          Tak często powtarzać termin „polskie obozy koncentracyjne”, aż uzyska się międzynarodowy rezonans. Opinia międzynarodowa, a zwłaszcza operujące terminem polskich obozów koncentracyjnych media światowe, nie zauważą różnicy pomiędzy obozami jeńców sowieckich z lat 20. (których nikt nie mordował) i niemieckimi obozami koncentracyjnymi w Polsce w czasie II wojny światowej.

          Wszystkie staną się „polskimi obozami koncentracyjnymi”, albo „polskimi obozami śmierci”, a to skutecznie popsuje wizerunek Polski w świecie. Zwłaszcza, że dla młodych ludzi na całym świecie cała prawda o II wojnie światowej ogranicza się do kilku zdań z Twittera i Internetu, a te najczęściej mówią o polskich obozach koncentracyjnych.

        • Gość: ja Re: Legendy i baśnie zamiast historii. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.15, 11:46
          Poruszyłeś ciekawy problem, który zmusza do tego, by w ocenie postępowania i działań tych czy innych osób nareszcie brać pod uwagę nie narodowość, pochodzenie czy rasę ale cechy osobowe jednostki czy grupy ludzi. Każdy naród ma w swoim gronie i świnie i szlachetnych ludzi. Przypisywanie negatywnych cech narodowości to wielkie nadużycie. Oczywiście każdy naród z uwagi na swoją kulturę, miejsce, ma swoje wyróżniające się cechy, które go odróżniają od innych, ale taka cecha jak niegodziwość jest obecna w każdym narodzie. Czy ktoś morduje innych maczetą jak w np. przypadku Hutu i Tutsi, czy stosuje inne metody uśmiercania nie ma znaczenia. Zło będzie zawsze złem, i twierdzenie, że nie dotyczy to mojego narodu jest kłamstwem. Inną ważną kwestią jest to, jak ci porządni obywatele tego narodu traktują to zło, czy je marginalizują czy potępiają. Mam wrażenie, że Polacy akurat (czym nie różnią się od innych narodów) nie potrafią przyznać się, ich rodacy byli mordercami. Niedawno w sieci podano przykład, jak to polski rząd (nie wiem, czy nie prezydent) ujął się za mordercą i wystosował do USA pismo w tej sprawie, bo ten przestępca miał ... polskie pochodzenie.

          Ciekawy tekst znalazłem w sieci:

          Niepodważalnym faktem historycznym jest np. 67 pogromów przeprowadzonych latem 1941 r. na ziemiach wschodnich, odbitych Armii Czerwonej przez Niemcy. Pogromy w Białymstoku, Jedwabnem, Radziłowie, Wąsoszu, Goniądzu, Kolnie, Knyszynie, Stawiskach, Szczuczynie, czy Suchowoli były oczywiście organizowane bądź prowokowane przez Niemców, ale polska ludność uczestniczyła w nich skwapliwie, co – niczym w Rumunii – było przez krajowych historyków taktownie pomijane milczeniem, przez całe dziesięciolecia, w zasadzie do publikacji Grossa. Polskie państwo podziemne, zdominowane przez przedwojenną narodową prawicę, kontynuowało antysemickie tradycje II RP, znajdując dla nich usprawiedliwienie w antykomunistycznej retoryce, utożsamiającej Żydów z radziecką agenturą. W podziemnych dyskusjach na temat kształtu Polski po wojnie konsekwentnie powracała koncepcja zmuszenia ewentualnych niedobitków ludności żydowskiej do emigracji – a rzeczywiste zainteresowanie losem ofiar holokaustu państwo podziemne wykazało dopiero w grudniu 1942 r., obejmując patronat nad Żegotą. Mimo napływających wiadomości o zagładzie, nie zmienił się agresywnie antysemicki charakter konspiracyjnej działalności i publicystyki skrajnej prawicy. Izraelscy historycy udokumentowali np. 119 przypadków zamordowania ukrywających się Żydów przez NZS, a raporty z archiwum Konfederacji Narodu, czyli okupacyjnej organizacji Falangi, wskazują, że wśród zabitych przez jej oddziały Żydzi stanowili 40 procent. Zabijanie Żydów zdarzało się także uświęconym polityką historyczną powstańcom warszawskim. 11 września 44 roku przy ul. Prostej 4 powstańcy z batalionu AK im. gen. Sowińskiego wymordowali czternastoosobową grupę Żydów, którzy akurat chwilę wcześniej postanowili przestać się ukrywać. „Byłem w AL-u dlatego, że AK chciało mnie zastrzelić” – wspominał Marek Edelman, dodając, iż od rozwałki ocalił go osobiście Aleksander Kamiński. Rozkaz likwidacji „band komunistyczno-żydowskich” wydał swoim podkomendnym szef okręgu białostockiego AK, płk Władysław Liniarski „Mścisław”. Który zresztą, jedną z pierwszych decyzji prezydenta Komorowskiego, został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. W okupowanej Polsce funkcjonowała kilkudziesięciotysięczna polska policja pomocnicza. Brała ona udział w likwidacji małych gett, pilnowanu od zewnątrz dużych i wyłapywaniu ukrywających się Żydów, by dostarczyć ich Niemcom. Krótko mówiąc, nasze kolektywne narodowe sumienie na odcinku Żydów w II WŚ jest dość zaszargane, więc może pora przestać odgrywać dziewicę. (link Tekst linka
          • Gość: kazik Re: Legendy i baśnie zamiast historii. IP: *.bois.qwest.net 28.04.15, 17:54
            ani Niemcy,ani Polacy,Ukraincy czy inni,a juz napewno nie Zydzi sa odpowiedzialni za tzw.
            eksterminacje ludnosci Zydowskiej.ten narod,jak sie na jego historie spojrzy i to od ich samego
            poczatku,caly czas ogromnie cierpi i bedzie jeszcze dlugo cierpial.wina mozna i trzeba obwinic tylko jedna osobe,jest nim Szatan Diabel,ktory bardzo dobrze wie dlaczego.zwrocic nalezy uwage
            na to,ze ten narod tak naprawde,to powinien juz dawno nie istniec.gdzie sa jego okoliczne narody
            z przed tysiecy lat? znikly .a ten narod trwa i trwac bedzie do konca,bo......MUSI !!!!!!!
            ten narod powrocil do swego,zgodnie z obietnica,poniewaz tam wszystko sie rozegra,nim
            nastanie IM obiecane Krolestwo na ziemi.wiec oni[ten narod] MUSI istniec,nie moze byc
            ani zniszczony ani wybity.Szatan wie,ze jezeli by mu sie udalo do tego doprowadzic,to Pan Jezus nie ma po co na ziemie spowrotem przybywac.dlatego buduje takie nienawisci do tego
            narodu,podchwytywane przez rozne inne narody,partie,zwyklych ludzi a takze przez
            falszywe nauki religiantow,ktorzy w swej nienawisci wymienili teologie biblijnam,a takze nie
            chca uznac istnienia dwoch ewangelii zawartych w Biblii,tej dotyczacej Krolestwa[powiazanej z
            narodem Zydowskim] i tej dotyczacej Bozej Laski do wszystkich narodow.to co dzialo sie wobec tego narodu w czasie II wojny,bylo wiadome po obu stronach kanalu,oddzielajacego
            Europe i Ameryke.Vatykan tez dobrze o wszystkim wiedzial.i co robiono ? nic.malo tego,
            chroniono przesladowcow,bo to bylo na reke temu,ktory ten narod chce zniszczyc i wybic.
            • Gość: ja Re: Legendy i baśnie zamiast historii. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.15, 20:38
              Wybacz, ale Twoje teorie, rzekomo wynikające z Pisma świętego mają się nijak do jego treści, co na tym forum udowodniono, więc jak chcesz nadal głosić swoje bajki zmień forum. I jeszcze jedno, proszę, nie obrażaj tych, którzy nie wierzą Twoim niczym nieuzasadnionym poglądom (czyt. bredniom).
          • matigrypl Re: Legendy i baśnie zamiast historii. 28.04.15, 18:49
            Masz rację, ja, że każde morderstwo zasługuje na potępienie ale jeżeli dobrze się wczytałeś to nie o to mi chodziło. Moim motywem jest sprawa obarczania Polaków winą w celu wybielenia samych siebie poprzez propagandę. To że Polacy byli najgorsi jest bez wątpienia zabiegiem wrogiej nam propagandy. Nasz kraj zawsze był tolerancyjny na tle innych w stosunku do napływających do nas narodowości. Trwająca kilkaset lat akcja skierowana przeciw innym nacjom a zwłaszcza żydom zaczęła zbierać owoce a jej apogeum w Polsce przypada na lata międzywojenne. Można z całą pewnością twierdzić że cała Europa w mniejszym lub większym stopniu była anty żydowska! Lecz mimo to biorąc pod uwagę stosunek liczbowy żydostwa i kary stosowane przez nazistów niemieckich to Polacy mają najmniej obciążone sumienia

            Tu mam taką ciekawostkę; Wielkie usa nie chciało u siebie żyda. Gdy przybył statek z emigrantami to poddano go "kwarantannie" i pięć tysięcy żydów w sposób okrutny "zmarło" z braku wody i pożywienia~!
            • matigrypl Re: Legendy i baśnie zamiast historii. 28.04.15, 19:04
              "Żydzi jako ofiary Holokaustu sami są sobie winni". Sprawa umorzona
              Warszawska prokuratura rejonowa umorzyła dochodzenie dotyczące wypowiedzi prof. Krzysztofa Jasiewicza, który powiedział, że "Żydzi jako ofiary Holokaustu sami są sobie winni". - Sprawę umorzono wobec braku znamion czynu zabronionego - oświadczył prokurator Dariusz Ślepokura, rzecznik prasowy warszawskiej prokuratury okręgowej.

              Dochodzenie w sprawie słów prof. Jasiewicza było prowadzone od maja przez mokotowską prokuraturę rejonową. Dotyczyło nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych i etnicznych.

              "Na Holokaust pracowały całe pokolenia Żydów". Profesor stracił posadę w PAN
              Profesor...
              czytaj dalej »
              Jak tłumaczył Ślepokura, w ocenie prokuratury wypowiedzi Jasiewicza "mieściły się w granicach wolności słowa" i "stanowiły wyraz poglądów naukowych profesora, które miały być zaprezentowane w opozycji do innych poglądów".

              - Podejmując taką decyzję, prokurator wziął pod uwagę, że Jasiewicz jest historykiem i politologiem (...) mającym w dorobku naukowym wiele publikacji naukowych dotyczących okresu II wojny światowej, posiada więc odpowiednią wiedzę i autorytet naukowy, by móc publicznie wypowiadać się na tematy będące przedmiotem wywiadu - powiedział prokurator.

              Dodał również, że uwagi Jasiewicz w wywiadzie dotyczyły "tylko poszczególnych osób narodowości żydowskiej", a nie "całego narodu żydowskiego".
              Działał nieumyślnie

              Prokurator prowadzący sprawę "dał wiarę zeznaniom Jasiewicza, który zapewnił, że nie miał zamiaru wzbudzania żadnych waśni między Polakami a Żydami". Tymczasem - jak wyjaśnił Ślepokura - przestępstwo propagowania nienawiści na tle różnic narodowościowych można popełnić wyłącznie umyślnie, działając w takim zamiarze.

              Wywiad z profesorem Jasiewiczem opublikował na początku kwietnia magazyn "Focus Historia Ekstra". W rozmowie pt. "Żydzi byli sami sobie winni?" Jasiewicz powiedział m.in., że Żydzi jako ofiary holokaustu sami są sobie winni.

              Jest śledztwo po antysemickich wypowiedziach profesora
              Po wypowiedzi...
              czytaj dalej »
              - Na holokaust pracowały przez wieki całe pokolenia Żydów, a nie Kościół katolicki - mówił badacz. Podkreślił też, że "Żydów zaślepia ich nienawiść i chęć odwetu" oraz że "szkoda czasu na dialog z Żydami, bo do niczego nie prowadzi".

              Odnosząc się do kwestii publikacji wywiadu Ślepokura zaznaczył, że nie było podstaw do przyjęcia, iż zamiarem pisma i jego redaktora naczelnego było znieważenie Żydów. - Opatrzenie tytułu wywiadu znakiem zapytania sugerowało czytelnikowi, że wyrażone w nim poglądy są kontrowersyjne, ale wymagające zaprezentowania - dodał.

              Zawiadomienie w tej sprawie złożyły w kwietniu stowarzyszenia "Towarzystwo Dziennikarskie" oraz "Otwarta Rzeczpospolita". Decyzja o umorzeniu zapadła jeszcze w końcu czerwca.
              Stracił posadę w PAN

              W kwietniu Rada Naukowa Instytutu Studiów Politycznych PAN uznała, że wypowiedzi Jasiewicza obrażają pamięć ofiar Zagłady, umniejszają winę oprawców i przenoszą ją na zamordowanych. Z początkiem czerwca Jasiewicz został zwolniony z funkcji kierownika Zakładu Analiz Problemów Wschodnich w ISP PAN.

              Wypowiedzi Jasiewicza wzbudziły wiele protestów - zaprotestowały Centrum Szymona Wiesenthala, a także warszawska społeczność żydowska i ambasada Izraela w Polsce.
              Naczelny broni wywiadu

              Redaktor naczelny "Focus Historia" Michał Wójcik przyznawał natomiast, że poglądy Jasiewicza są "skrajne i bulwersujące". "Postanowiliśmy jednak opublikować ten wywiad, ponieważ - naszym zdaniem - jakkolwiek paradoksalnie by to nie zabrzmiało - pokazał coś bardzo ważnego" - pisał Wójcik.

              Przepraszając "wszystkich urażonych publikacją wywiadu", zaznaczał też, że nie należy utożsamiać stanowiska Jasiewicza z poglądami redakcji. "Pokazaliśmy, że antysemityzm także wśród ludzi nauki nie należy do przeszłości. I że nie można o tym nie pisać" - dodawał Wójcik.
              Autor: aj//gak / Źródło: PAP
              • Gość: gonzales Re: Legendy i baśnie zamiast historii. IP: *.przemysl.hypnet.pl 28.04.15, 20:33
                Problem leży w tym że jesteśmy słabi,mamy rozpierdzielone państwo,bez przemysłu,armii,państwo które wyrzuca swoich obywateli by byli niewolnikami innych nacji.Takiego państwa i Narodu nikt nie będzie nigdy szanował.Każdy może oczerniać, kłamać bo czuje się bezkarny. Po prostu leżącemu należy przykopać.
                Nie dziwię się że Niemcy prowadza taka politykę , że esesmani wymyślili pojęcie "polskie obozy". Niemcy w 99,9 % popierali Hitlera, jego prawodawstwo istnieje do dzisiaj, i nie zamierzają go zmieniać. Tylko politykę prowadzą już nie Hitlera a Bismarcka. Cała Europa ma długi w Niemczech i nigdy ich nie spłaci ,już oni się o to postarają.
                Co do tych idiotów zza oceanu to szkoda pisać.
                Można zadać tylko pytanie czy polski profesor nie miał racji co do żydów w świetle tych faktów , rozmów Karskiego z prezydentem USA oraz przedstawicielami diaspory żydowskiej?
                • Gość: gonzales Re: Legendy i baśnie zamiast historii. IP: *.przemysl.hypnet.pl 28.04.15, 20:38


                  Na portalu wp.pl jest artykuł "Misja Jana Karskiego w USA. Dlaczego Zachód zignorował zagładę Żydów" Nie daje się zalinkować na forum,ponoć spam.
                  • Gość: kazik Re: Legendy i baśnie zamiast historii. IP: *.bois.qwest.net 28.04.15, 22:07
                    tacy "ja goscie"moga sobie drwic ze mnie do woli.uwqazaja,ze racja po ich stronie,ale sie na tym przekreca i w koncu zrozumia,tylko byle nie za pozno.gonzales,co do zachodu postawy wobec Zydow,to o nic innego chodzilo,tylko o powstanie panstwa Izrael.bo wiedz,ze ci co niby
                    doprowadza do tego,by swiat byl jakby krolestwem bozym,daza do zwiedzenia calej ludzkosci i
                    beda udawadniali jej,ze to oni sa tymi,ktorzy doprowadza do tego ziemskiego,obiecanego
                    Zydom Krolestwa.ale nim to prawdziwe Krolestwo nastanie,ci co teraz nad tym pracuja,sie
                    doczekaja,ale....Antychrysta.czleka przebieglego,stanowczego,sprytnego o super ogladzie i
                    osobistej prezencji.oczywiscie beda w euforii,razem z calym swiatem,kiedy to ludnosc swiata
                    bedzie czerpala korzysci materialne[teraz celowo ludziom uniemozliwiane]oraz obiecany
                    pokoj i bezpieczenstwo[chodz to tylko bedzie na mala chwile,sami sie w koncu przekonaja].
                    pamietaj,zyjemy w zaklamaniu i upadku moralnym pod kazdym wzgledem.jest to czas
                    charakterystyczny czasom koncowym[ale nie konca swiata jeszcze jaki na dzis znamy].to wszystko interesujace i ciekawe,tylko by bylo popatrzane we wlasciwy sposob[2Tym.2:15].
                    • Gość: ja Re: Legendy i baśnie zamiast historii. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.15, 23:40
                      Zastanów się co piszesz. Jak ktoś ma uwierzyć w Twoje teorie , gdy jedynym autorytetem, który ma je uwiarygodnić, jesteś TY sam. Każesz wszystkim wierzyć w coś, czego ani nie potrafisz udowodnić ani nawet uzasadnić i jeszcze oczekujesz, że ktoś ma Cię traktować poważnie. Porozmawiaj z kimś o swoim problemie i odezwij się jak złapiesz kontakt z rzeczywistością, czego z całego serca Ci życzę.
                      • Gość: kazik Re: Legendy i baśnie zamiast historii. IP: *.bois.qwest.net 29.04.15, 00:14
                        dziekuje szczerze za twe zyczenia,ale wiedz to,ze tylko twe udawadnianie to nic innego jak
                        upartosc palestynskiego osla nie mogacego rozroznic tego,co po prawej i po lewej.a kazdy
                        czytajacy Ksiege to zrozumie,ale pierwej musi sie pozbyc przez setki lat nabitej do glowy
                        wymiennej teologii oraz z tego powodu mieszania obu ewangelii jakby w mikserze i potem z tego
                        co wyszlo,karmienia sie.w tym caly problem i nalezy sie go pozbyc samemu.szczeroscia,rozsadkiem,sensem i logika.i do uslyszenia.
                        • matigrypl Re: Legendy i baśnie zamiast historii. 29.04.15, 06:14
                          Israel powstał po to by nadmiar żydostwa wyniósł się z opanowanych przez nich krajów. Nie do końca się to udało ale w pewnym stopniu kwestie żydowskie odsunęły się w czasie!
                        • Gość: poskramiacz fauny Re: Legendy i baśnie zamiast historii. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.15, 03:42
                          Niedobrze, że nie dajesz sobie rady z palestyńskimi osłami. Nie chcą słuchać bestie, bo o zrozumieniu nie ma nawet mowy. Osioł to osioł, głupi jest niestety. Ty to wiesz, ja też. Czy mogę jednak wiedzieć czego używasz w przypadku tych zwierząt? Bo ja zawsze stosuję świeża trawę (nie mylić w marihuaną) i działa. A może ty zamiast trawy im dajesz jakąś lebiodę? W takim wypadku nie będziesz mieć efektów. Spróbuj wyhodować w pojemniku od McDonalda swoją trawkę. Podlewaj codziennie i masz jak znalazł za 2 tygodnie.
                          Jak już poskromisz jakiegoś osła, daj znać, wymienimy spostrzeżenia w tym względzie. Gdy będziesz tylko chciał, to ujawnię ci, jak osła nauczyć czytać twoje komentarze na forum. Oczywiście nie za darmo :) Przelejesz parę dolców z emerytury to się dogadamy, nie zedrę przecież z ciebie skóry.
    • Gość: Spokojny Poniżali się do roli szakali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.15, 10:26
      Nurtuje mnie parę banalnych wręcz naiwnych pytań. Co się stało z majątkiem trzech milionów polskich obywateli? Zniknął? Jaką część Niemcy byli w stanie wywieźć do Rzeszy? Co oprócz dzieł sztuki, kosztowności i złota opłacało im się zabrać? Co stało się z resztą? Trzy miliony ludzi to całkiem sporo, a byli to w dużej części rzemieślnicy kupcy i mieszczanie – ludność miejska akumulująca kapitał od pokoleń. Wszystko zniknęło? Razem z karczmami, mieszkaniami, kamienicami, fabryczkami? Niemcy wywieźli?

      Spójrzmy co dzieje się w Niemców.Niemcy do tej pory rozliczają się z tej zbrodni. Robią to konsekwentnie i gorliwie. Może dlatego dzisiaj Berlin jest najpopularniejszym kierunkiem młodej, żydowskiej emigracji z Izraela. Czy nie świta nam, Polakom w głowie trudne pytanie – dlaczego dzisiaj Żydzi lepiej się czują w kraju potomków zbrodniarzy niż w kraju potomków „niemych świadków”? Dlaczego antysemityzm niemiecki nie jest tematem światowej prasy podczas, gdy my musimy się z niego stale się tłumaczyć? Co takiego się stało w naszej historii, że mamy taki oto paradoks? Czy świat oszalał? Może czas spróbować ten fenomen zrozumieć?
      Ciągle mówią o nas jako wspólodpowiedzialnych za Holokaust.Nasi ambasadorzy praktycznie na zachodzie nic nie robia tylko biegają po redakcjach gazet,studiach telewizyjnych czy też nawet muzeach gdzie chcą sprostowania'błędnie" podanej informacji o naszej roli w holokauście.
      Wielu sprawiedliwych wśród narodów świata to Polacy, lecz setki tysięcy z nas to szabrownicy. Majątek trzech milionów ludzi nie zniknął – został rozszabrowany. Prawie w całości. Do Niemiec trafiła niewielka i najcenniejsza jego część. Reszta została przywłaszczona przez Polaków. Jak masowe musiało być to zjawisko skoro jako jedyni w Europie boimy się rozliczenia z mienia pożydowskiego.Może okazać się że jak oddamy nawet w części mienie pożydowskie to nic wartościowego w Polsce nie zostanie.
      Dlaczego o tym się nie mówi.
      • matigrypl Re: Poniżali się do roli szakali 29.04.15, 11:23
        Dlaczego nie bierzesz też pod uwagę zniszczeń wojennych? Warszawa prawie w stu procentach unicestwiona a innym miastom też się nieźle dostało. Po drugie; w każdym mieście judenraty zmuszały żydów do płacenia jakichś kontrybucji, okupów i innych opłat które narzuciło im szwabstwo pod groźbą utraty życia. Gdy ci biedacy już nic nie mieli i nie było można z nich grosza wydusić wtedy przystępowano do likwidacji gett. Nie jestem pewny czy pod hitlerowskim wzrokiem dało się tak powszechnie szabrować? Smalcownicy i szabrownicy musieli mieć jakąś pewność że nic im się nie stanie. Wywodzili się zatem z folksdojczów i zdrajców i na pewno podpisali folklistę. Po za tym cały ten plan Marschala można o doopę rozbić bo za tą kwotę nikomu by się nie udało odbudować tak kwitnącego państwa. Bardzo wielu polityków jest i było zdania że klęska militarna tak ale zwycięstwo ekonomiczno - gospodarcze na pewno szwabom się udało. Co do Berlina to będzie on zawsze atrakcyjniejszy od np.; Warszawy czy Kijowa. Tu nawet nie da się polemizować! A szwaby muszą siedzieć cicho a nawet udawać antysemitów bo na razie jest taki trend. Niemcy wyraźnie na tym korzystają i nie widzę powodu by mieli sobie szkodzić.

        Nie widzę też najmniejszego dowodu w twierdzeniu że to Polacy zagarnęli całą resztę! Byli ruscy, ukraińcy i kilka innych nacji współpracujących równie ściśle ze szwabami.
        • matigrypl Re: Poniżali się do roli szakali 29.04.15, 12:08
          Dziwiło mnie zawsze, skąd w narodzie niemieckim wzięło się tylu ludzi, którzy aktywnie uczestniczyli w tych bestialskich mordach, względnie zgadzali się z nimi lub udawali, że o nich nie wiedzą. Tę ostatnią postawę spotykałem najczęściej wśród Niemców, z którymi rozmawiałem. Potępienie lub chęć udzielenia pomocy Żydom spotkałem zaledwie kilka razy. Zresztą w stosunku do Polaków we Lwowie i w Warszawie także tylko bardzo niewielu Niemców zdecydowanie sprzeciwiało się hitlerowskim prześladowaniom.

          Źródło: niepoprawni.pl/blog/aleszumm/zaglada-polakow-i-zydow-we-lwowie

          ©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.

          niepoprawni.pl/blog/aleszumm/zaglada-polakow-i-zydow-we-lwowie
          Ciekawe co takiego mogli zszabrować Polacy z takiego miasta jak polski Lwów? Rabowanie przez szwabów było tak intensywne że odbywało się często kosztem dostaw dla wojska. Praktyczni niemcy w przeciwieństwie do dziczy banderowskiej nie niszczyli tego co było dla nich nieprzydatne i nie ścigali za "kradzież". Wielu ludzi z tego korzystało i nie tylko Polacy. Zaliczanie ich do szmalcowników to zwykłe nadużycie propagandowe!
          • Gość: gonzales Re: żydom nigdy nie będzie dość IP: *.przemysl.hypnet.pl 29.04.15, 13:57
            Ile razy Polska ma spłacać żydów za pozostawione mienie?
            www.tygodnikprzeglad.pl/polska-juz-zaplacila/
            Jest dobrze,naród wybrany wprowadza nowe geny www.tvn24.pl/izraelscy-geje-ewakuowani-z-nepalu-z-niemowletami-surogatki-zostaly,537757,s.html
            • matigrypl Re: żydom nigdy nie będzie dość 29.04.15, 17:02
              I to jest podstawowy problem z żydami! Na wszystkim chcą coś ugrać materialnie. Nie wiem czy jak historia się powtórzy to ktoś będzie ryzykował dla nich własną doopą? W historii z żydami jest tak: że jak się wyczerpią wszystkie argumenty tłumaczące złą sytuację gospodarczą to ostatecznym argumentem są zawsze żydzi. Pazerni, okrutni i nie przebierający w środkach. Myślę że jesteśmy już blisko powtórki z historii.
              • Gość: kazik Re: żydom nigdy nie będzie dość IP: *.bois.qwest.net 29.04.15, 18:06
                wiem,ze nie moga sie z tym ludzie pogodzic.ale prawda jest taka,ze oni{ZYDZI} musza przezyc i
                dotrwac do samego konca,by Bog mogl wypelnic im dane obietnice.prawda jest,ze Zydzi w rozny
                sposob wychodza na swoje,ale pamietajmy,ze teraz nie zwracaja wogole uwagi na Boga bo zyja
                w niewierze[od momentu,kiedy po raz trzeci odrzucili te okazje uwierzenia].po mimo tego,ze zyje
                im sie dostatnio,to od czasu do czasu przychodza na nich nieszczescia[a to najwieksze jeszcze
                przed nimi,2/3 calej ludnosci zydowskiej poniesie smierc,a tylko 1/3 z nich przezyje].dlatego
                patrzac z perspektywy tego co ich jeszcze czeka[nikt by nie chcial sie znalesc w ich skorze],a nie tego co jest na dzis,nalezy zrozumiec ich jestestwo.ich wrogiem #1 jest nie kto inny,a tylko
                Szatan Diabel,Waz Starodawny.i wykorzystuje kazda okazje by im dokopac,bo wie,ze jak
                doprowadzi do ich calkowitego unicestwienia,to bedzie zwyciesca i na wieki posiadzie wlasnosc
                nad ziemia.a wymiana teologii,dokonana juz dawno przez tzw.ojcow kosciola,wcale nie pomaga,poniewaz ma sie z tego powodu za nic,za narod odrzucony przez Boga,co jest
                wierutnym klamstwem i obraza Boga.pamietac nalezy,ze sprawiedliwy z wiary zyc bedzie,ale
                wpierw ja musi poznac.a jak? ap.Pawel odpowiada,PRZEZ CZYTANIE i SLUCHANIE.i to Biblii w
                Jej wlasciwy sposob,rozroznajac co dotyczy w Niej Zydow a co dotyczy CALEJ ludzksci od
                momentu powolania Saula,jako apostola do narodow,znanego od tego momentu,jako PAWEL.
    • Gość: aa Re: Polacy wspólnikami morderców? IP: *.ohtele.com 29.04.15, 20:47
      Żyd z Toronto do Polaków, cytat z Dużego Formatu:

      Nie musieliście nas ratować, wystarczy żebyście nas nie zabijali....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka